Teraz powalczą o prymat w Europie

W piątek 13 września reprezentacja Polski siatkarzy rozpocznie swój udział w mistrzostwach Europy. Na początek imprezy rozgrywanej we Francji, Belgii, Holandii i Słowenii biało-czerwoni zagrają z Estonią. Trener Vital Heynen nie znalazł w kadrze miejsca dla wracającego po kontuzji Bartosza Kurka.

Tegoroczne mistrzostwa Europy w piłce siatkowej mężczyzn będą już 31. edycją tej imprezy. Gospodarzami są cztery kraje – Francja, Belgia, Holandia i Słowenia. W tegorocznym czempionacie Starego Kontynentu rywalizować będą 24 zespoły. W pierwszej fazie zostały one podzielone na cztery grupy po sześć drużyn.

W grupie A (Montpellier) zagrają: Francja, Włochy, Bułgaria, Portugalia, Grecja i Rumunia; w grupie B (Bruksela, Antwerpia): Serbia, Niemcy, Belgia, Austria, Słowacja i Hiszpania; w grupie C (Lublana): Rosja, Słowenia, Turcja, Białoruś, Macedonia Północna i Finlandia; zaś w grupie D (Rotterdam, Amsterdam) reprezentacja Polski walczyć będzie z Holandią, Estonia, Ukrainą, Czechami i Czarnogórą.

Biało-czerwoni, aktualni mistrzowie świata, są rzecz jasna zaliczani do wąskiego grona faworytów turnieju. Oprócz Polaków szanse na medale przyznaje się ekipom broniącej tytułu Rosji, Francji (mistrz Europy z 2015), Włoch, Serbii, Niemiec i Belgii.
Podopieczni trenera Vitala Heynena rozpoczną mistrzostwa w piątek 13 września od meczu z Estonią, następnie w niedzielę 15 września zmierzą się z Holandią, w poniedziałek z Czechami, we wtorek z Czarnogórą, a w czwartek 19 września z Ukraina. Polacy trzy pierwsze mecze rozegrają w Rotterdamie, dwa ostatnie w Amsterdamie. Do kolejne rundy awansują po cztery zespoły z każdej grupy. W 1/8 finału drużyny z grupy A zmierzą się z drużynami z grupy C, natomiast ekipy z grupy D, czyli z naszymi siatkarzami, walczyć będą z czterema najlepszymi ekipami z grupy B, według schematu: B1-D4, B2-D3, D1-B4 i D2-B3. Potyczki ćwierćfinałowe rozegrane zostaną 23 i 24 września, zaś mecze półfinałowe (w Lublanie i Paryżu) oraz o medale (tylkow Paryżu) w dniach 26-29 września.

Polacy rozpoczną udział w mistrzostwach Europy w piątek meczem z reprezentacją Estonii. W fazie grupowej zagrają także z Czechami, Holandią, Czarnogórą i Ukrainą. Pierwsze trzy spotkania biao-czerwoni rozegrają w Rotterdamie, kolejne dwa w Amsterdamie, a na ewentualne mecze 1//8 i 1/4 finału pojadą prawdopodobnie do Apeldoorn. Półfinały ME 2019 odbędą się w słoweńskiej Lublanie oraz w Paryżu, a mecze o medale już tylko w stolicy Francji.

Z 16-osobowej kadry zawodników, którą trener Heynen powołał na ostatnie przez mistrzostwami zgrupowanie w Arłamowie, wypadło dwóch graczy – Bartosz Kurek, bo nie zdążył osiągnąć optymalnej formy po operacji kręgosłupa, którą przeszedł w kwietniu tego roku oraz jego klubowy kolega z ONICO Warszawa Bartosz Kwolek. Kurek, najlepszy siatkarz ubiegłorocznych mistrzostw świata, od początku miał niewielkie szanse na wywalczenie miejsca w składzie, natomiast co do Kwolka, to tym razem ten 22-letni przyjmujący przegrał rywalizację z Arturem Szalpukiem i Aleksandrem Śliwką, bo Michał Kubiak i Wilfredo Leon byli na tej pozycji pewniakami. Przypomnijmy, że w sierpniowym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskie w Gdańsku Heynen postawił na pięciu przyjmujących i tylko trzech środkowych, przez co z kadry wypadł Jakub Kochanowski. Tym razem to siatkarz PGE Skry Bełchatów znalazł się w składzie jako czwarty środkowy, obok Mateusza Bieńka, Piotra Nowakowskiego (jedyny z zawodników obecnej kadry, który w 2010 roku zdobył mistrzostwo Europy) oraz Karola Kłosa.

Kadra Polski:
Rozgrywający: Fabian Drzyzga (Lokomotiw Nowosybirsk, Rosja), Marcin Komenda (Asseco Resovia Rzeszów).
Atakujący: Dawid Konarski (Jastrzębski Węgiel), Maciej Muzaj (Jurga Surgut, Rosja).
Środkowi: Mateusz Bieniek (Cucine Lube Civitanova, Włochy), Karol Kłos, Jakub Kochanowski (obaj PGE Skra Bełchatów), Piotr Nowakowski (ONICO Warszawa).
Przyjmujący: Michał Kubiak (Panasonic Panthers Hirakata, Japonia), Wilfredo Leon (Sir Safety Perugia, Wlochy), Artur Szalpuk (PGE Skra Bełchatów), Aleksander Śliwka (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle).
Libero: Paweł Zatorski (ZAKSA), Damian Wojtaszek (ONICO Warszawa).

 

Potrenują z Kurkiem w Arłamowie

Selekcjoner kadry Polski siatkarzy Vital Heynen na zgrupowanie przed mistrzostwami Europy, które w poniedziałek 26 sierpnia rozpoczęło się w Arłamowie, powołał 16 zawodników. W tej grupie znalazł się po raz pierwszy w tym roku Bartosz Kurek, który od kwietnia przechodził rehabilitacje po operacji kręgosłupa.

Gwoli przypomnienia – tegoroczne mistrzostwa Europy odbędą się w dniach 12-29 września w czterech krajach – Francji, Belgii, Słowenii i Holandii. W imprezie uczestniczyć będą 24 drużyny narodowe, a mecze będą rozgrywane w dziewięciu miastach. W pierwszej fazie mistrzostw (12-19 września) zespoły podzielone na cztery grupy grać będą w systemie każdy z każdym. Do kolejnej rundy awansują po cztery najlepsze. Biało-czerwoni swoje mecze rozegrają w Holandii, w Rotterdamie i Amsterdamie, a ich przeciwnikami w grupie D będą drużyny Estonii, Holandii, Czech, Czarnogóry i Ukrainy.

Skład pozostałych grup prezentuje się następująco: grupa A (Montpelier) – Francja, Bułgaria, Grecja, Portugalia, Rumunia, Włochy; grupa B (Bruksela i Antwerpia) – Belgia, Austria, Hiszpania, Niemcy, Serbia, Słowacja; grupa C (Ljubljana) – Słowenia, Białoruś, Finlandia, Macedonia, Rosja, Turcja.

Trener Vital Heynen na zgrupowanie w Arłamowie powołał szesnastu siatkarzy. W porównaniu do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w kadrze zabrakło rozgrywającego Grzegorza Łomacza, którego zastąpił Marcin Komenda. Uznania selekcjonera nie zyskał też Bartosz Bednorz i w tym roku tego siatkarza już w biało-czerwonych barwach nie zobaczymy, bo wcześniej zrezygnował z gry w Pucharze Świata.

Wydarzeniem jest powrót do kadry najlepszego gracza ubiegłorocznych mistrzostw świata Bartosza Kurka, który w ostatnich miesiącach przechodził rehabilitację po operacji kręgosłupa. Nie wiadomo jednak w jakiej jest aktualnie formie, bo od kwietnia nie oglądaliśmy go na parkiecie. W kadrze zaproszonej do Arłamowa Kurek jest jednym z trzech atakujących – oprócz niego na tej pozycji występują Maciej Muzaj i Dawid Konarski. „Kurek będzie z nami trenował i zobaczymy, co będzie dalej. Myślę, że to jest normalne, że jeśli jeden z najważniejszych zawodników zaczyna znów grać w siatkówkę, to obowiązkiem trenera jest zaprosić go do zespołu i zobaczyć, w jakim jest miejscu z formą” – skomentował swoja decyzję Vital Heynen.

Nie jest jednak pewne, że Kurek znajdzie się w kadrze na mistrzostwa Europy. „Przez cztery i pół miesiąca był poza treningiem, więc nie można od niego oczekiwać zbyt dużo, a już na pewno nie tego, że będzie gotowy do gry w mistrzostwach Europy. Ma teraz dwa tygodnie żeby pokazać, czy moje myślenie jest słuszne” – stwierdził belgijski szkoleniowiec zdecydował się też na powołanie Jakuba Kochanowskiego, z którego zrezygnował wybierając kadrę na sierpniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk. Teraz Heynen też będzie mógł zabrać 14 graczy, a zatem znów dwóch odeśle do domu.

Kadra Polski:
Atakujący: Dawid Konarski (Jastrzębski Węgiel), Bartosz Kurek, Maciej Muzaj (obaj ONICO Warszawa);
Środkowi: Mateusz Bieniek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Karol Kłos, Jakub Kochanowski (obaj PGE Skra Bełchatów), Piotr Nowakowski (Trefl Gdańsk);
Rozgrywający: Fabian Drzyzga (Lokomotiw Nowosybirsk, Rosja), Marcin Komenda (GKS Katowice);
Przyjmujący: Michał Kubiak (Panasonic Panthers Hirakata, Japonia), Bartosz Kwolek (ONICO Warszawa), Wilfredo Leon (Sir Safety Perugia, Włochy), Artur Szalpuk (PGE Skra), Aleksander Śliwka (ZAKSA);
Libero: Paweł Zatorski (ZAKSA), Damian Wojtaszek (ONICO Warszawa).

 

W Lipsku zagra rezerwa

Trener reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen podał skład kadry na ostatni turniej fazy zasadniczej Ligi Narodów 2019 w Lipsku. Biało-czerwoni wciąż mają szanse zakwalifikować się do turnieju Final Six, który odbędzie się w dniach 10-14 lipca w Chicago, ale w Niemczech nie zagrają w najsilniejszym składzie.

Belgijski selekcjoner naszej siatkarskiej kadry nie traktuje Ligi Narodów priorytetowo, czego najlepszym dowodem jest fakt, że na ostatni turniej w tegorocznej edycji z udziałem biało-czerwonych konsekwentnie utrzymał zasadę rotacji w składzie. Z kadry która rywalizowała w ubiegłym tygodniu w Mediolanie za rozgrywającego Grzegorza Łomacza do Lipska pojechał Marcin Janusz, a wolne dostali też Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk i libero Jędrzej Gruszczyński.

W Lipsku od 28 do 30 czerwca Polacy zmierzą się z Japonią, Niemcami i Portugalią. Przed ostatnim turniejem fazy zasadniczej nasz zespół zajmuje szóstą lokatę, ale z piątą w tabeli ekipą Włoch przegrywa jedynie różnicą punktów, bo ma na koncie tyle samo zwycięstw, a to one są decydujące. Jeśli zatem biało-czerwoni w Niemczech wygrają wszystkie trzy spotkania, zaś Włosi w Brazylii doznają choć jednej porażki, na piąte miejsce awansuje reprezentacja Polski i zagra w Final Six w Chicago. Nie jest to scenariusz niemożliwy do zrealizowania, bo włoska drużyna ma zdecydowanie mocniejszych przeciwników – w ostatnim turnieju zagra w Brazylii z gospodarzami, którzy prowadzą w tabeli zbiorczej Ligi Narodów oraz zespołami Kanady (8. miejsce w tabeli Ligi Narodów, bilans – 7 meczów wygranych, pięć przegranych) i Francji (3. miejsce, bilans meczów 9-3). A nasi siatkarze w Lipsku zmierzą się z gospodarzami turnieju (14. miejsce, bilans 2 wygrane mecze i 10 przegranych), Japonią (10. miejsce, bilans meczów 5-7) oraz Portugalią (15. miejsce, bilans meczów 2-10).

Mocna grupa ćwiczy w Spale

Wbrew wcześniejszym spekulacjom Michał Kubiak nie zagra w ostatnim turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów w Lipsku. Kapitan kadry zagrał w pierwszym turnieju, który miał miejsce w Katowicach, a następnie dostał trzy tygodnie wolnego. Po części była to przerwa wymuszona, bo Polski Związek Piłki Siatkowej w porozumieniu z FIVB nałożył na przyjmującego karę sześciu spotkań zawieszenia za kontrowersyjną wypowiedź o Irańczykach. Według spekulacji Kubiak miał jednak wrócić na ostatni turniej, co byłoby zgodne z planem Vitala Heynena, który zamierzał dać szansę gry każdemu zawodnikowi w przynajmniej dwóch turniejach.

Ostatecznie przyjmujący nie pojawił się w składzie na turniej w Lipsku. Selekcjoner w porównaniu do kadry, która grała ostatnio w Mediolanie, zdecydował się na kilka zmian. Za wspomnianego już Łomacza pojechał Marcin Janusz, za Jakuba Kochanowskiego zagra Mateusz Bieniek, za przyjmujących Kwolka i Szalpuka wystąpią Tomasz Fornal i Piotr Łukasik. Trener wycofał też drugiego libero, Jędrzeja Gruszczyńskiego, powołując w jego miejsce czwartego atakującego, Bartosza Filipiaka, dla którego będzie to debiut w kadrze Polski.

W tym samym czasie w Spale spokojnie trenować będzie dwunastu siatkarzy naszej reprezentacji, wśród nich Michał Kubiak i Wilfredo Leon. „Mamy teraz cięższe treningi fizyczne na siłowni, ale pracujemy też w hali nad elementami, które wymagają poprawy, choćby nad zagrywką. Generalnie jest to już początek przygotowań do sierpniowego turnieju kwalifikacyjnego do Tokio, a okres cięższej pracy na treningach będzie dłuższy i nie skończy się teraz w Spale. Będzie jej sporo przede wszystkim, gdy będziemy już w komplecie na obozie w Zakopanem” – powiedział asystent Vitala Heynena Michał Mieszko Gogol, od niedawna także trener zespołu PGE Skry Bełchatów.
Zakopane czy Chicago?
Gogol przyznał też, że w grupie, która trenuje w Spale, nie ma na razie Bartosza Kurka. 30-letni atakujący wciąż przechodzi rehabilitację po kwietniowej operacji pleców. Asystent Heynena zastrzega, że grupa przebywająca teraz w Spale wcale nie jest bliższa występu w najważniejszej imprezie sezonu, czyli turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk. „Trener Heynen jest na razie na etapie zastanawiania się, a skład grupy, która będzie trenować w Zakopanem nie został jeszcze zamknięty” – zapewnia Mieszko Gogol. Dwutygodniowe zgrupowanie w Zakopanem zaplanowane jest na pierwszą połowę lipca. Z tego powodu Final Six w Chicago byłby raczej przeszkodą w przygotowaniach tej grupy. Ale trenerzy naszej kadry jak mantrę powtarzają, że niezależnie od tego, w jakim składzie gra reprezentacja, zawsze walczy o zwycięstwo. Nie inaczej będzie w Lipsku. „Jeżeli zakwalifikujemy się do Final Six, to wtedy będziemy się zastanawiać, jak zarządzać tą sytuacją” – twierdzi Gogol. Ponieważ Heynen mówi to samo, jako kibice raczej nie nastawiajmy się na sukces biało-czerwonych w tegorocznej edycji Ligi Narodów.

Kadra Polski na turniej w Lipsku:
Atakujący: Maciej Muzaj (ONICO Warszawa), Łukasz Kaczmarek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Bartłomiej Bołądź (VfB Friedrichshafen, Niemcy), Bartosz Filipiak (Łuczniczka Bydgoszcz);
Środkowi: Mateusz Bieniek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Karol Kłos (PGE Skra Bełchatów), Norbert Huber (Cerrad Czarni Radom);
Rozgrywający: Marcin Komenda (GKS Katowice), Marcin Janusz (Trefl Gdańsk);
Przyjmujący: Aleksander Śliwka (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Tomasz Fornal (Cerrad Czarni Radom), Bartosz Bednorz (Modena Volley, Włochy), Piotr Łukasik (ONICO Warszawa);
Libero: Damian Wojtaszek (ONICO).

 

Kurek czmychnął z ONICO

Bartosz Kurek nie zostanie na przyszły sezon w zespole ONICO Warszawa, do którego dołączył w grudniu ubiegłego roku po rozpadzie ekipy Stoczni Szczecin. Siatkarz przymierza się do gry za granicą.

W barwach stołecznej drużyny Kurek zdążył rozegrać piętnaście meczów, w tym dwa w Pucharze Polski. Zdobył w nich 266 punktów, czterokrotnie otrzymał za swoje występy nagrodę dla najlepszego gracza meczu (MVP). Nasz reprezentacyjny siatkarz, uznany za najlepszego zawodnika ubiegłorocznych, zwycięskich dla biało-czerwonych mistrzostw świata, nie dokończył jednak sezonu, bo z powodu urazu kręgosłupa musiał poddać się operacji, po której wciąż jeszcze przechodzi rekonwalescencję.

Działacze ONICO Warszawa chcieli go zatrzymać za wszelką cenę, nawet kosztem odprawienia z klubu trenera Stephane’a Antigi, za którym Kurek nie przepada po tym, jak francuski szkoleniowiec nie wziął go do drużyny na mistrzostwa świata w 2014 roku, wygrane jak wiadomo przez biało-czerwonych. Negocjacje dotyczące przedłużenia umowy z zawodnikiem trwały przez wiele tygodni i ostatecznie zakończyły się fiaskiem. „Jeszcze niedawno wszyscy byliśmy przekonani, że parafowanie nowego kontraktu jest tylko kwestią czasu. Ale z niezależnych od nas przyczyn ostatecznie umowy z Kurkiem nie udało się sfinalizować” – wyjaśnił prezes ONICO Warszawa Piotr Gacek.

Decyzji siatkarza nie zmieniło nawet przejęcie zespołu przez trenera Andreę Anastasiego. Prawdopodobnie Kurek przyjmie ofertę z kubu zagranicznego. Ostatnio dostał propozycję gry we włoskim Vero Volley Monza, ale zainteresowany pozyskaniem polskiego siatkarza jest także aktualnym mistrz Italii Cucine Lube Civitanova.

 

Heynen ćwiczy kadrę w Spale

Reprezentacja Polski siatkarzy przygotowuje się do czekających ją w tym roku nowych wyzwań podczas zgrupowania w Spale. Trener biało-czerwonych Vital Heynen z szerokiej kadry zaprosił do spalskiego ośrodka przygotowań olimpijski 24 zawodników, wśród nich Kubańczyka z polskim paszportem Wilfredo Leona.

Kadrowicze zaczęli zgrupowanie w Warszawie, gdzie w ubiegły czwartek przeszli kompleksowe badania lekarskie i wydolnościowe oraz wypełniali zobowiązania wobec sponsorów i partnerów medialnych Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Od piątku ciężko trenują już w Spale, nawet trzy razy dziennie. Trener Heynen czekał na swoich wybrańców w Spale i jak przyznał, drugi rok pracy z polską kadrą jest dla niego, jako szkoleniowca, dużo łatwiejszy. „To dlatego, że większość z obecnych tu zawodników już zna moje metody pracy. Wiedzą, też jakim jestem człowiekiem i do jakich spraw przywiązuję wagę” – stwierdził na zwyczajowej konferencji prasowej. Ale jeśli chodzi o obciążenia, lżej siatkarze nie mają i mieć nie będą. „Cisnę moich zawodników strasznie, ale robię to w konkretnym celu i oni o tym doskonale wiedzą. W tym roku wszyscy nasi rywale będą stawiać nam wysoko poprzeczkę, w myśl zasady – bij mistrza. Musimy więc być jeszcze lepsi niż byliśmy przed rokiem” – tłumaczył Heynen.

Belg ledwie tydzień przed rozpoczęciem zgrupowania polskiej kadry zakończył sezon w niemieckiej lidze, w której doprowadził VfB Friedrichshafen do wicemistrzostwa kraju. Nie narzeka jednak na zmęczenie. „Teraz jest lepiej, bo miałem dwa i pół dnia przerwy przed przyjazdem na kadrę, a rok temu tylko jedną noc” – stwierdził z uśmiechem selekcjoner.

W Spale trenuje 24 zawodników. Bartosz Kurek, który w połowie kwietnia przeszedł operację kontuzjowanego kręgosłupa, ma swój własny cykl zajęć z fizjoterapeutami. Do gry ma być gotowy trzy miesiące po operacji. Największe emocje wzbudza powołanie Wilfredo Leona. Karencja nałożona przez FIVB na Kubańczyka kończy się 24 lipca tego roku, więc pierwszą imprezą w której będzie mógł po raz pierwszy wystąpić w biało-czerwonych barwach, będzie Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, który rozpocznie się 1 sierpnia. Nikt nie wątpi, że ten znakomity siatkarz będzie ogromnym wzmocnieniem i tak przecież silnej kadry Polski w największych dla niej tegorocznych wyzwaniach – turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio oraz mistrzostwach Europy. Leon ma za sobą pierwszy sezon w lidze włoskiej. Jego zespół, Sir Safety Conad Perugia, musiał uznać wyższość ekipy Cucine Lube Civitanova, ale Leon był najlepiej punktującym graczem Serie A – zdobył aż 702 punkty, wyprzedzając drugiego w klasyfikacji klubowego kolegę Aleksandara Atanasijevicia aż o 87 punktów. Heynen nie robił z przybycia Kubańczyka większych ceregieli. „Traktuję Wilfredo jak każdego innego gracza w kadrze” – zapewniał.

W dniach 25-26 maja nasz reprezentacja zagra dwa mecze towarzyskie z Niemcami. Tydzień później (w Katowicach w dniach 31 maja-2 czerwca) zainauguruje rywalizację w Lidze Narodów. Najważniejszymi startami w tym sezonie będą dla naszej ekipy wspomniany wcześniej kwalifikacje do igrzysk w Gdańsku (9-11 sierpnia) oraz mistrzostwa Europy (12-19 września).

Szeroka kadra Polski:

Bartosz Bednorz (Azimut Modena, Włochy), Mateusz Bieniek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Bartłomiej Bołądź (VfB Friedrichshafen, Niemcy), Fabian Drzyzga (Lokomotiw Nowosybirsk, Rosja), Bartosz Filipiak (Łuczniczka Bydgoszcz), Jan Firlej (Lindemans Aals, Belgia), Tomasz Fornal (Cerrad Czarni Radom), Jędrzej Gruszczyński (Cuprum Lubin), Paweł Halaba (Hypo Tirol Alpenvolleys Haching, Niemcy), Norbert Huber (Cerrad Czarni Radom), Marcin Janusz (Trefl Gdańsk), Łukasz Kaczmarek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Karol Kłos (PGE Skra Bełchatów), Jakub Kochanowski (PGE Skra Bełchatów), Marcin Komenda (GKS Katowice), Dawid Konarski (Jastrzębski Węgiel), Michał Kubiak (Panasonic Panthers Hirakata, Japonia), Bartosz Kwolek (ONICO Warszawa), Grzegorz Łomacz (PGE Skra Bełchatów), Piotr Łukasik (ONICO Warszawa), Maciej Muzaj (ONICO Warszawa), Piotr Nowakowski (Trefl Gdańsk), Jakub Popiwczak (Jastrzębski Węgiel), Damian Schulz (Asseco Resovia Rzeszów), Michał Szalacha (Łuczniczka Bydgoszcz), Artur Szalpuk (PGE Skra Bełchatów), Aleksander Śliwka (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Damian Wojtaszek (ONICO Warszawa), Andrzej Wrona (ONICO Warszawa), Paweł Zatorski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle).

 

Włosi kuszą Kurka

Najlepszy siatkarz ubiegłorocznych mistrzostw świata Bartosz Kurek, który z powodu operacji kręgosłupa musiał przedwcześnie zakończyć sezon ligowy w ONICO Warszawa, rozważa dwie intratne oferty.

Kurek ostatnie miesiące spędził w ONICO Warszawa, gdzie trafił w połowie rozgrywek PlusLigi z powodu upadku Stoczni Szczecin. Teraz nasz reprezentacyjny siatkarz analizuje oferty. Wiadomo coś nie coś o dwóch. Jedną złożyli mu działacze ONICO, którego prezesem jest były libero reprezentacji Polski Piotr Gacek. Po wielotygodniowych negocjacjach zaproponowali Kurkowi rekordowy jak na polskie warunki kontrakt gwarantujący mu zarobki na poziomie 150 tys. złotych miesięcznie. Ale siatkarz otrzymał też ofertę z włoskiego klubu Cucine Lube Civitanova, w którym już w przeszłości występował (w latach 2013-2015).

Włosi rzecz jasna przebili ofertę warszawskiego klubu, bo potrzebują pilnie gracza na miejsce Bułgara Cwetana Sokołowa, który otrzymał lukratywną propozycję z Zenita Kazań gwarantującą mu zarobki w wysokości 900 tys. euro (ok. 3,8 mln złotych). Kurek na takie zarobki w Cucine Lube nie ma co liczyć, ale jak wieść niesie we Włoszech zarabiałby dwa razy więcej niż w ONICO.
Warto jednak przypomnieć, że nasz reprezentacyjny siatkarz w połowie kwietnia przeszedł operację kręgosłupa. O ile na początku wydawało się, iż będzie z tego powodu wyłączony z gry przez większość sezonu reprezentacyjnego, w tym także z udziału w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio, to teraz śle sygnały, że jego rehabilitacja nie będzie trwała tak długo. „Jestem pewien, że na kwalifikacje do igrzysk będę gotowy do gry, innej możliwości nie ma. Wyprzedzamy plan rehabilitacyjny, dlatego nie widzę niebezpieczeństwa, żebym miał nie zdążyć – zapewnia Bartosz Kurek.

 

Djoković najlepszy w ankiecie PAP

Fot. Novak Djokovic

 

 

Serbski tenisista Novak Djokovic triumfował w 61. edycji ankiety Polskiej Agencji Prasowej na 10 najlepszych sportowców roku w Europie.

 

Djokovic, który w tym roku wygrał wielkoszlemowe turnieje Wimbledon i US Open oraz odzyskał prowadzenie w światowym rankingu, wyprzedził chorwackiego piłkarza Lukę Modrica, który z drużyną narodową został wicemistrzem świata, a z Realem Madryt po raz trzeci z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Trzecie miejsce zajął mistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton. W czołowej „10” plebiscytu znaleźli się ponadto: czeska narciarka alpejska i snowboardzistka Ester Ledecka, francuski biathlonista Martin Fourcade, austriacki alpejczyk Marcel Hirscher, norweska biegaczka narciarska Marit Bjoergen, francuski piłkarz Antoine Griezmann, polski skoczek narciarski Kamil Stoch rekordzista globu w dziesięcioboju Francuz Kevin Mayer.

W sumie 23 europejskie agencje oddały głosy na 67 sportowców z 29 państw – 23 kobiety i 44 mężczyzn reprezentujących 32 dyscypliny. Najliczniej reprezentowani byli przedstawiciele „królowej sportu” (dziesięciu). Z polskich sportowców w plebiscycie zaistniał jeszcze siatkarz Bartosz Kurek, ale znalazł się na odległej 53. pozycji.

 

 

Kurek w ONICO Warszawa

Fot. Bartosz Kurek rozwiązał kontrakt ze Stocznią Szczecin i związał się z ONICO Warszawa

 

 

Bartosz Kurek po rozwiązaniu kontraktu z bankrutującą Stocznią Szczecin związał się nieoczekiwanie z ONICO Warszawa. To zaskakujący ruch ze strony najlepszego siatkarza tegorocznych mistrzostw świata, bo trenerem warszawskiego zespołu jest Stephane Antiga, który cztery lata temu skreślił Kurka z kadry na MŚ 2014.

 

Po rozwiązaniu kontraktu ze Stocznią Szczecin Bartosz Kurek trenował z ekipą Trefla Gdańsk. Ekipa ONICO Warszawa pochwalił się podpisaniem kontraktu z najlepszym siatkarzem tegorocznych mistrzostw świata w miniony czwartek, na dwa dni przed wyznaczonym na sobotę ligowym meczem z gdańskim zespołem. Z różnych przyczyn Kurek przeciwko gdańskiej ekipie nie zagrał (w 10. kolejce PlusLigi ONICO wygrało z Treflem 3:1), ale już był promowany w barwach stołecznego klubu. Pierwszy trening pod wodzą Stephane’a Antigi odbył w niedzielę, ale wcześniej musiał wielokrotnie przekonywać, że jego relacje z francuskim szkoleniowcem nie są złe.

„Wiem, że pojawiają się na ten temat różne komentarze, ale podpisując umowę z ONICO doskonale zdawałem sobie sprawę, z kim przyjdzie mi współpracować. W kadrze już miałem okazję pracować ze Stephane’m i myślę, że mamy fajne relacje. Wszystkie nieporozumienia dawno zostały wyjaśnione i zrobiliśmy to z trenerem tak szybko, jak było to możliwe. Bez doświadczeń sprzed czterech lat nie byłbym pewnie tu, gdzie jestem teraz, nie byłbym takim człowiekiem, jakim jestem dzisiaj. Potrafię spojrzeć na to wszystko z dystansem” – przekonuje Kurek.

Dlaczego wybrał akurat ofertę trzeciego obecnie zespołu PlusLigi, chociaż miał ponoć propozycje z Rosji, Włoch, Turcji, Japonii i Chin. „Bardzo mi zależało na podtrzymaniu poziomu sportowego i nie chciałem pakować się w miejsca mi nieznane. To miało decydujące znaczenie przy wyborze oferty ONICO, a poza tym znałem zawodników, trenera, a prezes klubu jest moim byłym kolegą z boiska. Cieszę się, że dołączę do tej drużyny” – zapewnia siatkarz, który w barwach ONICO ma zadebiutować w środę 12 grudnia w spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn.

Pozyskanie Kurka to bez wątpienia znakomity manewr marketingowy warszawskiego klubu, bo atrakcyjność tego zespołu dla kibiców jeszcze bardziej wrośnie. Jak bardzo przełoży się to na frekwencję, przekonamy się już w najbliższa środę, bo mecz z Indykpolem stołeczni siatkarze rozegrają w hali Torwaru, mogącej pomieścić ponad sześć tysięcy widzów. Nie wiadomo natomiast jak siatkarz wkomponuje się w zespół. „Teoretycznie będziemy z nim mocniejsi” – ocenia trener Antiga, ale zmiana klubu, nawet w przypadku wybitnych graczy, niesie jednak za sobą pewne ryzyko. Czy z Kurkiem w składzie ONICO może powalczyć o mistrzostwo Polski? Sam gwiazdor podchodzi to tej kwestii ostrożnie: „Najpierw musimy zagwarantować sobie miejsca w play-off. Zespół jest na tyle silny, że może pokonać każdego rywala, nawet ZAKSĘ, najlepszą obecnie drużynę w kraju” – przekonuje nowy nabytek ONICO.

 

 

 

 

Stocznia w kryzysie

Zespół ze Szczecina miał się włączyć do walki o medale siatkarskiej PlusLigi, ale dość szybko te plany mogą zostać brutalnie zweryfikowane. Stocznia ma poważne problemy finansowe i jej przyszłość jest w tej chwili mocno niepewna.

 

Pierwsze sygnały o finansowych kłopotach szczecinian zaczęły się pojawiać już w październiku, ale wówczas zarząd klubu uciął plotki zapewniając, że klub nie ma żadnych problemów. Wkrótce jednak okazało się, że siatkarze nie są regularnie opłacani i otrzymali dotychczas tylko jedną wypłatę, a to może doprowadzić do sytuacji, że będą mogli rozwiązać swoje kontrakty i odejść. „Muszę potwierdzić, że nasza obecna sytuacja zrobiła się bardzo trudna, ale nie poddajemy się i walczymy o utrzymanie drużyny w obecnym składzie. Wpadliśmy w kłopoty, bo sponsor, na wsparcie którego bardzo liczyliśmy, w ostatniej chwili wycofał się z podpisania umowy i teraz pilnie nowego sponsorskiego partnera” – przyznał w końcu publicznie w mediach prezes Stoczni Szczecin Jakub Markiewicz. Jeśli zaległości wobec zawodników przekroczą 90 dni, każdy z nich będzie mógł odejść. W szczecińskim klubie nikt nie ukrywa, że w tej chwili każdy scenariusz jest możliwy, nawet ten zakładający całkowity rozpad zespołu i jego wycofanie z rozgrywek.

Najbardziej pożądanym przez inne kluby zawodnikiem Stoczni jest ponoć Bartosz Kurek, o którego jak twierdzą jego agenci zabiega kilka klubów. Najlepszy siatkarz tegorocznych mistrzostw świata już mógłby opuścić szczeciński zespół, bo w jego kontrakcie jest punkt, na mocy którego może odejść w przypadku nieotrzymania dwóch miesięcznych pensji, a ten warunek już został spełniony. Rozkojarzeni tymi problemami siatkarze Stoczni przegrali w sobotę w ligowym meczu z GKS Katowice 1:3 (23:25, 26:28, 25:17, 12:25).

 

Kolejny laur dla Bartosza Kurka

Bartosz Kurek został wybrany na najlepszego siatkarza Europ w 2018 roku, a trener polskiej reprezentacji Vital Heynen na najlepszego trenera. Laureatów tych prestiżowych wyróżnień ogłoszono w miniony piątek podczas gali CEV w Budapeszcie.

 

Europejska Federacja Piłki Siatkowej (CEV) przyznała nagrody także innych kategoriach, wyróżniając za osiągnięcia w kończącym się roku. Przyznanie wyróżnień odbyło się tuż po losowaniu grup siatkarskiej Ligi Mistrzów. Zważywszy na fakt, że tegoroczne mistrzostwa świata wygrała reprezentacja Polski, broniąc tytułu wywalczonego cztery lata wcześniej, wybranie na najlepszego siatkarza 2018 roku zawodnika z innego kraju byłoby niepoważnym wygłupem. Zwłaszcza że w ekipie biało-czerwonych był idealny kandydat do odebrania tej prestiżowej nagrody, czyli Bartosz Kurek, najlepiej punktujący zawodnik, MVP i gwiazda mistrzostw świata. Równie niestosowne byłoby pominięcie trenera zwycięskiej ekipy, więc wybór Vitala Heynena także nikogo nie zaskoczył.

 

Pozostałe wyróżnienia:

Najlepsza siatkarka Europy 2018 – Tijana Bosković (Serbia); najlepszy trener reprezentacji kobiecej – Zoran Terzić (Serbia); najlepsze siatkarki plażowe –Barbora Hermannova i Marketa Slukowa (Czechy); najlepsi siatkarze plażowi 2018 – Anders Mol i Chisitian Sorum (Norwegia); wydarzenie roku – inauguracja mistrzostw Europy w piłce siatkowej na śniegu; nagroda specjalna (inne kategorie wiekowe) – Denis Szekunow i Dmitrij Weretiuk (Rosja); nagroda CEV za całokształt działalności – Carlo Salvatori (Włochy).

W trakcie budapesztańskiej gali rozlosowano też m. in. grupy siatkarskiej Ligi Mistrzów. Europejskie puchary przeszły rewolucję. Wcześniej po fazie grupowej wybierany był organizator turnieju finałowego i miał automatyczny awans. Tym razem do kolejnej fazy awansują zwycięzcy grup i trzy najlepsze ekipy z drugich miejsc, utworzą pary ćwierćfinałowe. Rywalizacja będzie odbywać się na zasadzie mecz i rewanż (u siebie i na wyjeździe), a finał zostanie rozegrany na neutralnym terenie i o wygranej będzie decydowało tylko jedno spotkanie.

 

Składy grup Ligi Mistrzów:

Grupa A:
Zenit Kazań, Halkbank Ankara, Knack Roeselare, PAOK Saloniki/United Volleys Frankfurt;

Grupa B:
Cucine Lube Civitanova, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, VK CEZ Karlovarsko, Azimut Modena;

Grupa C:
Zenit Petersburg, VfB Friedrichshafen, ACH Volley Lublana, Chaumont VB 52/Vojvodina Nowy Sad;

Grupa D:
PGE Skra Bełchatów, Berlin Recycling Volleys, Greenyard Maaseik, Trefl Gdańsk;

Grupa E:
Sir Sicoma Colussi Perugia, Arkas Izmir, Tours VB, Dynamo Moskwa.