Pracownicy Amazona wstrzymali pracę

18 sie 2022

Po miesiącach pracy w niebezpiecznych warunkach przy zarobkach, które sprawiają, że muszą walczyć o zaspokojenie podstawowych potrzeb, ponad 150 pracowników w centrum transportu lotniczego Amazona w południowej Kalifornii postanowiło wyjść w połowie zmiany, domagając się sprawiedliwego traktowania przez korporację.

Jak donosi The Washington Post, strajk w zakładzie w San Bernardino był pierwszym w historii wstrzymaniem pracy w dziale transportu lotniczego Amazona, przez który każdego dnia przechodzi miliony paczek w USA. Pracownicy domagają się od kierownictwa podwyżki o 5 dolarów za godzinę, co podniosłoby ich obecne zarobki do 22 dolarów za godzinę i ułatwiłoby im opłacenie czynszów za mieszkanie w rejonie, w którym średnio trzeba na to wydać 1650 dolarów miesięcznie. Chcą również, aby korporacja wprowadziła skuteczne środki bezpieczeństwa cieplnego, ponieważ pracownicy skarżyli się na krwawienia z nosa spowodowane zbyt wysoką temperaturą podczas pracy wywołaną m.in. usterkami klimatyzacji, która niestety nie działa prawidłowo. „Jesteśmy ludźmi podtrzymującymi łańcuch dostaw naszego narodu i zasługujemy na bezpieczne warunki pracy, godziwe zarobki i ochronę przed zwolnieniami za działalność związkową” – przekazali pracownicy. W akcji wzięło udział około 10% pracowników zakładu transportu lotniczego, a Athena Coalition, czyli oddolna koalicja walcząca o prawa pracowników Amazona przekazała, że ​​„znaczna większość” ludzi pracujących podczas tamtej zmiany zdecydowała się zastrajkować.

Korporacja olewa błagania pracowników

Do strajku doszło niecałe dwa tygodnie po spotkaniu, które menedżerowie firmy zorganizowali w odpowiedzi na petycję podpisaną przez ponad 800 pracowników, zawierającą ich żądania. Na spotkaniu menedżerowie zaoferowali podwyżki do 2 dolarów na godzinę dla niektórych pracowników i zasugerowali, aby korzystali oni z transportu publicznego i wspólnych przejazdów, aby zaoszczędzić pieniądze. W skrócie kazali im „zaciskać pasy”. Korporacja odmówiła tym samym spełnienia żądań robotników, którzy z tego powodu zdecydowali się opuścić miejsca pracy.

Solidarność

Senator Bernie Sanders (Demokraci) wyraził solidarność z pracownikami, tweetując, że CEO Amazona Andy Jassy zarobił w zeszłym roku prawie 214 milionów dolarów. Sanders powiedział, że jeśli firma jest w stanie płacić swoim menedżerom setki milionów dolarów, „to może sobie pozwolić na podwyżkę w wysokości 5 dolarów na godzinę i zapewnienie bezpiecznych warunków zatrudnienia”.

Tylko strajkiem można dojść do kierownictwa

Przestój w pracy, który zmniejsza możliwości korporacji do utrzymywania dziennych zysków na wysokim poziomie „jest jedyną rzeczą, którą rozumieją szefowie Amazona”, przekazała krajowa grupa praw pracowniczych „Fight for 15 dollars” wyrażając poparcie dla strajku.

Korporacja stale zwalcza związki zawodowe

Do strajku doszło cztery miesiące po tym, jak pracownicy magazynu Staten Island Amazon zaskoczyli korporację, wygrywając wybory związkowe zorganizowane przez byłego pracownika, który został zwolniony po zorganizowaniu swoich kolegów w 2020 roku. Amazon zwolnił menedżerów z obiektu Staten Island miesiąc po wyborach, co według związkowców było represją za wygraną walkę pracowników. Walka ze związkami zawodowymi nie jest zresztą jedynie bolączką pracowników Amazona. Podobna sytuacja ma miejsce m.in. w Starbucksie gdzie kierownictwo poprzez odwlekanie wyborów związkowych i stosowanie represji wobec pracowników tłumi ich prozwiązkowe zapędy.

JM

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...