Fejk niusy

• Prezes NBP Glapiński włączył się do walki o tytuł Pinokia Roku 2021 i chce przegonić niekwestionowanego dotychczas pretendenta do tytułu, Morawieckiego. Glapa twierdzi, że mamy tyle forsy, że cały świat chce od nas pożyczać. Nie mówi, czemu chcemy pożyczać u Chińczyków.

• Władza już wie. Tydzień po manifestacjach w obronie obecności Polski w UE, gigantycznie wzrośnie fala covid. Wina Tuska.

• Narodowa narośl finansowana przez rząd, podczas zagłuszania demokratycznej demonstracji w Warszawie, krzyczała „Za-bić Tu-ska!”. Szeregowy Kulson i jego koledzy nie słyszeli. O mordzie na Adamowiczu, prezydencie Gdańska, wszyscy już zapomnieliśmy.

• Publicysta Ziemkiewicz innych obraża na prawo i lewo, ale jak ktoś go obrazki – zachowuje się, jak każdy prawicowiec. Za zatrzymanie na granicy UK będzie go musiała teraz przeprosić królowa angielska, inaczej wypowiemy wojnę Brytyjczykom.

• Media piszą, że nieużywane respiratory od handlarza bronią kupi państwowa spółka. Handlarz będzie czysty, Szumowski i ferajna też, bo nikt nie stracił. Nabywca wyrzuci szmelc na złom i po sprawie. No i trzeba na końcu wręczyć wysokie nagrody za tym, co to wykombinowali.

• TVP wyczerpała już wszystkie pomysły, jak widzom obrzydzić złą Platformę, więc wyciągnięto taki argument: Jak PO znów dojdzie do władzy, ludzie będą nieszczęśliwi.

• Kosmetyczne zmiany w polskim orle oraz hymnie. Koszt 147,8 mln zł, poniosą głównie samorządy. Tyle, co 2,5 miesiąca płacenia kary do za Turów. Tanizna. A dla strajkujących ratowników medycznych pieniążków nie ma i trzeba latać helikopterami.

• W planach jest ubezpieczenie zdrowotne wszystkich Polaków przez państwo. Ci, którzy utrzymują przy życiu system ubezpieczeń i od lat płacą składki, wkrótce dowiedzą się, że są frajerami.

• W międzynarodowym rankingu państw, które prawnie NIE sprzyjają biznesowi, szybko pniemy się w górę. Obecnie zajmujemy zaszczytne, 10. miejsce. Przed pisowską władzą trochę jeszcze do zrobienia, ale spoko. Wkrótce Polska na pewno trafi na podium.

Fejk nius

• Na kongresie PiS Kaczyński nieoczekiwanie ogłosił koniec swojej partii. Powiedział, że w szeregach PiS nie ma miejsca na nepotyzm. Na znak protestu wszyscy będą oddawać legitymacje?
• Kazimierz Wielki zbudował zamki, Jarosław Wielki miał je odbudować. O buńczucznych zapowiedziach sprzed kilku lat wszyscy zapomnieli. Na szczęście, bo mogli powołać firmę, prezesów, wydać miliony i pomysł budowy zamków z pisowskiego piasku byłby w tym samym miejscu, co teraz.
• Wiekowa zakonnica z Polski twierdzi, że ćwiczenia jogi zwiększają popęd seksualny, a wąż znajdujący się w dole kręgosłupa uaktywnia się. Podpowiadam, co rząd powinien zrobić, żeby rodziło się więcej dzieci. Nie wydawać pieniędzy na 500+ i inne pierdoły, ale na szkoły jogi. Oczywiście chrześcijańskie.
• Szczecin. Aby nie doszło do nieszczęścia, z miejsca gdzie bawią się dzieci, kobieta usunęła drewniany palik z napisem „krzyż”. Ksiądz zgłosił sprawę na policję, bo w naszym katolickim kraju nie można usuwać krzyży z miejsc kultu religijnego. Sprawa wkrótce się wyjaśniła. To palik na nieogrodzonej działce wartości miliona zł, kupionej przez kurię za promocyjne 333 zł, na której kiedyś ma stanąć kościół. Osoba, która usunęła „krzyż” stanie przed sądem. Grozi jej grzywna, za którą kościół będzie mógł kupić kilkadziesiąt kolejnych działek.
• Kaczyński zapowiedział, że wszyscy Polacy będą zarabiać tyle samo. Nie powiedział, skąd wziąć tyle spółek skarbu państwa, w komunistycznej wkrótce Polsce.
• W środku ogólnopolskiej dyskusji o ustawie PiS, która zniszczy niezależność TVN, głos zabrał funkcjonariusz PiS, Brudziński. W parlamencie europejskim bohatersko bronił wolnych mediów z Hongkongu.
• Prokuratura Ziobry: polski minister zdrowia nie podlega polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Dodajmy: A jak się coś nie podoba, to do Przyłębskiej.
• Niedawno usłyszeliśmy, jak Kaczyński podczas śpiewania polskiego hymnu strasznie fałszował. Dziwne, bo niedawno muzyk-polityk Kukiz autorytatywnie stwierdził, że prezes pięknie śpiewa. Szkoda, że nie na trzeźwo.
• Lubimy przedsiębiorczych ludzi, nawet jeśli to księża. Proboszcz parafii w Częstochowie za dokument niezbędny do pochowania zmarłego, zażądał 800 złotych, dodając: „Nic nie ma za friko”.