Wymiana gwiazd w Bełchatowie

W siatkarskiej PlusLidze karuzela transferowa kręci się w najlepsze. Do ekipy PGE Skry Bełchatów, z której po 17 latach występów tego lata odszedł Mariusz Wlazły, w nowym sezonie dołączy jeden z najlepszych przyjmujących na świecie, 28-letni reprezentant USA Taylor Sander.

Odejście Wlazłego z bełchatowskiego klubu było chyba największą sensacją ostatnich tygodni w naszej siatkarskiej ekstraklasie. Mistrz świata z 2014 roku już w maju wyjawił, że z różnych powodów w nowym sezonie nie będzie kontynuował kariery w zespole Skry. Ta wiadomość wywołała burzliwe reakcje wśród fanów bełchatowskiego klubu, co najwyraźniej nie spodobało się prezesowi klubu Konradowi Piechockiemu, bo w kilku publicznych wypowiedziach pozwolił sobie na kilka krytycznych uwag pod adresem zasłużonego dla klubu siatkarza. Nerwowa reakcja działacza była zrozumiała, bo w tym czasie miał on jeszcze nadzieję, że Wlazły zgodzi się obniżyć swoje finansowe wymagania i przedłuży wygasający kontrakt. Negocjacje wprawdzie utknęły w martwym punkcie, lecz formalnie wciąż były prowadzone. Puszczając w świat wiadomość o planowanym odejściu ze Skry, Wlazły dał do zrozumienia, że jest gotów do rozważenia każdej interesującej go oferty. Ponieważ mimo 35 lat na karku wciąż jest graczem światowej klasy, na brak propozycji nie narzekał, ale im więcej ich do niego spływało, tym jego chęć pójścia na kompromis w negocjacjach z bełchatowskim klubem malała. I to właśnie najbardziej zirytowało Piechockiego.
Ostatecznie stało się to, co w końcu i tak kiedyś stać się musiało. Obie strony uznały, że nie mają już sobie nic ciekawego do zaproponowania. Wlazły odbył spotkanie ze swoich starym druhem z reprezentacji Michałem Winiarskim, który po zakończeniu kariery został trenerem i obecnie prowadzi zespół Trefla Gdańsk, po którym podjął decyzję o dołączeniu do tej ekipy. Oficjalnie jednak władze PGE Skry Bełchatów dopiero po wygaśnięciu umowy ogłosiły, że „legenda klubu Mariusz Wlazły po 17 latach występów odchodzi z klubu”. Prezes Piechocki schował urazy do kieszeni do tego stopnia, że godził się na pożegnania wybitnego siatkarza z wszelkimi należnymi jego klasie i dokonaniom honorami. Przypomnijmy, że Wlazły zdobył z zespołem Skry dziewięć tytułów mistrza Polski, siedem Pucharów i cztery Superpuchary Polski, a do tego medale Klubowych Mistrzostw Świata i Ligi Mistrzów. Dlatego klub podjął decyzje, iż numer 2 na koszulce, z którym przez lata występował Wlazły, zostanie zastrzeżony. „Ten numer zawsze będzie kojarzył się z Mariuszem. W ten sposób chcemy też mu podziękować za jego wkład w nasze wspólne sukcesy. Koszulka z jego numerem już wkrótce zawiśnie pod sufitem hali Energia” – powiedział na łamach oficjalnej strony internetowej bełchatowskiego klubu Konrad Piechocki.
Sportowe życie nie zna jednak próżni i w miejsce graczy, nawet najbardziej zasłużonych, pojawiają się nowi. W miniony weekend PGE Skra Bełchatów ogłosiła, że od nowego zawodnikiem ich zespołu będzie znakomity amerykański siatkarz, jeden z najlepszych przyjmujących na świecie, 28-letni Taylor Sander. Jego aktualna forma jest co prawda wielką niewiadomą, bo w poprzednim sezonie zawodnik ten praktycznie nie grał, bo przechodził rehabilitację po operację barku. Teraz jednak jest już ponoć całkowicie zdrowy i gotów do nowych wyzwań. „ Nie ukrywam, że jestem bardzo podekscytowany perspektywą występów w tak znakomitej drużynie, jaką jest PGE Skra i w tak silnej lidze, jaką jest PlusLiga. Miałem kilka propozycji z innych krajów, ale chciał spróbować sił polskiej ekstraklasie, jednej z najlepszych lig w Europie. Uważam, że to świetne miejsce dla mojego siatkarskiego rozwoju” – powiedział Sander w wypowiedzi dla internetowej strony PGE Skry.
Mierzący 196 cm reprezentant USA grał wcześniej we Włoszech (w Calzedonii Werona i Cucine Lube Civitanova), w Chinach (Beijing Volleyball) oraz Brazylii (Sady Cruzeiro). Z każdym z tych zespołów zdobywał trofea. Z reprezentacja Stanów Zjednoczonych wywalczył brązowy medal igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro (2016), wygrał Ligę Światową (2014), Puchar Świata (2015), mistrzostwo Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów, a także zdobył brąz na mistrzostwach świata w 2008 roku. „Taylor to siatkarz kompletny – jest bardzo atletyczny, skoczny, wysoko łapie piłki, dobrze gra blokiem i ma dobrą zagrywkę. To bardzo wszechstronny gracz światowej klasy” – ocenił nowego gracza w swoim zespole trener PGE Skry Michał Mieszko Gogol.
Czy Sander zdoła wypełnić gwiazdorska lukę powstałą w bełchatowskiej drużynie po odejściu Wlazłego, przekonamy się po rozpoczęciu nowego sezonu.