5 października 2022

loader

Kurek w wielkiej formie

Bartosz Kurek imponuje formą w japońskiej lidze. Polski siatkarz w miniony weekend w dwóch meczach z ekipą JT Thunders zdobył dla drużyny lidera rozgrywek Wolfdogs Nagoya łącznie 72 punkty.

Zespół Wolfdogs Nagoya po 22 kolejkach spotkań prowadzi w japońskiej ekstraklasie siatkarzy z dorobkiem 51 punków, ale wicelider rozgrywek, Suntory Sunbirds ma tylko jeden punkt mniej, a ma dwa zaległe mecze do rozegrania. W walce o mistrzowski tytuł liczy się jeszcze trzeci w tabeli zespół Michała Kubiaka Panasonic Panthers, który po 22 spotkaniach ma na koncie 47 pkt. Kolejna ekipa w zestawieniu, JTEKT Stings, zgromadziła w 22 występach 39 pkt i raczej nie ma już szans na włączenie się do walki o miejsca na podium.
Mimo fantastycznej postawy Bartosza Kurka, który w pierwszym meczu z JT Thunders w pojedynkę zdobył dla swojej drużyny aż 40 punktów (dokonał teju sztuki po raz drugi w tym sezonie), Wolfsdog przegrali po tie-breaku 2:3 25:22, 19:25, 26:24, 22:25, 8:15). W rozegranym dzień później spotkaniu rewanżowym rywale nie mieli już nic do powiedzenia i ekipa naszego reprezentacyjnego siatkarza rozgromiła ich 3:0 (25:22, 25:23, 25:23).
Kurek w drugim spotkaniu zdobył 32 punkty, co dało mu najlepszy weekendowy urobek w tych rozgrywkach – 72 pkt. Jego wcześniejszy najlepszy wynik wynosił 65 „oczek”. Kurek z łącznym dorobkiem 587 pkt jest najlepiej punktującym zawodnikiem w J-League. Drugi w zestawieniu Japończyk Yuji Nishida ma na koncie o 59 pkt mniej.
Potknięcia ekipy Wolfdogs w pierwszym spotkaniu z JT Thunders nie wykorzystała ekipa Panasonic Panthers z Michałem Kubiakiem w podstawowym składzie, bo w sobotę przegrała z Toray Arrows 1:3 (17:25, 25:22, 22:25, 21:25), zaś w niedzielę wygrała 3:0 (25:18, 25:14, 25:20). Kapitan naszej siatkarskiej reprezentacji zdobył 22 punkty w obu spotkaniach, ale wyróżniał się skuteczności w przyjęciu – odbierał zagrania przeciwników ze skutecznością na poziomie 67 procent.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Granerud pierwszy też przy kasie

Następny

Atak na rekord świata w skoku o tyczce

Zostaw komentarz