48 godzin sport

Krychowiak strzelił w derbach
Grzegorz Krychowiak zdobył bramkę dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym przez jego drużynę 2:0 derbowym meczu z CSKA Moskwa rozegranego w miniony weekend w ramach 20. kolejki rosyjskiej ekstraklasy. Był to czwarty ligowy gol 31-letniego pomocnika reprezentacji Polski w tym sezonie. Oprócz niego w zespole Lokomotiwu całe spotkanie rozegrał też drugi z naszych reprezentantów Maciej Rybus. Lokomotiw z dorobkiem 31 punktów zajmuje szóste miejsce w lidze.

Skorupski obronił karnego
Występujący z zespole Bologny bramkarz reprezentacji Polski Łukasza Skorupski obronił rzut karny w wygranym przez jego zespół 2:0 meczu 24. kolejki włoskiej Serie A z Lazio Rzym. 29-letni polski golkiper nie dał sobie wbić gola z „jedenastki”, której egzekutorem był król strzelców Serie A i zdobywca „Złotego Buta” z poprzednim sezonie Ciro Immobile. Bologna z dorobkiem 28 punktów zajmuje 11. miejsce we włoskiej ekstraklasie.

Tragedia w FC Porto
Smutne wiadomość przekazał portugalski klub piłki ręcznej FC Porto. Bramkarz drużyny piłkarzy ręcznych Alfredo Quintana zmarł w szpitalu cztery dni po tym, jak podczas treningu doznał zatrzymania akcji serca. 32-letni Quintana w FC Porto grał od 2010 roku i w barwach tego klubu rozegrał 431 meczów. Urodził się na Kubie, ale od siedmiu lat występował w reprezentacji Portugalii. Jeszcze 9 lutego grał w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Łomży VIVE Kielce.

Czwarte trafienie Helika
Michał Helik zdobył zwycięską bramkę dla Barnsley w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu z Millwall w 33. kolejce Championship (drugi poziom rozgrywkowy w Anglii). To czwarte ligowe trafienie 25-letniego środkowego obrońcy w tym sezonie. W bramce pokonanych stał były bramkarz reprezentacji Polski Bartosz Białkowski.

I liga piłkarska wznowiła rozgrywki
Wyniki pierwszej w tym roku 18. kolejki I ligi piłkarskiej: Widzew Łódź – Radomiak Radom 1:1, Arka Gdynia – GKS Jastrzębie 1:0, Resovia Rzeszów – Puszcza Niepołomice 2:1, GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 1:2, Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica 2:0, Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Nieciecza 1:1, Stomil Olsztyn – GKS Tychy 1:2, ŁKS Łódź – Odra Opole 2:1, Korona Kielce – Chrobry Głogów 2:2. W tabeli prowadzi Bruk-Bet (43 pkt) przed ŁKS (35) i Górnikiem (35), a ostatnie, jedyne w tym sezonie spadkowe miejsce, zajmuje Resovia z 12 punktami na koncie.

Dobry występ Polki w slalomie
Magdalena Łuczak zajęła trzecie miejsce w slalomie gigancie w zawodach Pucharu Europy rozegranych we włoskim Livigno. To jej najlepszy wynik w karierze. Slalom wygrała Norweżka Marte Monsen.

Zmiana trenera w Cucine Lube
Trener reprezentacji Włoch siatkarzy Gianlorenzo Blengini poprowadzi Cucine Lube Civitanova – poinformował klub z Italii. Zastąpił on Ferdinando De Giorgiego, którego zwolniono po porażce 0:3 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle.

Nowa liderka Pucharu Świata
Szwajcarka Lara Gut-Behrami wygrała zjazd alpejskiego Pucharu Świata w Val di Fassa. Trzykrotna medalistka niedawnych mistrzostw świata objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, odbierając pozycje liderki Słowaczce Petrze Vlhovej. Druga była Austriaczka Ramona Siebenhofer, a trzecia Szwajcarka Corinne Suter.

Bielik wreszcie po operacji
Wayne Rooney, trener Derby County, podczas konferencji prasowej po piątkowym meczu z Nottingham Forest (1:1) poinformował, że grający w jego zespole reprezentant Polski Krystian Bielik przeszedł bez żadnych komplikacji operację więzadeł krzyżowych w kolanie, które zerwał 30 stycznia w ligowym meczu z Bristol City. Lekarze zwlekali tak długo z przeprowadzeniem zabiegu do czasu ustąpienia opuchlizny na kontuzjowanej nodze.

Zmarł słynny fiński kierowca
W wieku 72 lat zmarł Hannu Mikkola, wybitny fiński kierowca, rajdowy mistrz świata w 1983 roku. Tytuł wywalczył w barwach zespołu Audi Quattro, ponadto miał też na koncie trzy wicemistrzostwa świata. W 1972 roku wygrał Rajd Safari, w którym wyprzedził Sobiesława Zasadę. Kierowcą fabrycznym ekipy Audi został w 1981 roku i po dwóch latach zdobył tytuł mistrzowski. Mikkola, któremu nadano przydomek „Latającego Fina”, wygrał w swojej karierze 18 rajdów zaliczanych do mistrzostw świata, w tym czterokrotnie Rajd Finlandii i czterokrotnie Rajd Wielkiej Brytanii. Czterdzieści cztery razy stawał na podium w rajdach WRC. Przez sześć sezonów (1978 – 1984) stawał na podium w klasyfikacji kierowców WRC. W swojej karierze był też kierowcą fabrycznym Volvo, Forda, Mercedesa, Toyoty, Mazdy, Opla i Subaru.

Kruche więzadła krzyżowe Bielika

Krystian Bielik, 23-letni pomocnik Derby County i reprezentacji Polski, w minioną sobotę w 36. minucie ligowego meczu z Bristol City (1:0) zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. To druga taka ciężka kontuzja w jego karierze – pierwszej doznał niemal równo rok temu, a na boisko wrócił dopiero po 10 miesiącach.

Informację, że Bielik po raz drugi w karierze zerwał więzadła, na do dodatek w tej samej nodze, angielski klub oficjalnie potwierdził we wtorek. Następnego dnia drużyna Derby przegrała ligowe spotkanie z Rotherham United 0:3, ale po meczu trener pokonanych, słynny Wayne Rooney, wydawał się być bardziej przejęty dramatem młodego polskiego piłkarza. „Wszyscy w klubie jesteśmy zdruzgotani jego kontuzją. To smutne, co mu się przytrafiło. To wielki cios dla naszej drużyny, której ostatnio był ważną częścią, ale przede wszystkim dla niego samego. Przecież dopiero co wrócił do gry po wyleczeniu poprzedniego urazu i spisywał się bardzo dobrze. Miał też dużą szansę na występ w Euro 2020. Teraz czeka go długa przerwa i walka o powrót do zdrowia, ale wierzę, że da sobie z tym radę, bo już przez coś takiego przechodził. Może też liczyć na naszą pomoc” – zapewnił Rooney.
Bardzo szybki marsz w górę
Krystian urodził się 4 stycznia 1998 roku w Koninie. Futbolowe abecadło poznawał w miejscowym Górniku i od początku wykazywał cechy charakteru cenione przez trenerów na całym świecie – talent, chęć do pracy, odwagę, upór i pewność siebie. Jako ośmiolatek grał i trenował z chłopakami starszymi od dwa lata i tak już zostało. W wieku 12 lat przeszedł do Lecha Poznań, bo w konińskim klubie szkoleniowcy uznali, że więcej się u nich nie nauczy. W juniorskiej drużynie „Kolejorza” grał między innymi z Kamilem Jóźwiakiem, który w ubiegłym roku przebojem wywalczył sobie miejsce w reprezentacji Polski, a we wrześniu został jego klubowym kolegą w Derby County. W poznańskim klubie, tak dzisiaj chwalonym za dobrą pracę z młodzieżą, w 2014 roku ktoś pokpił sprawę i nie dostrzegł w Bieliku materiału na solidnego piłkarza, bo pozwolono mu odejść za drobne 50 tys. złotych do Legii Warszawa.
Krystian przystał na ofertę stołecznego klubu bez wahania, bo została poparta obietnicą włączenia go od razu do kadry pierwszego zespołu, którego trenerem był wtedy znakomity niegdyś norweski obrońca Manchesteru United Henning Berg. Szkoleniowiec ten nie miał oporów z wystawieniem ledwie 16-letniego gracza w ligowym meczu. Bielik zadebiutował w polskiej ekstraklasie 24 sierpnia 2014 roku w meczu z Koroną Kielce, ale do końca roku zaliczył jeszcze tylko cztery występy, na dodatek żadnego w pełnym wymiarze czasowym. Mimo to w przerwie zimowej Legia dostała od Arsenalu Londyn ofertę transferu definitywnego i zgodziła się oddać nastolatka za dwa miliony euro.
Trenerem „Kanonierów” był wtedy Francuz Arsene Wenger, dla którego 16-letni Polak był dopiero „melodią przyszłości”, a to oznaczało długie terminowanie w zespołach młodzieżowych. Po roku w Arsenalu uznano jednak, że lepiej dla rozwoju zdradzającego wielki talent Bielika będzie wypożyczyć go do występującego w Championship zespołu Birmingham. Trenerem tego zespołu był Włoch Gianfranco Zola, a w bramce stał Tomasz Kuszczak, który w jednym z wywiadów tak ocenił młodszego rodaka: „Według mnie to obrońca idealnie skrojony na angielską ligę. Przed nim duża przyszłość, nie tylko w klubie, ale również w kadrze. A mam porównanie, bo z różnymi obrońcami grałem. On ma też jedną bardzo ważną cechę – charakter. Twardo stąpa po ziemi i wciąż chce się uczyć. Mimo słusznego wzrostu jest świetnie wyszkolony technicznie, co nie jest znowu aż takie częste wśród graczy linii defensywnych. No i zawsze ,jest pewny siebie”.
Wciąż na wypożyczeniu
Opinia Kuszczaka, ale przede wszystkim dobre występy w Championship sprawiły, że Bielik dostał powołanie od trenera Marcina Dorny do kadry na organizowane w 2017 roku w Polsce młodzieżowe mistrzostwa Europy. Nie dostał jednak szansy żeby się wykazać, bo po pierwszym meczu w turnieju, przegranym ze Słowacją 1:2, pozwolił sobie na nazbyt szczerą ocenę. „Najgorsze jest to, że moim zdaniem my gramy tak, jak trenujemy. Treningi nie były na najlepszym poziomie. Mamy łatwe rozegranie bez przeciwnika i to tempo nie jest na najlepszym poziomie i to samo jest potem w meczu” – powiedział po meczu w odpowiedzi na pytanie dziennikarza. Jego wypowiedź poszła w świat i wywołała mnóstwo kontrowersji. Na drugi dzień przeprosił publicznie Dornę, ale nic to nie dało, bo w dwóch kolejnych spotkaniach też nie wystąpił, a Polska zajęła ostatnie miejsce w grupie i odpadła z turnieju. Dwa lata później Bielik po raz drugi w karierze znajdzie się w kadrze na młodzieżowe mistrzostwa Europy, ale już jako jeden z liderów reprezentacji prowadzonej przez trenera Czesława Michniewicza. W fazie grupowej strzeli dwa gole – w wygranym 3:2 meczu z Belgia i 1:0 meczu z Włochami. Niestety, z Hiszpanią biało-czerwoni dostali łomot 0:5 i odpadli z turnieju.
W Anglii sezon 2018/2019 Bielik spędził na wypożyczeniu w trzecioligowym Charlton Athletic, któremu wydanie pomógł w wywalczeniu awansu Championship, a po finałowym spotkaniu barażowym z Sunderlandem na słynnym Wembley został wybrany na piłkarza meczu. To była nagroda za dzielność, bo niemal cały poprzedni sezon stracił z powodu kontuzji. To była jego pierwsza w życiu tak długa pauza z powodów zdrowotnych. Gdy wyleczył uraz z ofertą kolejnego wypożyczenia wystąpiła Legia Warszawa, ale w Arsenalu uznano, że powrót do polskiej ligi nie będzie dla Bielika korzystny i więcej zyska grając w trzecioligowym Charltonie.
Po awansie nie zostawili go jednak w tym klubie, tylko znów wypożyczyli, tym razem do występującego w League One Walsall (trzecia liga angielska). Ale w tym zespole jednak ostatecznie nie zagrał, bo znów złapał kontuzję. W Arsenalu ostatecznie położono na nim krzyżyk i latem 2019 roku za 10 mln euro Bielik przeszedł do Derby County wiążąc się z tym klubem pięcioletnim kontraktem.
W angielskich mediach transfer ten przeszedł bez większego echa, nie licząc opinii, że być może Arsenal zbyt łatwo pozbywa się zdolnej młodzieży, która potem rozkwita w innych klubach. Kibice „Kanonierów” pożegnali Bielika ciepło. „Mamy nadzieję, iż Arsenal za dwa lata odkupi Cię za 30 mln funtów”.
Spokojna przystań w Derby County
Początek w ekipie Derby miał znakomity. Grał tak dobrze, że zauważył to Jerzy Brzęczek i wysłał powołanie do reprezentacji Polski. Jesienią 2019 roku Bielik wystąpił w trzech meczach eliminacji Euro 2020 i wypadł tak obiecująco, że z miejsca stał się pewniakiem kadrze na kontynentalny czempionat. Niestety, w styczniu 2020 roku dopadł go straszliwy pech – zerwał więzadła w prawym kolanie z tego powodu musiał pauzować prawie 10 miesięcy.
Wrócił na boisko pod koniec listopada i od razu odzyskał miejsce w podstawowym składzie. „Nigdy nie czułem się tak mocny jak teraz” – mówił w wywiadach. Skąd mógł wiedzieć, że naprawione rok wcześniej więzadło krzyżowe w prawym kolanie znów się zerwie. Czeka go teraz „powtórka z rozrywki”, czyli żmudna walka o powrót do sportowego życia. Nie powinien się jednak spieszyć z powrotem. Kontrakt z Derby ma do końca czerwca 2024 roku, a mundial w Katarze zacznie się dopiero w listopadzie 2022 roku.

48 godzin sport

Dramat Krystiana Bielika
Krystian Bielik w rozegranym w miniony weekend ligowym meczu Derby County z Bristol City zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Trzykrotny reprezentant Polski, wielka nadzieja polskiego futbolu i niemal pewny kandydat do gry w turnieju Euro 2021, doznał zatem identycznej kontuzji jak przed rokiem i na dodatek w tej samej nodze, co oznacza, że konieczna będzie powtórna rekonstrukcja chirurgiczna, a po niej długa i żmudna rekonwalescencja. Poprzednim razem 23-letni Bielik wrócił do gry dopiero po dziewięciu miesiącach.

Raków zarobił 6 mln euro
Red Bull Salzburg kupuje talent Rakowa Częstochowa Kamil Piątkowski przejdzie latem do Red Bull Salzburg. Raków Częstochowa zarobi na transferze 20-letniego piłkarza sześć milionów euro. Co istotne, Piątkowski przeniesie się do austriackiego klubu dopiero w połowie roku, bowiem właścicielowi Rakowa, Michałowi Świerczewskiemu, bardzo zależało, żeby pograł w jego drużynie do końca tego sezonu. Dla częstochowskiego klubu transfer Piątkowskiego, pozyskanego w styczniu ub. roku z młodzieżowej drużyny Zagłębia Lubin, jest rekordową transakcją.

Dwa gole Polaka w Grecji
Karol Świderski zdobył dwie bramki dla PAOK Saloniki w wygranym przez jego zespół 5:0 meczu z Panetolikos w 20. kolejce greckiej ekstraklasy. 24-letni polski napastnik rozegrał całe spotkanie, a w obecnych rozgrywkach zaliczył już dziewięć trafień i w klasyfikacji strzelców zajmuje trzecią lokatę. Skuteczniejsi od niego są tylko Marokańczyk Youssef El Arabi z Olympiakosu Pireus (15 goli) i Argentyńczyk Jeronimo Barrales z Asterasu Tripolis (10 goli). PAOK z dorobkiem 39 punktów zajmuje czwarte miejsce w tabeli, za Olympiakosem Pireus (54 pkt), AEK Ateny (40) i Arisem Saloniki (39).

Leon i Heynen bez Copa Italia
W spotkaniu finałowym Pucharu Włoch reprezentant Polski Wilfredo Leon pokazał się z dobrej strony, ale jego Sir Safety Conad Perugia, którego trenerem jest selekcjoner reprezentacji Polski Vital Henen, musiała uznać wyższość ekipy Cucine Lube Civitanova i przegrała 1:3.Najlepszymi graczami zwycięskiej drużyny byli Joandry Leal (17 pkt), Robertlandy Simon (17 pkt) i Kamil Rychlicki (15 pkt), a w ekipie pokonanych Leon (21 pkt).

Duplantis kontra Lavillenie
Armand Duplantis nie miał sobie równych w niedzielnym konkursie skoku o tyczce w Duesseldorfie. Znakomity Szwed mocno rozpoczął sezon, bo zakończył zawody z wynikiem 6,01 metra i atakował rekord świata. Tym razem nieskutecznie. Duplantis ze swoim rezultatem wyszedł na prowadzenie na światowych listach, ale nie trwało to długo. Kilka godzin później na mityngu w Tourcoing Francuz Renaud Lavillenie pokonał poprzeczkę zawieszoną o centymetr wyżej – 6,02 m i teraz on ma najlepszy rezultat w tym roku. On też zatakował rekord świata, lecz podobnie jak Duplantis – również
bez powodzenia.

48 godzin sport

Niezły występ panczenistek
Polki w składzie Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń i Karolina Bosiek zajęły piąte miejsce w wyścigu drużynowym zawodów Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim w holenderskim Heerenveen. Wśród mężczyzn Polacy jadący w składzie: Marcin Bachanek, Artur Janicki, Szymon Palka zostali sklasyfikowani na ósmej pozycji. Rywalizację pań wygrały Kanadyjki, a panów Norwegowie.

Remis futsalistów z Portugalią
Reprezentacja Polski w futsalu zremisowała na wyjeździe z Portugalią 2:2 w meczu 1. kolejki grupy 8 II rundy eliminacji mistrzostw Europy, które odbędą się w 2022. Do finału awansują zwycięzcy grup i sześć najlepszych drużyn z drugich miejsc, zaś pozostałe dwie drużyny z drugich miejsc zagrają w październiku 2021 roku baraż (mecz i rewanż) o ostatnie wolne miejsce w turnieju finałowym. Rywalami biało-czerwonych w grupie są jeszcze zespoły Czech i Norwegii. Rewanżowe spotkanie z Portugalczykami, mistrzami Europy z 2018 roku, odbędzie się w środę 3 lutego w Łodzi.

Klimow nie skacze dla Rosji
W końcu wyjaśniło się, dlaczego najlepszy aktualnie rosyjski skoczek narciarski Jewgienij Klimow nagle przestał startować w zawodach Pucharu Świata. W miniony weekend nie pojawił się także na skoczni w Willingen, a zamiast tego startował w krajowych zawodach, które wygrał z ogromną przewagą nad konkurentami. Jak przyznał prezes rosyjskiej federacji narciarskiej Dmitrij Dubrowski, Klimow został zawieszony w prawach członka kadry narodowej za „rażące naruszenie dyscypliny podczas zgrupowania reprezentacji”.

Trudni rywale młodzieżówki
UEFA rozlosowała grupy eliminacyjne młodzieżowych mistrzostw Europy, które odbędą się w czerwcu i lipcu 2023 roku w Gruzji i Rumunii. W finałach zagra 16 drużyn – Gruzja i Rumunia jako gospodarze turnieju są zwolnieni z eliminacji. Uprawnieni do gry będą zawodnicy urodzeni w 2000 r. i młodsi. Bezpośrednio do turnieju finałowego awansuje dziewięciu zwycięzców grup oraz najlepszy zespół z drugiego miejsca w grupach. Pozostałe osiem drużyn z drugich miejsc zmierzy się w barażach o ostatnie cztery wolne miejsca. Polacy trafili do grupy 2 z Niemcami, Izraelem, Węgrami, Łotwą i San Marino.

Dramat Krystiana Bielika
Krystian Bielik doznał groźnie wyglądającej kontuzji kolana w spotkaniu Derby County – Bristol City (1:0). Reprezentant Polski został zniesiony na noszach z boiska. Przypomnijmy, że Bielik niemal cały poprzedni rok stracił na leczenie i rehabilitację kolana po zerwaniu więzadeł krzyżowych i na boisko wrócił dopiero w listopadzie. Po powrocie do gry 22-letni piłkarz z miejsca stał się czołową postacią w drużynie prowadzonej przez Wayne’a Rooney’a. Zdążył jednak rozegrać w Championship zaledwie 12 meczów, w których zdobył dwa gole. Jak groźny jest jego nowy uraz ma być wiadomo za kilka dni, gdy piłkarz przejdzie szczegółowe badania medyczne.

Rekordowy kontrakt Messiego
Hiszpański dziennik „El Mundo” ujawnił faktyczne zarobki Leo Messiego w FC Barcelona, które ma zagwarantowane w kontrakcie podpisanym w listopadzie 2017 roku za kadencji Josepa Bartomeu. Wygasająca w czerwcu tego roku umowa kosztuje kataloński klub 555 237 619 euro, z czego na konto argentyńskiego piłkarza trafiło do tej pory 90 procent, czyli 511 540 545 euro. To najdroższy kontrakt w historii sportu, który jednak kompletnie zrujnował finanse „Dumy Katalonii”. Messi w tym sezonie gra znacznie poniżej oczekiwań i wszystko wskazuje, że nie przedłuży umowy z Barceloną, ponieważ ten klub nie jest już w stanie spełnić jego finansowych wymagań.

Copa Libertadores do Brazylii
W finale tegorocznego Copa Libertadores zmierzyły się dwie brazylijskie drużyny – Palmeiras i FC Santos. Po stojącym na przeciętnym poziomie meczu zespół Palmeiras wygrał 1:0, zdobywając zwycięską bramkę w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry. Zdobywcy najcenniejszego klubowego trofeum w Ameryce Południowej będą reprezentować ten kontynent w rozpoczynających się 7 lutego w Katarze Klubowych Mistrzostwach Świata. Palmeiras w półfinale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Tigres UANL (Meksyk) – Ulsan Hyundai FC (Korea Płd). W drugim półfinale reprezentujący Europę Bayern Monachium zagra ze zwycięzcą spotkania Al-Ahly SC (Egipt) – Al Duhail SC (Katar). Finał KMŚ odbędzie się 11 lutego w katarskim Al-Rayyan.

Klapa ekipy Kubicy w Daytona
Robert Kubica nie zdołał posmakować rywalizacji w słynnym wyścigu Daytona24. Startujący w barwach duńskiego zespołu High Class Racing Polak nie wyjechał nawet na tor, bo po zaledwie 56 okrążeniach toru jego ekipa z powodu awarii skrzyni biegów musiała wycofać się z rywalizacji. Dla Kubicy wycofanie jego zespołu z Daytona 24h to spory zawód. Zwłaszcza, że duńska ekipa miała obiecujące rezultaty podczas treningów i kwalifikacji, w których dobrze też spisywał się nasz kierowca.

Zawiesili pas mistrzowi świata
Federacja World Boxing Association odebrała filipińskiemu pięściarzowi Manny’emu Pacquiao (62-7-2, 39 KO) prymat w wadze półśredniej i uznała go za „mistrza świata w zawieszeniu”, a mistrzowski pas w tej kategorii przyznała Kubańczykowi Yordenisowi Ugasowi (26-4, 12 KO).

Półfinał Radwańskiej
W swoim pierwszym tegorocznym starcie Urszula Radwańska (WTA 291) dotarła do półfinału turnieju ITF we francuskim Andrezieux-Boutheon (pula nagród 60 tys. USD). Nasza tenisistka musiał najpierw przejść przez dwustopniowe kwalifikacje, a w głównej drabince turnieju uległa dopiero Rumunce Jaquelin Adinie Cristian (WTA 168). Dzięki zdobytym punktom młodsza z sióstr Radwańskich awansuje w ran kingu WTA w okolice 250. miejsca.

Wyróżnienie dla Bielika

Grający w zespole Derby County Krystian Bielik został wybrany na najlepszego piłkarza grudnia w Championship. To cenna nagroda dla 23-letniego zawodnika, bo przecież wrócił do gry pod koniec ub. roku po ciężkiej kontuzji.

Kibice głosowali na sześciu nominowanych graczy. Oprócz Bielika w tym gronie znalazł się jeszcze jeden Polak, występujący w zespole Barnsley były środkowy obrońca Cracovii Michał Michał, a oprócz dwójki naszych piłkarzy także Asmir Begović (Bournemouth), Emi Buendia (Norwich City), Sergi Canos (Brentford) i Glen Rea (Luton Town). Bielik wygrał zdecydowanie, chociaż grudzień ubiegłego roku był pierwszym pełnym miesiącem jego gry w Derby County po wyleczeniu kontuzji. W styczniu ubiegłego roku reprezentant Polski zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i musiał z tego powodu pauzować przez ponad pół roku, a potem przejść jeszcze żmudną rehabilitację.
Do normalnych treningów piłkarskich wrócił dopiero w październiku, a pierwszy występ po przerwie zaliczył dopiero w listopadzie. W grudniu trenerskie rządy w ekipie Derby powierzono najbardziej znanemu piłkarzowi w zespole, byłemu reprezentantowi Anglii Wayne’owi Rooney’owi, a on śmiało postawiał na dwóch reprezentantów Polski jakich miał w kadrze – Kamilowi Jóźwiakowi oraz spragnionemu gry Bielikowi. Walcząca rozpaczliwie o uniknięcie degradacji drużyna Derby zaczęła zdobywać wreszcie punkty w Championship – w grudniowych spotkaniach zdobyła 12 punktów, a Bielik nie dość, że wystąpił we wszystkich spotkaniach i w każdym należał do najlepszych w drużynie, to w wygranym 4:0 meczu z Birmingham strzelił swojego debiutanckiego gola w obecnym sezonie. Jego znakomita gra została doceniona nie tylko przez Rooneya, który chwalił go regularnie, lecz jak się teraz okazało także przez kibiców.
Sytuacja Derby County mimo lepszych wyników w grudniu wciąż jest jednak trudna, bo zespół ma na koncie tylko 19 punktów i zajmuje 22. miejsce w 24-zespołowej Championship, a do niższej ligi spadają trzy ostatnie zespoły.

48 godzin sport

Niepokonana drużyna Wołosz
Rozgrywająca reprezentacji Polski siatkarek Joanna Wołosz (na zdjęciu) zaliczyła ze swoją włoską drużyną Imoco Volley Conegliano 21. wygrany mecz z rzędu w obecnym sezonie Serie A. W rozegranym awansem spotkaniu z Il Bisonte Firenze ekipa naszej siatkarki zwyciężyła 3:0 (25:20, 25:18, 25:11). Wołosz zdobyła w tym meczu cztery punkty – dwa blokiem i dwa zagrywką. Zespół Imoco Volley Conegliano jeszcze w tym sezonie nie doznał porażki i z kompletem punktów jest liderem tabeli Serie A. Za nimi plasują się ekipy dwóch innych reprezentantek Polski – na drugim miejscu jest Igor Gorgonzola Novara z Malwiną Smarzek-Godek, a na czwartym Savino Del Bene Scandicci z Magdaleną Stysiak, który niedawno wrócił do zespołu po zakażeniu koronawirusem.

WTA podała kalendarz turniejowy na pierwsze półrocze 2021
WTA ogłosiła terminarz turniejów na pierwsze półrocze, do wielkoszlemowego Wimbledonu, który odbędzie się w dniach 28 czerwca – 11 lipca. Po zmaganiach na antypodach, których kulminacją będzie zaplanowany w dniach 8-21 lutego Australian Open, tenisistki przeniosą się na Bliski Wschód (Doha, Dubaj) oraz do Europy (Lyon). W marcu odbędą się imprezy w Meksyku (w Guadalajarze i Monterrey), które będą sprawdzianami formy przed Miami Open. W połowie marca zostanie rozegrana również halowa impreza w Petersburgu. Po zakończeniu zmagań na kortach twardych zacznie się część sezonu na kortach ziemnych. W kwietniu, po turnieju finałowym i meczach barażowych w ramach Billie Jean King Cup (Polki zagrają w Bytomiu z Brazylijkami), ruszą najważniejsze zawody na Starym Kontynencie. Najpierw panie powalczą w Stuttgarcie, a następnie w Madrycie i Rzymie. Początek wielkoszlemowego French Open w Paryżu wyznaczono na na 23 maja. Następnym etapem sezonu będzie rywalizacja na kortach trawiastych. WTA chce rozegrać przed Wimbledonem sześć turniejów, które w 2020 roku nie mogły się odbyć z powodu pandemii. Chodzi o imprezy w Nottingham, Birmingham, Eastbourne, Den Bosch, Berlinie i Bad Homburg. Rywalizacja na wimbledońskich trawnikach odbędzie się na przełomie czerwca i lipca.

Pechowa wizyta rodzinna amerykańskiej piłkarki nożnej
Dwukrotna mistrzyni świata w piłce nożnej Amerykanka Alex Morgan poinformowała o uzyskaniu pozytywnego wyniku testu na Covid-19. Jak podała, do zakażenia doszło podczas przerwy świątecznej, którą spędzała z rodziną w Kalifornii – jej bliscy także zachorowali. Morgan jesienią UB. ROKU, zaledwie cztery miesiące po porodzie, wznowiła występy na boisku grając na zasadzie wypożyczenia w angielskiej kobiecej drużynie Tottenhamu Hotspur. 31-letniej piłkarce zależało na jak najszybszym powrocie do wysokiej formy. W ekipie „Kogutów” rozegrała pięć meczów i strzeliła dwa gole, ale teraz wróciła do USA i ponownie została zawodniczką zespołu Orlando Pride.

Koronawirus zaatakował w Anglii zespół z polskimi piłkarzami
Wszyscy piłkarze występującego na zapleczu angielskiej ekstraklasy klubu Derby County, w tym reprezentanci Polski Krystian Bielik i Kamil Jóźwiak, zostali odesłani na kwarantannę po tym, jak w klubie wykryto nowe ognisko zakażeń wirusem Covid-19. Wszystko wskazuje więc na to, że zaplanowany na sobotę 9 stycznia mecz z występującym na szóstym poziomie ligowym Chorley w Pucharze Anglii zostanie przełożony lub zagrają w nim piłkarze drużyny młodzieżowej. Przy7 okazji warto wspomnieć, że Bielik, który wrócił do gry 1 grudnia ub. roku po blisko rocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, został nominowany do nagrody piłkarza miesiąca. O to miano rywalizuje z Sergi Canosą z Brentfordu, Emiliano Buendią z Norwich City oraz Duncanem Watmorem z Middlesbrough. Zwycięzca zostanie ogłoszony w piątek 8 stycznia. A wracając do zakażeń koronawirusem, Covid-19 wykryto też w trzecioligowym Shrewsbury Town, z którym także w sobotę ma zmierzyć się w Pucharze Anglii Southampton, w barwach którego występuje inny z reprezentantów Polski, Jan Bednarek.

48 godzin sport

Dwa gole Cristiano Ronaldo
Juventus Turyn w 8. kolejce Serie A zmnierzył się z Cagliari. W bramce turyńskiej jedenastki tym razem bronił Gialuigi Buffon, a Wojciech Szczęsny był rezerwowym, natomiast w ekipie Cagliari całe spotkanie rozegrał Sebastian Walukiewicz. Juventus wygrał 2:0, a obie bramki zdobył Cristiano Ronaldo. Przy żadnej z nich nie 20-letni polski obrońca nie zawinił, a za swój wysatęp zebrał wysokie noty.

AS Monaco goni PSG
W meczu na szczycie francuskiej ekstraklasy piłkarskiej zespół AS Monaco pokonał lidera rozgrywek Paris Saint-Remain 3:2. Oba gole dla PSG strzelił Kylian Mbappe, dla Monaco dwa razy trafił Kevin Volland i raz z karnego Cesc Fabregas. Ekipa z Księstwa Monako zajmuje w tabeli Lique 1 drugą lokatę, tracąc do paryskiego potentata po zwycięstwie w 11. kolejce już tylko cztery punkty.

Grała I liga piłkarska
Wyniki 13. kolejki: Bruk-Bet Nieciecza – Widzew Łódź 2:0, GKS Tychy – Miedź Legnica 0:2, Odra Opole – Górnik Łęczna 1:1, ŁKS Łódź – Puszcza Niepołomice 4:4, Stomil Olsztyn – GKS Jastrzębie 0:1, Zagłębie Sosnowiec – Chrobry Głogów 1:2, Sandecja Nowy Sącz – Radomiak Rado 1:1, GKS Bełchatów – Korona Kielce 0:1, Resovia – Arka Gdynia 1:2. W tabeli porowadzi Bruk-Bet z dorobkiem 33 punktów, przed ŁKS (32) i Górnikiem Łęczna (25). Stawkę zamyka zespół Sandecji, który dotąd wywalczył tylko 3 punkty.

Bosiek najszybsza na lodzie
Karolina Bosiek zdobyła złoty medal wielobojowych mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim. 20-letnia panczenistka z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki triumfowała z dorobkiem 166.982 pkt. Srebrny medal wywalczyła Natalia Czerwonka (167.587), a brązowy Magdalena Czyszczoń (170.762). Wśród mężczyzn najlepszy był Szymon Palka (156.876 pkt), przed Arturem Janickim (157.754) i Marcinem Bachankiem (159.525).

Polacy w The Championship
Kamil Jóźwiak i Krystian Bielik nie znaleźli się w kadrze meczowej Derby County na spotkanie w Championship z Bristol City. Prowadzony przez Wyne’a Rooney’a w roli grającego trenera zespół przegrał 0:1 i zajmuje ostatnie miejsce z lidze. Z dobrej strony pokazał się natomiast grający w Barnsley Michał Helik, który rozegrał cały mecz przeciwko Nottingham Forest (2:0). Świeżo upieczony reprezentant Polski Przemysław Płacheta zagrał w podstawowym składzie Norwich City w spotkaniu z Middlesbrough (1;0), ale nie był to jego udany występ. Zaliczył kilkanaście strat, przegrał większość pojedynków, a celność podań na poziomie 70 procent. Z innych polskich piłkarzy występujących w zespołach angielskiej drugiej ligi cały mecz w barwach Millwall zagrał były reprezentacyjny bramkarz Bartosz Białkowski, a jego zespół zremisował z Cardiff City 1:1. W tabeli The Championship prowadzi Norwich, Millwall zajmuje dziewiąte miejsce, Barnsley trzynaste, a Derby z jedną wygraną w 12 meczach ostatnie.

Wirus torpeduje przygotowania
Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet nie sprawdzi formy przed rozpoczynającymi się 3 grudnia w Danii mistrzostwami Europy. Polki miały zagrać w dniach 27-29 listopada w mocno obsadzonym towarzyskim turnieju w Koszalinie, z udziałem zespołów Serbii i Rosji. Imprezę odwołano jednak z powodu obostrzeń sanitarnych związanych z pandemia koronawirusa. Ekipa Serbii wycofała się z udziału po tym, jak zagroziła jej obowiązkowa kwarantanna po pwrocie do kraju, co mogłoby uniemożliwić udział w ME 2020. Sytuacja epidemiczna w Polsce też nie jest najlepsza, najbliższa kolejka PGNiG Superligi została storpedowana przez zakażenia wykryte u zawodniczek wielu klubów. Trener reprezentacji Polski Arne Senstad w tej sytuacji postanowił przyspieszyć planowane zgrupowanie kadry w Mielnie i chce je rozpocząć już od 22 listopada. Przed jego rozpoczęciem wszystkie uczestniczki będą przebadane na obecność koronawirusa. Polki w fazie grupowej ME 2020 zmierzą się z Norweżkami, Niemkami i Rumunkami.

Z NHL zawędrował do PHL
Były trener drużyn NHL Pittsburgh Penguins, San Jose Sharks i New Jersey Devils, 61-letni Amerykanin Kevin Constantine został szkoleniowcem występującej w Polskiej Hokej Lidze Re-Plast Unii Oświęcim. Zastąpił Słoweńca Nika Zupancica, który tydzień wcześniej złożył dymisję.

FC Barcelona dołuje w lidze
Niepokonane w tym sezonie w rodzimej lidze Atletico Madryt wygrało u siebie w 10. kolejce z Barceloną 1:0 i awansowało na pozycję wicelidera Primera Division. Natomiast pokonana drużyna „Dumy Katalonii”, która w Lidze Mistrzów gromi rywali bez trudu, w ostatnich sześciu spotkaniach hiszpańskiej ekstraklasy zanotowała tylko jedno zwycięstwo i obsunęła się w tabeli na 10. miejsce. Liderem rozgrywek jest zespół Realu Sociedad, trzecią lokatę zajmuje Villarreal, a dopiero czwartą Real Madryt.

48 godzin sport

Messi posadzony na ławie
Gwiazdor FC Barcelona Leo Messi zagrał w tym sezonie już w 12 meczach – w Primera Division, Lidze Mistrzów oraz w reprezentacji Argentyny. Trener zespołu „Dumy Katalonii” Ronald Koeman w miniony weekend postanowił dać odpocząć swojemu najlepszemu zawodnikowi i posadził 33-letniego Argentyńczyka na ławce rezerwowych. Po przerwie Messi pojawił się jednak na boisku, bo Barcelonie w ligowej potyczce z Betisem Sewilla szło jak po grudzie i do przerwy remisowała 1:1. Po wejściu argentyńskiego gwiazdora katalońska drużyna zaczęła grać o niebo lepiej i ostatecznie zwyciężyła 5:2, a sam Messi zdążył strzelić dwa gole, w tym pierwszego w tym sezonie z gry.

Polak strzelił za Uralem
Rafał Augustyniak strzelił gola dla Uralu Jekaterynburg w zremisowanym 2:2 meczu 14. kolejki rosyjskiej ekstraklasy ze Spartakiem Moskwa. Był to jego pierwszy ligowy gol w tym sezonie. 27-letni Augustyniak rozegrał całe spotkanie, a jego zespół z 15. punktami na koncie zajmuje 11. miejsce w Premjer Lidze.

Jastrzębski Węgiel goni lidera
Jastrzębski Węgiel zapisał na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Podopieczni Luke’a Reynoldsa pokonali Cerrad Eneę Czarnych Radom 3:1. Ta wygrana pozwoliła im się umocnić na pozycji wicelidera PlusLigi. Pierwsze miejsce w tabeli naszej siatkarskiej ekstraklasy od początku sezonu okupuje Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która po ośmiu kolejkach ma na koncie 21 punktów i cztery przewagi nad Jastrzębskim Węglem.

Mogą odwołać mecz Polek
Pod znakiem zapytania stanął czwartkowy mecz reprezentacji Polski koszykarek z Białorusią w eliminacjach mistrzostw Europy 2021. Spotkanie ma się odbyć w Stambule, ale z FIBA wyciekła pogłoska, że kilka zawodniczek białoruskiej drużyny ma pozytywne wyniki testów na koronawirusa. Spotkania eliminacji ze względu na pandemię mają być rozgrywane w listopadowym okienku (12-15 listopada ) w „bańkach” turniejowych. Polska grupa D zagra w Stambule, gdzie rozegrane zostaną także spotkania grupy E z udziałem Turcji, Serbii, Litwy i Albanii. Kadra Polski, która oprócz meczu z Białorusią ma też w Stambule zagrać w sobotę 14 listopada z Wielką Brytanią, w komplecie miała negatywne wyniki testów na obecność Covid-19.

Koronawirus w Realu
W sobotę Real Madryt poinformował, że zakażeni koronawirusem zostali dwaj gracze tego zespołu – Belg Eden Hazard i Brazylijczyk Casemiro. Madrycki klub zapewnił też, że pozostali piłkarze i pracownicy klubu otrzymali negatywne wyniki testów na obecność Covid-19. Ale kilka dni wcześniej zaraził się Covid-19 inny z brazylijskich graczy „Królewskich”, Eder Militao. Hazard i Casemiro zostali odizolowani od reszty zespołu, a to oznacza, że z powodu obowiązkowej kwarantanny nie będą mogli uczestniczyć też w najbliższych zgrupowaniach reprezentacji swoich krajów.

Fabiański bohaterem meczu
Łukasz Fabiański obronił rzut karny w wygranym przez West Ham United 1:0 meczu z Fulham w 8. kolejce angielskiej Premier League. 35-letni bramkarz reprezentacji Polski został bohaterem swojej drużyny, bo obronił „jedenastkę” egzekwowaną przez Ademola Lookman w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Fabiański od sierpnia 2016 roku obronił w Premier League już siedem rzutów karnych i pod tym względem jest najskuteczniejszym golkiperem w angielskiej ekstraklasie. West Ham z dorobkiem 11 punktów zajmuje miejsce w środku tabeli z przewagą ośmiu „oczek” nad zespołami ze strefy spadkowej.

Krystian Bielik wrócił do gry
Piłkarz reprezentacji Polski Krystian Bielik po blisko dziesięciu miesiącach przerwy spowodowanej ciężką kontuzją kolana, w minioną sobotę pojawił się ponownie w podstawowym składzie zespołu Derby County. Powrót 22-letniego piłkarza nie wypadł okazale, bo jego zespół przegrał w 11. kolejce Championship (II liga) u siebie z Barnsley 0:2. Bielik rozegrał całe spotkanie, a oprócz niego w tym meczu wystąpiło jeszcze dwóch polskich zawodników – w zespole gospodarzy po przerwie pojawił się na boisku skrzydłowy reprezentacji Polski i były gracz Lecha Poznań 22-letni Kamil Jóźwiak, natomiast w zwycięskim zespole gości całe spotkanie rozegrał były obrońca Cracovii 25-letni Michał Helik.

Kubica punktował tylko w sobotę
W minioną sobotę Robert Kubica po raz trzeci w tym sezonie zdobył punkty w wyścigowej serii DTM. Polak skorzystał z tzw. neutralizacji po awarii auta Timo Glocka i wymienił opony, dzięki czemu na ostatnich okrążeniach miał znacznie lepsze tempo od wielu konkurentów, co pozwoliło mu awansować na ósme miejsce. Tym samym po raz trzeci w tym sezonie kierowca Orlen Team ART zdobył punkty w DTM. W niedzielę nie miał już takiego farta i ukończył ostatni w tym sezonie wyścig na 15., czyli przedostatniej pozycji. Triumfował Niemiec Rene Rast, który zwyciężył też w klasyfikacji generalnej i obronił mistrzowski tytuł w DTM.

Doping u skoczka wzwyż
W organizmie halowego mistrza Polski w skoku wzwyż 23-letniego Norberta Kobielskiego wykryto zabronioną substancję. Fakt ten potwierdził oficjalnie dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski. Środek dopingowy znaleziono w próbce pobranej od Kobielskiego w ostatni weekend sierpnia podczas mistrzostw Polski we Włocławku, w których wygrał on konkurs skoku wzwyż wynikiem 2,26 m. Jeśli próbka B nie wykluczy użycia zakazanego dopingu, Kobielskiego czeka nawet dwuletnia dyskwalifikacja, co oznacza, że nie wystartuje w igrzyskach w Tokio.

W SuperLidze znów odwołują
Z uwagi na przypadki zakażenia koronawirusem wykryte w zespole puławskich Azotów, kierownictwo Superligi PGNiG zdecydowało o przełożeniu zaplanowanego na niedzielę spotkania ekstraklasy piłkarzy ręcznych tego klubu ze Stalą Mielec.

48 godzin sport

Wilczek już straszy Piasta
Kamil Wilczek zdobył dwie bramki w debiucie w barwach FC Kopenhaga w przegranym 2:3 meczu 1. kolejki duńskiej ekstraklasy z Odense Boldklub. Zespół Polaka to potencjalny rywal Piasta Gliwice w III rundzie eliminacji Ligi Europy. W II rundzie FC Kopenhaga zmierzy się ze szwedzkim IFK Goeteborg, a Piast zagra z austriackim TSV Hartberg. Wilczek był zawodnikiem gliwickiej drużyny w latach 2009-2010 i 2013-2015, w jej barwach wywalczył w sezonie 2014/2015 tytuł króla strzelców polskiej ekstraklasy.

Leon w Superpucharze Italii
W pierwszych meczach półfinałowych Superpucharu Włoch wygrane odniosły zespoły Sir Safety Conad Perugia (Wilfredo Leon) oraz Itasu Trentino. Zespół z Perugii ograł Leo Shoes w trzech setach (kolejno do 24, 23 i 20), dzięki czemu znacząco przybliżył się do awansu do finału Superpucharu Italii. Gospodarzy do tego triumfu poprowadził duet Wilfredo Leon (16 pkt) – Sebastian Sole (12 pkt). Drugie półfinałowe starcie pomiędzy Trentino a Cucine Lube Civitanova było o wiele bardziej zacięte i zakończyło się zwycięstwem ekipy z Trydentu po tie-breaku. Najwięcej punktów dla Itasu (23) zdobył Nimir Abdel-Aziz. Spotkania rewanżowe odbędą się 20 września.

Majka trzeci nad Adriatykiem
Ścigający sie w barwach grupy kolarskiej Bora – Hansgrohe Rafał Majka ukończył wyścig Tirreno-Adriatico na trzecim miejscu. Zwyciężył Brytyjczyk Simon Yates (Michelton-Scott) przed swoim rodakiem Geraintem Thomasem (Ineos). Majka jest trzecim Polakiem, który kończy ten wyścig na podium. Dwa lata temu zwycięstwo w „Wyścigu Dwóch Mórz” odniósł Michał Kwiatkowski, a w 1990 roku Zenon Jaskuła był drugi.

Awanse Polaków w rankingach
Hubert Hurkacz awansował z 33. na 31. miejsce w najnowszym notowaniu rankingu światowego tenisistów. Do Top 100 zestawieni wrócił natomiast Kamil Majchrzak, który w poprzednim tygodniu wygrał tenisowy challenger ATP w czeskim Prościejowie i zajmuje teraz 98. lokatę. Swoje lokaty w Top 100 rankingu WTA poprawiły też nasze najlepsze tenisistki – Magda Linette, która w tym tygodniu w I rundzie turnieju w Rzymie wyeliminowała mistrzynię French Open Jelenę Ostapenko, awansowała z 37. na 35 miejsce, natomiast Iga Świątek z 53. na 52. Liderami obu rankingów są niezmiennie Serb Novak Djoković i Australijka Ashleigh Barty.

Jóźwiak dołączy do Bielika
Po wielu tygodniach negocjacji Lech Poznań i występujące w angielskiej II lidze Derby County doszły do porozumienia w sprawie transferu Kamila Jóźwiaka. 22-letni skrzydłowy poleciał do Wielkiej Brytanii na testy medyczne, co powinno być jedynie formalnością. Za transfer Jóźwiaka, który niedawno dobrze wypadł w meczach reprezentacji Polski w Lidze Narodów, angielski klub ma zapłacić Lechowi cztery miliony euro plus bonusy. Graczem Derby County jest leczący obecnie kontuzję Krystian Bielik.

Reprezentację czekają dwa trudne lata

Przeniesienie turnieju Euro 2020 na przyszły rok w aspekcie czysto sportowym nie jest wielkim problemem dla reprezentacji Polski. Bez względu na to, kto będzie jej trenerem, przez 15 miesięcy nie zdoła przecież dokonać w kadrze personalnej rewolucji. A nawet gdyby chciał, nie pozwolą mu na to władze PZPN. Nasza piłkarska federacja będzie potrzebowała sukcesów drużyny narodowej, bo bez nich nie odbuduje zrujnowanych przez koronawirus finansów. Selekcjoner nie dostanie więc zgody na żadne eksperymenty.

Po przymusowej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa, drużynę narodową czeka półtoraroczna harówka. Jesienią tego roku biało-czerwoni powalczą w Lidze Narodów, od marca 2021 zaczną eliminacje do mistrzostw świata w Katarze, które potrwają do listopada tego roku, a w ich środku przyjdzie im odrobić zaległości z Euro 2020. Takie skomasowanie ważnych meczów w jednym roku niesie wyzwania, z jakimi żaden selekcjoner polskiej reprezentacji jeszcze się nie mierzył. Na razie nie ma co dywagować, czy ciężar oczekiwań udźwignie Jerzy Brzęczek, bo jego aktualny kontrakt wygasa z końcem lipca tego roku, a póki co sternicy naszej futbolowej centrali nie kwapią się z jego przedłużeniem. Obsada stanowiska selekcjonera kadry jest jednak w tej chwili kwestią drugorzędną. Trener Brzęczek oraz jego sztab i tak nie mają teraz nic do roboty i wszystko wskazuje na to, że nie będą mieli co najmniej do końca lipca.
Wiek to tylko liczba, ale…
Załóżmy jednak, że umowa Brzęczka zostanie przedłużona i to on poprowadzi Polskę na turnieju, na który ją wprowadził. Po pierwsze, przebudowa drużyny będzie musiała zostać przeprowadzona w trakcie kwalifikacji do MŚ 2020, które mają wystartować w marcu 2021 roku, i być dostosowana do jesiennego terminu mundialu w Katarze. Dotąd reprezentacje narodowe w Europie funkcjonowały według dwuletniego cyklu, a zmiany pokoleniowe w kadrach dokonywały się zazwyczaj po mistrzostwach świata lub Europy i przed startem kwalifikacji do kolejnego turnieju. Teraz jednak selekcjonerzy będą musieli tym samym składem obskoczyć zarówno czerwcowe finały mistrzostw Europy, jak i eliminacje do mundialu w Katarze, co nie jest dobrą wiadomością dla piłkarzy zaawansowanych wiekowo.
Dla kilku graczy powoływanych dotąd regularnie przez trenera Brzęczka przesunięcie finałów mistrzostw Europy na 2021 rok może de facto oznaczać koniec reprezentacyjnej kariery. W tej grupie znajdują się: Jakub Błaszczykowski (rocznik 1985), Łukasz Fabiański (1985), Thiago Cionek (1986) i Artur Jędrzejczyk (1987). Oprócz Fabiańskiego, który przez Brzęczka przy osadzie bramki był dotąd traktowany na równych prawach z Wojciechem Szczęsnym, pozostali z wymienionych są w tej chwili zawodnikami drugiego wyboru, czyli rezerwowymi. Dla każdego z nich występ w tegorocznym turnieju miał być zwieńczeniem reprezentacyjnych karier, ale nawet gdyby pozostali w kadrze jeszcze przez rok, metryki oszukać się nie da. Błaszczykowskiemu już teraz co rusz przytrafiają się kontuzje, przez które nie jest w stanie przez dłuższy czas utrzymać wysokiej formy. Inna sprawa, że był dotąd w kadrze dzięki rodzinnym koneksjom z Brzęczkiem, bo od innego selekcjonera pewnie już po mundialu w Rosji przestałby dostawać powołania. Za rok będzie miał już jednak 36 lat, a podczas mundialu w Katarze 37 i jego przydatność dla reprezentacji będzie żadna. Podobnie jak Thiago Cionka i Jędrzejczyka. Obaj na rezerwowych dla Kamila Glika i Jana Bednarka już teraz słabo się nadawali. W kwalifikacjach Euro 2020 pierwszy z nich nie zagrał nawet minuty, a drugi wystąpił tylko w jednym meczu, a i to dlatego, że nie mógł zagrać kontuzjowany Glik.
Wiek nie powinien być decydującym kryterium przy ocenie przydatności piłkarza do kadry, ale czy to się komuś podoba czy nie, na ogół o tym przesądza. Chyba, że trener nie ma alternatywy, ale w przypadku drużyny narodowej takie sytuacje się nie zdarzają.
Bramkarzy ci u nas dostatek
Na razie nie wiadomo co postanowi Łukasz Fabiański, który po tegorocznym Euro planował pożegnanie z reprezentacją Polski. On jest rówieśnikiem Błaszczykowskiego, co w przypadku bramkarza nie jest jednak takim problemem, bo nie musi przecież w trakcie meczu zaliczać po 10-12 km, czego wymaga się od zawodnika grającego na pozycji skrzydłowego. Nic nie ujmując Fabiańskiemu, który jest filarem West Hamu United, to obiektywnie oceniając, w ubiegłym roku zaczęła uwidaczniać się już wyraźna różnica między nim a Wojciechem Szczęsnym. Różnica na niekorzyść Fabiańskiego, żeby była jasność. A to dlatego, że młodszy o pięć lat Szczęsny jest teraz w apogeum swoich możliwości, gra regularnie w jednym z najlepszych zespołów klubowych na świecie, który w każdym sezonie walczy o najwyższą stawkę w Lidze Mistrzów. I właśnie przedłużył z turyńskim klubem kontrakt do 2024 roku. To są wystarczające powody, żeby w reprezentacyjnej bramce stawiać właśnie na niego. Przy całym szacunku dla Fabiańskiego, gdyby nie błędy Szczęsnego i kilka pechowych dla niego zdarzeń, to Franciszek Smuda, Waldemar Fornalik, Adam Nawałka i Jerzy Brzęczek ustalanie składu wyjściowej jedenastki zaczynaliby od wpisania nazwiska Szczęsny do rubryki „bramkarz”.
Z punktu widzenia interesu reprezentacji nie ma zatem znaczenia, co postanowi Fabiański, bo w najbliższych latach bramkarzem numer 1 w kadrze będzie Szczęsny. A w rolach dublerów, z których za kilka lat wyłoni się jego następca, powinni być obsadzani występujący obecnie z powodzeniem w Fiorentonie 23-letni Bartłomiej Drągowski oraz 21-letni Radosław Majecki, który latem przeniesie się z Legii Warszawa do AS Monaco, Kamil Grabara (obecnie na wypożyczeniu z FC Liverpool do Huddersfield Town) i Marcin Bułka, na razie jeszcze trzeci bramkarz Paris Saint-Germain. Na tej pozycji reprezentacja Polski nie będzie miała w najbliższej dekadzie deficytu talentów, bo każdego roku ujawniają się nowe.
W defensywie też nie jest źle
W liniach obronnych w tej chwili nikt nie wyobraża sobie kadry Polski bez Kamila Glika (32 lata), Jana Bednarka (24), Macieja Rybusa (31), Tomasza Kędziory (26), Bartosza Bereszyńskiego (28), a nawet Arkadiusza Recy (25). Kto powinien do nich dołączyć? Jak już wcześniej zostało powiedziane, nie ma sensu powoływać już Jędrzejczyka i Thiago Cionka, natomiast zamiast nich oswajać się z reprezentacją powinni już coraz lepiej radzący sobie w występującej w Serie A drużynie Cagliari 20-letni Sebastian Walukiewicz oraz 19-letni Michał Karbownik, który w Legii Warszawa zrobił furorę jako lewy obrońca, ale grał na tej pozycji z konieczności, bo ponoć to urodzony pomocnik i rozgrywający. Ci dwaj niewątpliwie utalentowani gracze ujawnili już futbolowy potencjał, w który warto inwestować.
Do tej formacji może też przecież dołączyć po wyleczeniu kontuzji więzadeł 22-letni Krystian Bielik, który już zdążył swoimi występami w reprezentacji zaklepać sobie w niej miejsce dla siebie i gdyby nie pech, miałby pewne miejsce w kadrze na Euro 2020. Ten uniwersalny piłkarz świetnie spisywał się też w roli defensywnego pomocnika. W jego przypadku przełożenie Euro 2020 o rok może okazać się zbawienne, o ile rzecz jasna zdoła wrócić do dyspozycji sprzed kontuzji, co w przypadku graczy wracających po urazie więzadeł zawsze jest loterią.
Kto obok Krychowiaka?
Liderem linii środkowej naszej reprezentacji bez wątpienia jest w tej chwili Grzegorz Krychowiak, który w lidze rosyjskiej wybił się na gwiazdę, a w tym sezonie zadziwia wręcz niesłychaną jak na defensywnego pomocnika skutecznością – w 20 ligowych występach strzelił dziewięć goli i zaliczył cztery asysty. Ten 30-letni piłkarz od sześciu lat jest filarem biało-czerwonych i przez najbliższe dwa lata tej roli może go pozbawić co najwyżej jakaś ciężka kontuzja. Pewniakami w tej formacji są także 26-letni Piotr Zieliński (SSC Napoli), 21-letni Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), 30-letni Mateusz Klich (Leeds United) i 25-letni Przemysław Frankowski (Chicago Fire) i nawet 28-letni Jacek Góralski, chociaż powędrował na koniec świata do kazachskiego Kajratu Ałmaty. Gdyby turniej Euro 2020 został rozegrany w tym roku, pewne miejsce na lewym skrzydle miałby zapewne 32-letni Kamil Grosicki, ale po przejściu zimą tego roku z Hull City do West Bromwich Albion w nowym klubie ma tylko status zmiennika i zważywszy na jego wiek, niewielkie szanse na wywalczenie miejsca w podstawowym składzie. Tym bardziej, że ekipa WBA, podobnie zresztą jak Leeds United (Klich), jest bliska wywalczenia awansu do Premier League, co z pewnością zaowocuje letnimi transferami nowych graczy. Teoretycznie zatem za kilka miesięcy możemy mieć dwóch kadrowiczów w klubach Premier League, lecz w marginalnych rolach i przez to z malejącym pożytkiem dla reprezentacji.
Na szczęście selekcjoner kadry ma szerszy wybór graczy w tej formacji. Po wyleczeniu kontuzji w drugiej połowie tego roku powinien już wrócić do gry Dawid Kownacki, być może w jakimś nowym klubie po zapowiedzianym odejściu z Leicester City odrodzi się w końcu zapomniany już przez polskich kibiców Bartosz Kapustka, piłkarz po przejściach, ale wciąż perspektywiczny, bo ledwie 24-letni. Może w końcu przebije się w kadrze ewidentnie niedoceniany przez Brzęczka Karol Linetty (Sampdoria Genua), może szansę dostanie rewelacyjnie spisujący się w barwach Uralu Jekaterynburg 26-letni Rafał Augustyniak, zbierający znakomite recenzje w rosyjskiej lidze, w której uznawany jest za najbardziej skutecznego w destrukcji defensywnego pomocnika. Na pewno powinien ją dostać 27-letni Damian Kądzior, który rozgrywa sezon życia w Dinamie Zagrzeb. W zespole mistrza Chorwacji do momentu przerwania rozgrywek miał na koncie 12 bramek i 9 asyst. Może wreszcie powody do wysłania im powołań dadzą tacy gracze, jak 22-letni Patryk Dziczek (Lazio Rzym, obecnie wypożyczony do II-ligowej Salernitany, czy 26-letni Radosław Murawski, grający obecnie w tureckim Denizlisporze.
Lewandowski i kto jeszcze?
W linii ataku poza wszelką konkurencją jest rzecz jasna 31-letni Robert Lewandowski i nic nie zapowiada, żeby przez najbliższe dwa lata miało coś się w tej kwestii zmienić. Drugie miejsce w aktualnej hierarchii napastników zajmuje 26-letni Arkadiusz Milik (SSC Napoli), a trzecie 25-letni Krzysztof Piątek (Hertha Berlin). Za nimi nie stoi jednak kolejka graczy z aspiracjami i umiejętnościami, żeby zająć miejsce tego tercetu. W lidze greckiej w tym sezonie furorę zrobił co prawda 23-letni Karol Świderski, najlepszy strzelec PAOK Saloniki, zaś za oceanem w amerykańskiej MLS mamy 25-letniego Jarosława Niezgodę i 23-letniego Adama Buksę, lecz obiektywnie rzecz biorąc nie są to piłkarze dobrze rokujący na przyszłość. Trzeba zatem trzymać kciuki za zdrowie „Lewego” i Milika oraz żeby Piątek odzyskał jak najszybciej skuteczność z okresu gry w Genui. I czekać na pojawienie się nowych, utalentowanych napastników.