Tylko prawda jest ciekawa

„Le Monde diplomatique. Edycja polska”
(nr 3, maj-czerwiec 2021)

W najnowszym numerze „Le Monde diplomatique” temat pandemiczny reprezentowany jest już zaledwie dwoma tekstami. Pierwszy z nich napisała Evelyne Pieiller, a nosi on tytuł „Odporność wszędzie, oporu brak”.
W finezyjnym i nieco tajemniczym tekście nawiązuje ona do mechanizmów, za pomocą których jawne, tajne i „dwupłciowe” siły turbokapitalizmu, manipulują społeczeństwami dla osiągnięcia swoich celów, stosując mechanizm ukryty za słowem „odporność”.
Poza tym Serge Halimi, Alain Gresh, Tomasz Vescovi o „Niekończącej się się wojnie izraelskiej w Palestynie”. Przemysław Wielgosz w Edytorialu „Wiele hałasu o nic” dotyka pisowskiego tzw. „Polskiego Ładu”, w którym dostrzega „stary dobry” neoliberalizm, ukryty pod maską polityki socjalnej, co wyraża się choćby w polityce podatkowej i mieszkalnictwie. „Stanowi ona okraszoną nacjonalistyczną retoryką wersję polityki neoliberalnej, wzbogaconej kilkoma socjalnymi łatami (których poziom skądinąd właśnie zamrożono na trzy lata mimo 5-procentowej inflacji). Prawica nie potrafi i nie chce wyjść poza świadczenia pieniężne, bo nie umie zainwestować w darmowe usługi publiczne. (…) Ale fiksowanie się na świadczeniach pieniężnych, rzekomo dających ich beneficjentom wolność od przymusu niskopłatnej pracy nie jest już ani słuszne, ani godne. Wolność o której tu mowa jest wszakże wolnością kupowania na rynku, gdzie reguły ustalają najsilniejsi)”.
Poza tym o rozkwicie akwakultury w Gambii, która odbywa się kosztem środowiskowych zniszczeń, o czym napisał Ian Urbina, o „upadku lewicowego syjonizmu” w Izraelu Thomasa Vescovi. Anne Vigna – o „zmilitaryzowanej biurokracji” w Brazylii Jaira Bolsonaro, Lola Allen i Guillaume Lono o krwawych rozprawach z protestującymi w Kolumbii, Christophe Jaffrelot o przyczynach covidowej katastrofy w Indiach. Claire Lecouvrer w tekście „Mniej pracować i mnie zanieczyszczać” przekonuje, że skuteczną odpowiedzią na wyzwania klimatyczne jest wprowadzenie 28-godzinnego dnia pracy, z której jednak – nota bene – wycofał się inicjator tej propozycji, francuski Obywatelski Komitet Klimatyczny.
I o tym, jak Francja Macrona wycofała się – de facto, choć nie formalnie – z wprowadzonego przez socjalistów w 1997 roku 35-godzinnego dnia pracy.
O utopiach ludowych w dawnej Polsce traktuje fragment książki Kacpra Pobłockiego „Chamstwo”. O rasie, płci w kontekście uniwersalizmu opowiada w obszernym eseju Olga Stanisławska na przykładzie losów „kolonialnej Mulatki”, która nie jest tu konkretną osobą, ale zbiorowym, empirycznym jednak konstruktem.
A zaskakującym i intrygującym punktem wyjścia jest tu do kolekcji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego akwaforta urodzonego w Rzymie w 1730 roku malarza Bruniasa. „Radykalnej włoskiej filozofii politycznej po „czerwonym dziesięcioleciu” czyli „latach ołowiu” (1969 – początek lat osiemdziesiątych) poświęcony jest fragment książki Mikołaja Ratajczaka o źródłach włoskiej filozofii politycznej.
O konflikcie w obozie „antyimperializmu” wywołanego ofensywą tzw. „kampizmu” traktuje tekst Gilberta Achcara. Procesów urbanizacji i tworzenia się nowego społeczeństwa, ujętych około 1905 roku, dotyka fragment książki Rafała Matyji „Miejski grunt. 250 lat polskiej gry z nowoczesnością”.
Na finał numeru, Dariusz Zalega zrecenzował książkę Mariusza Mazura „Antykomunistyczne podziemie w portrecie zbiorowym 1945-1956”, który z zupełnie innej perspektywy niż przyzwyczaił nas do tego IPN i tzw. historiografia prawicowa, sportretował fenomen tzw. „żołnierzy wyklętych” („Pany wyklęte i chamy z UB”). „Dzielni chłopcy, przepojeni miłością do Polski, nie składają broni w 1945 roku. Po drugiej stronie komusza swołocz, zdrajcy, chamy. Taki obraz podziemia kreśli obecna władza i jej instytucje propagandowe”.
Mariusz Mazur, na podstawie wspomnień „wyklętych” i dokumentów sądowych wykazał, że ten mit nie miał i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, która była zarazem nieporównywalne bardziej skomplikowana, a zarazem znacznie ciekawsza niż fałszywa legenda.
Prawicowy, antykomunistyczny pisarz Józef Mackiewicz (1902-1985), autor stwierdzenia, że „tylko prawda jest ciekawa”, nie jest w tym przypadku patronem ideologii IPN i PiS, lecz duchem wspierającym bezstronnie dociekającego prawdy historyka.