Głos lewicy

Kłamstwo ekologiczne

Czesław Cyrul o COP24:

Obrońcy brudnego powietrza w Polsce, a tym samym zwolennicy palenia mułem węglowym w piecach, spalania śmieci i demontażu wiatraków czyli politycy PiS tak odpowiadają na zarzuty trucia krajowego powietrza. Ale Niemcy emitują więcej dwutlenku do atmosfery niż w Polsce.
To prawda, ale. Niemcy liczą 83 miliony mieszkańców, a w Polsce mieszka 38 mln obywateli. I dalej, gospodarka niemiecka jest ponad czterokrotnie większa od polskiej. Zatem choć Niemcy wiele robią, by zmniejszyć emisję dwutlenku do atmosfery, póki co, emitują, z powyższych powodów, tego gazu do atmosfery więcej. Tego oczywiście politycy PiS i ich dziennikarski dwór nie wyjaśniają, bo po co. Ciemny lud ma kupić taką wersję: Niemcy to brudasy i niszczyciele środowiska naturalnego. My, rząd polski, rąbiemy wiele, ale to Niemcy naganiają do nas gazy cieplarniane. I do wielu to trafia.

 

Pokonać PiS, wprowadzić lewicowych posłów!

– Moim celem nie jest samo pokonanie PiS. To tylko wstęp do celu, jakim jest realizacja programu – mówiła w #RZECZoPOLITYCE Anna-Maria Żukowska.
Rzeczniczka prasowa SLD podkreśliła, że do zrealizowania tego celu niezbędne jest to, by „spotkała się w Sejmie i w Senacie z politykami myślącymi podobnie”. Dlatego, jak dodała, jej celem jest „wspólna lista lewicy” obejmująca m.in. powstającą formację Roberta Biedronia czy Partię Razem.
Jak przekonywała Żukowska taka lista miałaby szansę wprowadzić do Sejmu na tyle dużo posłanek i posłów o poglądach lewicowych, że mogliby oni „wynegocjować część postulatów, które są dla lewicy ważne”. Polityczka SLD zaznaczyła przy tym, iż jest świadoma, że taka lista „nie przeskoczyłaby listy Platformy Obywatelskiej – Koalicji Obywatelskiej”. Pytana o ewentualny start polityków Sojuszu z listy Koalicji Obywatelskiej Żukowska podkreśliła, iż „negocjacje można prowadzić, kiedy ma się zaufanie do partnera”. Tymczasem – jak dodała – po tym jak po wyborach samorządowych część posłów Nowoczesnej przeszła do klubu PO (który zmienił nazwę na Klub Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska), co pozbawiło Nowoczesną klubu w Sejmie, „zaufanie do PO, jako godnego partnera, na którego ramieniu można się oprzeć, zostało zachwiane”.
– Pytanie czy nie jesteśmy potrzebni tylko po to, żeby być listkiem figowym – dodała.
Żukowska oceniła, że sytuacja Nowoczesnej „zapaliła na pewno żółte światło mocno bijące po oczach”.
Info z sld.org.pl

Głos lewicy

Powstaną koalicje

Sojusz Lewicy Demokratycznej, Platforma Obywatelska, Nowoczesna oraz Polskie Stronnictwo Ludowe zawarły porozumienie polityczne o wyłonieniu wspólnych koalicji w 9 sejmikach wojewódzkich w Polsce. Współpraca będzie obejmować następujące województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, mazowieckie, opolskie, pomorskie, śląskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie oraz zachodniopomorskie.
– Pomimo, iż Sojusz nie ma reprezentacji we wszystkich tych sejmikach, koalicja zostanie zawarta w 9 województwach – podkreślił Marcin Kulasek, sekretarz generalny SLD.
Porozumienie będzie oparte na podstawach programowych, które są obecnie negocjowane regionalnie, a które nabiorą kształt umów koalicyjnych zawieranych na poziomie województwa.
Takie umowy zostały już podpisane w województwie opolskim oraz kujawsko-pomorskim. W ciągu najbliższych dni zostaną zawarte w kolejnych 7 sejmikach wojewódzkich – czytamy na stronie Sojuszu lewicy Demokratycznej.

 

Panie Robercie, Pan się myli!

Słucham, że według Roberta Biedronia w porozumieniu dot. koalicji w sejmikach wojewódzkich chodzi wyłącznie o „stołki”, a nie o wartości czy walkę o sprawy programowe. Otóż nie, Robercie. W tym porozumieniu chodzi o to, czy tylko jedno województwo (Podkarpackie, w którym rządzić będzie PiS) ogłosi się „strefą wolną od gender, homopropagandy, feminizmu i aborcji”, czy pozwolimy na to w reszcie województw!
Chodzi o to, czy w województwach będzie wycofywane finansowanie in vitro i wprowadzane w to miejsce finansowanie naprotechnologii (sic!), czy też wprowadzimy in vitro w jeszcze większej liczbie województw, niż w tej chwili.
Chodzi o to, czy w szpitalach wojewódzkich nagle wszyscy lekarze podpiszą klauzule sumienia i w związku z tym nikt nie podejmie się przeprowadzić legalnych aborcji, czy też może wprowadzimy 24-godzinne gabinety ginekologiczne z nieoklauzulowanymi lekarzami i lekarkami.
Chodzi o to, czy w województwach będą wykorzystywane środki unijne, czy też PiS będzie się bał brać kredyty na wkład własny.
Nie można sprowadzać powyborczych rozmów koalicyjnych tylko i wyłącznie do „walki o stołki”, jest to daleko idące, cytując klasyka, „nadużycie semantyczne”. Oczywiście, że sprawy kadrowe są również omawiane w toku tych rozmów. Nie da się inaczej – to od posiadania realnego wpływu na kluczowe decyzje i możliwości ewentualnego wywierania presji na współkoalicjantów będzie zależała zdolność do wprowadzania swoich propozycji programowych – napisała na Facebooku Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD.

 

Nie lansujcie faszystów

TVN24, środa, program „Czarno na białym”. W całości poświęcony nacjonalistom. I dwóm wrocławskim „bohaterom”: byłemu ksiądzu i facetowi, który spalił kukłę Żyda.
Jeśli ktoś jeszcze nie wiedział kim są – już wie. Jeśli ktoś jeszcze nie wiedział co wykrzykiwali 11 listopada na wrocławskim Rynku – już wie. Bzdury wypowiadane przez obu delikwentów TVN24 cytował po wielokroć. A przecież właśnie o to im chodziło.
Dlaczego żadna telewizja nie odnotowała mądrych słów prezydenta Kwaśniewskiego? Wypowiedzianych podczas odsłonięcia pomnika Ignacego Daszyńskiego. Bo są nudne? Jasne! Bełkot byłego księdza i palące się race podnoszą oglądalność!
Apeluję do mediów. Nie lansujcie faszystów. Jeśli znikną z ekranów telewizorów i przekazów gazet – znikną w niebycie. Niech się nimi interesuje wyłącznie policja i prokuratura. Bo jeśli kiedyś wyrosną na realną siłę polityczną w Polsce? To media będą miały w tym swój udział – napisał Wincenty Elsner, wiceprzewodniczący SLD.

Dwunastu wspaniałych

Gdyby w wyborach samorządowych głosowano też na najlepsze kandydujące drużyny, to stołeczna reprezentacja komitetu wyborczego SLD – Lewica Razem wygrałaby zdecydowanie.

 

Taka silna drużyna ludzi kompetentnych, doświadczonych zawodowo i pracowitych dowodzi, że wyborcy nie są skazani jedynie na plebiscyt pomiędzy kandydatami prawicowego Prawa i Sprawiedliwości i prawicowej koalicji wokół Platformy Obywatelskiej.
Na wybór między większym prawicowym złem i prawicowym mniejszym złem.
Polscy wyborcy mają dobra, lewicową alternatywę.

 

Kandydatki lewicy do Sejmiku Województwa Mazowieckiego

Katarzyna Maria Piekarska
kandyduje z okręgu nr 1.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznej Ochoty, Śródmieścia, Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa.
Jest prawnikiem i radną Sejmiku Wojewódzkiego Mazowieckiego. Była posłanką, wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Leszka Millera.

 


Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska
kandyduje z okręgu nr 2.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznego Żoliborza, Bielan, Bemowa, Woli, Włoch i Ursusa.
Jest prawnikiem. Była radną miasta Warszawy i posłanką, wielokrotnie nagradzaną przez tygodnik „Polityka” w plebiscycie na najlepszego parlamentarzystę.

 


Danuta Waniek
kandyduje z okręgu nr 3.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznego Rembertowa, Targówka, Wawra i Wesołej.
Jest politologiem, wykładowcą akademickim. Autorką licznych publikacji na łamach „Trybuny”. Była posłanką, szefową Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, przewodniczącą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

 

Kandydatki i kandydaci do Rady Warszawy

Andrzej Rozenek
kandyduje z okręgu nr 1.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznego Śródmieścia i Ochoty.
Jest dziennikarzem i politologiem, zastępcą redaktora naczelnego tygodnika „Nie”. Był posłem i działaczem Zrzeszenia Studentów Polskich.
Andrzej Rozenek kandyduje też na prezydenta Warszawy.

 


Monika Jaruzelska
kandyduje z okręgu nr 2.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznego Rembertowa i Pragi Południe.
Jest znana publicystką, uznaną pisarką, działaczką społeczna i wykładowcą akademickim.

 


Sebastian Wierzbicki
kandyduje z okręgu nr 3.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznego Mokotowa.
Jest szanowanym znawcą problematyki samorządowej, wieloletnim radnym warszawskim, wiceprzewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej i przewodniczącym SLD w Warszawie.

 


Jan Hartman
kandyduje z okręgu nr 4.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznej Woli.
Jest profesorem nauk humanistycznych, autorem licznych publikacji naukowych w kraju i zagranica, od tego roku wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim.

 


Krystyna Barbara Kozłowska
kandyduje z okręgu nr 5.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznego Żoliborza i Bielan.
Jest specjalistką w dziedzinie systemów ochrony zdrowia społecznego, była Rzeczniczką Praw Pacjenta.

 


Jan Artymowski
kandyduje z okręgu nr 6.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznej Pragi Północ i Białołęki.
Jest sekretarzem generalnym Stronnictwa Demokratycznego wchodzącego w skład koalicji SLD – Lewica Razem.

 


Anna Maria Żukowska
kandyduje z okręgu nr 7.

Głosują na nią mieszkańcy stołecznego Targówka, Wawra i Wesołej.
Jest prawniczka, anglistką, rzeczniczką prasową SLD i wiceprzewodniczącą mazowieckiego SLD.

 


Piotr Gadzinowski
kandyduje z okręgu nr 8.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznego Ursynowa i Wilanowa.
Był posłem trzech kadencji, nagradzanym za pracowitość przez stołeczne media. Jest publicystą, autorem popularnych książek, publikacji krajowych i zagranicznych, redaktorem naczelnym „Dziennika Trybuna”, promotorem polskiej kinematografii.

 


Andrzej Golimont
kandyduje z okręgu nr 9.

Głosują na niego mieszkańcy stołecznego Bemowa, Ursusa i Włoch.
Jest publicysta, autorem książek, popularnym radnym, z rekordowym, bo dwudziestoletnim stażem, a także prezesem Szpitala Praskiego.

 

Wielce szanowni Warszawiacy!

Zapamiętajcie te kandydatury.

Głosujcie jak Wam rozum, a nie prawicowe media, wskaże.

Warszawa bez barier

Jeżeli ktokolwiek w Warszawie uważa, że Warszawa jest przystosowana dla ludzi z niepełnosprawnościami to się myli.

 

– Nie bez powodu spotykamy się pod tym adresem, ponieważ właśnie spod ul. Andersa 13 rozpoczął się mój przejazd wózkiem inwalidzkim do ratusza miasta stołecznego Warszawy. Dzięki Fundacji Integracja, niektórzy kandydaci na prezydenta stolicy, niestety nie wszyscy, mieli okazję do takiego bezpośredniego doświadczenia. To co przeżyłem na tych 800 metrach było wstrząsającym doświadczeniem – powiedział Andrzej Rozenek rozpoczynając konferencję prasową poświęconą barierom, które utrudniają warszawiankom i warszawiakom z niepełnosprawnościami normalnie żyć. – Jeżeli ktokolwiek w Warszawie uważa, że Warszawa jest przystosowana dla ludzi z niepełnosprawnościami to się myli. Nawet te udogodnienia, które tutaj mamy są iluzoryczne, ponieważ są niedoskonałe i nie odpowiadają współczesnym normom – podkreślił kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia SLD Lewica Razem.

– Jako przyszły prezydent Warszawy dołożę wszelkich starań, aby miasto było przyjazne dla ludzi z niepełnosprawnościami, tak aby czuli się oni pełnoprawnymi obywatelami stolicy. Tu chodzi nie tylko o osoby, które jeżdżą na wózkach, ale i o niewidomych czy też z kłopotami ze słuchem – zadeklarował Rozenek i przypomniał, iż był jednym z pierwszych posłów, którzy zabiegali oto by konferencje prasowe w parlamencie były tłumaczone na język migowy. – Obiecuję, że taka tłumaczka, bądź tłumacz języka migowego w ratuszu będzie na stałe, ponieważ trzeba pomagać wszystkim osobom z niepełnosprawnościami – oświadczył.

Polityk lewicy nawiązując do swojego osobistego przeżycia, jakim była podróż na wózku inwalidzkim wyraził zdumienie, iż w promieniu kilkuset metrów od ratusza Warszawy występują duże problemy w poruszaniu się przez osoby niepełnosprawne. – Proszę zobaczyć co się dzieje dalej i jak wygląda stolica w bardziej odległych miejscach od ratusza.

– To czego doświadczyłem jadąc na wózku to min. pojawiające się wszędzie krawężniki, których miało nie być a są. Przejścia dla pierwszych, które nikt na wózku nie jest w stanie pokonać za jednym razem i ląduje w połowie tego przejścia na torach tramwajowych – kontynuował Rozenek.

– Są to rzeczy niebywałe w XXI wieku i trzeba z tym walczyć – dodał.

Kandydat na prezydenta Warszawy zaapelował do swoich konkurentów, aby zwrócili szczególna uwagę na potrzeby osób niepełnosprawnych.
Prof. Joanna Senyszyn, która ze względu na skomplikowane złamanie uda i operację obecnie jest zmuszona poruszać się na wózku inwalidzkim, co dało jej zupełnie inną perspektywę na kwestie poruszania się po mieście. Polityczka lewicy doświadczyła to, czego codziennie doświadczają mieszkańcy Warszawy, którzy mają trudności z poruszaniem się lub też podróżują na wózkach inwalidzkich. – Moje wyobrażenie o tym jak miasta są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych legły w gruzach. Ciągle mam problem z dostaniem się do pracy, nawet na katedrę gdzie wykładam ponieważ i tam są stopnie.

– Należy podkreślić, iż ciągle spotykam się z życzliwością, np. kierowcy stają przed przejściem dla pieszych – podkreśliła Senyszyn. – Nie ma już tego strachu, o którym opowiadały mi osoby trwale niepełnosprawne, że nie ma jak się wedrzeć na ulicę, ponieważ auta ciągle jadą – stwierdziła.

– Musimy być przyjaźni dla osób niepełnosprawnych, ponieważ mają dużo cięższe życie od nas – dodała.

– Bariery występują nie tylko w architekturze, ale również w naszych głowach i czasem w głowach urzędników, w podejściu do różnych spraw związanych z równością i równouprawnieniem – podsumowała Żukowska.

Nierówności wynikają nie tylko z niepełnosprawnością, ale również wiekiem, czy też płcią, do tej kwestii odniosła się Katarzyna Kądziela, liderka Inicjatywy Feministycznej. – W Warszawie jest mnóstwo bloków, gdzie do pokonania jest około 100 schodów, ponieważ do tej pory standardem było budownictwo bez wind oraz wąskie klatki schodowe. Będziemy walczyć ze zjawiskiem „więźniarek i więźniów 4 piętra” – zapowiedziała kandydatka na pełnomocniczkę prezydenta Warszawy do walki z nierównościami i dyskryminacją.

„Więźniarki i więźniowie 4 piętra” to kobiety i mężczyźni w różnym wieku, którzy z powodów z trudnością poruszania się mają problem z wyjściem ze swojego bloku i normalnym funkcjonowaniem, ponieważ brak windy lub też wąskie klatki schodowe im to nie uniemożliwiają. Problem ten dotyczy również rodziców z dziećmi, które poruszają się na wózkach, a opuszczenie mieszkania na przysłowiowy spacer staje się wyzwaniem.

– Przecież wszyscy chcemy całego świata, całego życia bez względu na stan naszego zdrowia i czy jesteśmy pełno czy też niepełnosprawni – podkreśliła Kądziela.

– Opierając się na ustawie o pomocy społecznej w Radzie Warszawy chciałabym się zająć mieszkaniami chronionymi oraz treningowymi – zapowiedziała Barbara Krystyna Kozłowska.

– Mieszkania treningowe dają możliwość osobom z niepełnosprawnościami fizycznymi i psychicznymi oraz seniorom nauczenia się funkcjonowania na co dzień. Mieszkania chronione są przeznaczone dla osób, które same sobie nie dają rady, a którzy stracili rodziny – poinformowała kandydatka SLD Lewica Razem do Rady Warszawy z okręgu obejmującym Bielany i Żoliborz.

– Domy opieki społecznej to bardzo często najgorsze rozwiązanie, ponieważ ludzie zostają wyrwani ze swojego naturalnego środowiska, co powoduje dodatkowy stres zwłaszcza u osób świadomych swojej niepełnosprawności – podkreśliła Kozłowska. Oszczędźmy im tego stresu – dodała.

Deklaracja brukselska podpisana

27 września 2018 r. w imieniu SLD „Deklarację Brukselską” podpisali Anna-Maria Żukowska, prof. Joanna Senyszyn oraz Andrzej Rozenek – kandydat koalicji SLD – Lewica Razem na prezydenta Warszawy.

 

Deklaracja Brukselska

Aborcja Fundamentalnym Prawem Kobiet

 

My,członkinie i członkowie demokratycznie wybranych rządów i parlamentów,przedstawicielki i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, obywatelki i obywatele, podkreślamy, że wolność od wymuszonego macierzyństwa jest fundamentalnym prawem człowieka; podkreślamy prawo kobiety do wyboru i decyzji o kontynuacji/przerwaniu ciąży Na tej podstawie, w ramach pełnienia swojej roli, zobowiązujemy się:
– apelować o włączenie zabiegu przerywania ciąży w zakres opieki zdrowotnej, we wszystkich państwach świata;
– apelować o nieuznawanie aborcji za przestępstwo lub wykroczenie i o odstąpienie od regulacji przerywania ciąży w prawie karnym;
– apelować o uznanie dostępu do aborcji za element prawa do ochrony zdrowia i o refundację tego zabiegu, także dla osób nieubezpieczonych.
– apelować o zniesienie prawa do odmowy wykonania aborcji z powodu klauzuli sumienia;
– żądać penalizacji jakichkolwiek ograniczeń w dostępie do istotnych informacji o przerywaniu ciąży;
– żądać realizacji programów edukacyjnych na temat związków uczuciowych i seksualnych od najmłodszych lat;
– odrzucać jakiekolwiek próby przyznania płodowi podmiotowości prawnej;
– apelować o wprowadzenie wszelkich środków niezbędnych do informowania kobiet i mężczyzn o ich prawach w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego, w tym prawa do przerywania ciąży.

 

Silny samorząd, demokratyczna Polska WYBORY SAMORZĄDOWE

Ponad 24 tys. kandydatów i kandydatek SLD Lewica Razem. Program „Silny samorząd, demokratyczna Polska” to równe szanse w dostępie do usług publicznych: żłobków, przedszkoli, opieki medycznej.

 

– Zgodnie z ostatnimi badaniami preferencji wyborczych w ośmiu sejmikach bez SLD nie będzie można stworzyć koalicji, jeżeli te wyniki się potwierdzą to my będziemy tymi koalicjami zainteresowani. Oczywiście wykluczamy koalicję z PiS-em – oświadczył Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej, która odbyła się w trakcie Forum Ekonomicznej w Krynicy. – Na jedynkach list koalicji SLD Lewica Razem w bardzo wielu miejscach będą tak znane nazwiska jak Jerzego Wendelicha, Tadeusza Iwińskiego, czy też Joanny Senyszyn – poinformował przewodniczący Sojuszu. – Zapowiadałem, że w tych wyborach samorządowych nasza koalicja wystawi 16 000 kandydatek i kandydatów. Myliłem się, do tej pory na naszych listach jest już ponad 24 000 osób – stwierdził Czarzasty i podkreślił, iż jedynie komitety tworzone przez PiS, PSL oraz Platformę Obywatelską będą w stanie dokonać podobnej mobilizacji.
Lider SLD podczas spotkania z dziennikarzami 5 września 2018 r. przypomniał, iż Sojusz współpracuje z Koalicją Obywatelską, ale wyłącznie tam gdzie odbywa się to na zasadach partnerskich. – Robimy to, np. w komitecie wyborczym pani Hanny Zdanowskiej w Łodzi, czy też w komitecie wyborczym pana Krzysztofa Żuka w Lublinie. Zaprosiliśmy do poparcia przez Koalicję Obywatelską pana Jacka Sutryka, który jest naszym oraz pana Rafała Dutkiewicza kandydatem na prezydenta Wrocławia. Zaprosiliśmy do poparcia członka SLD, prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca. Zaprosiliśmy naszego od zawsze kandydata na prezydenta Krakowa pana Jacka Majchrowskiego. Udało nam się stworzyć bardzo przyszłościową koalicję w Poznaniu i popieramy tam pana Tomasza Lewandowskiego i robimy to razem z partią Razem, partią Zielonych i z tym co zostanie z Inicjatywy Polskiej – zarysował polityczną mapę Czarzasty. – Idziemy do tych wyborów w dobrych nastrojach, z chęcią do pracy ponad 24 000 kandydatek i kandydatów – podsumował.
Wiceprzewodniczący SLD Krzysztof Gawkowski w Krynicy zachęcał do zapoznania się z ofertą programową koalicji SLD Lewica Razem, która została zawarta pod tytułem „Silny Samorząd, Demokratyczna Polska”. – Pragniemy go adresować do wszystkich grup społecznych, ale musimy podkreślić, iż został on napisany z wyborcami i dla wyborców – obwieścił polityk lewicy. – Jako jedyna partia w Polsce przygotowaliśmy program, gdzie w każdym powiecie naszego kraju rozmawialiśmy z ludźmi i dzięki temu unikamy tematów, które funkcjonują w polityce krajowej – poinformował Gawkowski. – W naszym programie zwracamy uwagę na chodniki, kwestie kultury, elementy związane z życiem seniorów, chcemy mówić o sporcie i edukacji, wskazujemy rozwiązania w kwestiach zdrowia, nie boimy się problemów powiązanych ze smogiem i oczyszczaniem środowiska. Pokazujemy co jest najważniejsze z perspektywy lewicowej i socjaldemokratycznej, takiej, która jest blisko ludzi. W tym programie znajdują się takie elementy jak bezpłatne żłobki i przedszkola dla wszystkich. My nie chcemy dzielić społeczeństwa, uważamy, że wszyscy powinni mieć równe szanse umieścić swoje dziecko w żłobku, czy też w przedszkolu. Jasno mówimy, iż potrzebne jest oddłużenie szpitali. Nieodzowna jest polityka senioralna, pragniemy, aby każdy mógł wykonywać swoje aktywności na emeryturze tak samo, jak czynił to podczas swojej pracy zawodowej. Oferujemy srebrną rewolucję seniorom oraz ich rodzinom. W polityce ochrony środowiska chcemy czytelnych i jasnych zasad, co będzie możliwe poprzez podjęcie uchwał antysmogowych we wszystkich województwach. Proponujemy termomodernizacje wszystkich budynków, które tego potrzebują – wyliczał wiceprzewodniczący Sojuszu. – W naszym programie mówimy o wolnej i demokratycznej Polsce, a samorząd to nie miejsce na politykę – oświadczył.
Krzysztof Gawkowski przypomniał również, iż Sojusz wskazał w Polsce ponad 500 miejsc, które nie powinny były podlegać dekomunizacji. – W każdym województwie, każdym mieście, powiecie, czy też gminie zmienimy nazwy ulic, które zostały poddane dekomunizacji. Przywrócimy również tablice lub też pomniki, które były likwidowane – zapowiedział. – W samorządzie będziemy blisko ludzi, w przeciągu najbliższych 5 tygodni kampanii będzie ten program prezentować w każdej gminie w naszym kraju – zaanonsował.
Pełen werwy szef sztabu wyborczego Marcin Kulasek zachęcał do wyborczej walki. – Już dziś zapraszam 8 września do Zagłębia, do Dąbrowy Górniczej, gdzie odbędzie się inauguracja kampanii SLD Lewica Razem, tam zaprezentujemy nasz program oraz naszych kandydatów do sejmików, jak i na prezydentów, burmistrzów i wójtów – poinformował Kulasek.
Jako kolejna podczas konferencji prasowej głos zabrała Katarzyna Kądziela z Inicjatywy Feministycznej, która to organizacja jest częścią koalicji SLD Lewica Razem. – Nasz program ujawniamy już dziś i nikomu nie każemy czekać. Nasze propozycje uwzględniają perspektywę zarówno kobiet, jak i mężczyzn – stwierdziła polityczka lewicy. – Wpływa ma na to również biologia, kobiety żyją dłużej zatem mamy więcej seniorek, niż seniorów. Kobiety żyją dłużej, a feminizacja ubóstwa to od lat polski problem, a my to w naszych projektach i politykach uwzględniamy – podsumowała Kądziela.

Głos lewicy

15 lat na tak!

Wystąpienie rocznicowe Krystyny Łybackiej z okazji jubileuszu referendum akcesyjnego Polski do UE:

9 czerwca na schodach Ratusza na Starym Rynku w Poznaniu odbyły się uroczystości 15. Rocznicy Referendum Europejskiego w Polsce.
W spotkaniu, którego pomysłodawczynią i inicjatorką była pani poseł do Parlamentu Europejskiego Krystyna Łybacka a organizatorem Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta Poznania. W obchodach uczestniczył także Leszek Miller, Prezes Rady Ministrów w latach 2001 – 2004, przedstawiciele partii politycznych, którzy w 2003 roku popierali referendum akcesyjne, a także mieszkańcy Poznania.
Podczas uroczystości zaproszeni goście podkreślali jakie korzyści Polska uzyskała, mówiąc w dniach 7-8 czerwca 2003 roku TAK UNII EUROPEJSKIEJ oraz przybliżyli zgromadzonym uczestnikom uroczystości jak przebiegały tamte wydarzenia.
Poseł do Parlamentu Europejskiego zwróciła się do uczestników spotkania z następującymi słowami:
„Spotykamy się w sercu Poznania, stoimy na schodach pięknego poznańskiego ratusza. Jesteśmy tu po to, aby raz jeszcze wspólnie przeżyć radość, która była naszym udziałem 15 lat temu. W tamtych czerwcowych dniach 2003 r. Polki i Polacy brali udział w referendum w nadziei, nie głosowali przeciwko komukolwiek, głosowali za. Głosowali za silną, demokratyczną, wolną, cywilizacyjnie postępującą w rozwoju Polską w Unii Europejskiej. Głosowali za Polską praworządną. Głosowali za Polską, w której każdy ma prawa i zachowane są prawa mniejszości. Głosowali za Polską tolerancyjną. Głosowali za Polską pluralistyczną. Głosowali za Polską, w której żyje się oddychając wolnością i czując wokół sprawiedliwość społeczną.
Takiej Polski chcemy, te wartości są dla również dziś aktualne. Z tego powodu zachęcam, podejmując apel pana premiera Leszka Millera, aby wszyscy, którzy uważają, że musimy dbać ciągle oto, aby te wartości były realizowane – zróbmy sobie zdjęcie używając hasła: 15 lat na tak! I umieśćmy je na dowolnym portalu społecznościowym, pokażmy, że jest nasz dużo. Pokażmy, że Polki i Polacy ciągle są na tak dla wolnej, demokratycznej i praworządnej Polski. Pierwszym zdjęciem, będzie zdjęcie uczestników dzisiejszego spotkania.”

 

Wierzę w Polskę

– Nie oszukujmy się, że państwa narodowe nie mają swoich interesów, oczywiście, że je mają i Nord Stream 2 jest tego przykładem – powiedziała Anna-Maria Żukowska w programie „Forum”.
– Należy te interesy należycie wygrywać, trzeba prowadzić dyplomację, a ta w wykonaniu rządu Zjednoczonej Prawicy leży – oceniła rzeczniczka prasowa SLD.
– Wierzę w Polskę i nie zależy mi na tym, aby nasz kraj był potępiany i pokazywany jako przykład łamania praworządności. Mam nadzieję, że to co się ostatnio stało, czyli publikacja zaległych wyroków Trybunału Konstytucyjnego po 808 dniach, jest wyrazem zmądrzenia, że można się cofnąć – stwierdziła Żukowska.
– Nie chodzi oto, aby Polskę ukarać, ale aby rząd Prawa i Sprawiedliwości wycofał się z tych zmian, które są oceniane naprawdę źle nie tylko w kraju, ale i w Europie – podkreśliła.

 

Precz z Gowinem

Protest przeciwko ustawie Gowina jest zarazem protestem przeciwko status quo
Wśród młodych akademików stale wraca ta sama wątpliwość: czy słusznie robimy protestując z dominującym wśród przeciwników ustawy przekazem i czy rzeczywiście nasze interesy są wspólne z niektórymi grupami, które biorą w proteście?
Pojawia się gnieniegdzie nadzieja, że przeoranie dotychczasowych struktur uczelni (idiotyzmu wydziałowego życia) wpłynie pozytywnie na naszą sytuację, bo może umocni kryteria merytokratyczne. Że system grantowy pozwoli nam rozwinąć skrzydła, a nowe wymogi (w tym te dotyczące umiędzynarodowienia) będą premiowały nasz zapał i dynamizm – komentuje na Facebooku publicysta Łukasz Moll.