Wyszła z cienia

24 sty 2023

„Sukces Magdy Linette wisiał w powietrzu od wielu lat. Teraz go mamy” – skomentował awans tenisistki z Poznania do ćwierćfinału wielkoszlemowego Australian Open jej krajan Wojciech Fibak. Polka o półfinał zagra z Karoliną Pliskovą z Czech.

Bez wątpienia to największy sukces w karierze Linette, mającej dotychczas w dorobku dwa tytuły WTA w turniejach Bronx Open w Nowym Jorku (2019) i Hua Hin (2020). W Wielkim Szlemie dotychczas osiągała trzecie rundy. Teraz jej talent eksplodował na antypodach.

„Ten sukces wisiał w powietrzu od kilku lat. Magda osiągała swoje małe sukcesy, ale teraz gra bajkowo” – cieszy się Fibak, który podkreślił, że zarówno on, jak i Linette reprezentowali barwy tego samego klubu i miasta – AZS Poznań.

30-letnia Polka pierwszy swój „dorosły” turniej (rangi 25 tys. USD) wygrała w czerwcu 2010 r. w Szczecinie. Od 2015 roku jest notowana w pierwszej setce singlistek. Jednak ciągle była w cieniu – najpierw Agnieszki Radwańskiej, ostatnio Igi Świątek. Teraz w Australian Open to ona jest w elicie, osiągnęła najlepszy wynik z Polaków.

„Magda jest cicha, wrażliwa, delikatna, ale niesamowicie pracowita. Wierzyliśmy, że jej sukces kiedyś nastąpi. I nadszedł. Ćwierćfinał jest wielkim osiągnięciem, ale w Melbourne może ugrać więcej” – uważa Fibak.

Były tenisista aktualnie przebywa we Francji i obserwował, jaka atmosfera panowała przed meczem Linette z Caroliną Garcią.

„Na Francuzce ciążyła wielka presja. Ona ostatnio też była w bardzo dobrej formie i oczekiwano od niej sukcesu w Melbourne. Tutejsze gazety dużo rozpisywały się o Garcii przed meczem z Linette. Teraz jest zawód” – opowiadał Fibak.

W meczu o półfinał Linette zagra z Karoliną Pliskovą. Choć w Melbourne Czeszka nie przegrała jeszcze seta, ale miała dość łatwą drogę do ćwierćfinału. Najtrudniejszą rywalką była w 1/8 finału 22. w świecie Chinka Shuhai Zhang. Skończyło się 6:0, 6:4 dla byłej liderki rankingu. Na szczycie listy WTA Czeszka była w 2017 roku, choć nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego. Później trapiły ją kontuzje. We wrześniu wygrała z Linette w pierwszej rundzie US Open, ale mecz był wyrównany i rozstrzygnął tie-break w trzecim secie. Miesiąc później Polka jej się zrewanżowała odnosząc zwycięstwo w meczu turnieju finałowego Billie Jean King Cup 6:4, 6:1. Te wskazują, że można się w środę spodziewać wyrównanego starcia.

„Pliskova ma szybką rękę, ale prawie wcale się nie rusza. Jest dość nieprzyjemną rywalką na korcie. Sprawia wrażenie jakby nie cieszył jej tenis. Gra z miną, jakby wszystkie nieszczęścia świata na nią spadły. Potrafi jednak uderzać bardzo mocno i szybko, a przy swoim wzroście sprawia wrażenie, że sięgnie każdą piłkę. Nigdy jednak nie była moją faworytką. Dobrze, że Magda nie trafiła na którąś z trójki: Pegula, Rybakina, Sabalenka. Z Pliskovą ma duże szanse na półfinał” – uważa Fibak.

Linette: To jeszcze nie koniec

„Byłam tyle razy w 3. rundzie, że wiedziałam, iż stać mnie, by zrobić ten jeden krok więcej. I było wcale tak daleko od drugiego tygodnia. Pokonywałam rywalki wyżej notowane ode mnie, dlatego pojawiała się frustracja, że dlaczego tak długo nie mogłam zrobić postępu w Wielkim Szlemie. A pojedyncze błędy przekładały się na większe straty, itd. Dlatego, choć oczywiście bardzo dużo pracowaliśmy nad moją grą, ale jednak zmiana podejścia, takie dorośnięcie, większa dojrzałość emocjonalna, lepsze kontrolowanie emocji to była wielka rzecz dla mnie i całego teamu” – mówiła na pomeczowej konferencji prasowej Magda Linette. Polka nie kryła radości z życiowego sukcesu ale nie zamierza spoczywać na laurach. „Cieszę się, ale to nie koniec. Jesteśmy w połowie turnieju, jest jeszcze parę meczów do rozegrania, więc nie tracę koncentracji i skupiam się na kolejnej rundzie” – podsumowała. 

W momencie zamknięcia numeru nie znamy wyniku rozegranego w nocy z wtorku na środę pojedynku z Karoliną Pilskovą.

JAM/PAP

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...