Dają trzech za Milika

We Włoszech trwa w najlepsze saga transferowa z Arkadiuszem Milikiem w roli głównej. Z najnowszych doniesień wynika, że reprezentanta Polski chce jednak pozyskać Juventus Turyn.

Wychodzący w Turynie dziennik „Tuttosport” podał, iż mistrz Włoch zaoferował Napoli w rozliczeniu za transfer polskiego piłkarza trzech swoich graczy, którzy obecnie występują w innych klubach: Romero (obecnie przebywa na wypożyczeniu w Genoi), Rolando Mandragorę (obecnie Udinese, ale Juventus Turyn ma prawo pierwokupu za 26 mln euro) oraz Lucę Pellegriniego (w tym sezonie wypożyczony do Cagliari Calcio).
W medialnych spekulacjach pojawiają się jednak wieści, że chęć pozyskania Milika zgłaszają Atletico Madryt, Tottenham i Chelsea. Właściciel SSC Napoli Aurelio De Laurentiis jest ponoć gotów oddać polskiego napastnika, ale żąda 50 milionów euro. Futbolowi eksperci uważają jednak, że jest to kwota nierealna w obecnych czasach i De Laurentiis powinien być zadowolony, jeśli za transfer Milika dostanie 25 mln euro. Reprezentant Polski ma ważny kontrakt z Napoli do czerwca 2021 roku.

Jeszcze za mało dostali po kieszeni

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w futbol, ale widocznie jeszcze nie na tyle, żeby zmienić fatalne przyzwyczajenia. Jeszcze nie wznowiono zawieszonych rozgrywek, w klubach zwalniają masowo pracowników, ale zarazem już podejmowane są pierwsze przymiarki do letniego okna transferowego.

Chyba musimy przywyknąć do przygnębiających wiadomości związanych z pandemią koronawirusa. I raczej ich nie ignorować, zwłaszcza gdy jako źródło podawana jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). A właśnie z tej organizacji zaczynają przenikać do opinii publicznej opinie, że skutki pandemii świat będzie odczuwał przez półtora roku, co oznacza, że prawdopodobnie przyszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz letnie igrzyska olimpijskie w Tokio będą musiały zostać przeprowadzone bez udziału publiczności. A skoro taką decyzję zakłada się w przypadku imprez planowanych w czerwcu i lipcu 2021 roku, to znaczy, że do tego czasu wszystkie imprezy sportowe także będą musiały obywać się bez kibiców. To nieciekawa perspektywa, zwłaszcza dla najpopularniejszych sportów zespołowych, jak piłka nożna, koszykówka czy siatkówka
W ostatnich dniach pojawiały się w wypowiedziach wielu ekspertów sugestie, że nawet jeśli sportowcy wrócą do rywalizacji latem tego roku, to kibice nie wrócą z nimi na trybuny nie tylko w tym półroczu, lecz także na jesieni. Prognoza, iż zakaz wstępu na stadiony może zostać wydłużony na cały przyszły rok, to opinia z ostatnich dni. Wirusolodzy z WHO twierdzą, że imprezy masowe to „ostatnia rzecz, którą będzie można poluzować, i to wcale nie za pół roku, lecz najwcześniej jesienią 2021 roku”.
Ludzi zarządzających futbolem taka perspektywa na razie najwyraźniej nie przeraża. Wszyscy w tej chwili skupiają się na możliwie jak najszybszym wznowieniu rozgrywek, żeby dostać pieniądze od nadawców telewizyjnych i sponsorów. Hasłem przewodnim jest uniknięcie bankructwa klubów i krajowych federacji.
Nie przeszkadza to jednak animatorom futbolowego biznesu snuć planów transferowych, w których padają zawrotne wręcz kwoty. Jakby nie był to czas zarazy i nadciągającego krachu gospodarczego. Szczytem bezczelności jest zachowanie choćby prezydenta Tottenhamu Hotspur Daniela Levy’ego, który w tych dniach łaskawie wyraził zgodę przejście Harry’ego Kane’a do Manchesteru United już w letnim okienku transferowym. Problem w tym, że szef londyńskiego klubu żąda za swojego najskuteczniejszego napastnika rekordowe 225 milionów euro. Co prawda nie wydaje się możliwe, żeby właściciele „Czerwonych Diabłów” przystali na taką kwotę, lecz gdyby jednak zgłupieli ko0mpletnie i takie gigantyczne pieniądze zapłacili za reprezentanta Anglii, uczyniliby go najdroższym piłkarzem nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale także na świecie. W tej chwili ten tytuł dzierży Brazylijczyk Neymar, za którego Paris Saint-Germain zapłacił Barcelonie 222 mln euro. Kane to bez wątpienia świetny napastnik, chociaż dość podatny na kontuzje. W tym sezonie z powodu urazu stracił kilka tygodni gry, przez co zdołał zaliczyć w barwach „Spurs” tylko 25 występów we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 17 goli i dorzucił dwie asysty. Fachowe portale szacują jego aktualną rynkową wartość na kwotę 150 mln euro, która i tak wydaje się mocno zawyżona.
FIFA nie zamierza blokować tego typu chorych inicjatyw. Wręcz przeciwnie – planuje wprowadzenie trzeciego w roku okna transferowego – jesiennego. Piłkarscy działacze tłumaczą, że będzie ono potrzebne tym piłkarzom, którym kończyły się kontrakty z końcem czerwca tego roku, a zgodzą się zostać w dotychczasowych zespołach żeby dokończyć z nimi przesunięte na lipiec i sierpień rozgrywki.
Tak naprawdę to jednak tylko kolejny ukłon pod adresem piłkarskich agentów, którzy będą chcieli na tym bałaganie podwójnie zarobić, bo najpierw wycisną pieniądze za przedłużenie umów, a kilka tygodni później w majestacie prawa będą mogli swoich podopiecznych oferować innym pracodawcom.
Ruch w interesie będzie więc duży, ale wedle przewidywań ekspertów spadną ceny za piłkarzy oraz oferowane im wynagrodzenia. Latem w ofercie pojawi się wielu znanych graczy, a wyceniając ich wedle aktualnych cen, najdroższa „11” wygląda tak: W. Benitez (Nice) – T. Meunier (PSG), T. Kouassi (PSG), J. Vertonghen (Tottenham), L. Kurzawa (PSG) – Willian (Chelsea), D. Silva (Man City), C. Aranguiz (Bayer Leverkusen), F. Fraser (Bournemouth) – E. Cavani (PSG), D. Mertens (Napoli).

Real nie chce Bale’a

Wygląda na to, że po tym sezonie, obojętnie kiedy się zakończy, Real Madryt ponownie spróbuje pozbyć się walijskiego skrzydłowego Garetha Bale’a.

Jeśli wierzyć doniesieniom hiszpańskich mediów, władze Realu Madryt mają już tak serdecznie dosyć Walijczyka, że są gotowe oddać go w letnim oknie transferowym za darmo. Dla madryckiego klubu będzie to poważana strata, bo swego czasu wykupiły Garetha Bale’a z Tottenhamu za 91 mln euro, ale chociaż walijski skrzydłowy ma już 30 lat i niezbyt udane trzy ostatnie sezony, to jego transferową wartość wycenia się na kwotę 40 mln euro. Ale Walijczyk ma z Realem kontrakt ważny do końca czerwca 2022 roku, który gwarantuje roczne zarobki w wysokości 17 mln euro. A zatem zgodzi się na przejście do innego klubu tylko wtedy, gdy nowy pracodawca da mu takie same uposażenie.
W tym sezonie w 18 występach Bale strzelił tylko trzy gole, ale nie tylko dlatego Real chce go oddać za darmo. Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest on graczem spoza Europy, a takich kluby w Hiszpanii mogą mieć w kadrze trzech, a „Królewscy” mają dziesięciu.

Koniec Piątka w Mediolanie

Coraz więcej przemawia za tym, że przygoda Krzysztofa Piątka z AC Milan wkrótce dobiegnie końca. Po zatrudnieniu przez ten klub 38-letniego Zlatana Ibrahimovicia reprezentant Polski wylądował na ławce rezerwowych i zdaniem włoskich mediów działacze „Rossonerich” chcą się teraz jak najszybciej pozbyć. Chętnych na pozyskanie Piątka na szczęście nie brakuje.

Piątek występował w barwach mediolańskiego klubu od stycznia ubiegłego roku. Genoa, która ledwie sześć miesięcy wcześniej pozyskała napastnika z Cracovii za niewiele ponad cztery miliony euro, odsprzedała go do AC Milan za 35 milionów euro, czyniąc z Piątka najdroższego polskiego piłkarza w historii. Gwoli przypomnienia, Robert Lewandowski przeszedł z Borussii Dortmund do Bayernu Monachium na zasadzie wolnego transferu gdy wyceniano jego rynkową wartość na 100 mln euro, ale ponieważ przeszedł za darmo, nie jest notowany w tego typu zestawieniach.
Bramkostrzelny polski napastnik popularność na włoskich stadionach zdobył błyskawicznie, jeszcze jako gracz zespołu z Genui, dla którego w pół roku w 19 meczach strzelił 13 goli. Warto przypomnieć, że w poprzednim sezonie został królem strzelców rozgrywek o Puchar Włoch zdobywając osiem bramek w pięciu meczach. Po przejściu do AC Milan nie zatracił skuteczności i także zdobył serca fanów ekipy „Rossonerich”.
Niestety, po letniej przerwie snajperskie szczęście opuściło 24-letniego napastnika, co na jego nieszczęście zbiegło się ze słabymi wynikami AC Milan w lidze. W obecnych rozgrywkach Serie A Piątek zdobył tylko cztery bramki, w tym aż trzy z rzutów karnych. I jak to w takich przypadkach bywa, „z bohatera zjechał do zera”.
Pogarszająca się z miesiąca na miesiąc pozycja Piątka w klubie osiągnęła krytyczny poziom w styczniu tego roku, gdy do zespołu z Mediolanu dołączył 38-letni szwedzki gwiazdor Zlatan Ibrahimović, który podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia o rok. Szefowie AC Milan zgodzili się zapłacić mu za jego usługi 3,5 miliona euro plus bonusy za wyniki. W ostatnim ligowym meczu z Cagliari (2:0) Ibrahimović wyszedł w podstawowym składzie, a jego partnerem w ataku był 20-letni Portugalczyk Leao, za którego latem ubiegłego roku AC Milan zapłacił francuskiemu Lille 30 mln euro. Z tym piłkarzem ponoć chciał zagrać Ibrahimović i w spotkaniu z Cagliari wybór Szweda okazał się trafny, bo obaj zaliczyli po golu. Piątek całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych i jak wieść niesie, podobnie ma też być w środowym meczu AC Milan ze SPAL 2013 w Pucharze Włoch.
Jak donosi „Corriere Della Sera”, sytuacja reprezentanta Polski jest teraz analizowana przez pion sportowy „Rossonerich”, ale wszystko wskazuje na to, że Piątek w najbliższym czasie odejdzie z AC Milan. Mimo słabszej w jego wykonaniu rundy jesiennej, chętnych na jego pozyskanie nie brakuje. Zainteresowanie transferem reprezentanta Polski wykazują kluby z Hiszpanii, w tym Atletico Madryt, ale bardziej prawdopodobny wydaje się jednak jego transfer do Premier League. Wedle medialnych spekulacji negocjacje podjął Tottenham, który pilnie szuka zastępcy dla kontuzjowanego co najmniej do końca kwietnia Harry’ego Kane’a. Gwiazdor „Kogutów” uszkodził ścięgno w lewym udzie, ale jeśli wróci do zdrowia, odzyska miejsce w podstawowym składzie. Dlatego Piątek rozważa też ofertę Aston Villi, która również jest gotowa zapłacić Milanowi żądane przez niego 32 mln euro, a napastnika w miejsce ciężko kontuzjowanego Brazylijczyka Wesleya potrzebuje od zaraz, bo w tabeli Premier League zajmuje obecnie miejsce w strefie spadkowej, a w ostatniej kolejce dostała baty 1:6 od Manchesteru City.
Piątek o swoich transferowych planach milczy, nie wiadomo zatem, jakie są jego aktualne aspiracje. Tottenham, którego trenerem jest słynny Jose Mourinho, w angielskiej lidze wprawdzie jest obecnie na ósmym miejscu, ale wciąż gra jeszcze w Lidze Mistrzów (w 1/8 finału zmierzy się z RB Lipsk). „Koguty” to klub o znacznie wyższej pozycji w Anglii niż Aston Villa, ale z pewnością mocniejsza pozycję Piątek miałby w Aston Villi.
Wątpliwe jednak, by polski piłkarz sam zadecydował o swojej przyszłości. Angielski tabloid „The Sun” podał niedawno, że AC Milan i Tottenham doszły już do porozumienia. Angielski klub zgodził się zapłacić za transfer Piątka 28 milionów euro, a kolejne cztery miliony dopłaci w formie bonusów. Polak ma się związać z finalistą Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu do końca czerwca 2023 roku. Decyzja ma zapaść lada dzień. Włoskie media są jednak odmiennego zdania i twierdzą, że Tottenham złożył jedynie ofertę wypożyczenia Piątka, którą Milan odrzucił. Takie przepychanki nie wróżą najlepiej polskiemu piłkarzowi. Chyba, że znowu zacznie strzelać gole.

Wyniki Ligi Mistrzów UEFA

WYNIKI FAZY GRUPOWEJ LIGI MISTRZÓW UEFA 2019/2020:

Grupa A
1. kolejka
Club Brugge – Galatasaray Stambuł 0:0
Paris Saint-Germain – Real Madryt 3:0
2. kolejka
Real Madryt – Club Brugge 2:2
Galatasaray Stambuł – Paris Saint-Germain 0:1
3. kolejka
Galatasaray Stambuł – Real Madryt 0:1
Club Brugge – Paris Saint-Germain 0:5
4. kolejka
Real Madryt – Galatasaray Stambuł 6:0
Paris Saint-Germain – Club Brugge 1:0
5. kolejka
Real Madryt – Paris Saint-Germain 2:2
Galatasaray Stambuł – Club Brugge 1:1
6. kolejka
Club Brugge – Real Madryt 1:3
Paris Saint-Germain – Galatasaray Stambuł 5:0

1. Paris Saint-Germain     6   16   17:2
2. Real Madryt                  6   11   14:8
3. Club Brugge                 6      3     4:12
4. Galatasaray Stambuł    6     2     1:14

Grupa B
1. kolejka
Olympiacos Pireus – Tottenham Hotspurn 2:2
Bayern Monachium – Crvena Zvezda Belgrad 3:0
2. kolejka
Tottenham Hotspur – Bayern Monachium 2:7
Crvena Zvezda Belgrad – Olympiacos Pireus 3:1
3. kolejka
Tottenham Hotspur – Crvena Zvezda Belgrad 5:0
Olympiacos Pireus – Bayern Monachium 2:3
4. kolejka
Bayern Monachium – Olympiacos Pireus 2:0
Crvena Zvezda Belgrad – Tottenham Hotspur 0:4
5. kolejka
Crvena Zvezda Belgrad – Bayern Monachium 0:6
Tottenham Hotspur – Olympiacos Pireus 4:2
6. kolejka
Bayern Monachium – Tottenham Hotspur 3:1
Olympiacos Pireus – Crvena Zvezda Belgrad 1:0

1. Bayern Monachium          6    18     24:5
2. Tottenham Hotspur          6    10     18:14
3. Olympiacos Pireus            6      4       8:14
4. Crvena Zvezda Belgrad    6      3       3:20

Group C
1. kolejka
Dinamo Zagrzeb – Atalanta Bergamo 4:0
Szachtar Donieck – Manchester City 0:3
2. kolejka
Manchester City – Dinamo Zagrzeb 2:0
Atalanta Bergamo – Szachtar Donieck 1:2
3. kolejka
Manchester City – Atalanta Bergamo 5:1
Szachtar Donieck – Dinamo Zagrzeb 2:2
4. kolejka
Atalanta Bergamo – Manchester City 1:1
Dinamo Zagrzeb – Szachtar Donieck 3:3
5. kolejka
Atalanta Bergamo – Dinamo Zagrzeb 2:0
Manchester City – Szachtar Donieck 1:1
6. kolejka
Dinamo Zagrzeb – Manchester City 1:4
Szachtar Donieck – Atalanta Bergamo 0:3

1. Manchester City        6   14     16:4
2. Atalanta Bergamo     6     7       8:12
3. Szachtar Donieck      6      6      8:13
4. Dinamo Zagrzeb       6      5    10:13

Grupa D
1. kolejka
Atletico Madryt – Juventus Turyn 2:2
Bayer Leverkusen – Lokomotiw Moskwa 1:2
2. kolejka
Juventus Turyn – Bayern Leverkusen 3:0
Lokomotiw Moskwa – Atletico Madryt 0:2
3. kolejka
Juventus Turyn – Lokomotiw Moskwa 2:1
Atletico Madryt – Bayern Leverkusen 1:0
4. kolejka
Lokomotiw Moskwa – Juventus Turyn 1:2
Bayern Leverkusen – Atletico Madryt 2:1
5. kolejka
Lokomotiw Moskwa – Bayern Leverkusen 0:2
Juventus Turyn – Atletico Madryt 1:0
6. kolejka
Bayern Leverkusen – Juventus Turyn 0:2
Atletico Madryt – Lokomotiw Moskwa 2:0

1. Juventus Turyn            6    16    12:4
2. Atletico Madryt           6    10      8:5
3. Bayer Leverkusen        6      6      5:9
4. Lokomotiw Moskwa    6      3     4:11

Grupa E
1. kolejka
SSC Napoli – FC Liverpool 2:0
RB Salzburg – KRC Genk 6:2
2. kolejka
KRC Genk – SSC Napoli 0:0
FC Liverpool – RB Salzburg 4:3
3. kolejka
KRC Genk – FC Liverpool 1:4
RB Salzburg – SSC Napoli 2:3
4. kolejka
FC Liverpool – KRC Genk 2:1
SSC Napoli – RB Salzburg 1:1
5. kolejka
FC Liverpool – SSC Napoli 1:1
KRC Genk – RB Salzburg 1:4
6. kolejka
SSC Napoli – KRC Genk 4:0
RB Salzburg – FC Liverpool 0:2

1. FC Liverpool        6   13    13:8
2. SSC Napoli          6   12    11:4
3. RB Salzburg        6     7    16:13
4. KRC Genk            6     1      5:20

Grupa F
1. kolejka
Inter Mediolan – Slavia Praga 1:1
Borussia Dortmund – FC Barcelona 0:0
2. kolejka
Slavia Praga – Borussia Dortmund 0:2
FC Barcelona – Inter Mediolan 2:1
3. kolejka
Slavia Praga – FC Barcelona 1:2
Inter Mediolan – Borussia Dortmund 2:0
4. kolejka
FC Barcelona – Slavia Praga 0:0
Borussia Dortmund – Inter Mediolan 3:2
5. kolejka
FC Barcelona – Borussia Dortmund 3:1
Slavia Praga – Inter Mediolan 1:3
6. kolejka
Inter Mediolan – FC Barcelona 1:2
Borussia Dortmund – Slavia Praga 2:1

1. FC Barcelona                6    14     9:4
2. Borussia Dortmund     6    10     8:8
3. Inter Mediolan             6      7   10:9
4. Slavia Praga                 6       2     4:10

Grupa G
1. kolejka
Olympique Lyon – Zenit Petersburg 1:1
Benfica Lizbona – RB Lipsk 1:2
2. kolejka
Zenit Petersburg – Benfica Lizbona 3:1
RB Lipsk – Olympique Lyon 0:2
3. kolejka
RB Lipsk – Zenit Petersburg 2:1
Benfica Lizbona – Olympique Lyon 2:1
4. kolejka
Zenit Petersburg – RB Lipsk 0:2
Olympique Lyon – Benfica Lizbona 3:1
5. kolejka
Zenit Petersburg – Olympique Lyon 2:0
RB Lipsk – Benfica Lizbona 2:2
6. kolejka
Olympique Lyon – RB Lipsk 2:2
Benfica Lizbona – Zenit Petersburg 3:0

1. RB Lipsk                    6    11     10:8
2. Olympique Lyon       6      8       9:8
3. Benfica Lizbona       6       7    10:11
4. Zenit Petersburg      6      7       7:9

Grupa H
1. kolejka
Ajax Amsterdam – OSC Lille 3:0
Chelsea Londyn – Valencia CF 0:1
2. kolejka
Valencia CF – Ajax Amsterdam 0:3
OSC Lille – Chelsea Londyn 1:2
3. kolejka
Ajax Amsterdam – Chelsea Londyn 0:1
OSC Lille – Valencia CF 1:1
4. kolejka
Chelsea Londyn – Ajax Amsterdam 4:4
Valencia CF – OSC Lille 4:1
5. kolejka
Valencia CF – Chelsea Londyn 2:2
OSC Lille – Ajax Amsterdam 0:2
6. kolejka
Ajax Amsterdam – Valencia CF 0:1
Chelsea Londyn – OSC Lille 2:1

1. Valencia CF                   6    11     9:7
2. Chelsea Londyn           6    11    11:9
3. Ajax Amsterdam         6    10    12:6
4. OSC Lille                      6       1      4:14

Gwiazdor z Korei Płd zachwyca Anglików

Pod nieobecność kontuzjowanego gwiazdora Tottenhamu Harry’ego Kane’a bohaterem kibiców londyńskiej drużyny po dwumeczu w Lidze Mistrzów z Manchesterem City został Koreańczyk Heung-Min Son, który zdobył trzy bramki.

Tottenham w pierwszym meczu z Manchesterem City zdobył zwycięską bramkę na 1:0, zaś w rozegranym w minioną środę rewanżu na stadionie rywali (3:4) zaliczył dwa trafienia. Dokonał tego wyczynu w ciągu trzech minut. Najpierw w 7. minucie strzelił wyrównującego gola na 1:1, a w 10. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1. Ostatecznie „Koguty” przegrały na Etihad Stadium 3:4, lecz dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu awansowały do półfinału, w którym zmierzą się z Ajaksem Amsterdam.

A niewiele brakowało, by sławiony dzisiaj w londyńskich pubach reprezentant Korei Południowej zamiast walczyć o piłkarską sławę w Lidze Mistrzów, biegał dzisiaj po jakimś wojskowym poligonie w rodzinnym kraju. W Korei Południowej mężczyźni przed ukończeniem 28. roku życia muszą odbyć obowiązkową służbę wojskową, trwającą 21 miesięcy. Wymigać się od niej jest niezwykle trudno, bo władze niechętnie udzielają zwolnień. Jedną z możliwości stworzono sportowcom, warunkiem jednak jest osiągnięcie wybitnych sukcesów. Heung Min-Son spełnił ten warunek „rzutem na taśmę”, bo miał już wezwanie do wojska w ręku, gdy z reprezentacją Korei Południowej zdobywał jesienią ubiegłego roku złoty medal Igrzysk Azjatyckich. Dzięki temu zamiast powędrować w kamasze mógł wrócić do Tottenhamu, ku uciesze trenera londyńskiej drużyny Mauricio Pochettino.

Heung Min-Son jest popularny w swoim kraju, ale coraz głośniej jest o nim także w Wielkiej Brytanii. Kibice cenią Koreańczyka nie tylko za to jak gra w piłkę, ale też za jego optymistyczne podejście do życia. „Mój ojciec, który był moim pierwszym trenerem, powiedział mi kiedyś, że jeśli minę rywala i będę miał czystą pozycję, ale przeciwnik upadnie i dozna kontuzji, to powinienem się zatrzymać i sprawdzić co u niego. Bo jeśli jesteś dobrym piłkarzem, ale nie szanujesz innych, to jesteś nikim” – tak określił swoje podejście do futbolu. Jego mistrz i nauczycie, czyli ojciec, wciąż ma na Heunga wielki wpływ. Oboje jego rodzice mieszkają z nim w Londynie, w jego trzypokojowym mieszkaniu w Hampstead. „Poświęcili dla mnie wiele w życiu, a ja teraz spłacam wobec nich dług i staram się, żeby żyło im się lżej” – przekonuje. Nietypowy z niego gwiazdor, to fakt.

 

To już koniec fazy grupowej Ligi Mistrzów

Fot. Brutalny faul Thomasa Muellera na piłkarzu Ajaksu, po którym niemiecki piłkarz został wyrzucony z boiska

 

 

Do 1/8 finału Champions League awansowały wszystkie cztery angielskie zespoły, trzy hiszpańskie i trzy niemieckie, po dwa włoskie i francuskie oraz holenderski i portugalski. Najskuteczniejszym strzelcem fazy grupowej został Robert Lewandowski z 8 golami. Losowanie par kolejnej fazy rozgrywek zaplanowano na 17 grudnia.

 

Z 32 zespołów, które przystąpiły do obecnej edycji Ligi Mistrzów UEFA, ostatnie miejsca równoznaczne z definitywnym odpadnięciem z europejskich pucharów, zajęły zespoły AS Monaco, AEK Ateny, Szachtara Donieck, CSKA Moskwa, PSV Eindhoven, Crvenej Zvezdy Belgrad, Lokomotiwu Moskwa i Hoffenheim. A zatem Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus (Lokomotiw) oraz Kamil Glik wiosną będą uczestniczyć wyłącznie w rozgrywkach krajowych lig. Wśród ośmiu drużyn, które zajęły w swoich grupach Champions League trzecie lokaty, gwarantujące udział w 1/16 finału Ligi Europy, znalazła się ekipa SSC Napoli z Piotrem Zielińskim i Arkadiuszem Milikiem w składzie. Oprócz niej w tych mniej prestiżowych rozgrywkach powalczą jeszcze Benfica Lizbona, Club Brugge, Galatasaray Stambuł, Inter Mediolan, Szachtar Donieck, Valencia CF i Viktoria Pilzno. Do 1/8 finału Ligi Mistrzów awansowały: Ajax Amsterdam, Atletico Madryt, FC Barcelona, Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Juventus Turyn, FC Liverpool, Manchester City, Manchester United, Olympique Lyon, Paris Saint-Germain, FC Porto, Real Madryt, AS Roma, Schalke 04 Gelsenkirchen, Tottenham Hotspur.

Z 16 zespołów aż 14 wywodzi się z „wielkiej piątki”, czyli pięciu najsilniejszych lig europejskich. Angielska Premier League nie poniosła w fazie grupowej żadnych strat i wprowadziła do części play-off rozgrywek całą czwórkę swoich zespołów. Po trzy drużyny mają niemiecka Bundesliga i hiszpańska Primera Division, po dwie włoska Serie A i francuska La Liga, a po jednym portugalska Primeira Liga i holenderska Eredivisie. Te zestawienie pokazuje, że w europejskiej hierarchii nic się nie zmienia – mocni są coraz mocniejsi.

Z niezbyt licznej grupki polskich piłkarzy, która w fazie grupowej Ligi Mistrzów reprezentowała polski futbol, na placu boju zostało już tylko trzech – Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Wojciech Szczęsny. Najlepiej z nich radzi sobie Lewandowski, który zakończył fazę grupową na pozycji lidera klasyfikacji strzelców mając na koncie osiem goli. Za nim z sześcioma trafieniami jest Leo Messi (FC Barcelona), z pięcioma Edin Dżeko (AS Roma), Moussa Marega (FC Porto), Neymar (PSG), Duszan Tadić (Ajax Amsterdam), Andrej Kramarić (Hoffenheim) i Paulo Dybala (Juventus), a z czterema golami Antoine Griezmann (Atletico Madryt), Harry Kane (Tottenham), Raphael Guerreiro (Borussia Dortmund) i Mauro Icardi (Inter Mediolan).

Wypada odnotować, że „Lewy” ma już w dorobku 53 trafienia w Lidze Mistrzów i w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców wszech czasów zajmuje szósta lokatę. Wyprzedzają go Cristiano Ronaldo (121 bramek), Leo Messi (106), Raul Gonzalez (71), Karim Benzema (59) oraz Ruud van Nistelrooy (56).