Europejskie drużyny z marszu pojadą na mundial w Katarze

Francuski dziennik „L’Equipe” donosi, że piłkarze z klubów europejskich powołani na mundial w Katarze zostaną zwolnieni na zgrupowania swoich reprezentacji narodowych dopiero 14 listopada 2022 roku.

Taka decyzja oznacza, że selekcjonerzy europejskich reprezentacji będą mieli kadrowiczów do dyspozycji zaledwie na tydzień przed rozpoczęciem mistrzostw świata. To skomplikuje im przygotowania do mundialu i de facto sprawi, że piłkarze rozpoczną zmagania o mistrzostwo świata „z marszu”.
Termin przyszłorocznego mundialu jest nietypowy, bo z powodu bardzo wysokich temperatur, jakie panują nad Zatoką Perską w czerwcu i lipcu, imprezę przesunięto na przełom listopada i grudnia. Mistrzostwa świata w Katarze mają się rozpocząć 21 listopada 2022 roku, a skończyć 18 grudnia.
Jeszcze w dziejach mistrzostw świata nie organizowano ich tak późno, nawet gdy odbywały się w Urugwaju w 1930 roku, Argentynie w 1978 roku czy Republice Południowej Afryki w 2010 roku, nie przesuwano turnieju na późną jesień. Mundial w Katarze odbędzie się więc nie jak zwykle po zakończeniu klubowego sezonu piłkarskiego, lecz w środku rozgrywek w ligach krajowych i rozgrywek pucharowych.
„L’Equipe” publikuje list, jaki UEFA wysłała do wszystkich zrzeszonych w niej krajowych federacji. Informuje w nim, od kiedy zacznie prowadzić rozliczenie za udział zawodników w mistrzostwach świata. Termin zwolnienia piłkarz z obowiązków klubowych Europejska Unia Piłkarska wyznaczyła na 14 listopada 2022 roku i od tego dnia naliczane będą finansowe rekompensaty wypłacane klubom za udział ich piłkarzy w światowym czempionacie. Tak więc 13 europejskich drużyn zakwalifikowanych do udziału w katarskim mundialu będzie miało ledwie tydzień na przygotowania, w tym rozegranie sparingów. Rewelacji francuskiej gazety UEFA oficjalnie nie potwierdziła, niewykluczone zatem, że projekt taki jest dopiero w fazie konsultacji. Ale gdyby został zrealizowany, byłoby to kuriozalne rozwiązanie, bo przecież nie tylko europejskie zespoły musiałyby do zmagań w mistrzostwach świata przystąpić „w ciemno”.

Duńscy piłkarze kontra Katar w sporze o prawa człowieka

Piłkarze reprezentacji Danii wsparli swoją federację w krytyce organizatorów MŚ 2022 i ogłosili, że jeśli awansują na mundial w Katarze, będą tam manifestować swój sprzeciw przeciwko łamaniu praw człowieka w tym kraju.

Duński Związek Piłki Nożnej od dłuższego czasu otwarcie wyraża swój sprzeciw przyznaniu Katarowi roli gospodarza mistrzostw świata w 2022 roku. Do tej pory neutralność zachowywali piłkarze reprezentacji Danii. Teraz postanowili wesprzeć swój związek. „To nie my zawodnicy wybraliśmy miejsce, w którym rozegrane zostaną mistrzostwa świata. Jesteśmy krytycznie nastawieni do Kataru ze względu na wciąż łamane tam prawa człowieka” – powiedział kapitan duńskiej reprezentacji Simon Kjaer.
Duńczycy nie poprzestali na medialnym proteście i wykorzystują też inne możliwości wyrażania swojego niezadowolenia. Współpracują z organizacją „Amnesty International”, wysłali też do władz FIFA kilka listów otwartych. „Demonstrowaliśmy i będziemy pokazywać nasz stosunek do gospodarza mistrzostw, ale teraz musimy skupić się na grze w kadrze narodowej, żeby zakwalifikować się na ten turniej, a jak już tam będziemy, później będziemy toczyć bitwy poza boiskiem” – zakomunikował Kjaer.
W ostatnim czasie do głosów potępiających nieludzkie praktyki stosowane w Katarze dołączyły inne związki piłkarskie: niemiecki i norweski. Kolejny mundial może stać pod znakiem manifestacji i protestów piłkarzy. To efekt powt5arzających się od lat w światowych mediach informacji o nieludzkich warunkach pracy jakie panują w Katarze na budowach aren mundialu 2022. Według brytyjskiego dziennika „The Guardian” dotychczas przy budowach stadionów i infrastruktury zginęło już ponad 6500 osób. Tak duża liczba śmierci wynika z braku zabezpieczeń oraz pracy w ogromnych temperaturach bez jedzenia i wody. Zdecydowana większość tych ofiar to pracownicy najemni z krajów azjatyckich. Władze FIFA mają z tym problem, bo coraz więcej zrzeszonych w światowej federacji krajowych związków manifestuje swój sprzeciw przeciwko tej sytuacji.

MŚ 2018: Rosja żegna, Katar już czeka

Piłkarski mundial w Rosji zakończył się sukcesem organizacyjnym i frekwencyjnym, co z satysfakcją podkreślił podczas pożegnalnej uroczystości w Teatrze Bolszoj prezydent Władimir Putin. Następny turniej odbędzie się w listopadzie i grudniu 2022 roku w Katarze.

 

Wypowiedź rosyjskiego prezydenta podczas uroczystości w Teatrze Bolszoj agencje przekazały w nocy z soboty na niedzielę. „Jesteśmy wdzięczni za miliony dobrych słów wypowiedzianych przez gości mistrzostw pod adresem Rosji i naszego narodu. Jesteśmy zadowoleni, że spodobała im się jego gościnność i otwartość oraz przyroda, kultura i tradycje naszego wielkiego kraju. Obmyślimy teraz dla tych wszystkich, którzy pokochali Rosję, maksymalnie komfortowy dla nich reżim wizowy, żeby ułatwić im możliwość kontynuacji znajomości z naszym krajem” – powiedział Władimir Putin, który stwierdził też, że jednym z sukcesów mundialu jest rozwianie mitów na temat Rosji.

Szef komitetu organizacyjnego mistrzostw świata Aleksiej Sorokin poinformował, że liczba sprzedanych biletów na wszystkie mecze wyniosła blisko trzy miliony, a trybuny stadionów były zapełnione w 98 procentach.

FIFA na pożegnanie zrobiła natomiast psikusa europejskim krajom. Jej prezydent Gianni Infantino oficjalnie poinformował, że kolejny mundial, w Katarze, odbędzie się w nietypowym terminie, bo w dniach od 21 listopada do 18 grudnia. Turniej potrwa 28 dni, czyli o cztery krócej niż finały mistrzostw świata w Brazylii i aż o sześć dni niż mistrzostwa świata w Rosji.

Powód tej decyzji jest od dawna znany, dokładnie od 2010 roku, bo wtedy FIFA przyznała Katarowi organizacje MŚ 2022. Już wtedy wiadomo było, że trzeba będzie zmienić tradycyjny termin rozegrania mundialu, bowiem w czerwcu i lipcu w pustynnym Katarze panują takie wysokie temperatury, że nawet na ultra nowoczesnych stadionach budowanych w tym kraju nie da się grać w piłkę.

W 2015 roku Komitet Wykonawczy FIFA podjął decyzję, że finał turnieju odbędzie się 18 grudnia, w dniu święta narodowego Kataru. Odrzucono wtedy sugestie UEFA, aby finał odbył się 23 grudnia, a żądań stawianych przez organizacje zrzeszające europejskie kluby, w których domagały się one przeniesienia turnieju na kwiecień, w ogóle nie wzięto pod uwagę. Przyjęty przez FIFA listopadowo-grudniowy terminu oznacza, że większość europejskich lig będzie musiała uwzględnić w swoich terminarzach blisko dwumiesięczna przerwę na mistrzostwa świata. Trzeba te będzie zmodyfikować kalendarz gier w Lidze Mistrzów mi Lidze Europy.

Zlekceważenie interesów krajów europejskich przez FIFA trochę dziwi zważywszy na fakt, że w końcowej fazie rosyjskiego mundialu walczyły już wyłącznie zespoły ze Starego Kontynentu. W półfinale Francja pokonała Belgię 1:0, a Chorwacja po dogrywce Anglię 2:1. W meczu o 3. miejsce Belgowie wygrali z Anglikami 2:0. Niedzielne spotkanie finałowe Francji z Chorwacją zakończyło się po zamknięciu wydania.