Wojna z Iranem kosztowała USA już 37,5 mld dolarów. Pentagon chce kolejnych 67 mld

23 lip 2026

Pentagon szacuje koszt amerykańskich działań wojennych przeciwko Iranowi na 37,5 mld dolarów. Administracja Donalda Trumpa wystąpiła jednocześnie o dodatkowe 67,1 mld dolarów dla resortu obrony, choć ten nadal dysponuje dziesiątkami miliardów niewykorzystanych środków.

Sekretarz obrony Pete Hegseth przedstawił nowe wyliczenia we wtorek podczas przesłuchania w Senacie. Kwota jest o niemal 30 proc. wyższa od wcześniejszego szacunku wynoszącego 29 mld dolarów i obejmuje część przewidywanych kosztów do końca września.

Hegseth oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine przekonywali, że kolejne finansowanie jest pilne i konieczne do uzupełnienia zapasów uzbrojenia, utrzymania gotowości wojsk oraz dalszego prowadzenia operacji.

Wniosek Pentagonu opiewa na 67,1 mld dolarów i stanowi część szerszego pakietu wartego 87,6 mld dolarów. Nie wszystkie pieniądze mają zostać przeznaczone bezpośrednio na konflikt z Iranem. Projekt obejmuje również udział wojska w patrolowaniu południowej granicy USA oraz rozmieszczenie Gwardii Narodowej w Waszyngtonie.

Senatorowie zwracali uwagę, że resort obrony ma jeszcze około 75 mld dolarów niewydanych środków z wcześniejszych decyzji budżetowych. Hegseth odpowiedział, że pieniądze zostały już zarezerwowane na inne projekty, w tym zakupy uzbrojenia i rozwój systemów obronnych.

Rosnące wydatki wojenne kontrastują z warunkami życia milionów mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Congressional Budget Office szacuje, że w 2026 roku około 30 mln osób, czyli 9 proc. populacji kraju, pozostaje bez ubezpieczenia zdrowotnego.

Z opublikowanego w maju raportu Rezerwy Federalnej wynika, że w 2025 roku 26 proc. dorosłych Amerykanów zrezygnowało z co najmniej jednej formy leczenia z powodu kosztów. Niemal co piąty miał dług związany z opieką medyczną, 16 proc. nie było w stanie opłacić wszystkich rachunków, a 8 proc. deklarowało, że w ich gospodarstwach domowych czasami lub często brakowało jedzenia.

Według najnowszych danych Departamentu Rolnictwa w gospodarstwach mających problemy z zapewnieniem wystarczającej ilości żywności żyło 47,9 mln osób, w tym 7,3 mln dzieci. W 751 tys. gospodarstw z dziećmi brak bezpieczeństwa żywnościowego prowadził do ograniczania posiłków i zaburzenia regularnego odżywiania.

Jednocześnie federalne wydatki na program pomocy żywnościowej SNAP mają w 2026 roku spaść o 6 proc. Ustawa przyjęta w 2025 roku ma ograniczyć nakłady na SNAP łącznie o 211 mld dolarów, a na Medicaid o 1,2 bln dolarów do 2035 roku. Według CBO zmiany mają w tym okresie zwiększyć liczbę osób bez ubezpieczenia zdrowotnego o 13,1 mln względem wcześniejszych prognoz.

Administracja Trumpa chce więc, by kolejne dziesiątki miliardów dolarów na wojnę, bomby i uzbrojenie znalazły się w trybie pilnym. Gdy chodzi o leczenie, żywność i ubezpieczenie zdrowotne milionów ludzi, ten sam rząd proponuje wieloletnie cięcia. Pieniądze na dalszą militaryzację zapewne się znajdą. Znacznie mniej pewne jest to, czy znajdą się na posiłki dla amerykańskich dzieci, które już dziś z powodu biedy jedzą mniej i nieregularnie.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...