Najdroższy bramkarz na świecie

Tylko kilkanaście dni Brazylijczyk Alisson Becker był najdrożyszym bramkarzem w historii futbolu. FC Liverpool wykupił go z AS Roma za 75 mln euro. Od minionej środy rekordzistą jest 23-letni Hiszpan Kepa Arrizabalaga.

 

Trener Chelsea Londyn Maurizio Sarri miał poważny problem do rozwiązania, bo belgijski bramkarz Thibaut Courtois zażądał transferu do Realu Madryt. Najlepszy golkiper mundialu w Rosji miał dwa mocne argumenty. Prywatny – bo w Madrycie na co dzień mieszka jego rodzina i dzieci oraz sportowy, bo po tym sezonie wygasał jego umowa z Chelsea, więc za rok i tak by odszedł ze Stamford Bridge, tyle że za darmo. Szefowie londyńskiego klubu próbowali jeszcze namówić Belga do przedłużenia kontraktu w zamian za gigantyczna podwyżkę uposażenia, ale gdy stanowczo odmówił, wyrazili zgodę na jego transfer do Realu za 38 mln funtów.

Jeśli trenujący z pierwszym zespołem Chelsea 18-letni polski bramkarz Marcin Bułka zwietrzył w tym transferze jakąś szansę dla siebie, musiał być nielicho rozczarowany wieścią, że londyński klub uruchomił tzw. klauzulę odstępnego za hiszpańskiego golkipera Athletic Bilbao Kepę Arrizabalagę. Za tego 23-letniego piłkarza baskijski klub zawinszował sobie aż 80 mln euro (71,6 mln funtów) i taką też kwotę Chelsea przelała na jego konto. I tak oto mało znany jak na razie Kepa Arrizabalaga został najdroższym bramkarzem w historii futbolu, bijąc rekord należący do Alissona Beckera, którego Liverpool sprowadził tego lata z Romy za 67 mln funtów (ok. 75 mln euro).

W poprzednim sezonie nowy nabytek Chelsea Londyn wystąpił w barwach Athletic Bilbao w 31 meczach, w których wpuścił 44 gole i tylko w siedmiu zachował czyste konto. W reprezentacji Hiszpanii zagrał tylko raz, w meczu towarzyskim. Jak na gracz za 80 „baniek” są to osiągnięcia raczej więcej niż przeciętne.

 

W Anglii szkolą nam bramkarzy

W miniony weekend w meczach towarzyskiego cyklu International Champions Cup polski futbol reprezentowało trzech nastolatków.

 

W angielskiej Premier League mamy dwóch bramkarzy – Łukasza Fabiańskiego w West Ham United i Artura Boruca w Bournemouth. Niewykluczone, że wkrótce dołączą do nich Marcin Bułka w Chelsea Londyn i Kamil Grabara w FC Liverpool. Obaj znaleźli się w kadrach swoich klubów na letnie zgrupowania przed sezonem i dostali od trenerów szanse występu w rozgrywanych za oceanem towarzyskich meczach cyklu International Champions Cup. 18-letni Marcin Bułka zagrał jedną połowę spotkania z Interem Mediolan i zebrał za swój występ życzliwe recenzje.

O rok starszy Kamil Grabara rozpoczął mecz z Manchesterem United w wyjściowym składzie i w 14. minucie popisał się efektowną „kiwką” w polu karnym, na którą dał się nabrać napastnik rywali Alexis Sanchez. Młody polski bramkarz puścił gola, ale genialnego strzału z rzutu wolnego Pereiry nie obroniłby nawet Alisson Becker, który będzie w tym sezonie pierwszym golkiperem Liverpoolu.

Warto też odnotować udane występy w Bayernie Monachium 18-letniego pomocnika reprezentacji Polski juniorów Marcela Zylly.

 

Zapłacą furę pieniędzy za brazylijskiego bramkarza

Jeszcze dwa lata temu Brazylijczyk Alisson Becker był tylko zmiennikiem Wojciecha Szczęsnego w AS Roma. Po jego odejściu zaliczył udany sezon w rzymskim zespole zwieńczony niezłym występem w mistrzostwach świata.

 

Dzisiaj Alisson Becker jest najdroższym bramkarzem w historii futbolu, bo FC Liverpool zapłacił za jego transfer z AS Roma aż 75 milionów euro. Ta szokująca kwota to skutek desperacji jaka zapanowała w angielskim klubie po kuriozalnych wpadkach niemieckiego bramkarza Lorisa Kariusa w finałowym meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt, przez które „Czerwone Diabły” straciły szansę na zwycięstwo. Trener ekipy „The Reds” Juergen Klopp próbował ratować markę rodaka, ale Karius rozsypał się psychicznie tak dalece, że popełniał rażące błędy nawet w meczach sparingowych.

Dlatego Klopp chcąc nie chcąc musiał poszukać innego bramkarza i jego wybór padł właśnie na brazylijskiego golkipera. Negocjacje nie były łatwe, bo działacze rzymskiego klubu, którzy wcześniej pozbyli się z klubu Polaka Łukasza Skorupskiego, nawet nie brali pod uwagę odejścia Alissona Beckera. Chcąc zablokować transfer windowali więc cenę ponad wszelkie granice przyzwoitości. Jeszcze w środę wydawało się, że cel osiągną, bo Liverpool oferował w sumie 70 milionów euro, a oni zażądali 75. W czwartek angielski klub zgodził się na tę kwotę i mleko się wylało. Brazylijczyk został najdroższym bramkarzem w historii futbolu i teraz będzie musiał zmierzyć się z bezlitosnymi dla takich krezusów angielskimi mediami. Może być pewny, że najmniejszy nawet błąd zostanie zauważony i wypomniany.

Pozyskanie Alissona Beckera to zarazem koniec marzeń Lorisa Kariusa na odbudowanie zrujnowanej marki, a już na pewno nie w FC Liverpool. Niemiec może być pewny, że dysponujący końskim zdrowiem Brazylijczyk nie wpuści go do bramki. Coś na ten temat może powiedzieć Łukasz Skorupski, który cały poprzedni sezon spędził w AS Roma jako zmiennik Beckera i nie doczekał się ani jego kontuzji, ani gwałtownego załamania formy.

A nie jest powiedziane, że Karius spędzi nowy sezon na ławce rezerwowych Liverpoolu. Klopp jest doświadczonym trenerem i wie, że Alisson Becker w nowym otoczeniu może przejść na początku jakiś kryzys formy. Dlatego będzie szukał dla niego pewniejszego zmiennika. Kto wie, może da szansę 18-letniemu Polakowi Marcinowi Bułce?