Ukarany za korupcję

Mało znany ukraiński tenisista Dmytro Badanow został uznany przez światową federację winnym złamania przepisów antykorupcyjnych i dożywotnio zdyskwalifikowany za ustawianie meczów.

 

Wyrok w sprawie Dmytro Badanowa wydano na podstawie ustaleń ścigającej przypadki korupcji w tenisie Tennis Integrity Unit. Według niej 30-letni ukraiński zawodnik w 2015 roku ustawiał wyniki meczów w futuresie w tunezyjskim kurorcie al-Kantawi oraz w zawodach ITF odbywających się w sezonie 2016 roku w Kairze. Dożywotnia dyskwalifikacja oznacza, że Badanow nie będzie mógł już wziąć udziału w żadnej imprezie rozgrywanej pod egidą ITF czy ATP. Do tego otrzyma zakaz pojawiania się na jakimkolwiek zawodowym turnieju. Najbardziej dotkliwa będzie dla Ukraińca kara finansowa, wynosząca aż 100 tys. dolarów. Badanow w całej swojej zawodowej karierze zarobił oficjalnie na kortach zaledwie 26 311 dolarów.

Świątek walczy w USA

Obchodząca za niespełna miesiąc 17. urodziny Iga Świątek kontynuuje tournee po wschodnich stanach USA. Po wygraniu zawodów ITF w Pelham warszawianka awansowała na 422. pozycję w rankingu WTA.

Prowadzona przez agencję Warsaw Sports Group tenisistka zrobiła sobie kilka dni przerwy, po czym przystąpiła do kwalifikacji kolejnego turnieju. W puli nagród imprezy w Charlottesville było 80 tys. dolarów. To najwyższe rangą zawody, w których przyszło rywalizować młodej polskiej tenisistce. Świątek przeszła pomyślnie przez trzystopniowe kwalifikacje do tego turnieju i powiększyła do 11 serię zwycięstw z rzędu na zawodowych kortach. Najpierw pokonała 6:4, 6:2 Brazylijkę Paulę Cristinę Goncalves (WTA 686), potem rozgromiła 6:3, 6:0 Amerykankę Quinn Gleason (WTA 426), a w finale eliminacji stoczyła ciężki bój z najwyżej rozstawioną Meksykanką Aną Sofią Sanchez (WTA 280), który jednak zakończyła zwycięsko wygrywając 6:1, 3:6, 6:1 awansował do pierwszego w karierze turnieju z pula nagród dochodzącą do stu tysięcy dolarów.
W takich imprezach grają już zawodniczki ocierające się o Top 100 światowej listy, i właśnie na jedną z takich tenisistek w pierwszej rundzie w Charlottesville trafiła Świątek. Kolumbijka Mariana Duque-Marino (WTA 112) okazała się rywalką wymagającą. W turnieju została rozstawiona z czwartym numerem. Na mokrym po obfitych opadach deszczu korcie młoda Polka walczyła dzielnie i dopiero w tie-breaku musiała uznać wyższość Kolumbijki. Na początku drugiej partii nasza reprezentantka dwukrotnie prowadziła z przewagą przełamania, lecz doświadczona rywalka szybko odrabiała straty. Duque od stanu 1:2 wygrała cztery gemy z rzędu i po 105 minutach gry ostatecznie zwyciężyła 7:6(3), 6:3. Ale Igi Świątek na pewno nigdy już nie zlekceważy.

Kubot jest numerem 1

W najnowszym notowaniu rankingu ATP deblistów 35-letni Łukasz Kubot zostanie samodzielnym liderem tego zestawienia. Przed nim żaden polski tenisista czy tenisistka nie otwierał w pojedynkę światowej listy.

Po ostatnich niepowodzeniach najlepsza aktualnie para deblowa na świecie – Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo, postanowili rozegra więcej meczów na ziemnej nawierzchni, żeby wypracować jak najwyższą formę przed wielkoszlemowym French Open na kortach paryskiego kompleksu im. Rolanda Garrosa. Polak i Brazylijczyk zgłosili się do turniejów w Barcelonie, Monachium, Madrycie i Rzymie. We poprzedni wtorek polsko-brazylijski duet przystąpił do rywalizacji w katalońskiej stolicy i wreszcie po serii niepowodzeń odniósł zwycięstwo, pierwsze od lutowej imprezy w Rio de Janeiro. Ich przeciwnicy, Rosjanin Karen Chaczanow i Argentyńczyk Diego Schwartzman, nie stawili większego oporu. Mecz trwał zaledwie 51 minut, w a Kubot i Melo nie musieli nawet bronić break pointa. Ale z kolejnymi rywalami, Pakistańczykiem Aisamem-ul-Haq Qureshim i Holendrem Jeanem-Julienem Rojerem, już nie poszło im tak dobrze, bo przegrali 5:7, 6:3, 5:10.
Mimo tej porażki w poniedziałek 35-letni lubinianin zostanie samodzielnym liderem rankingu ATP deblistów. Stanie się tak, ponieważ jego brazylijski partner z powodów rodzinnych nie grał rok temu w katalońskiej stolicy. Tym samym 30 kwietnia 2018 roku obaj będą mieli po tyle samo punktów, lecz Melo będzie miał na koncie więcej zagranych turniejów. W zeszłym sezonie oprócz wspólnych startów z Kubotem wystąpił jeszcze razem z Niemcem Alexandrem Zverevem w chińskim Shenzhen. Dlatego numerem 1 będzie Kubot, a numerem 2 Melo. Wcześniej „jedynkę” dzierżyli wspólnie.