48 godzin sport

Polacy wracają do LGP 2021
W najbliższy weekend 24-25 września polscy skoczkowie wystąpią w zawodach z cyklu Letniej Grand Prix w austriackim Hinzenbach. Na liście startowej pojawią się: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Paweł Wąsek oraz Kacper Juroszek. Dla Stocha będzie to pierwszy występ w tegorocznej edycji LGP. Kwalifikacje na skoczni w Hinzenbach (HS 90) rozpoczną się w piątek 24 września o godz. 18:30. Konkurs ma się odbyć w sobotę. Początek rywalizacji godz. 15:30.

Bokser startuje na prezydenta
Znakomity filipiński bokser Manny Pacquiao (62-8-2, 39 KO), uważany za jednego z najlepszych w historii tego sportu, w sierpniu przegrał w Las Vegas walkę z mistrzem świata WBA wagi półśredniej Yordenisem Ugasem i wszystko wskazuje, że była to jego ostatnia walka. W niedzielę 42-letni pięściarz ogłosił definitywne zakończenie sportowej kariery, albowiem w przyszłym roku zamierza kandydować na stanowisko prezydenta Filipin. Pacquiao był mistrzem świata w sześciu kategoriach wagowych i pierwszym bokserem, który zdobył tytuły w czterech – muszej, piórkowej, lekkiej i półśredniej.

Zarzuty dla działaczy PZKol
Jak przekazał mediom rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś, były prezes Polskiego Związku Kolarskiego Janusz P. oraz były sekretarz generalny PZKol. Marcin W. usłyszeli zarzuty „przedłożenia nierzetelnego i nieprawdziwego oświadczenia dotyczącego sytuacji finansowej związku celem uzyskania środków publicznych pozostających w dyspozycji Ministra Sportu i Turystyki”. Z kasy resortu sportu wypłacono na tej podstawie na rzecz PZKol dwie dotacje na łączną kwotę ponad 1,75 mln złotych. Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, za które z art. 297 §1 Kodeksu Karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Sukces zespołu Kubicy
Belgijski zespół WRT wygrał rywalizację w tegorocznym sezonie wyścigów długodystansowych European Le Mans Series. W barwach tej ekipy po raz pierwszy w karierze ścigał się Robert Kubica, a jego partnerami za kierownicą byli Chińczyk Yifei Ye i Szwajcar Louis Deletraz. Ekipa WRT przypieczętowała swój sukces wygrywając w miniony weekend wyścig 4h Spa na belgijskim torze Spa-Francorchamps. Był to jej trzeci triumf tym sezonie (wcześniej zwyciężyła z Barcelonie i Austrii). Do zakończenia sezonu w ELMS pozostał jeszcze jeden wyścig. 24 października kierowcy rywalizować będą na torze Portimao, ale zespół WRT wystartuje tam już jako świeżo upieczony mistrz European Le Mans Series 2021.

Wyróżnili Polaka we Francji
Przemysław Frankowski w miniony weekend zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach RC Lens. Gol skrzydłowego reprezentacji Polski strzelony w 74. minucie dał zwycięstwo jego drużynie w meczu z obrońcą tytułu OSC Lille. Znakomita gra Frankowskiego została doceniona przez dziennik „L’Eqiupe”, który wybrał go do najlepszej jedenastki 6. kolejki Ligue 1.

Orlen walczy o Kubicę

Robert Kubica przez niektóre media był przymierzany do fotela podstawowego kierowcy ekipy Aston Martin na sezon 2022. Wobec ogłoszenia przedłużenia umowy z Sebastianem Vettelem opcja ta stała się nierealna.

O tym, że nasz rodak mógłby trafić do zespołu kanadyjskiego milionera Lawrence’a Strolla spekulowano jeszcze kilkanaście dni temu, gdy Vettel nie podjął jeszcze decyzji co do swojej przyszłości w Formule 1. Ponieważ jednak Niemiec postanowił kontynuować karierę, temat wyboru jego następcy w ekipie Aston Martin przestał być aktualny.
Kubica jest w sezonie 2021 kierowcą rezerwowym Alfa Romeo Racing Orlen. Ten zespół pozostaje już jego ostatnią nadzieją na otrzymanie angażu etatowego kierowcy na sezon 2022. O tym, że toczą się w tej sprawie rozmowy informowały światowe media, a w minioną w środę szef szwajcarskiego zespołu, Frederic Vasseur, gościł w Warszawie i spotkał się z prezesem zarządu PKN Orlen Danielem Obajtkiem.
Sam Kubica jest jednak dość sceptyczny w ocenie swoich szans na regularne starty w Formule 1. „Życie nauczyło mnie, że wszystko, zarówno to co dobre, jak i złe, może przyjść z dnia na dzień. Nigdy nie mówię nigdy, ale wiem, że są kierowcy, którzy na liście znajdują się prawdopodobnie wyżej. Pozostaje mi czekać na decyzje, które zostaną podjęte ponad moją głową” – przyznał polski kierowca.
Najpoważniejszymi konkurentami Kubicy są aktualny kierowca zespołu Alfa Romeo Racing Orlen Włoch Antonio Giovinazzi oraz Chińczyk Guanyu Zhou, za którym stoją potężni sponsorzy z Kraju Środka gotowi wyłożyć, według medialnych informacji, około 30 milionów euro na sponsoring szwajcarskiego zespołu, lecz pod warunkiem, że drugim kierowcą w ekipie będzie Guanyu Zhou.
Póki co Kubica realizuje swoje marzenia w wyścigowym cyklu European Le Mans Series. W miniony weekend odbyła się piąta runda zmagań, której areną był belgijski tor Spa-Francorchamps. Polski kierowca staruje w zespole WRT w klasie LMP2, a oprócz niego za kierownicą zasiadają jeszcze Szwajcar Louis Deletraz oraz Chińczyk Ifei Ye.

48 godzin sport

Japończycy nie chcą KMŚ
Agencja Kyodo, powołując się na anonimowe źródła, poinformowała, że japońska federacja piłkarska postanowiła zrzec się praw do organizacji Klubowych Mistrzostw Świata, które miały odbyć się w grudniu, ze względu na ograniczenia i bezpieczeństwo sanitarne związane w pandemią Covid-19. Turniej miał się odbyć w Japonii po raz dziewiąty w historii, tym razem na stadionie w Yokohamie. FIFA szuka nowej lokalizacji. W tym roku, przełożone z 2020 roku KMŚ rozegrane zostały w lutym w Ar-Rajjan w Katarze. Triumfował w nich Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie, który w finale pokonał meksykańskim Tigres UANL 1:0.

Zmarzlik w parze z Janowskim
Speedway of Nations to kontynuacja drużynowego Pucharu Świata i jeszcze wcześniejszych drużynowych mistrzostw świata. Zawody w obecnej formule (drużynę tworzy dwóch seniorów i zawodnik do lat 21) są rozgrywane od 2018 roku. W trzech dotychczasowych edycjach triumfowała ekipa Rosji. W tegorocznych zawodach w reprezentacji Polski wystartują dwaj najlepsi nasi żużlowcy – Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski oraz młodzieżowiec Dominik Kubera. Półfinały zostaną rozegrane w łotewskim Dyneburgu 17 i 18 września. Polacy powalczą z zespołami Szwecji, Danii, Czech, Finlandii, Słowenii i USA. Po dwie najlepsze ekipy z obu półfinałów wywalczą automatyczny awans do wielkiego finału, który odbędzie się 16 października w Manchesterze.

Gra piłkarska ekstraklasa
Zestaw par 7. kolejki. Sobota (11 września): Cracovia – Górnik Zabrze, godz. 15:00; Jagiellonia Białystok – Stal Mielec, godz. 17:30; Śląsk Wrocław – Legia Warszawa, godz. 20:00. Niedziela: Piast Gliwice – Zagłębie Lubin, godz. 12:30; Warta Poznań – Bruk-Bet Nieciecza, godz. 12:30; Wisła Kraków – Lechia Gdańsk, godz. 15:00; Raków Częstochowa – Lech Poznań, godz. 17:30; Poniedziałek: Górnik Łęczna – Wisła Płock, godz. 18:00; Radomiak Radom – Pogoń Szczecin, godz. 20:30.

Kubica znów na torze Formuły 1
Robert Kubica wystartuje w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Włoch na torze Monza. Polski kierowca zastąpi z ekipie zakażonego koronawirusem Fina Kimiego Raikkonena. Informację tę oficjalnie potwierdziła ekipa Alfa Romeo Racing Orlen. Będzie to drugi z rzędu występ Kubicy w barwach szwajcarskiej ekipy. W poprzedni weekend ścigał się w Grand Prix Holandii i zajął 15. miejsce. GP Włoch odbędzie się 12 września. Początek wyścigu o godz. 15:00.

MKOl zawiesił Koreę Płn
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zawiesił Koreę Północną za rezygnację z udziału w letnich igrzyskach w Tokio. Wykluczenie z ruchu olimpijskiego ma potrwać do końca 2022 roku, nie oznacza to jednak, że reprezentacja tego kraju nie będzie mogła wystąpić w zimowych igrzyskach w Pekinie. Korea Północna jako jedyny kraj nie wysłała do Tokio żadnego sportowca.

48 godzin sport

Włoszki mistrzyniami Europy
Reprezentacje Serbii i Włoch zmierzyły się w rozegranym w miniona sobotę finale mistrzostw Europy siatkarek. W półfinale broniące tytułu Serbki wyeliminowały zespół Turcji (3:1), a Włoszki pokonały Holenderki również 3:1. W meczu o złoty medal włoski zespół zrewanżował się serbskiej drużynie za ćwierćfinałową porażkę w turnieju olimpijskim w Tokio i zwyciężył 3:1 (24:26, 25:22, 25:19, 25:11). W spotkaniu o brązowy medal Turczynki bez większego trudu pokonały Holenderki 3:0. W tegorocznym europejskim czempionacie startowały też Polki, ale odpadły w ćwierćfinale po porażce z Turcją 0:3.

Legia sypnęła pieniędzmi na transfery
Serwis legia.net informuje, że mistrzowie Polski za pozyskanych w minionym tygodniu Igora Charatina i Lirima Kastratiego zapłacili w sumie 2,1 mln euro. Ukrainiec kosztował 800 tys. euro, a reprezentant Kosowa 1,3 mln. W sumie mistrzowie Polski, którzy wywalczyli awans do fazy grupowej Ligi Europy, w letnim oknie transferowym wydali na nowych graczy trzy miliony euro, najwięcej z klubów naszej piłkarskiej ekstraklasy. Ale tyle też stołeczny klub zarobił na sprzedaży Chorwata Josipa Juranovicia do Celticu Glasgow.

Częstochowa wsparła Raków
Raków Częstochowa zwyciężył w przetargu na zamówienie publiczne z zakresu „Promocja miasta poprzez sport – promocja poprzez piłkę nożną”. Klub w ramach zawartej umowy do końca roku 2021 otrzyma kwotę prawie 1,5 miliona złotych. W ramach wygranego przetargu klub będzie promował Częstochowę poprzez umieszczenie jej logotypu na rękawku koszulki i spodenkach meczowych pierwszej drużyny oraz pozostałym sprzęcie klubowym zawodników i sztabu szkoleniowego. Logo miasta pojawi się również na terenie obiektu klubowego, a także w jego materiałach promocyjnych.

W NHL muszą się szczepić
Rocky Thompson zakończył pracę jako asystent trenera San Jose Sharks, ponieważ z nieujawnionych powodów medycznych nie może otrzymać szczepionki przeciw koronawirusowi. 44-letni Kanadyjczyk był asystentem trenera Boba Boughnera od września ubiegłego roku. Zgodnie z nowymi zasadami dotyczącymi COVID-19, każda osoba pozostająca w bliskim kontakcie z hokeistami NHL musi zostać zaszczepiona. Zawodnicy tego obowiązku nie mają.

Kubica znów na torze F1
Zespół Formuły 1 Alfa Romeo tuż przed wyścigiem o Grand Prix Holandii został zmuszony do zastąpienia zakażonego koronawirusem fińskiego kierowcy Kimiego Raikkonena. Jego miejsce zajął pełniący w tym zawodach rolę pierwszego rezerwowego Robert Kubica. Polak w sobotnich kwalifikacjach zajął 18. lokatę, ale szef szwajcarskiej ekipy przed niedzielnymi zawodami nie stawiał przed nim wielkich celów. Kubica prawdopodobnie zastąpi też Raikkonena w kolejnym wyścigu, o Grand Prix na torze Monza, który odbędzie się 12 września.

Polkska koszykarka najlepsza w grze 3×3
Wielkie wyróżnienie dla Klaudii Sosnowskiej. W najnowszym rankingu najlepszych koszykarek 3×3 FIBA na pierwszym miejscu uplasowała się polska koszykarka, która występuje w kadrze. To ogromne docenienie dla świata polskiej koszykówki, nie należy ona bowiem do światowych potentatów. Sosnowska wyprzedziła rywalki z Francji, Kanady i Hiszpanii.

Wypadek kolarzy z Mazowsza
Najlepsza obecnie polska grupa kolarska Mazowsze Serce Polski podczas powrotu do hotelu po pierwszym etapie wyścigu Giro della Regione Friulli Venezia Giulia uległa wypadkowi na autostradzie. Do zdarzenia doszło na autostradzie, a w wyniku wypadku jeden z zawodników został przewieziony do szpitala z podejrzeniem złamania obojczyka. Nikt z pozostałych kolarzy oraz członków obsługi technicznej ekipy podróżujących busem nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Mandżukić kończy karierę
Znakomity chorwacki piłkarz Mario Mandżukić w wieku 35 lat postanowił zakończyć sportową karierę. W przeszłości grał m.in. w Dinamie Zagrzeb, VfL Wolfsburg, Bayernie Monachium, Atletico Madryt i Juventusie Turyn. W styczniu tego roku podpisał kontrakt z AC Milan, ale z powodu kontuzji wystąpił tylko w 11 meczach i nie zdobył ani jednej bramki. W reprezentacji swojego kraju Mandżukić rozegrał 89 meczów i zdobył 33 bramki. Na mundialu w Rosji w 2018 roku strzelił trzy gole i pomógł drużynie wywalczyć wicemistrzostwo świata.

Śmierć meksykańskiej pięściarki w Kanadzie
W wyniku poważnych obrażeń mózgu doznanych podczas pięściarskiego pojedynku w Montrealu, 18-letnia Meksykanka Jeanette Zacarias Zapata zmarła w szpitalu kilka dni po przegranej przez techniczny nokaut walce z 31-letnią Kanadyjką Marie Pier Houle. Zapata na zawodowym ringu debiutowała w styczniu 2018 roku, zaczynając swoją krótką i tragicznie zakończoną karierę od zwycięstwa. Łącznie stoczyła sześć pojedynków, z czego wygrała dwa, a przegrała cztery, w tym trzy przez KO.

Grad medali paraolimpijczyków
Kończą się igrzyska paraolimpijskie w Tokio. Polacy w Japonii wywalczyli 25 medali (siedem złotych, sześć srebrnych oraz dwanaście brązowych), zajmując w klasyfikacji medalowej 17. miejsce. To najgorszy wynik biało-czerwonych od paraolimpiady w 1992 roku w Barcelonie (19 medali). Dla porównania w 2016 w Rio de Janeiro roku nasi paraolimpijczycy zdobyli 39 krążków (w tym 9 złotych), w 2012 w Londynie 36 (14 złotych), a w 2008 roku w Pekinie 54 (w tym 10 złotych).

Poskakali w Kazachstanie
Norweg Halvor Egner Granerud wygrała zawody Letniej Grand Prix w skokach narciarskich rozegrane na skoczni w Szczuczyńsku w Kazachstanie. Drugie miejsce na podium zajął jego rodak Marius Lindvik, a trzecie Bułgar Władimir Zografski. To pierwszy skoczek z tego kraju na podium zawodów pod egidą FIS. Polacy nie startowali.

Kubica znów miał pecha

Auto zespołu Orlen Team WRT z numerem 41, którego jednym z kierowców jest Robert Kubica, stanął tuż przed metą legendarnego wyścigu Le Mans 24h. Powodem była awaria czujnika przepustnicy.

Kubica ścigał się w tegorocznej edycji wyścigu Le Mans 24h mając za partnerów w zespole wozu numer 41 Szwajcara Louisa Deletraza i Chińczyka Yifea Ye. Ekipa WRT wystawiła dwa auta w klasie LMP2. Drugim było auto oznaczone numerem 31. Ale to samochód prowadzony przez polsko-szwajcarsko-chiński tercet dominował na torze przez większą część wyścigu i na ostatnim okrążeniu pewnie prowadził. Lecz na dwie minuty przed końcem rywalizacji auto z numerem 41 nagle się zatrzymało. Awaria okazała się na tyle poważna, że auto nie było już w stanie dojechać do mety, skutkiem czego załoga WRT 41 nie ukończyła wyścigu i nie została sklasyfikowana. Rywalizację w klasie LMP2 wygrał drugi samochód ekipy WRT – ten z numerem 31.
Długo nie znana była przyczyna, z jakiej Kubica, Deletraz i Ye stracili już niemal pewną wygraną w Le Mans 24. Zawinił drobiazg – awaria czujnika przepustnicy. Wcześniej auto z numerem 41 miało także awarię czujnika wydechu. „Na 11 godzin przed końcem wyścigu wysiadł nam czujnik wydechu i musieliśmy jechać na awaryjnej mapie, która jest znacznie bogatsza, przez co samochód automatycznie spalał więcej paliwa. Na każdym okrążeniu przejeżdżaliśmy około 900 metrów bez gazu” – wyjawił już po zawodach Kubica w wypowiedzi udzielonej TVP Sport. Polski kierowca nie krył żalu z powodu utraconej szansy na zwycięstwo. „Przegrać w taki sposób, jaki przytrafił się nam, nie jest miło, ale musimy to przyjąć. Gratulujemy zespołowi i załodze naszego siostrzanego samochodu. Cały wyścig zmagaliśmy się z problemami i w zwycięstwie przeszkodziła nam awaria. Przeżyliśmy więc w tym wyścigu chyba wszystko, co może się przydarzyć na Le Mans” – podsumował Kubica. Ale ekipa WRT mogła świętować sukces, bo w swoim pierwszym starcie w Le Mans24 odniosła triumf.

Kubica próbuje sił w słynnym wyścigu 24 Le Mans

W najbliszy weekend Robert Kubica i jego zespół WRT, wystartują w słynnym wyścigu 24h Le Mans. Już pierwsze sesje treningowe pokazały, że belgijski ekipa z polskim kierowcą w składzie może powalczyć w kategorii LMP2 nawet o zwycięstwo. Rywalizacja na torze Le Mans zacznie się w sobotę o godzinie 16:00 i zakończy w niedziele o 16:00.

Belgijski zespół WRT, na czele którego stoi Vincent Vosse, który sam jako kierowca pięciokrotnie startował w 24h Le Mans, wystawi do wyścigu dwa samochody. Jedną z załóg tworzy Robert Kubica wraz z Yifei Ye i Louisem Deletrazem. Pojadą prototypowym autem oznaczonym numerem 41, na którym na co dzień rywalizują w European Le Mans Series (wyścigi czterogodzinne). Drugą załogę tworzy ekipa, która na co dzień rywalizuje w mistrzostwach świata WEC i ma większe obycie w wyścigach długodystansowych. Należą do niej Robin Frijns, Charles Milesi oraz Ferdinand Habsburg. Ekipa WRT w tym roku dopiero przystąpiła do rywalizacji w mistrzostwach świata WEC i ma ambitne plany także w tej serii wyścigowej. Niewykluczone nawet, że w niedalekiej przyszłości przeniesie się z klasy LMP2 do najwyższej Hypercar. Vosse o takiej możliwości wspominał już na początku roku, dlatego start w tegorocznym 24h Le Mans ma być dla WRT próbą generalną przed podjęciem
tego wyzwania.
Już sesje testowe pokazały, że WRT, mimo niewielkiego doświadczenia w kategorii LMP2, może mocno namieszać w stawce, bo obie załogi plasowały się w czołówce. Ale szef zespołu tonuje nastroje i podkreśla, że aż czterech z sześciu kierowców WRT debiutuje w 24h Le Mans. Nigdy wcześniej z trudami 24-godzinnego wyścigu nie mierzyli się Robin Frijns, Ferdinand Habsburg, Yifei Ye i Robert Kubica. Dla polskiego kierowcy, który czeka na rozstrzygnięcie swojej sytuacji transferowej w Formule 1, wyścigi długodystansowe mogą być początkiem nowego etapu kariery w motosporcie. Jeśli nie znajdzie się dla niego miejsce w F1, to starty w 24h Le Mans mogą stać się dla niego pożądaną alternatywą. Krakowianin podchodzi więc z respektem do czekającego go wyzwania, ma bowiem świadomość, że czterogodzinne starty w European Le Mans Series nie mają porównaniu do dobowej rywalizacji na torze Circuit de la Sarthe. Na dodatek Kubica ma nie najlepsze doświadczenia ze startami w wyścigach długodystansowych. Próbował sił w kilku takich imprezach i w żadnej nie dojechał do mety. Po raz ostatni zdarzyło mu się to w tym roku, gdy w styczniu w Daytona 24h nie doszedł do skutku jego start w barwach duńskiego zespołu High Class Racing.
„To będzie stresujące, wymagało dużo wysiłku, ale bardzo cieszę się, że tu jestem i mam nadzieję, że po raz pierwszy ukończę wyścig 24 godzinny. W swojej karierze zaliczyłem tylko dwa, ale w żadnym nie zobaczyłem mety. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej” – wyraził nadzieję Kubica. No to trzymamy kciuki.

Kubica na symulator

Robert Kubica w zespole Alfa Romeo w tym sezonie tkwi w głębokim cieniu, ale chociaż na torze pojawia się rzadko, to wykonał dla ekipy z Hinwil ważne zadanie. Polak wydatnie pomógł w stworzeniu symulatora wartego wiele milionów euro.

Alfa Romeo w poprzednich sezonach odstawała od innych zespołów Formuły 1 pod wieloma względami, z których najistotniejszy był brak symulatora. Dopiero solidny zastrzyk gotówki od pozyskanych w trzech ostatnich sezonach sponsorów i inwestorów pozwoliło szwajcarskiej ekipie rozpocząć prace nad stworzeniem własnego symulatora. I właśnie głównie do tego zadania zatrudniono Roberta Kubicę, chociaż formalnie w Alfa Romeo był on kierowcą rezerwowym i testowym. Prace rozwojowe nad symulatorem opóźniła o kilka miesięcy pandemia koronawirusa, ale ich nie przerwała. Kubica poza światłami rampy robił swoje. W 2020 roku pojechał w pięciu sesjach treningowych F1 zdobywając podczas swoich przejazdów ważne informacje o funkcjonowaniu modelu C39. W obecnym sezonie oglądaliśmy go już na torze trzykrotnie gdy testował ustawienia tegorocznego bolidu Alfa Romeo – C41. Krakowianin n cierpliwie wyłapywał różnice w zachowaniu samochodu w porównaniu z przejazdami na symulatorze. Musiały być trafne, bo z fabryki Alfa Romeo w Hinwil docierają sygnały, że symulator wreszcie zaczyna odwzorowywać wiernie dane zbierane przez bolid C-41 podczas realnej jazdy. „Rozwijanie symulatora było umieszczone bardzo wysoko na naszej liście zadań i mogę powiedzieć, że jesteśmy już bardzo blisko celu” – powiedział dyrektor techniczny zespołu Jan Monchaux.
Szwajcarski zespół de facto już w tej chwili nie rozwija tegorocznego modelu bolidu (c-41), tylko skupia się już na pracach przy maszynie szykowanej na sezon 2022. Posiadając nowoczesny symulator, Alfa Romeo w końcu może realnie myśleć o dogonieniu najlepszych ekip w Formule 1. Ale szefowie szwajcarskiego temu chcą Kubicę zostawić w tym symulatorze.

Kubica znów na czele

Belgijska ekipa WRT z Robertem Kubicą w składzie jest jak na razie niepokonana w rywalizacji European Le Mans Series. W minioną niedzielę wygrała drugi z tegorocznych wyścigów, rozegrany na torze Red Bull Ring w Spielbergu.

Według prognoz pogody cały niedzielne zmagania w European Le Mans Series miały się odbyć w deszczu, ale podczas startu na Red Bull Ringu nie padało i wyścig wystartował na suchym torze. W ekipie WRT jako pierwszy za kierownicą samochodu zasiadł Chińczyk Yifei Ye. Nie poszło mu najlepiej i szybko zaczął spadać na dalsze pozycje i w pewnym momencie zajmował nawet dziewiątą lokatę. Opanował jednak sytuację i po kilku kolejnych okrążeniach odrobił straty i wrócił do czołówki, oddając auto w ręce zmieniającego go Roberta Kubicy na drugiej pozycji.
Polski kierowca na suchym torze ścigał się tylko przez kilkanaście minut, bo nadciągnęły ciemne chmury i lunął obfity deszcz. Zawodnicy szybko zjeżdżali do alei serwisowej na zmianę opon, a po zmianie ogumienia na bardziej przystosowanego do jazdy w deszczu Kubica dał popis skutecznej jazdy i utrzymywał świetne tempo w tych trudnych warunkach. Ale sporą część swojego przejazdu spędził za samochodem bezpieczeństwa. Na niespełna godzinę przed końcem wyścigu Polaka za kierownicą prototypowego auta ekipy WRT zmienił Szwajcar Louis Deletraz. W tym momencie belgijski zespół o zwycięstwo walczył już z teamem G-Drive Racing (Rusinow, Colapinto, de Vries).
Rywale zjechali na pit-stop w końcówce wyścigu, tuż przed Deletrazem. Szwajcar przez kilka okrążeń nękał prowadzącego w stawce Franco Colapinto, a przeprowadzenie skutecznego manewru wyprzedzania utrudniali mu dublowani kierowcy. Ostatecznie jednak kierowca WRT dopiął swego i zdołał minąć metę na pierwszej pozycji. Tym samym ekipa WRT wygrała drugi wyścig ELMS z rzędu, chociaż jej kierownictwo nie stawiało przed kierowcami swojego zespołu takiego celu. Szef WRT Vincent Vossenie po wyścigu był szczerze zaskoczony znakomitą jazdą tercetu Ye – Kubica – Deletraz.

48 godzin sport

Mourinho na dwóch etatach
Jose Mourinho (na zdjęciu) od nowego sezonu będzie trenerem AS Roma. Portugalski szkoleniowiec związał się z rzymskim klubem trzyletnim kontraktem, ale obecnego trenera Paulo Fonsecę zastąpi dopiero od 1 lipca. Mourinho w kwietniu stracił posadę w Tottenhamie Hotspur ledwie po 17 miesiącach pracy. W Serie A pracował w latach 2008-10 jako trener Interu Mediolan, z którym dwukrotnie zdobył mistrzostwo Włoch, a także wygrał Ligę Mistrzów, Puchar i Superpuchar Włoch. Mourinho w swojej trenerskiej karierze prowadził też zespoły FC Porto, Realu Madryt, Chelsea Londyn i Manchesteru United. Ten 58-letni szkoleniowiec ma na koncie 25 wywalczonych trofeów, ale po raz ostatni z sukcesu cieszył się w sezonie 2016/2017, gdy z Manchesterem United wygrał Ligę Europy oraz zdobył Puchar Ligi Angielskiej. Przez najbliższe trzy lata Portugalczyk w AS Roma ma zarabiać 7 mln euro rocznie, lecz przez dwa lata dodatkowe 9 mln rocznie będzie mu jeszcze płacił Tottenham za zerwanie kontraktu. W sumie zatem Mourinho przez trzy najbliższe sezony zarobi 39 mln euro.

Świątek z Madrytu przenosi się do Rzymu
We wtorek Iga Świątek zakończyła swoją przygodę z tegorocznym turniejem WTA 1000 w Madrycie. Mistrzyni Roland Garros walczyła z Bethanie Mattek-Sands o awans do ćwierćfinału debla. Polsko-amerykański duet przegrał jednak z Rosjankami Jeleną Wiesniną i Wierą Zwonariową 6:4, 3:6, 5-10. Dzień wcześniej Świątek odpadła z rywalizacji singlistek po porażce z liderką światowej listy Australijką Ashleigh Barty 5:7, 4:6. Dla Świątek był to pierwszy występ na turnieju w Madrycie, a od najbliższego poniedziałku wystartuje w imprezie WTA 1000 w Rzymie również na kortach ziemnych. Świątek w Rzymie zadebiutowała we wrześniu ub. roku, ale odpadła już w I rundzie po porażce z Holenderką Arantxą Rus. Dwa tygodnie później rozpoczęła się jednak jej piękna przygoda w Paryżu, gdzie okazała się najlepsza w wielkoszlemowym French Open.

Gra piłkarska ekstraklasa
W rozegranym w minioną środę zaległym meczu Stal Mielec przegrała u siebie z Rakowem Częstochowa 0:1. Zdobyte punkty zapewniły częstochowianom awans na drugie miejsce w ligowej tabeli, natomiast Stal Mielec pozostała na przedostatniej, 15. pozycji. A oto zestaw par 29. kolejki. Piątek, 7 maja: Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok, godz. 18:00; Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin, godz. 20:30. Sobota: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Płock, godz. 15:00; Lechia Gdańsk – Cracovia, godz. 17:30; Wisła Kraków – Lech Poznań, godz. 20:00. Niedziela: Warta Poznań – Śląsk Wrocław, godz. 15:00; Stal Mielec – Legia Warszawa, godz. 17:30. Poniedziałek: Raków Częstochowa – Piast Gliwice, godz. 18:00.

Odszedł Jerzy Lechowski, dziennikarz piłkarski i działacz PZPN
​W wieku 92 lat zmarł Jerzy Lechowski, w latach 1953-1970 redaktor „Przeglądu Sportowego”, a od 1970 do 1991 tygodnika „Piłka Nożna”. Był też aktywnym działaczem PZPN (m.in. pełnił funkcje wiceprezesa ds. sportowych, sekretarza Wydziału Szkolenia), a przez trzy kadencje był prezesem Warszawskiego ZPN. W 1988 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim, a dziewięć lat później Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Kubica znów zasiądzie za kierownicą bolidu Alfa Romeo
Zespół Alfa Romeo Racing Orlen poinformował, że Robert Kubica weźmie udział w pierwszym piątkowym treningu przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Hiszpanii. Polak weźmie również udział w dwudniowych testach, które odbędą się w przyszłym tygodniu. W ich trakcie będzie testował nowe, 18-calowe opony Pirelli, które będą używane w Formule 1 w 2022 roku. Podczas piątkowego treningu Kubica będzie jeździł bolidem C41 używanym w tym sezonie przez etatowego kierowcę Alfa Romeo Kimiego Raikkonena.

Kubica wreszcie wygrał na torze

Zespół WRT Team, w barwach którego jeździ w tym sezonie Robert Kubica, w miniony weekend wygrał pierwszy wyścig najwyższej klasie LMP2 cyklu European Le Mans Series. Polski kierowca poprowadził auto belgijskiej ekipy na ostatniej zmianie. To jego pierwszy triumf w wyścigach samochodowych od wygranej w 2008 roku w GP Kanady Formuły 1.

Wcześniej Kubicy w wyścigach długodystansowych nie sprzyjało szczęście, a próbował startować w dwóch – w 24-godzinnym zawodach w Dubaju w 2017 roku oraz na początku tego roku na torze Daytona w USA. Pech go nie opuszczał także kolejnych tegorocznych imprezach. Nie mógł się pościgać w odwołanych z powodu załamania pogody marcowym wyścigu cyklu Nuerburgring Langstreife Series na legendarnym torze Nordschleife. Dopiero kwietniowe zawody na torze Catalunya Circuit w Barcelonie potoczyły się po myśli Kubicy i wreszcie mógł zaistnieć w rywalizacji. Na hiszpańskim torze nigdy wcześniej nie wygrał, ani nawet nie wywalczył miejsca na podium. W Formule 1 był tu dwukrotnie czwarty – w sezonach 2007 i 2008.
WRT Team liczył na dobry wynik, bo w kwalifikacjach jadący w barwach belgijskiego zespołu Szwajcar Louis Deletraz, na co dzień startujący w Formule 2 i dorabiający jeszcze w roli kierowcy testowego startującej w F1 ekipy Haas. Zaczął jednak nie najlepiej i już po kilku okrążeniach auto prowadzącego w wyścigu zespołu G-Drive zaczęło powiększać przewagę. Na szczęście dla WTR Teamu po wypadnięciu z toru samochodu United Autosports wyścig przerwano, a po wznowieniu Deletraz odrobił straty i wyszedł na prowadzenie, uzyskując w kluczowym momencie ponad 30 sekund przewagi nad sponsorowaną przez Gazprom rosyjska ekipą G-Drive 26, której obaj kierowcy, Roman Rusinow i Argentyńczyk Franco Colapinto, popełnili na dodatek kilka rażących błędów (naruszenie procedury startowej, trzy kolizje na torze i jedną w alei serwisowej).
Deletraz skończył jazdę w Barcelonie po godzinie i 38 minutach. Jego miejsce za kierownicą auta WTR Teamu zajął Chińczyk Yifei Ye, mistrz tegorocznej serii Le Mans w Azji i były mistrz Euroformuły Open oraz francuskiej F4. On także jechał bezbłędnie i powiększał przewagę nad rywalami. Na ostatnie 46 minut wyścigu bolid przejął Kubica. Polak dostał najmniej czasu na torze, ale miał do wykonania najważniejsze zadanie – utrzymać do końca prowadzenie w wyścigu. Zaczął przy przewadze 32 sekund nad kolejnym autem, potem trochę sekund stracił przy dublowaniu, lecz ostatecznie minął metę z przewagą 22 sekund nad autem zespołu Panis Racing oraz minuty i 29 sekund nad autem ekipy United Autosports.
Dla zespołu Kubic, trzeba to przyznać, debiut był kapitalny. Miejmy nadzieje, że to dopiero początek sukcesów ekipy WRT Team w cyklu European Le Mans Series. Kolejne rundy zaplanowano na 16 maja na Red Bull Ringu w Austrii, 6 czerwca na Paul-Ricard we Francji, 11 lipca na Monzy we Włoszech, 21 sierpnia podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans, 19 września na Spa w Belgii oraz 24 października na Portimao w Portugalii.