Czarnek każe młodym ludziom „nie czekać na mieszkanie i zakładać rodziny”

29 kwi 2026

Kandydat PiS na premiera, „ma pomysła” na rozwiązanie jednocześnie problemu mieszkaniowego i demograficznego. Geniusz.

Na pytanie młodej osoby na spotkaniu z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego, jaki ma „plan na rozwiązanie obecnej polityki mieszkaniowej, bo wedle danych Eurostatu mamy najszybciej drożejące mieszkania w Europie?” I zaczął się umoralniający wykład.

„Chcę powiedzieć rzecz, która powinna być pierwsza: to nie mieszkania o tym decydują. Kochani, to nie mieszkania. Tłumaczmy naszym dzieciom, naszej młodzieży: zakładajcie rodziny, nie czekajcie na to, co będzie, tylko zakładajcie rodziny. Bez rodzin nie przeżyjecie, choćbyście mieli sześć mieszkań. Naprawdę nie odkładajcie tego w czasie. (…) Nie możemy dalej w naszych domach, a wiem, bo i w naszych też jest podobnie, mówię nie tylko moim, także wszystkich moich najbliższych krewnych: jeszcze nie teraz, skończ studia, wykształć się, zwiedź świat, zarób pieniądze, kup mieszkanie, wtedy założysz rodzinę. Wtedy to masz 40 parę lat i jest po sprawie. I niestety to nasze tłumaczenie, mocno egoistyczne, gdzieś przedarło się do umysłów naszej młodzieży z naszej winy. Patrzę także na siebie (…)

To jest kwestia przede wszystkim kulturowa, a nie materialna. Popatrzcie państwo na siebie, a ja spojrzę na siebie. Gdyby nasi rodzice, nasi dziadkowie czy pradziadkowie odkładali decyzję o założeniu rodzin i urodzeniu nas, bo nie mają mieszkania, bo nie mają stałej pracy, to prawie nikogo by tutaj na tej sali nie było”.

Nie chcę tu wchodzić w jałowe w dużym stopniu dyskusje na temat tego, czy kwestie kulturowe czy kwestie gospodarcze przeważają w decyzji o posiadaniu dziecka. W moim przekonaniu to jest bezsensowny spór, bo obie te kwestie wzajemnie na siebie wpływają. Natomiast indywidualizacja i nadmierna „kulturyzacja” problemu to typowa prawicowa żonglerka argumentami, żeby zawsze skończyło się na tym, że to twoja indywidualna „wina”, a nie problem systemowy, strukturalny. Z jakiegoś powodu dzietność osób, które wyemigrowały, jest jednak wyższa, niż tych, które zostały w kraju (nie tak gigantyczna, jak twierdzono, ale nadal zauważalnie wyższa).

Tak czy owak, Czarnek, człowiek obecnie zamożny, dzięki politycznym zasobom ma zupełnie inną sytuację obecnie niż niezamożna osoba z miasta powiatowego. Ta skrzywiona perspektywa wychodzi na wierzch, kiedy mówi o „sześciu mieszkaniach”. Człowieku, zwykli ludzie marzą o jednym, żeby mieć stabilne miejsce do życia. Czarnek od razu wskoczył w fantazje konserwatywnej frakcji klasy średniej, wśród której obecnie głównie się obraca, o tym, że „młodym się w tyłkach poprzewracało” i dlatego nie chcą się rozmnażać.

Nie da się też porównać obecnej sytuacji z sytuacją poprzednich pokoleń. Dziadkowie i rodzice dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków często funkcjonowali w epoce państwowych programów odbudowy, masowego budownictwa z wielkiej płyty, zakładowych przydziałów mieszkaniowych czy silniejszych struktur wspólnotowych. Obecne pokolenie jest zostawione samo sobie na bezwzględnym rynku mieszkaniowym. Taki los poprzednie pokolenia (albo elity tych pokoleń, dotyczy to też Czarnka) doprowadziły do takiej, a nie innej sytuacji realizując masową prywatyzację zasobów mieszkaniowych. Co zawsze kończy się tym samym, czyli drożyzną i ograniczeniem dostępności przystępnych cenowo mieszkań.

Tego rodzaju moralizowanie jest obrzydliwe. Jakby III RP stworzyła faktycznie dobre, stabilne warunki rozwoju to byśmy mogli dyskutować, a zaoferowała rosnąca sferę uśmieciowienia pracy, deregulację rynku mieszkaniowego i poczucie ogólnej niestabilności, jeśli chodzi o wizję swojej przyszłości, co utrudnia jakiekolwiek odpowiedzialne planowanie.

Czarnek coś tam na marginesie wspomniał, że „jednym z kierunków bez wątpienia jest kwestia zmiany sposobu udzielania kredytów mieszkaniowych”. Niech oni już się od kredytów trzymają z daleka, bo ich poprzednie pomysły, w rodzaju programy „Bezpieczny Kredyt 2%” doprowadziły do olbrzymiego wzrostu cen mieszkań. A Mieszkanie Plus i związany z tym „najem instytucjonalny” doprowadził głównie do rozwodnienia praw lokatorskich. Ich programy mieszkaniowe to była kompletna katastrofa z perspektywy osób niezamożnych (bo akurat zamożni, w tym politycy, także PiS-owscy, z „sześcioma mieszkaniami plus” kosili kasę ze wzrostu wartości mieszkań, aż się uszy trzęsły).

Tej gigantycznej przepaści nie zasypały żadne wzrosty płac minimalnych i 500 plus, bo teraz wchodzimy przede wszystkim w okres nierówności majątkowych, a nie wyłącznie zarobkowych. A to majątkowe kształtują przede wszystkim relacje klasowe na dziesięciolecia, a czasem na stulecia.

Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sprawdź również

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Dylematy filozoficzne: Po dziś dzień, filozofia (i astronomia) - to moje hobby, na dowód czego przedstawiam niniejsze opracowanie Szanownym Czytelnikom. Filozofia (z greckiego) oznacza umiłowanie mądrości, naukę wszech nauk. Jestem filozofem – amatorem. Stosuję...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...