16 czerwca 2024

loader

Wojna agenta z piłkarzem

Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił skargę obrońców Cezarego Kucharskiego na jego zatrzymanie. To kolejna odsłona trwającego od października ub. roku wojny między Robertem Lewandowskiego a jego byłym agentem.

Kucharski w ostatnich dniach przeszedł do kontrataku w trwającym już ponad pół roku konflikcie prawnym ze swoim dawnym klientem, którego interesy reprezentował do jesieni 2018 roku. Jego prawnicy twierdzą, że posiadają analizę fonoskopijną nagrań rozmów Lewandowskiego z Kucharskim, przekazanych przez piłkarza polskiej prokuraturze, z której wynika, że nagrania zostały sfałszowane. Ta opinia stoi w sprzeczności z ekspertyzą wystawiona przez biegłych powołanych przez prokuraturę, którzy uznali owe nagrania za oryginalne i w żaden sposób nie zmanipulowane. Są na nich zapisy rozmów, które Kucharski miał prowadzić z piłkarzem, w których sugerował, że może ujawnić domniemane malwersacje podatkowe Roberta Lewandowskiego i jego żony Anny, żądając w zamian za milczenie korzystnego dla siebie rozliczenia swoich udziałów w założonej wspólnie z piłkarzem spółce RL Managmenet. Kucharski temu konsekwentnie zaprzecza, podobnie jak podejrzeniom, że ujawnił przedstawicielom niemieckich mediów szczegóły kontraktu Lewandowskiego z Bayernem oraz jego rozliczeń podatkowych.
Odrzucona przez Sąd Rejonowy w Warszawie skarga na nieuzasadnione zatrzymanie Kucharskiego w październiku 2020 roku to kolejna porażka Kucharskiego w tej sprawie. Jego adwokaci sugerowali, że wystarczyło wezwać ich klienta na przesłuchanie, na które na pewno by się stawił. Według nieoficjalnych informacji (sprawa toczyła się w trybie niejawnym), adwokaci Kucharskiego próbowali też wprowadzić do sprawy wątek polityczny, sugerując, iż „Kucharski w latach 2011-2015 był posłem Platformy Obywatelskiej, zaś Lewandowski to pupil obecnej władzy”. Takie insynuacje sam Kucharski rozpowszechniał też w swoich medialnych wypowiedziach. Sąd nie dał im wiary, ale ten wątek na pewno się jeszcze pojawi.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Kara dyskwalifikacji za mało skrócona

Następny

Terror fanatyków nie ustaje

Zostaw komentarz