Fejk nius

• Na kongresie PiS Kaczyński nieoczekiwanie ogłosił koniec swojej partii. Powiedział, że w szeregach PiS nie ma miejsca na nepotyzm. Na znak protestu wszyscy będą oddawać legitymacje?
• Kazimierz Wielki zbudował zamki, Jarosław Wielki miał je odbudować. O buńczucznych zapowiedziach sprzed kilku lat wszyscy zapomnieli. Na szczęście, bo mogli powołać firmę, prezesów, wydać miliony i pomysł budowy zamków z pisowskiego piasku byłby w tym samym miejscu, co teraz.
• Wiekowa zakonnica z Polski twierdzi, że ćwiczenia jogi zwiększają popęd seksualny, a wąż znajdujący się w dole kręgosłupa uaktywnia się. Podpowiadam, co rząd powinien zrobić, żeby rodziło się więcej dzieci. Nie wydawać pieniędzy na 500+ i inne pierdoły, ale na szkoły jogi. Oczywiście chrześcijańskie.
• Szczecin. Aby nie doszło do nieszczęścia, z miejsca gdzie bawią się dzieci, kobieta usunęła drewniany palik z napisem „krzyż”. Ksiądz zgłosił sprawę na policję, bo w naszym katolickim kraju nie można usuwać krzyży z miejsc kultu religijnego. Sprawa wkrótce się wyjaśniła. To palik na nieogrodzonej działce wartości miliona zł, kupionej przez kurię za promocyjne 333 zł, na której kiedyś ma stanąć kościół. Osoba, która usunęła „krzyż” stanie przed sądem. Grozi jej grzywna, za którą kościół będzie mógł kupić kilkadziesiąt kolejnych działek.
• Kaczyński zapowiedział, że wszyscy Polacy będą zarabiać tyle samo. Nie powiedział, skąd wziąć tyle spółek skarbu państwa, w komunistycznej wkrótce Polsce.
• W środku ogólnopolskiej dyskusji o ustawie PiS, która zniszczy niezależność TVN, głos zabrał funkcjonariusz PiS, Brudziński. W parlamencie europejskim bohatersko bronił wolnych mediów z Hongkongu.
• Prokuratura Ziobry: polski minister zdrowia nie podlega polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Dodajmy: A jak się coś nie podoba, to do Przyłębskiej.
• Niedawno usłyszeliśmy, jak Kaczyński podczas śpiewania polskiego hymnu strasznie fałszował. Dziwne, bo niedawno muzyk-polityk Kukiz autorytatywnie stwierdził, że prezes pięknie śpiewa. Szkoda, że nie na trzeźwo.
• Lubimy przedsiębiorczych ludzi, nawet jeśli to księża. Proboszcz parafii w Częstochowie za dokument niezbędny do pochowania zmarłego, zażądał 800 złotych, dodając: „Nic nie ma za friko”.