Słownik wyrazów niejasnych Zjednoczonej prawicy

Prominentni przedstawiciele Polskiej Zjednoczonej Prawicy mówią często językiem niezrozumiałym dla przeciętnych obywateli i wymyślają nowe słowa, których nie można znaleźć w dostępnych słownikach, lub których znaczenie jest w nich wyjaśniane niezgodnie z intencjami mówców.

Kilkanaście osób zwróciło się do mnie z prośbą, abym wykorzystując wieloletnie doświadczenie spróbował określić pożądane znaczenie tych słów. Poczułem się zaszczycony tą propozycją, choć jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie jestem dostatecznie kompetentny. Spróbowałem jednak przetłumaczyć kilka takich słów i pojęć na zrozumiały język, nie wykluczając, że – jeśli spotka się to z uznaniem – będę tą listę uzupełniał.
Zachowanie powagi przy czytaniu tego słownika nie jest konieczne.

Gender

Wymyślona przez cudzoziemców płeć kulturowa, społeczna lub psychiczna inna, od ich płci naturalnej, czyli fizjologicznej. Bardzo niebezpieczny trend, leżący u podstawy ideologii LGBT (patrz stosowne hasło). Zagraża szczególnie dzieciom prawicy, które pod wpływem takich poglądów mogą uwierzyć, że dziewczynki nadają się do rządzenia państwem, lub prowadzenia wojskowych samolotów, a nie do kuchni, sprzątania i wypełniania małżeńskich obowiązków. A chłopcy nie muszą grać w piłkę nożną i bić się z kibicami innych klubów. Chłopcy też – o tempora, o mores – mogą kochać innych chłopców a dziewczynki interesować się innymi dziewczynkami, nie tylko przy odrabianiu lekcji.

Zagrożenie ze strony gender nieustannie wzrasta. Ostatnio wysoki urzędnik państwowy powołany dla ochrony dzieci odkrył, że w tajnych polskich laboratoriach wynaleziono lek, który podawany dzieciom w szkole, w postaci tabletek, zmienia ich płeć. Zapewne będzie można wysłać rano do szkoły chłopca, a odebrać popołudniu dziewczynkę cudownej urody. Na najwyższym szczeblu Zjednoczonej Prawicy ustalana jest cena tego leku, który chcą w pierwszej kolejności kupić kraje arabskie.

Ciepły człowiek

Zagraniczny mąż stanu, który do przedstawiciela polskiej prawicy potrafi się czule uśmiechać, prowadzić z nim interesującą rozmowę przy kawie, winie i koniaku. Nie jest ważne, jakimi działa metodami i jaką ma opinię wśród swoich rodaków. Nie jest też istotne, w jaki sposób utrzymuje się u władzy. Trzeba jednak uważać, bo zmiana politycznych okoliczności może spowodować, że przyjaźń z tym ciepłym człowiekiem staje się niewygodna.

Dekomunizacja

Likwidowanie wszystkiego, co może przypominać okres tzw. Polski Ludowej a także zamykanie dróg awansu społecznego ludziom, którzy pełnili wtedy nawet najniższe funkcje kierownicze i – tym bardziej – służyli w jakichkolwiek służbach mundurowych lub cywilnym aparacie ucisku. Usuwanie wszelkich pomników i nazw pochodzących z tego okresu – także tych, które dotyczą obywateli państwa o nazwie ZSRR, czyli obecnie Rosji. Wewnętrzne przekonanie prawdziwych patriotów (patrz odpowiednie hasło), że właściwie każdy obywatel, który miał wówczas więcej niż 15 lat i nie siedział w więzieniu – jest podejrzany i może być obecnie postkomunistą (patrz odpowiednie hasło).

Ideologia LGBT

Skrót niewymagający uciążliwego rozwijania, kierowany głównie do mniej wykształconej, ale licznej, grupy stałych wyborców Zjednoczonej Prawicy. Wygoda jego stosowania polega na tym, że nie atakuje bezpośrednio ludzi mających nienormatywne zainteresowania seksualne, lub lubiących nietypowe stroje i zachowania, tylko sugeruje, że są oni ofiarami niedopuszczalnej i wrogiej ideologii. Ideologia ta ma swoje źródła w pierwotnym komunizmie, nakłania do braku szacunku dla władzy i jej moralnych autorytetów, zmierza do seksualizacji młodzieży. A przecież wiadomo, że seks I kwestionowanie osiągnięć władzy lub – co gorsza – ich „wyśmiewanie”, są źródłem deprawacji i mogą także zmniejszać pobożność narodu.

Kryształowy człowiek

Każdy członek partii stanowiącej część Zjednoczonej Prawicy, który nie popełnił przestępstwa ściganego przez prokuraturę i nie ma aktualnego wyroku sądowego. Plotki i oskarżenia opozycji, a także „ulicy i zagranicy” nie mają w tym zakresie żadnego znaczenia. Inteligentny człowiek – a z takich przede wszystkim składają się te partie – może przecież legalnie dorobić się nawet wielkiego majątku, wykorzystując określone sytuacje w rozwoju gospodarki, zmiany przepisów i pożyteczne znajomości cywilne i kościelne.

Komuniści i złodzieje

Potoczna, salonowa nazwa politycznych konkurentów, których życiorysy sięgają okresów rządów zależnych lub lewicowych. Otwarty zarzut złodziejstwa trzeba obecnie używać ostrożnie, ponieważ traci na aktualności, wobec większych osiągnięć w tym zakresie działaczy późniejszych rządów, o – statutowo i propagandowo – całkowicie nielewicowym profilu.

LGBT

Skrót trudnej do zapamiętania nazwy grup ludzi, którzy ukrywają się w formalnie istniejących stowarzyszeniach, ale jednocześnie tworzą ogromną podziemną organizację, wrogo nastawiona wobec Zjednoczonej Prawicy. Ludzie ci często mają nienormatywne, (czyli nienormalne) upodobania seksualne, lubią się bawić i kolorowo ubierać, zamiast w skromnym odzieniu oddawać się bez reszty pracy nad wzrostem dobrobytu. pobożności i patriotyzmu ludności kraju. Ich sztandarami są nieestetyczne płachty w kolorach tęczy (patrz stosowne hasło).

Neomarksizm

Nowoczesny marksizm, czyli odczytywanie dzieł Karola Marksa w sposób dostosowany do współczesnych warunków pracy i tworzenia kapitału. Trzeba z góry założyć, że jest to niesłuszne i szkodliwe tak samo, jak wymaganie od studentów ekonomii w niektórych krajach zachodniej Europy, aby czytali te dzieła i zdawali egzaminy z ich znajomości. Znacznie bezpieczniejsze dla młodzieży jest poznawanie historii rozwoju koncepcji ekonomicznych, prezentowanej w zróżnicowanych programach kształcenia i dyskusjach, prowadzonych w państwowej, polskiej telewizji.

Neokomunizm

Teoretycznie – ideologia komunistyczna dostosowania do zmienionej w XX i XXI wieku sytuacji w relacjach pracobiorców i pracodawców, w funkcjonowaniu rynku i tworzeniu kapitału. Zaleca się jednak aktywistom prawicy tłumaczenie mniej wykształconej części społeczeństwa, że są to niebezpieczne próby powrotu do komunizmu, który należy identyfikować z okresem istnienia PRL. Będą małe zarobki i tylko ocet na rynku. Bardziej wykształconym można jednak tłumaczyć, że trzeba unikać tego określenia przy omawianiu dążeń obecnych, prawicowych rządów, do koncentracji władzy, rezygnacji z jej częściowego wykonywania przez parlament i sądownictwo, kontroli mediów, stosowania ukrytych form cenzury i organizowania medialnych ataków na politycznych przeciwników.

Prawdziwy patriota

To obywatel Rzeczpospolitej, który zawsze podziela poglądy rządzącej prawicy i daje do zrozumienia, że nienawidzi lewicy. Powinien też mieć dziadka, pradziadka lub chociaż prawuja, który był żołnierzem wyklętym, albo przynajmniej kilka dni siedział w więzieniu komuny. Dowodem prawdziwości patriotyzmu jest także to, że stale walczy się z jakimś wrogiem. Kto jest aktualnie tym wrogiem, określa partia rządząca albo jej, zawsze nieomylny, prezes.

Patriota nieprawdziwy

Obywatel Rzeczpospolitej, który wprawdzie twierdzi, że jest patriotą, ale nie ma zalet wymienionych w haśle „Prawdziwy patriota”. Można go zidentyfikować także po nawet pobieżnym zapoznaniu się z jego życiorysem. Jest nieprawdziwy, jeśli był oficerem polskiego wojska w latach 1945 – 1990. Jest skrajnie nieprawdziwy, jeśli szlify oficerskie nosił w tzw. milicji obywatelskiej. Jest także nieprawdziwy, jeśli w tych latach był urzędnikiem centralnej administracji, członkiem jakiejkolwiek patii lub organizacji. Można mieć wątpliwości, co do szczerości jego patriotyzmu, jeśli chodził na pochody pierwszomajowe, śpiewał piosenki w rodzaju „Małe mieszkanko na Mariensztacie….” albo „Czerwony autobus przez ulice mego miasta mknie…”, wyjeżdżał na urlopy do krajów kontrolowanych przez ówczesny ZSRR.

Praca dla idei

Praca, którą powinni wykonywać inni za darmo albo za płacę minimalną. Hasło wyborcze niektórych prominentnych działaczy prawicy. Nie dotyczy twórców hasła i innych członków tej grupy. Ich praca dla idei powinna obejmować możliwie maksymalną ilość jednocześnie pełnionych i wysokopłatnych funkcji i stanowisk. Ich zadaniem ideowym na tych stanowiskach jest nieustanne powtarzanie haseł prawicy i tłumaczenie pracownikom, jakie szczęście ich spotkało, że mogą żyć pod jej rządami.

Tęcza

Denerwujące zjawisko atmosferyczne w postaci widocznej na horyzoncie półkolistej taśmy (łuku) w kilku kolorach – czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim, indygo i fioletowym. Takie same kolory zastosowano na sztandarach i propagandowych plakatach ludzi wyznających ideologię LGBT (patrz stosowne hasło). Prokuratura b będzie zapewne badać słuszność podejrzenia, że w niebiańskim sztabie Świętego Piotra ukrywają się duchy zwolenników tej bezbożnej ideologii, które nie dopuszczają do zmiany kolorów tęczy atmosferycznej tylko na biały i czerwony.

Zdradziecka morda

Pieszczotliwa forma określenia przyjaciela(ciółki) zbliżona do określeń w rodzaju „mordeczka kochana, „morduchna” albo „moja ty mordo”. Powinna być używana ostrożnie, bo można ją mylić także z nieprzyjaznymi określeniami w rodzaju „ach ty w mordę j….”

Przymiotnikowe podkreślenie, że w tym przypadku chodzi też o zdradę, nasuwa przypuszczenie, że może to być zdrada jakiejś tajemnicy albo zdrada o charakterze uczuciowo – seksualnym. Publiczne użycie takiego określenia może świadczyć o zakorzenionym uczuciu zazdrości o dobra materialne, jak np. o lepszy samochód, bardziej wiernego psa czy ładniejszego kota.

Związek partnerski

Bliskie relacje łączące dwoje ludzi o odmiennej płci, którzy nie dojrzeli do zawarcia świętego związku małżeńskiego. Zwalczane przez prawicę i niedopuszczalne moralnie jest rozszerzanie takich związków na relacje dwóch osób o takiej samej płci. Takie postępowanie sprzyja rozwojowi tajnych struktur LGBT (patrz stosowne hasło), jest niebezpieczne dla stabilności państwa i grozi dalszym spadkiem przyrostu naturalnego. Należy jednak starannie oddzielać takie związki, od trwałych, męskich przyjaźni widocznych zwłaszcza w organizowaniu wspólnych wyjazdów urlopowych. Zwłaszcza takich, w których wysoki i silny mężczyzna chroni mniejszego i słabszego.

Czas prześladowań

I oto mamy to, o czym pisałem przed wyborami: ośmielona przez zwycięstwo PiS policja zaostrza prześladowania lewicowej opozycji. Za flagi na pomnikach dwie osoby trafiły „na dołek”, by czekać na przesłuchanie niczym sprawcy morderstw.

To wszystko efekt przenikania pisowskiej nienawiści wobec mniejszości/lewicy do aparatu państwa. Zachęcona policja będzie jeszcze chętniej chronić narodowców, pałować lewicowych działaczy i liczyć przy tym na wynagrodzenie ze strony coraz bardziej sfaszyzowanych służb państwa.

Prawo jest skonstruowane tak, że prawicowej przemocy nie widać. Ofiary aborcji w aborcyjnym podziemiu i ofiary np. wśród osób, które pragną zmienić płeć (przejść tranzycję) są totalnie niewidzialne. Można doprowadzić do 1000 zgonów niezamożnych kobiet i 1000 samobójstw osób transseksualnych lub homoseksualnych, i absolutnie nikt nie będzie odpowiedzialny, a władza jeszcze dokręci śrubę w państwowej walce z „ideologią LGBT” i „lewactwem” oraz „marksizmem kulturowym”.

To, że zatrzymanie ciężarówki rozpowszechniającej mordercze hasła zapobiega śmierci jest więc zupełnie przeźroczyste, bo władza dobrze wie, jak unikać odpowiedzialności, tworząc jednocześnie obóz dla kobiet i osób LGBTQIA+. Tak działa obecne prawo. Pokazowe policyjne zatrzymania są totalną hipokryzją, bo nikt nie stosuje takiej siły wobec kleru kryjącego pedofilię, czy prawicy, której polityki prowadzą do śmierci kobiet. Ale przede wszystkim są one efektem działania fatalnego prawa, w państwie rządzonym przez fundamentalistów i religijnych radykałów, którzy nauczyli się zacierać ślady, chować trupy do szafy i udawać niewiniątka.

I jeden akcent optymistyczny: uważam, że w Polsce miłość do policji nie jest taka wielka. Społeczeństwo od prawa do lewa brzydzi się policyjną przemocą, a widok policjantów rzucających się na tęczową młodzież i masowe zatrzymania kojarzą się w Polsce… kiepsko. Za to aktywiści udowodnili, że nie są wcale tylko paroma „ludźmi od wieszania tęczy”, ale prawdziwym ruchem gotowym do obrony własnych przekonań i walki o sprawiedliwość. To był wielki pokaz siły i wspólnoty, nie słabości!