Milik w poważnych tarapatach

23 wrz 2020

Saga transferowa z Arkadiuszem Milikiem w roli głównej każdego dnia wydłuża się o kolejne odcinki. Jeszcze kilka dni temu było już niemal pewne, że reprezentant Polski tego lata przejdzie z SSC Napoli do AS Roma. Wedle doniesień włoskich mediów Polak już był nawet na rozmowach w rzymskim klubie, w którym miał zastąpić Bośniaka Edina Dzeko, ale transakcja nie wypaliła. Milikowi zostały już tylko dwa tygodnie na zmianę pracodawcy. Jeśli zostanie w Neapolu, czeka go prawdopodobnie najgorszy rok w piłkarskiej karierze.

Teoretycznie zarówno Milikowi, jak i szefom SSC Napoli zależy na tym, by transfer sfinalizować jeszcze w tym okienku transferowym, bowiem kontrakt reprezentanta Polski wygasa po tym sezonie. A zatem dla klubu z Neapolu to ostatni moment, żeby jeszcze na Miliku zarobić. Problem w tym, że znany z autorytarnych skłonności właściciel SSC Napoli Aurelio de Lautentiis nie cierpi niepokornych piłkarzy, a już zwłaszcza takich, którzy przeciwstawiają się jego woli. Polski napastnik podpadł mu już kilka miesięcy temu, gdy odmówił przedłużenia kontraktu z klauzulą odstępnego wywindowaną do niebotycznej kwoty 100 mln euro. Ale to nie jedyna przyczyna niesnasek. Wedle włoskich mediów Milik twardo upomina się o wypłatę dwóch zaległych pensji, które de Laurentiis pod koniec ubiegłego roku odebrał mu, jak wszystkim zawodnikom Napoli, jako karę za odmowę udziału w karnym zgrupowaniu po przegranym meczu, spiera się też z klubem o prawa wizerunkowe.
Rozzłoszczony krnąbrnością Milika de Laurentiis wyznaczył za niego zaporową kwotę transferową, żądając 50 mln euro. To było stanowczo za dużo nawet dla takich potentatów, jak Atletico Madryt i Juventus Turyn, ale trener hiszpańskiego klubu Diego Simeone dość długo nie tracił nadziei, że Napoli w końcu zejdzie z ceny o połowę, bo za polskiego napastnika był skłonny zapłacić góra 25 mln euro. Ale Milik chyba nie chciał opuszczać włoskiej ligi, zwłaszcza że zainteresował się jego pozyskaniem wielki Juventus. Transakcja, której mocno sprzeciwiał się de Laurentiis, spaliła jednak na panewce po zmianie trenera w turyńskim klubie. Nowy szkoleniowiec, Andrea Pirlo, Milika w zespole już jednak nie chciał, ale ponieważ rozmowy były już dalece zaawansowane, Juventus postanowił wykorzystać polskiego piłkarza w misternej transferowej układance, oferując go szefom AS Roma w zamian za Edina Dzeko. W ostatnim momencie w ekipie mistrza Włoch doszło jednak do „zmiany koncepcji”, bo Pirlo nagle zapragnął ściągnąć z Atletico Madryt swojego dawnego kumpla z boiska Alvaro Moratę. W madryckim klubie ten pomysł nie spotkał się z oporem, bo właśnie pojawiła się okazja do pozyskania za darmo uciekającego z FC Barcelona Urugwajczyka Luisa Suareza.
W tej sytuacji transfer Dzeko do Juve okazał się nieaktualny, więc Bośniak został w AS Roma, a działaczom rzymskiego klubu przestało zależeć na pozyskaniu Milika. Może nie całkowicie, ale postawili Polakowi nowe warunki – zaproponowali roczne wypożyczenie z obowiązkiem wykupu, tylko że w takim przypadku Milik musiałby, zgodnie z przepisami, przedłużyć o rok obowiązującą umowę z SSC Napoli, na co z podanych wyżej powodów zgodzić się nie chciał. Działacze rzymskiego klubu sprytnie więc wykpili z tego zamieszania, ale reprezentant Polski wpędził się w nieliche tarapaty. Wiadomo, że pozostanie w Napoli do końca kontraktu będzie dla niego rokiem bez regularnej gry, chyba że ukorzy się przed właścicielem klubu i zgodzi na wszystkie jego warunki.
Wedle włoskich mediów zainteresowane pozyskaniem Milika są jeszcze Valencia i Tottenham, ale londyński klub oferuje mu jedynie rolę zmiennika dla Harry’ego Kane’a. Z kolei przejście do Valencii byłoby sporą sportową degradacją, ale być może będzie to jedyna opcja dla Milika. W przeciwnym przypadku czeka go rok na marginesie wielkiego futbolu i przekreślenie marzeń o występie z reprezentacją Polski w mistrzostwach Europy.
W niewiele lepszej sytuacji znalazł się inny z reprezentantów Polski, Kamil Grosicki. Po awansie zespołu West Bromwich Albion do Premier League trener tej drużyny Slaven Bilić przestał w ogóle zauważać naszego piłkarza. W ostatniej kolejce ligowej „Grosik” nie znalazł sie nawet w szerokiej kadrze meczowej. I łatwiej mu już nie będzie, bo jego rywalami o miejsce w podstawowej jedenastce są Matheus Pereira, Diangana, Matt Phillips, Kyle Edwards, Callum Robinson oraz Hale Robson-Kanu. A Bilić wszystkich ceni wyżej. Nic dziwnego, że w angielskich mediach pojawiły się spekulacje, że WBA chce się Grosickiego pozbyć.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...