Już sami zaczęli się kontrolować

Marian Banaś, zaufany działacz prawicy, został prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Karierę publiczną zaczął od doradzania ministrowi spraw wewnętrznych Antoniemu Macierewiczowi w rządzie Jana Olszewskiego.

Marian Banaś jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego sprzed czterdziestu lat. Potem ukończył studia podyplomowe z zakresu religioznawstwa, studiował też filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej, ma za sobą pozaetatową aplikację sądową zakończoną w 1996 r. egzaminem sędziowskim oraz aplikację NIK-owską. Ostatnio zaś ukończył podyplomowe studia audytu wewnętrznego (2009-2010).
To jeden z najbardziej zaufanych działaczy obozu prawicy, a przy tym nie mający większych ambicji politycznych, co dodaje mu punktów w oczach Jarosława Kaczyńskiego.

Czas ważnych kontroli

Marian Banaś NIK zna doskonale, bo w latach 1992-2015 pracował – z przerwami – w Izbie na różnych stanowiskach (m.in. głównego specjalisty i doradcy prawnego). W listopadzie 2015 r. został wiceministrem finansów, a w grudnia 2016 r. także szefem Krajowej Administracji Skarbowej i Służby Celnej. Pełnił również funkcje Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Pełnomocnika Rządu do Spraw Zwalczania Nieprawidłowości Finansowych na Szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub Unii Europejskiej.
Skończyła się więc sześcioletnia epoka Krzysztofa Kwiatkowskiego. Od tej pory władza PiS zaczyna kontrolować samą siebie.
Ponad półtora tysiąca kontroli polskich instytucji, prestiżowe audyty Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN, Rady Europy i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz wzrost do prawie 50 procent dobrych ocen dla pracy NIK wystawianych przez Polaków – tak w skrócie można podsumować lata 2013-2019 w działalności Najwyższej Izby Kontroli.
Od lat największym zainteresowaniem cieszyły się kontrole ”społeczne”, których tematyka bezpośrednio dotyka życia Polaków. W czasie minionych 6 lat były to kontrole takie jak np: przeciwdziałanie narkomanii w szkołach, bezpieczeństwo ruchu drogowego, rynek suplementów diety, przeciwdziałanie sprzedaży dopalaczy czy ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami.
Na przykład, spośród kontroli opublikowanych przez NIK w 2019 roku dużym zainteresowaniem cieszyły się kontrole na temat: systemu ochrony zdrowia w Polsce, ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym, zmian w systemie edukacji czy płatnego parkowania w miastach.

Pokazała, jak nas trują

Bez wątpienia najważniejsza kontrola w 2018 roku dotyczyła ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami. Wyniki tej kontroli spotkały się z wielkim zainteresowaniem mediów. Dziennikarze podkreślali, że to NIK pierwszy raz tak szeroko opisała problem smogu w Polsce a raport pokazał, że nasz kraj zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem czystości powietrza.
NIK dotarła do prac naukowych, w których stwierdzono, że w Polsce rocznie umiera z powodu zanieczyszczeń pyłami zawieszonymi ok. 46 tys. ludzi. Raport objął też zanieczyszczenia generowane przez ruch samochodowy i sposoby ograniczenia emisji tlenków azotu. NIK przeanalizowała rozwiązania przyjęte na Zachodzie Europy, głównie przepisy dotyczące tworzenia stref ograniczonej emisji i porównała z przepisami wprowadzanymi w Polsce. Izba ustaliła, że tak skonstruowane unormowania prawne zakładają o wiele bardziej restrykcyjne rozwiązania niż wcześniej rozważane mechanizmy (dopuszczające wjazd do takich stref pojazdów spełniających określone normy emisji spalin), a także nie wykorzystują doświadczeń w stosowaniu takich stref płynących z innych krajów UE.
Zaangażowanie NIK w ochronę powietrza zostało zauważone przez Bank Światowy. Raport zaowocował również podpisaniem przez NIK porozumienia z Global Compact – agendą ONZ i Alarmem Smogowym – ruchem społecznym zrzeszającym lokalne alarmy smogowe z całego kraju, którego celem jest poprawa jakości powietrza w Polsce.
W związku z działaniami organów państwa w zakresie zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF) głośne były także ustalenia kontroli NIK o realizacji tzw. programu bioasekuracji jako elementu zwalczania ASF.
NIK krytycznie oceniła wkład Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Głównego Lekarza Weterynarii w przygotowania oraz nadzór nad realizacją programu bioasekuracji.
Podkreślano, że niewłaściwie przygotowany, a następnie nierzetelnie realizowany program spowodował, że świnie były hodowane także i w stadach o miernym poziomie zabezpieczenia przed wirusem. Było to celem głównym programu, tymczasem aż 74 proc. gospodarstw nie posiadało niezbędnych zabezpieczeń.

CEPiKiem jak cepem

Bardzo ważnym tematem, który dotyczy zmotoryzowanych Polaków jest funkcjonowanie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) 2,0. NIK ustaliła, że system nie działa poprawnie. Często cytowano m.in. fragment raportu mówiący o nieprawidłowym przygotowaniu systemu zarówno w okresie zarządzania przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i Ministerstwo Cyfryzacji. Termin wdrożenia systemu opóźnił się o dwa lata, a koszty realizacji wzrosły o 42 miliony złotych.
Po uruchomieniu w listopadzie 2017 roku systemu CEPiK 2.0 wystąpiły liczne utrudnienia dla obywateli i urzędów. A przecież CEPiK 2.0 miał poprawić funkcjonowanie administracji i przynieść konkretne korzyści obywatelom.
Inna ważna kontrola dotyczyła kredytów frankowych. Ustalenia NIK były bardzo krytyczne dla systemu bankowego. Instytucje odpowiedzialne za ochronę konsumentów nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno przeciwdziałały nieuczciwym praktykom banków. Izba zbadała skuteczność systemu ochrony konsumentów wobec problemu kredytów objętych ryzykiem walutowym w latach 2005-2017. Raport pokazał, że wobec słabości instytucji państwowych, banki uzyskały korzyści, wynikające ze stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Tymczasem przy sprawnie działającym systemie ochrony konsumentów praktyki te powinny były zostać szybko wyeliminowane.
Ponadto, na upływającą kadencję prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego przypadły prestiżowe audyty dokonywane z udziałem NIK w Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN oraz Radzie Europy i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Rzetelność i obiektywizm Najwyższej Izby Kontroli zostały dostrzeżone przez obywateli. Sześć lat temu dobrze pracę Izby oceniała około jedna trzecia Polaków. Obecnie, w najnowszym badaniu, prawie 50 procent dorosłych Polaków – co ważne, niezależnie od sympatii politycznych – uważa, że NIK pracuje dobrze lub bardzo dobrze. Dzięki temu Najwyższa Izba Kontroli jest obecnie w Polsce jedną z najlepiej ocenianych instytucji. Ciekawe, jak będzie teraz, gdy władza już zaczęła się sama kontrolować?

 

Życie na Vacie

Okazało się, że jednak można znacząco zwiększyć wpływy polskiego budżetu z tytułu podatku od towarów i usług. Pytanie, czy tak będzie nadal?

 

W 2017 r. dochody z podatku od towarów i usług były o 24 proc., czyli o 30 mld zł wyższe niż w 2016 r.
Było to efektem dobrej koniunktury – ale też wprowadzonych zmian i narzędzi, które poprawiły jego ściągalność. Lepsza była również skuteczność aparatu skarbowego w zapobieganiu wyłudzeniom podatku VAT.

 

Karuzela zwalnia

W 2015 dochody państwa z VAT wyniosły 123 mld zł. Rok później były tylko nieznacznie wyższe – 127 mld zł. W roku ubiegłym zwiększyły się już jednak wyraźnie, do 157 mld zł.
Wpływy z VAT stanowią podstawowe źródło dochodów budżetu państwa (ponad 40 proc.). W latach 2013-2015 wyłudzanie tego podatku występowało na szeroką skalę. Nasiliło się wykorzystywanie fikcyjnych faktur.
Groźne były także tzw. karuzele podatkowe, czyli tworzone przez oszustów struktury, pozorujące przepływ towarów pomiędzy państwami Unii Europejskiej, służące wyłudzeniu podatku VAT. Administracja podatkowa i skarbowa nie była wówczas wystarczająco skuteczna w zwalczaniu oszustw związanych z VAT.
Sytuacja poprawiła się jednak w dwóch ostatnich latach. W 2017 r. dochody z podatku od towarów i usług wzrosły o 24 proc.

 

Luka nie wiadomo jaka

Obniżyła się także luka VAT – owska, choć tu trudno o jakiekolwiek wiarygodne dane, bo nigdy dokładnie nie wiadomo, jaka łączna kwota z tytułu VAT powinna wpływać rocznie do budżetu państwa. Lepiej więc opierać się jedynie na danych, mówiących ile tego VAT-u rzeczywiście ściągnięto.
A ściągnięto go więcej, bo Ministerstwo Finansów zaczęło wdrażać różnorodne narzędzia mające ograniczyć oszustwa VAT-owskie.
Jedną z ważniejszych zmian było wprowadzenie obowiązku comiesięcznego przesyłania przez podatników informacji o prowadzonej ewidencji zakupu i sprzedaży VAT (w postaci jednolitego pliku kontrolnego) oraz obowiązku przesyłania na żądanie organu podatkowego ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych.
Na podstawie tych danych, w Ministerstwie Finansów prowadzono analizy w celu wykrycia firm podejrzewanych o nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych i udział w „oszustwach karuzelowych”. Badano przede wszystkim podmioty, które wykazywały wysokie zwroty VAT. W wielu wypadkach wstrzymano zwroty VAT, a w kilkudziesięciu sprawach wszczęto kontrole podatkowe.

 

Pakiety pomogły

Wprowadzono również tzw. pakiet paliwowy zmieniający zasady rozliczania VAT z tytułu wewnątrzunijnego nabycia paliw silnikowych oraz pakiet przewozowy, uruchamiający system monitorowania przewozu „towarów wrażliwych”.
Według analiz Ministerstwa Finansów, w efekcie tych rozwiązań, podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami wpłaciły w I półroczu 2017 r. VAT wyższy o około 2,5 mld zł niż w I półroczu 2016 r.
Zlikwidowano rozliczenia kwartalne dla podatników (z wyjątkiem drobnych) oraz możliwość rozliczeń kwartalnych w okresie pierwszego roku od rejestracji.
Zmodyfikowano zasady dokonywania zwrotów VAT w terminie 25 – dniowym. Przywrócono również sankcje podatkowe za nierzetelne rozliczanie VAT oraz podwyższono kary za wystawianie i posługiwanie się fałszywymi fakturami. Rozszerzono zakres stosowania tzw. mechanizmu odwróconego obciążenia.
Wprowadzono zmiany w rejestracji i wykreślaniu firm z rejestru podatników VAT. Urzędnik może nie zarejestrować firmy, gdy w wyniku jej sprawdzenia okaże się że nie istnieje, bądź nie ma możliwości skontaktowania się z nią.

 

Trzy w jednym

Oprócz rozwiązań prawnych stopniowo wprowadzano także narzędzia informatyczne, wykorzystujące dane z obowiązkowo składanych przez podatników informacji o prowadzonej ewidencji na potrzeby VAT – jednolitych plików kontrolnych Analizer oraz Lunetka.
Dostęp urzędów skarbowych do jednolitych plików kontrolnych oraz centralnie gromadzonych niezgodności w rozliczeniach podatników i ich kontrahentów usprawnił weryfikację kwot deklarowanych przez przedsiębiorców.
Istotne jest również to, że od 1 marca 2017 r. zaczął funkcjonować nowy model administracji finansowej – Krajowa Administracja Skarbowa, która powstała z połączenia administracji podatkowej, Służby Celnej i kontroli skarbowej.
Celem tej zmiany była poprawa współpracy wszystkich organów administracji skarbowej, usprawnienie przepływu informacji – i w rezultacie zwiększenie skuteczności tych służb w zwalczaniu oszustw podatkowych.

 

Mniej kontroli i efektów

Resort finansów chwali się, że dzięki KAS wykryto karuzele podatkowe, w których brało udział co najmniej 170 firm polskich i 55 zagranicznych. Zatrzymano 13 członków grupy przestępczej, która wyłudziła 124 mln zł VAT oraz udaremniono wyłudzenie zwrotu 160 mln zł tego podatku.
Z drugiej jednak strony, spadła liczba kontroli skarbowych, a efekty kontroli rozliczeń VAT, po wzroście w 2016 r. o jedną piątą, wyraźnie obniżyły się w 2017 r. Może to wynika po prostu z faktu, że pod wpływem strachu polscy przedsiębiorcy stali się nieco uczciwsi?
Urzędy przeprowadziły w 2016 r. niecałe 5 tys kontroli., czyli o ponad 4 proc. mniej niż w 2015 r. Natomiast w całym 2017 r. przeprowadzono zaledwie 3,2 tys. kontroli. Nieprawidłowości stwierdzono w 77 proc. kontroli w 2016 r., a w całym roku ubiegłym – w ponad 79 proc. kontroli.
W 2016 r. wydaniem decyzji zakończyło się 3,2 tys. postępowań kontrolnych, a ustalenia wyniosły 19,7 mld zł ( wzrost o 18 proc. w porównaniu do 2015 r.). Efekty kontroli skarbowych obniżyły się w 2017 r. W całym ubiegłym roku decyzją zakończono 2 tys. spraw na kwotę 12,4 mld zł.

 

Za wcześnie na świętowanie

W 2017 r. spadła też liczba fikcyjnych faktur ujawnionych przez urzędy celno-skarbowe i urzędy kontroli skarbowej.
W 2016 r. wykryto ich ponad 421 tys. (o 17 proc. więcej niż w 2015 r.) na kwotę ponad 103,8 mld zł. (o blisko 27 proc. wyższą niż w 2015 r.).
W ubiegłym, było to blisko 256 tys. tys. fikcyjnych faktur na 56,9 mld zł (odpowiednio o 39 proc. i o 45 proc. mniej niż w całym 2016 r.).
Krajowa Administracja Skarbowa tłumaczy spadek efektów charakterem prowadzonych spraw, które są długotrwałe i skomplikowane.
Wyraźny wzrost dochodów budżetu państwa z podatku od towarów i usług w 2017 r. wystąpił w okresie dobrej – kolejny rok z rzędu – sytuacji gospodarczej.
Jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, że osiągnięta poprawa ściągalności VAT będzie trwała. Nadal występują poważne zagrożenia dla dochodów z tego podatku, a pomysłowość przestępców nie ma granic.