Pożegnanie z Jackiem M.

26 lip 2026

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe.

Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej znalazło się teraz miasto: wszystko jest w zawieszeniu, łącznie z terminem wyborów wymuszonych referendum, w którego unieważnienie nie wierzy chyba nawet główny procesowy wnioskodawca.

Jacek Majchrowski napisał książkę, czy raczej przedstawił Łukaszowi Mordarskiemu własną wersję rządów w Krakowie. Dzieli się tam swoimi porażkami i sukcesami.

Za sukcesy uważa przede wszystkim budowę Areny Kraków i Centrum Kongresowego. Można by tu zapewne dodać Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK oraz Centrum Muzyki, którego budowę Majchrowski zainicjował, choć dziś nie wiadomo, kto dokona otwarcia. To wszystko w ramach kształtowania metropolitalnej funkcji Krakowa.

Były prezydent przyznał się też do złych decyzji, a jako przykład wskazał budowę dwóch stadionów piłkarskich. W tej sprawie jednak współodpowiedzialnymi byli radni miejscy, bo dwóch stadionów domagali się niemal wszyscy.

Kraków okazał się bogatszy niż Mediolan, w którym na jednym stadionie grają zarówno Inter, jak i AC Milan, a już na pewno okazał się bardziej rozrzutny. Do klasy mediolańskich klubów krakowskim trochę brakuje i pewnie brakować będzie jeszcze długo.

Majchrowski żałuje dwóch rzeczy. Jedną z nich jest pominięcie Krakowa w turnieju piłkarskim EURO 2012. Zapewniano go, że krakowska kandydatura góruje nad innymi.

Ostatecznie pominięto dwie najlepsze lokalizacje: Kraków i Chorzów. Wszyscy wiemy, że była to osobista decyzja Donalda Tuska. Premier nigdy za Krakowem nie przepadał i to się nie zmieniło, nawet gdy prezydentem miasta został członek KO.

Drugą sprawą, której Majchrowski żałuje, jest rezygnacja z zimowych igrzysk w Krakowie. Akurat ja tego żalu nie podzielam.

Moim zdaniem formuła igrzysk całkiem już się przeżyła, a na zupełną fanaberię zakrawają igrzyska zimowe w dobie zmian klimatycznych. Podobnie sądzi zapewne większość krakowian. W referendum mieszkańcy Krakowa głosowali przeciwko temu pomysłowi.

Najbardziej udane krakowskie referendum rozwiało więc marzenia o igrzyskach, ale niestety wprowadziło temat metra. Tę krakowską fatamorganę powołali do życia radni PO/KO, dopisując w referendum pytanie o kolej podziemną, i do dziś nie mogą się od niej uwolnić.

Tymczasowy (choć kto wie, co będzie dalej) prezydent Krakowa Stanisław Kracik polecił rozpocząć procedurę przetargową na wykonanie dokumentacji przedprojektowej dla budowy metra.

Jest to w zasadzie działanie na szkodę miasta, ponieważ nie jest tajemnicą, że nikt Krakowowi pieniędzy na metro nie da. Ani nawet na pół metra.

Mówimy tu o kwocie od 20 do 30 miliardów złotych, a ostatecznie cały koszt zabawy mógłby sięgnąć nawet 50 miliardów. W takiej sytuacji dokumentację za niemal 200 milionów będzie można sobie oglądać w muzeum tuż obok resztek po spalonym archiwum miejskim.

Biorąc pod uwagę, że koszt budowy nowej linii tramwajowej to około 25 milionów za kilometr, Kraków wrzuca do kosza 8 kilometrów torowiska.

Majchrowski w swojej książce, i nie tylko tam, nie ukrywa, że jest przeciwnikiem metra – z powodu kosztów budowy, ale przede wszystkim z powodu kosztów utrzymania.

Podaje przykład Sewilli, miasta podobnej wielkości co Kraków, które zafundowało sobie metro w 2008 roku i do dziś tego żałuje. W magistracie są zresztą dostępne dwie ekspertyzy wskazujące, że w Krakowie metro nie ma sensu. Może wreszcie ktoś je dostarczy panu Kracikowi?

O radnych miejskich Jacek Majchrowski nie miał dobrego zdania, bez względu na to, z którego klubu pochodzili. Z jednej strony styl zarządzania miastem przez „Cara” nie był zbyt demokratyczny, choć bywał koncyliacyjny.

Z drugiej nie sposób z tą opinią o radnych się nie zgodzić. W większości przypadków trudno krakowskim radnym zarzucić posiadanie wizji miasta, szerokiej wiedzy i kompetencji. Nie da się zresztą podobnego zarzutu postawić również małopolskim politykom i partiom politycznym.

Były prezydent uważa mechanizm referendum odwoławczego za szkodliwy. Jego zdaniem kadencja to kwestia umowy między wyborcami i wybranymi, a rozliczenia powinny być dokonywane po jej zakończeniu. I powinny być surowe.

W ramach własnych rozliczeń Jacek Majchrowski obiecał już kolejną książkę o swoich rządach. Od chłopaka z Sosnowca do Prezydenta Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa. Kariera godna Kiepury.


Zdjęcie główne: Jacek Majchrowski podczas otwarcia wystawy zdjęć Jacka Bednarczyka „Świat Czeka”, 2021. Fot. Adam Walanus, CC BY 4.0.

Źródło tekstu: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również