Kurek w wielkiej formie

Bartosz Kurek imponuje formą w japońskiej lidze. Polski siatkarz w miniony weekend w dwóch meczach z ekipą JT Thunders zdobył dla drużyny lidera rozgrywek Wolfdogs Nagoya łącznie 72 punkty.

Zespół Wolfdogs Nagoya po 22 kolejkach spotkań prowadzi w japońskiej ekstraklasie siatkarzy z dorobkiem 51 punków, ale wicelider rozgrywek, Suntory Sunbirds ma tylko jeden punkt mniej, a ma dwa zaległe mecze do rozegrania. W walce o mistrzowski tytuł liczy się jeszcze trzeci w tabeli zespół Michała Kubiaka Panasonic Panthers, który po 22 spotkaniach ma na koncie 47 pkt. Kolejna ekipa w zestawieniu, JTEKT Stings, zgromadziła w 22 występach 39 pkt i raczej nie ma już szans na włączenie się do walki o miejsca na podium.
Mimo fantastycznej postawy Bartosza Kurka, który w pierwszym meczu z JT Thunders w pojedynkę zdobył dla swojej drużyny aż 40 punktów (dokonał teju sztuki po raz drugi w tym sezonie), Wolfsdog przegrali po tie-breaku 2:3 25:22, 19:25, 26:24, 22:25, 8:15). W rozegranym dzień później spotkaniu rewanżowym rywale nie mieli już nic do powiedzenia i ekipa naszego reprezentacyjnego siatkarza rozgromiła ich 3:0 (25:22, 25:23, 25:23).
Kurek w drugim spotkaniu zdobył 32 punkty, co dało mu najlepszy weekendowy urobek w tych rozgrywkach – 72 pkt. Jego wcześniejszy najlepszy wynik wynosił 65 „oczek”. Kurek z łącznym dorobkiem 587 pkt jest najlepiej punktującym zawodnikiem w J-League. Drugi w zestawieniu Japończyk Yuji Nishida ma na koncie o 59 pkt mniej.
Potknięcia ekipy Wolfdogs w pierwszym spotkaniu z JT Thunders nie wykorzystała ekipa Panasonic Panthers z Michałem Kubiakiem w podstawowym składzie, bo w sobotę przegrała z Toray Arrows 1:3 (17:25, 25:22, 22:25, 21:25), zaś w niedzielę wygrała 3:0 (25:18, 25:14, 25:20). Kapitan naszej siatkarskiej reprezentacji zdobył 22 punkty w obu spotkaniach, ale wyróżniał się skuteczności w przyjęciu – odbierał zagrania przeciwników ze skutecznością na poziomie 67 procent.

48 godzin sport

Srebro Maliszewskiej
Natalia Maliszewska zdobyła srebrny medal w biegu na 500 m rozgrywanych w Gdańsku mistrzostw Europy w short tracku. W imprezie uczestniczy 150 zawodniczek i zawodników z 25 krajów. Zawodniczka Juvenii Białystok w swojej koronnej konkurencji przegrała tylko z Holenderką Suzanne Schulting. Brązowy medal wywalczyła jej rodaczka Xandra Velzeboer. Maliszewska ma już w dorobku dwa medale mistrzostw naszego kontynentu – złoty i brązowy, a teraz do kolekcji dołożyła srebrny.

Polacy brylują w Japonii
Udany weekend mieli dwaj reprezentanci Polski występujący w japońskiej ekstraklasie siatkarzy. Bartosz Kurek zdobył dla zespołu Wolfdogs Nagoya 40 punktów w spotkaniu z JTEKT Stings (3:1), co jest jego rekordem w V-League. W drugim spotkaniu (3:0) nasz siatkarz wywalczył 25 punktów i łącznym dorobkiem 449 pkt jest liderem klasyfikacji najlepiej punktujących graczy japońskiej ligi. Drugi w zestawieniu Japończyk Yuji Nishida ma na koncie 439 pkt. Ekipa Wolfdogs Nagoya zajmuje w tabeli drugą lokatę za drużyną Panasonic Panthers, w barwach której bryluje z kolei kapitan naszej reprezentacji Michał Kubiak. On też miał udany weekend, bo jego zespół wygrał z JT Thunders 3:0 i 3:1, a on sam zdobył w 12 punktów w pierwszym i 14 w dru8gim spotkaniu. Sezon zasadniczy w V-League potrwa do końca marca.

Bednarek zatrzyma Arsenal
Obrońca reprezentacji Polski Jan Bednarek zebrał wysokie oceny za występ w wygranym 1:0 meczu 1/16 finału Pucharu Anglii z broniącym trofeum Arsenalem Londyn. Polski piłkarz rozegrał całe spotkanie i należał do najlepszych graczy w tym hitowym starciu. Za swój występ otrzymał notę „8” (w skali 1-10).

Nie chciał sześciu milionów
Jak donosi angielski „The Telegraph”, Cristiano Ronaldo miał otrzymać sześć milionów euro za bycie twarzą kampanii promującej turystykę w Arabii Saudyjskiej. Portugalski gwiazdor Juventusu Turyn jest bardzo popularny w mediach społecznościowych – jego wpisy obserwuje regularnie ponad sto milionów internautów. Ale 36-letni piłkarz nie zdecydował się na podpisanie kontraktu z uzasadnionej obawy, że oskarżani o łamanie praw człowieka władcy Arabii Saudyjskiej będą chcieli wykorzystać jego wizerunek do zamaskowania tego obrzydliwego procederu.

Zawiesił karierę w sile wieku
Holenderski kolarz szosowy Tom Dumoulin, złoty medalista mistrzostw świata oraz srebrny igrzysk w Rio de Janeiro w jeździe indywidualnej na czas, triumfator Giro d’Italia 2017, w minioną sobotę ogłosił, że zawiesza karierę na czas nieokreślony. Jako powód swojej decyzji zawodnik grupy kolarskiej Team Sunweb podał „problemy z udźwignięciem presji związanej z rywalizacją na najwyższym poziomie”.

Z polskiej ligi do rosyjskiej
Marcel Ponitka odszedł z zespołu mistrza Polski Zastalu Enea BC Zielona Góra i podpisał 3,5-letni kontrakt z rosyjskim klubem Parma Perm. 23-letni koszykarz jest młodszym bratem występującego obecnie z Zenicie Petersburg reprezentanta Polski Mateusza Ponitki. Marcel w polskiej lidze zdobywał średnio 9,6 pkt, do tego średnio miał 4,5 asysty oraz trzy zbiórki.

Złodzieje w domu bramkarza
Golkiper zespołu Paris Saint-Germain Sergio Rico został w miniony piątek okradziony w czasie, gdy grał ligowy mecz z Montpellier (4:0). Złodzieje mieli dość czasu na splądrowanie domu 27-letniego hiszpańskiego piłkarza w podparyskiej miejscowości Neuilly-sur-Seine. Skradli biżuterię i drogie zegarki o wartości ponad 150 tys. euro oraz 25 tysięcy euro w gotówce. Sergio Rico jest kolejnym graczem PSG okradzionym podczas meczu. Na tej liście są Dani Alves, Ezequiel Lavezzi, Eric Choupo-Moting, Gregory van der Wiel i Thiago Silva.

Kłopoty medalisty olimpijskiego
Austriak Bernhard Gruber, zdobywca czterech medali olimpijskich w kombinacji norweskiej, w miniony weekend po zawodach Pucharu Świata trafił do szpitala w Lahti z powodu problemów kardiologicznych (częściowe zamknięcie tętnicy wieńcowej). Z powodu tego schorzenia 38-letni narciarz od marca ub. roku miał osiem miesięcy przerwy w uprawianiu sportu. „Obecnie czuje się już dobrze, ale musi jeszcze pozostać przez kilka dni w szpitalu, by całkowicie wyzdrowieć” – poinformował lekarz austriackiej kadry Ines Berger-Uckermann.

Piątek znów bez trenera
Dzień po ligowej porażce z Werderem Brema 1:4 trener Herthy Berlin Bruno Labbadia został zdymisjonowany. Władze klubu zwolniły też dyrektora sportowego Michaela Preetza, którego zastąpił Arne Friedrich. Piłkarzem berlińskiego klubu od stycznia 2020 roku jest napastnik reprezentacji Polski Krzysztof Piątek. Labbadia był jego trzecim trenerem w Herthcie (wcześniej zespół prowadzili Juergen Klinsmann i Alexander Nouri).

Norwegowie górą w Lahti
Reprezentanci Norwegii byli w Lahti najlepsi w sztafetach kobiet 4×5 km i mężczyzn na 4×7,5 km w zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich. Za niesportowe zachowanie Aleksandra Bolszunowa zdyskwailifikowano jedną z drużyn rosyjskich. Norweżki, które pobiegły w składzie: Tiril Udnes Weng, Therese Johaug, Helene Fosseholm i Heidi Weng, uzyskały 42,9 s przewagi nad Szwedkami. Trzecie Finki miały blisko minutę straty. Rywalizacja mężczyzn również nie była zacięta. Norwegowie wyprzedzili ekipę gospodarzy o 40,9 s, a trzecia ekipa Rosja II była wolniejsza od zwycięzców o 1.07,2. Polacy nie startowali.

Kontuzja Mariusza Wlazłego
Lider siatkarskiej drużyny Trefla Gdańsk Mariusz Wlazły doznał kontuzji w ligowym meczu ze Stalą Nysa (3:0). Na razie nie wiadomo jak długo będzie musiał leczyć uraz.

Kurek szaleje w japońskiej lidze

Od tego sezonu Bartosz Kurek występuje w zespole Wolfdogs Nagoya. W miniony weekend w meczach 3. i 4. kolejki japońskiej V.League ekipa naszego reprezentacyjnego siatkarza dwukrotnie pokonała Toray Arrows (3:0 i 3:1). W pierwszym spotkaniu najlepszy siatkarz MŚ 2018 zdobył 22, a w drugim aż 37 punktów.

Znakomitą formę w japońskiej ekstraklasie prezentuje też grający w barwach Panasonic Panthers kapitan naszej siatkarskiej reprezentacji Michał Kubiak. Jego zespół, Panasonic Panthers, w miniony weekend także odniósł dwa zwycięstwa, wygrywając u siebie z ekipą Oita Miyoshi 3:0 i 3:1. Kapitan naszej reprezentacji niedzielnej potyczce zdobył 17 punktów, w tym cztery z serwisu. Panasonic Panthers po czterech kolejkach jest wiceliderem, za ekipą JT Thunders, której ustępuje gorszym bilansem setów.
Natomiast zespół Wolfdogs Nagoya, który przegrał w dwóch pierwszych seriach gier (japońska liga rozpoczęła nowy sezon 17 października), dzięki podwójnej wygranej z Toray Arrows przesunął się w tabeli na 6. pozycję. Kurek w niedzielnym spotkaniu atakował ze skutecznością 54 procent, a do 33 punktów wywalczonych atakiem dorzucił jeden zdobyty blokiem i trzy po asach serwisowych.

48 godzin sport

Kurek i Kubiak grali w Japonii
W sobotę wystartowały rozgrywki japońskiej ekstraklasie siatkarzy (V.League), w której występuje dwóch kluczowych graczy reprezentacji Polski – Michał Kubiak i Bartosz Kurek. Zespół Kubiaka, Panasonic Panthers, pokonał na inaugurację FC Tokyo 3:1, a kapitan naszej kadry zdobył w tym spotkaniu 15 punktów (dwa po serwisach i 13 z ataków). Jeszcze skuteczniejszy okazał się Kurek, który w potyczce z ekipą Suntory Sunbirds zdobył dla swojego zespołu, Wolfdogs Nagoya, aż 29 punktów (20 z ataku, trzy po bloku i sześć zagrywką). Niestety, mimo znakomitej gry naszego siatkarza ekipa z Nagoi przegrała mecz 1:3.

Zmarł wybitny polski żużlowiec
W miniony piątek w wieku 82 lat zmarł Andrzej Pogorzelski, znakomity przed laty żużlowiec Stali Gorzów, trzykrotny drużynowy mistrz świata z reprezentacja Polski, potem wybitny trener. Karierę zaczynał w 1956 roku w Unii Leszno i w tym też klubie zakończył ją dwadzieścia lat później. Ścigał się też w zespole Startu Gniezno (1947-1961), ale największe sukcesy odnosił w barwach Stali Gorzów. Z Unią zdobył dwa brązowe medale drużynowych mistrzostw Polski (1975, 1976), natomiast z gorzowskim zespole złoty medal (1969) i pięć srebrnych (1964, 1965, 1966, 1968, 1971). Jako zawodnik Stali zdobył z reprezentacją Polski trzy złote medale drużynowych mistrzostw świata. W indywidualnych mistrzostwach Polski zdobył natomiast trzy brązowe medale (1964, 1965, 1966). Po zakończeniu kariery zawodniczej został szkoleniowcem. W Gorzowie spod jego ręki wyszli tacy znani zawodnicy, jak Zenon Plech, Jerzy Rembas, Ryszard Fabiszewski, Bogusław Nowak, a z leszczyńskiego klubu Mariusz Okoniewski i Roman Jankowski.

Powrót Hiszpana nad Wisłę
Hiszpan Airam Cabrera został zawodnikiem Wisły Płock. Podpisał kontrakt do końca czerwca 2021 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok. 32-letni napastnik występował ostatnio w zespole Extremadura UD. W minionym sezonie rozegrał 12 meczów i zdobył jedną bramkę w hiszpańskiej II lidze. Cabrera w przeszłości grał też w polskiej ekstraklasie – w barwach Korony Kielce (2015/2016) i Cracovii (2018/2019). W obu tych zespołach rozegrał w naszej lidze łącznie 55 meczów, w których strzelił 30 goli.

GP Portugalii F1 bez kibiców
Na wyścig o Grand Prix Portugalii na torze w Portimao sprzedano ponad 30 tysięcy biletów, ale istnieje zagrożenie, że kibice na imprezę nie zostaną jednak wpuszczeni. Powodem jest oczywiście pandemia koronawirusa. Portugalskie władze poinformowały, że decyzję w tej sprawie podejmą tuż przez zaplanowanym na 25 października wyścigiem.

Trzecie miejsce Kubicy w DTM
W niedzielnym wyścigu serii DTM na belgijskim torze Zolder, Robert Kubica wywalczył trzecie miejsce. To jego pierwsze podium w tej serii wyścigowej. Wygrał Niemiec Rene Rast, a drugi był jego rodak Niko Mueller.

Krychowiak odzyskał formę
Grzegorz Krychowiak strzelił gola dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym przez jego zespół 1:0 meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z FK Ufa. Było to jego drugie trafienie w obecnym sezonie. Tym dobrym występem Krychowiak zaprzeczył opiniom, że jest bez formy, a jego słaba gra w spotkaniu z Włochami była „wypadkiem przy pracy”. W moskiewskiej drużynie cały spotkanie zaliczył też Maciej Rybus, u którego podczas zgrupowania reprezentacji Polski wykryto koronawirusa i z tego powodu nie zagrał w meczach z Finlandią, Włochami oraz Bośnią i Hercegowiną. Lokomotiw z 21. punktami zajmuje trzecie miejsce w lidze.

Hurkacz odpadł w 1/4 finału
Hubert Hurkacz odpadł w ćwierćfinale turnieju ATP Tour 250 w Kolonii (pula nagród 325 tys. euro). Sklasyfikowany obecnie w ran kingu ATP na 312. pozycji polski tenisista przegrał z rozstawionym w imprezie z numerem drugim Hiszpanem Roberto Bautistą (ATP 13) 6:7(4), 7:5, 0:6. We wcześniejszych rundach Hurkacz pokonał Australijczyka Marka Polmansa i Niemca Mischę Zvereva. To dopiero jego drugi ćwierćfinał w tym sezonie (poprzednio w styczniu Auckland doszedł do półfinału). Nasz najlepszy obecnie tenisista w przyszłym tygodniu weźmie udział w drugim turnieju organizowanym w Kolonii.

Afera korupcyjna w Czechach
W miniony piątek funkcjonariusze policji wkroczyli do siedziby czeskiej federacji piłkarskiej, dokonując przeszukania pomieszczeń, ale też zatrzymania 19 osób podejrzanych o ustawianie meczów i korupcję. Taką liczbę aresztowanych podało też biuro prasowe praskiej prokuratury. Według czeskich mediów do korupcyjnego procederu dochodziło w meczach drugiej i trzeciej ligi.

Włoszczowska tylko siódma
Maja Włoszczowska zajęła siódme miejsce w mistrzostwach Europy w kolarstwie górskim, rozegranych w miniony weekend w szwajcarskim Monte Tamaro. Tytuł wywalczyła Francuzka Pauline Ferrand-Prevot, która przed tygodniem w austriackim Leogang triumfowała także w mistrzostwach świata. Włoszczowska, dwukrotna srebrna medalistka olimpijska, straciła do zwyciężczyni prawie trzy minuty.

Pierwsze trafienie Helika
Michał Helik zdobył bramkę dla Barnsley w zremisowanym 2:2 meczu z Bristol City W 5. kolejce angielskiej Championship. Dla byłego obrońcy Cracovii, który latem tego roku zmienił klubowe barwy, było to pierwsze trafienie w barwach zespołu Barnsley. Polak rozegrał całe spotkanie.

Koronawirus w PlusLidze
Zaplanowany na poniedziałek mecz ekstraklasy siatkarzy PGE Skra – Indykpol AZS został odwołany z powodu wykrycia zakażenia koronawirusem w zespole z Olsztyna. AZS nie zagra także w następny weekend w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem.

48 godzin sport

Gra PKO Ekstraklasa
PZPN wydłużył letni okres transferowy dla PKO Ekstraklasy (a także dla I i II ligi do 5 października), dostosowując się do najnowszych zaleceń UEFA. Przedłużony został także termin rejestracji piłkarzy bez przynależności klubowej – tacy gracze będą mogli być potwierdzeni do klubu i uprawnieni do gry w trakcie sezonu do 1 marca 2021 roku. A w najbliższy weekend PKO Ekstraklasa rozegra 4. kolejkę. W piątek Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra z Rakowem Częstochowa (początek godz. 18:00), a Wisła Kraków z Wisłą Płock (godz. 20:30); w sobotę Lechia Gdańsk zmierzy się ze Stalą Mielec (godz. 15:00), Pogoń Szczecin ze Śląskiem Wrocław (godz. 17:30), a Legia Warszawa z Górnikiem Zabrze (godz. 20:00). Dwa kolejne spotkania: Zagłębie Lubin – Cracovia (godz. 15:00) i Lech Poznań – Warta Poznań (godz. 17:30) odbędą się w niedzielę, a kolejkę zakończy poniedziałkowa potyczka Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok (godz. 18:00).

Zmarł pięciokrotny mistrz Polski w skoku w dal
W miniony poniedziałek w wieku 78 lat zmarł Andrzej Stalmach, pierwszy polski skoczek w dal, który przekroczył barierę ośmiu metrów (dokonał tego 17 sierpnia 1968 roku w Chorzowie, ustanawiając wynikiem 8,11 m rekord kraju. Startował w barwach Górnika Zabrze, dla którego wywalczył pięć tytułów mistrza Polski. Startował w igrzyskach olimpijskich w Tokio (1964) i Meksyku (1968), zajmując ósme lokaty.

Anita Włodarczyk wybrała nowego trenera
Dwukrotna mistrzyni olimpijska w rzucie młotem Anita Włodarczyk w czerwcu tego roku po 10 latach zakończyła współpracę z trenerem Krzysztofem Kaliszewskim. Po wielu tygodniach poszukiwań lekkoatletka zdecydowała, że jej przygotowaniami do przyszłorocznych igrzysk w Tokio pokieruje chorwacki szkoleniowiec Ivica Jakielić.

Kubiak i Kurek wreszcie mogą pojechać do Japonii
Władze Japonii wydały pozwolenie na wjazd do kraju zagranicznych siatkarzy zakontraktowanych w letniej przerwie przez japońskie kluby. Do tej pory zawodnicy nie mogli przekroczyć granicy ze względu na zakaz wprowadzony z powodu pandemii koronawirusa. W nadchodzącym sezonie w lidze japońskiej wystąpi dwóch reprezentantów Polski – Bartosz Kurek w zespole WolfDogs Nagoya oraz Michał Kubiak, który w ekipie Panasonic Panthers gra już od 2016 roku. Ligowe rozgrywki w Japonii mają się rozpocząć w październiku.

Mierzejewski nadal bryluje na chińskich boiskach
Adrian Mierzejewski strzelił gola dla Chongqing SWM w wygranym przez jego zespół 3:0 meczu z Qingdao Huanghai w 11. kolejce chińskiej ekstraklasy piłkarskiej. Była to jego trzecia ligowa bramka w tym sezonie. Były reprezentant Polski rozegrał całe spotkanie. Ekipa Chongqing SWM z dorobkiem 15 punktów zajmuje piąta lokatę.

Piłkarki nożne wracają do walki o awans do mistrzostw Europy
Polskie piłkarki nożne w piątek meczem na wyjeździe z reprezentacją Czech wznowią rywalizację w przerwanych przez pandemię kwalifikacjach do mistrzostw Europy, które w lipcu 2022 roku odbędą się w Anglii. Polki są liderkami grupy D po trzech kolejkach (5:0 z Mołdawią, 5:0 z Azerbejdżanem i 0:0 z Hiszpanią. W eliminacjach ME uczestniczy 47 zespołów podzielonych na 9 grup. Najlepsze zespoły oraz trzy z drugich lokat z najlepszym bilansem awansują bezpośrednio do finałów ME. Pozostałe sześć ekip z drugich pozycji zagra w barażach o trzy ostatnie miejsca. Stawkę 16 finalistów uzupełni drużyna Anglii. Nasza reprezentacja z Czeszkami już 22 września zagra w Bielsku-Białej spotkanie rewanżowe, potem 23 października zmierzy się u siebie z Azerbejdżanem, 27 października na wyjeździe z Mołdawią i 1 grudnia, także na wyjeździe, z Hiszpanią.

Biało-czerwoni zakończyli sezon

Reprezentacja naszych siatkarzy w niedzielę i poniedziałek miała rozegrać w Łodzi dwa mecze towarzyskie z Estonią, ale rywale odwołali przyjazd. W zamian kadrowicze rozegrali dwa wewnętrzne sparingi. Tak zakończył się najdziwniejszy i najkrótszy w historii reprezentacyjny sezon biało-czerwonych.

Przełożenie z powodu pandemii igrzysk na 2021 rok oraz odwołanie zmagań w Lidze Narodów sprawiło, że w tym roku nie było rywalizacji na poziomie reprezentacji narodowych. PZPS zorganizował jednak w czerwcu i lipcu zgrupowania drużyn narodowych – siatkarze trenowali w Spale, a siatkarki w Szczyrku. Zwieńczeniem tych letnich treningów miały być mecze towarzyskie. Ekipa trenera Vitala Heynena w Zielonej Górze zagrała dwa spotkania z reprezentacją Niemiec (oba wygrała), a w niedzielę i poniedziałek w Łodzi miała jeszcze zagrać z ekipą Estonii. Rywale w ostatniej chwili odwołali jednak swój przyjazd, a ponieważ PZPS miał już zawarte umowy z Polsatem na transmisje z tych spotkań, postanowiono rozegrać w miejsce odwołanych potyczek z Estończykami dwa wewnętrzne sparingi. Trener Heynen podzielił kadrę na cztery zespoły, a do ich poprowadzenia wyznaczył swoich asystentów – Sebastiana Pawlika i Michała Gogola. Umówiono się też z telewizyjnym nadawcą, że w obu meczach siatkarze rozegrają tylko po trzy sety.
Wyniki spotkań nie były istotne, bo były to tylko treningowe potyczki, tyle że z udziałem telewizji i w oficjalnych strojach meczowych. Ich celem nie była rywalizacja o miejsce w olimpijskiej kadrze, bo na to przyjdzie jeszcze czas, lecz o sprawienie przyjemności fanom siatkówki, którzy w tym roku byli skazani na oglądanie powtórek spotkań kadry Polski z poprzednich lat.

Rejterada Estończyków

Zaplanowane na niedzielę i poniedziałek towarzyskie mecze reprezentacji siatkarzy z Estonią w Łodzi zostały odwołane. Rywale w ostatniej chwili zrezygnowali na wieść, że w Polsce wzrosła liczba zakażonych koronawuirusem.

Nagła decyzja zastała polską ekipę już w Łodzi. O całkowitej rezygnacji z gry nie było mowy, bo PZPS musiał wywiązać się ze zobowiązań wobec sponsorów i nadawców telewizyjnych. W tej sytuacji sztab trenerski naszej reprezentacji zdecydował, że kadrowicze w niedzielę (godz. 20:00) oraz poniedziałek (18:00) rozegrają mecze sparingowe do trzech setów, bez względu na wynik. Spotkania odbędą się w Sport Arena Łódź im. Józefa Żylińskiego.
Trener naszej reprezentacji Vital Heynen nie krył oburzenia na zachowanie ekipy Estonii. „Ich decyzję, a zwłaszcza moment jej ogłoszenia, uważam co najmniej za dziwne. Szacunek wobec nas nakazywałby poinformowanie o odwołaniu przyjazdu wcześniej niż jeden dzień przed pierwszym spotkaniem” – grzmiał belgijski szkoleniowiec. Ostatecznie nasi siatkarze rozwiązali problem dzieląc kadrę na dwie ekipy. Liderem jednego zespołu został wyznaczony Michał Kubiak, a jego trenerem został Sebastian Pawlik, natomiast na lidera drugiej drużyny wybrano Fabiana Drzyzgę, a w roli szkoleniowca wystąpił Michał Gogol, drugi z asystentów Vitala Henena. Grający na pozycji przyjmującego Kubiak do swojej ekipy zaprosił: rozgrywających Marcina Komendę i Grzegorza Łomacza, atakujących Dawida Konarskiego i Macieja Muzaja, środkowych Karola Kłosa i Piotra Nowakowskiego, przyjmujących Tomasza Fornala i Bartosza Kwolka oraz libero Pawła Zatorskiego.
Natomiast w drużynie rozgrywającego naszej reprezentacji, Fabiana Drzyzgi, znaleźli się: atakujący Bartosz Kurek, środkowi Norbert Huber i Jan Nowakowski, przyjmujący Bartosz Bednorz, Wilfredo Leon, Artur Szalpuk i Aleksander Śliwka oraz libero Damian Wojtaszek.
Wcześniej, w środę i czwartek, biało-czerwoni zmierzyli się towarzysko w Zielonej Górze z zespołem Niemiec wygrywając je 3:2 i 3:1.

Mistrzowie świata wrócili do gry

Reprezentacja Polski siatkarzy w minioną środę meczem z drużyną Niemiec w Zielonej Górze rozpoczęła serię spotkań towarzyskich. W tym nietypowym z powodu pandemii sezonie dla wybranych przez selekcjonera kadry Vitala Heynena zawodników będą to jedyne występy w biało-czerwonych barwach. Po dwóch potyczkach z Niemcami przeniosą się do łodzi, gdzie dwukrotnie zmierzą się z ekipą Estonii.

Powołani przez trenera Heynena kadrowicze mają za sobą dwuczęściowe zgrupowanie w Spale, które rozpoczęło się 1 czerwca, a zakończyło w pierwszej połowie lipca. Jego celem nie było przygotowanie zespołu do gry o stawkę, bo w tym roku z powodu koronawirusa odwołano wszystkie tego typu imprezy. Belgijski selekcjoner ekipy biało-czerwonych nalegał mocno na możliwość spotkania się z zespołem, bo chciał podtrzymać „team spirit”, czyli ducha zespołu i wypracowaną w dwóch poprzednich latach dobrą atmosferę w kadrze. Oba etapy zgrupowania rozdzielone były okresem odpoczynku, ale w Spale nasi siatkarze spędzili na wspólnych treningach prawie miesiąc. Po zakończeniu drugiej części zgrupowania zawodnicy dostali wolne i rozjechali się do domów lub do macierzystych klubów, w których już trwają przygotowania do nowego sezonu. W minioną niedzielę wszyscy kadrowicze musieli ponowie oddać się pod komendę Vitala Heynena. Tym razem belgijski szkoleniowiec czekał na nich w Zielonej Górze, gdzie w środę 22 i czwartek 23 lipca działacze PZPS zorganizowali dwa sparingowe mecze z reprezentacją Niemiec.
Polski Związek Piłki Siatkowej najpierw chciał zorganizować w Łodzi miniturniej z udziałem zespołów Estonii i Finlandii, ale okazało się, że fińska ekipa miałaby problem z dotarciem do Polski. Ostatecznie stanęło więc na tym, że w środę i czwartek mistrzowie świata zagrali z Niemcami, zaś w niedzielę i poniedziałek zmierzą się jeszcze z Estończykami. PZPS reklamował te sparingowe potyczki jako „pierwsze międzynarodowe mecze siatkarskie po przerwie związanej z koronawirusem”. Ze względów bezpieczeństwa spotkania z reprezentacją Niemiec odbyły się bez publiczności, ale po zluzowaniu w miniony wtorek obostrzeń epidemicznych przez polski rząd działacze federacji podjęli starania, żeby w hali Arena Łódź fani siatkówki mogli już się pojawić choćby w śladowej liczbie.
W kadrze biało-czerwonych zabrakło środkowych Mateusza Bieńka, który podczas pierwszej części zgrupowania w Spale poddał się operacji kolana i obecnie przechodzi rehabilitację oraz Jakuba Kochanowskiego, który nabawił sie urazu barku. Rozegrane w środę pierwsze spotkanie z Niemcami (drugie, rozegrane w czwartek, zakończyło się po zamknięciu wydania) miało dziwny przebieg. Trenerzy Vital Heynen i Andrea Giani umówili się na co najmniej cztery sety. Selekcjoner biało-czerwonych wcześniej rozpisał precyzyjnie role dla swoich graczy na wszystkie cztery spotkania, a wedle jego ustaleń w pierwszych dwóch setach w środowej potyczce zagrała grupa młodszych kadrowiczów (Fornal, Kwolek, Muzaj, Jan Nowakowski, Huber), a dopiero potem na parkiet weszli nasi najlepsi gracze, z Bartoszem Kurkiem i Wilfredo Leonem na czele. Niemcy zagrali w dwóch pierwszych partiach zaskakująco dobrze jak na zespół, który wrócił do gry po tak długiej przerwie. Moritz Karlitzek i Simon Hirsch byli trudni do powstrzymania w ataku, w obronie piłki podbijał nawet mierzący 211 centymetrów środkowy Tobias Krick, wszyscy serwowali mocno i przeważnie celne. To sprawiło, że niemal od początku zespół Heynena miał kilkupunktową stratę do rywali i nie zdołał jej odrobić, przegrywając ostatecznie pierwszego seta 18:25. W drugiej partii gra polskiej drużyny była już trochę lepsza, ale nie na tyle dobra, by zdominować rywali i uzyskać nad nimi bezpieczna przewagę punktową. W decydujących momentach to nasi siatkarze popełniali błędy, więc także drugą partię przegrali, tym razem 23:25.
Przed trzecim setem trener Heynen wymienił aż sześciu graczy, wystawiając do gry między innymi Kurka, Leona i Bednorza. Selekcjoner kadry Niemiec zostawił zwycięski skład, ale gdy zobaczył co przemeblowana polska drużyna wyczynia na boisku, szybko zaczął wprowadzać zmienników. Nasi siatkarze trzeciego seta wygrali 25:17, a czwartego 25:22, zatem wyrównali stan meczu na 2:2 i zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. W piątej partii biało-czerwoni także jednak zdecydowanie przeważali wygrywając ją 15:10 i całe spotkanie 3:2. W czwartek belgijski szkoleniowiec także planował wystawi do gry wszystkich zdolnych do gry zawodników.

Kurek przenosi się do Japonii

Bartosz Kurek w najbliższym sezonie będzie grał w Japonii. Siatkarz reprezentacji Polski, mistrz świata z 2018 roku, podpisał kontrakt z zespołem Wolfdogs Nagoja. Pierwszy o transferze poinformował japoński klub. Nasz reprezentacyjny siatkarz podawał tylko, że w nowym sezonie zamierza grać w Azji.

W poprzednim sezonie Kurek był zawodnikiem włoskiego zespołu Vero Volley Monza, do którego trafił latem ubiegłego roku z ONICO Warszawa (obecnie klub działa pod nazwą VERVA Warszawa Orlen Paliwa). Teraz zdecydował się na występy w Japonii, w barwach klubu Wolfdogs Nagoja. Ten zespół od kilku lat należy do najlepszych w Kraju Kwitnącej Wiśni – w 2015 roku zdobył Puchar Cesarza, w 2016 roku wywalczył mistrzostwo Japonii, a w dwóch kolejnych kończył rozgrywki na drugiej pozycji. W minionym sezonie zajął jednak dopiero piątą lokatę i władze klubu postanowiły solidnie wzmocnić kadrę.
Kurek grał już w kilku zagranicznych zespołach, oprócz Vero Volley także w Dynamo Moskwa, Cucine Lube Civitanova i Ziraat Bankasi. W Japonii będzie rywalizował m.in. z Michałem Kubiakiem, który od 2016 roku występuje w zespole Panasonic Panthers.

48 godzin sport

Kurek pogra teraz w Chinach?
Występujący obecnie w barwach włoskiego klubu Vero Volley Monza Bartosz Kurek wedle informacji branżowego portalu siatkarskiego volleyball.it, od nowego sezonu ma występować w chińskiej ekstraklasie. Jeśli te wieści się potwierdzą, będzie to piąta liga w karierze 31-letniego atakującego reprezentacji Polski, najlepszego siatkarza mistrzostw świata w 2018 roku. Do tej pory grał w Polsce, Rosji, Turcji i Włoszech. W minionym sezonie Kurek był najskuteczniejszym graczem w zespole Vero Volley Monza. Dla 9. ekipy w tabeli Serie A w 19 meczach zdobył aż 358 punktów.

KSC Lokeren bankrutuje
Belgijski KSC Lokeren, w którym kiedyś grali m.in. Włodzimierz Lubański i Grzegorz Lato, ćwierćfinalista Pucharu UEFA z 1981 roku, jest bankrutem. W poniedziałek jego władze poinformowały, że nie znalazły inwestora w wyznaczonym terminie i nie zdołają zapobiec upadłości. Obecnie zespół Lokeren występuje w belgijskiej drugiej lidze.

Rozbili gang kiboli Górnika
Prokuratura Krajowa poinformowała, że doszło do zatrzymania 17 pseudokibiców powiązanych z grupą „Torcida”. Są oskarżeni o popełnienie 93 przestępstw, w tym handlu narkotykami, rozbojów, pobić oraz uszkodzeń ciała. Aresztowani to członkowie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym zajmującej się obrotem środkami odurzającymi i psychotropowymi oraz przestępstwami przeciwko życiu i zdrowiu. Jak poinformowała prokuratura, w trakcie śledztwa zabezpieczono 4 kg kokainy, 170 tysięcy złotych, amunicję, siekiery, maczety, pałki teleskopowe i kominiarki.

W Czechach już trenują
Większość drużyn czeskiej ekstraklasy piłkarskiej i II ligi wznawia w poniedziałek treningi na boiskach, po trwającej ponad miesiąc przerwie spowodowanej koronawirusem. Na razie zajęcia będą odbywać się w grupach maksymalnie po ośmiu zawodników. Już od dwóch tygodni odbywają się treningi w Niemczech, na razie również w kilkuosobowych grupach.

ME 2021 przed igrzyskami?
W przyszłym roku mają się odbyć mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn. W grudniu 2019 roku Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) zdecydowała, że turniej w 2021 roku odbędzie się w czterech krajach – Polsce, Czechach, Estonii i Finlandii. Data imprezy dotąd nie została jednak jeszcze ustalona. Pierwotnie planowano, że odbędzie się na przełomie sierpnia i wrześnie, lecz po przeniesieniu igrzysk na przyszły roku rozważana jest też koncepcja zorganizowania europejskiego czempionatu jeszcze przed igrzyskami w Tokio. To ważne także dla polskich kibiców, bo, przypomnijmy, to w naszym kraju odbędzie się większość meczów mistrzostw Europy 2021 – 15 spotkań grupowych, cztery mecze 1/8 finału, dwa ćwierćfinałowe, oba półfinały, a także mecz o brązowy medal i finał.