Turniej WTA w Polsce

W lipcu tego roku w Gdyni odbędzie się kobiecy turniej rangi WTA 250. To będzie największa tenisowa impreza w naszym kraju. Organizuje ją firma Tennis Consulting, której prezesem jest Tomasz Świątek, ojciec Igi.

Impreza z głównego cyklu kobiecego turniejów WTA wraca na polskie wybrzeże po ponad dziesięcioletniej przerwie. Pula nagród w tegorocznym turnieju wyniesie 235 tysięcy dolarów. „Chcemy stworzyć wydarzenie, które stanie się silną marką w świecie sportu i przyciągnie do Polski gwiazdy tenisa. Zważywszy na globalny zasięg dyscypliny, mam nadzieję, że turniej w Gdyni będzie też świetną promocją naszego kraju za granicą” – mówi Tomasz Świątek.
Turniej odbędzie się na kortach Klubu Tenisowego Arka, który w przeszłości gościł już mecze polskich drużyn w Pucharze Davisa i Pucharze Federacji. Obiekt ma atrakcyjną lokalizację nad samym morzem, ale w niewielkiej odległości od centrum miasta. Turnieje pod szyldem Women’s Tennis Association są transmitowane do ponad 150 krajów. Dyrektorem gdyńskiej imprezy będzie nasz znakomity do niedawna deblista Marcin Matkowski, finalista wielkoszlemowego US Open i French Open.

Djoković dorównał Federerowi

W najnowszym notowaniu rankingu ATP pozycję lidera utrzymał Novak Djoković, co oznacza, że prowadzi w tym zestawieniu już 310. tydzień. Tym samym serbski tenisista wyrównał rekord należący dotąd do Szwajcara Rogera Federera.

Djoković, który niedawno po raz dziewiąty w karierze wygrał wielkoszlemowy Australian Open, z dorobkiem 12030 punktów wyprzedza w najnowszym rankingu Hiszpana Rafaela Nadala (9850 pkt) oraz swojego rywala z meczu finałowego w Melbourne Park, Rosjanina Daniiła Miedwiediewa (9735 pkt). Czwartą lokatę zajmuje Austriak Dominic Thiem (9125 pkt), a piątą wspomniany Federer (6630 pkt), który w połowie ubiegłego roku zawiesił występy i poddał się operacji, po której nie wrócił jeszcze do rywalizacji (ma zagrać w marcu w Dubaju i Dosze). Kolejne miejsca w Top 10 światowej listy zajmują: 6. Stefanos Tsitsipas (Grecja) – 6595 pkt; 7. Alexander Zverev (Niemcy) – 5615 pkt; 8. Andriej Rublow (Rosja) – 4609 pkt; 9. Diego Schwartzman (Argentyna) – 3480 pkt i 10. Matteo Berrettini (Włochy) – 3480 pkt.
W minionym tygodniu w turnieje rangi ATP wygrywali: w Montpellier Belg David Goffin, w Singapurze Australijczyk Alexej Popyrin, a w Cordobie Argentyńczyk Juan Manuel Cerundolo. Dzieki zdobytym punktom Goffin awansował w rankingu z 15. na 14. pozycję, Popyrin ze 114. na 82., zaś debiutujący w imprezie cyklu ATP Cerundolo z 335. na 181. pozycję W Montpellier o punkty rankingowe walczyli też nasi dwaj najwyżej sklasyfikowani gracze, ale bez większego powodzenia. Hubert Hurkacz odpadł już w drugiej rundzie (w pierwszej miał wolny los), zaś Kamil Majchrzak nie przebił się nawet przez kwalifikacje. Hurkacz utrzymał jednak 30. lokatę, ale Majchrzak zjechał o jedną pozycję i zajmuje aktualnie 111. miejsce. Kolejny nasz tenisista w rankingu, Kacper Żuk, awansował wprawdzie o dziewięć pozycji, ale zajmuje jednak odległą 232. lokatę.
Tak więc z reprezentantów Polski najwyżej w tenisowej hierarchii jest Iga Świątek, która dzięki 470 punktom przyznanym jej za triumf w turnieju w Adelajdzie awansowała w rankingu WTA z 18. na najwyższe w karierze 15. miejsce, wyprzedzając Belgijkę Elise Mertens, Brytyjkę Johannę Kontę i Hiszpankę Garbine Muguruzę. Warszawianka legitymuje się obecnie dorobkiem 3483 pkt i do zajmującej 10. miejsce w klasyfikacji Czeszki Petry Kvitovej ma 1088 „oczek” straty. To spory dystans, więc na wyczekiwany przez polskich fanów tenisa awans Świątek do czołowej dziesiątki światowej listy przyjdzie im jeszcze trochę poczekać. Ale i bez tego występy mistrzyni French Open 2020 przyciągają przed telewizory rzecze kibiców. Jej pojedynek z Belindą Bencić w finale turnieju w Adelajdzie transmitowane było na żywo przez Canal+ Sport. Mecz obejrzało blisko 150 tysięcy osób,. Był to najlepszy wynik w historii tenisowych transmisji Canal+.
Warto w tym miejscu przytoczyć aktualny ranking kwalifikacyjny do kończącego sezon turnieju WTA Finals. W tym zestawieniu, które uwzględnia tylko wyniki z bieżącego sezonu, Świątek z dorobkiem 765 zdobytych w tym roku punktów plasuje się na szóstej pozycji. Wyżej od niej w zestawieniu są: triumfatorka Australian Open 2021 Naomi Osaka (Japonia) – 2185 pkt; 2. Jennifer Brady (USA) – 1486 pkt; 3. Serena Williams (USA) – 965 pkt; 4. Karolina Muchova (Czechy) – 910 pkt i 5. Ashleigh Barty (Australia) – 901 pkt, natomiast za plecami Polski plasują się: 7. Aryna Sabalenka (Białoruś) – 711 pkt; 8. Elise Mertens (Belgia) – 710 pkt; 9. Garbine Muguruza (Hiszpania) – 600 pkt i 10. Simona Halep (Rumunia) – 530 pkt.
Dla porównania podajemy zestawienie Top 10 głównego rankingu WTA Tour. W nim liderką wciąż jest Australijka Ashleigh Barty z dorobkiem 9186 pkt, chociaż od wybuchu pandemii jak na razie zagrał jedynie w turniejach w swoim kraju. Ma jednak dzięki zamrożeniu rankingu wciąż dużą przewagę na drugą na liście Japonką Naomi Osaką (7835 pkt) i trzecią Rumunką Simoną Halep (7255 pkt). Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajmują: 4. Sofia Kenin (USA) – 5760 pkt; 5. Elina Switolina (Ukraina) – 5370 pkt; 6. Karolina Pliskova (Czechy) – 5205 pkt; 7. Serena Williams (USA) – 4915 pkt; 8. Aryna Sabalenka (Białoruś) – 4810 pkt; 9. Bianca Andreescu (Kanada) – 4735 pkt i 10. Petra Kvitova (Czechy) – 4571 pkt. Przed Świątek są jeszcze 11. Kiki Bertens (Holandia) – 4505; 12. Belinda Bencić (Szwajcaria) – 4255 pkt; 13. Jennifer Brady (USA) – 3765 pkt i 14. Wiktoria Azarenka (Białoruś) – 3535 pkt. I na koniec miejsca innych naszych tenisistek w Top 300 rankingu: 43. jest Magda Linette (1573 pkt), 119. Katarzyna Kawa (656 pkt), 161. Magdalena Fręch (466 pkt), 213. Maja Chwalińska (325 pkt) i 263. Urszula Radwańska (251 pkt).

Triumf Igi Świątek w Adelajdzie

Iga Świątek w finale turnieju WTA w Adelajdzie pokonała rozstawioną z numerem 2 Szwajcarkę Belindę Bencić 6:2, 6:2 i wygrała pierwszą imprezę pod szyldem WTA. Dzięki zdobytym punktom 19-letni polska tenisistka w najnowszym notowaniu światowego rankingu awansuje na najwyższe w karierze 15. miejsce.

Świątek ubiegły rok zakończył z przytupem, wygrywając wielkoszlemowy turniej na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Tegoroczny sezon, który mimo pandemicznych ograniczeń zaczął się tradycyjnie na antypodach, 19-letnia tenisistka zaczęła występem w turnieju w Melbourne, jednym w kilku które naprędce zorganizowano w tzw. turniejowej bańce dla uczestników wielkoszlemowego Australian Open. Odpadła w nim jednak już w trzeciej rundzie po porażce 4:6, 2:6 z najwyżej obecnie sklasyfikowaną w światowym rankingu z rosyjskich tenisistek 21-letnią Jekatieriną Aleksandrową.
Ale już w wielkoszlemowym Australian Open Świątek zaprezentowała znacznie lepszą dyspozycję. Trzy pierwsze rywalki dosłownie zmiotła z kortu, pokonując po kolei Holenderkę Arantxę Rus 6:1, 6:3, Włoszke Camilę Giorgi 6:2, 6:4, a w trzeciej rundzie Francuzkę Fionę Ferro 6:4, 6:3. Polka miała jednak pecha, bo w 1/8 finału na jej drodze stanęła ówczesna wiceliderka rankingu WTA Simona Halep. Rumuńska tenisistka pałała na dodatek żądzą rewanżu za dotkliwą porażkę 1:6, 2:6, jaką Świątek zafundowała jej w turnieju French Open. W starciu z nastoletnią Polką na twardych kortach kompleksu tenisowego Melbourne Park Halep o zemście musiała jednak zapomnieć, bo przegrała pierwszego seta 3:6. Drugiego wygrała co prawda gładko 6:1, ale w trzecim szalę zwycięstwa przechyliła po wyrównanej walce w dwóch ostatnich gemach i wygrała seta 6:4. Świątek miała prawo czuć niedosyt po tej porażce, bo gdyby wygrała, w ćwierćfinale mogłaby się zmierzyć z legendą kobiecego tenisa Sereną Williams. W jakiś tam sposób ułatwiła jednak Amerykance życie, bo wymęczona trzysetowym pojedynkiem z Polką rumuńska tenisistka w ćwierćfinałowej potyczce z Williams nie miała już dość sił na podjęcie walki i przegrała 3:6, 3:6.
Po Australian Open Świątek została w Australii i zgłosiła się do startu w turnieju Adelaidzie, w których została rozstawiona z numerem 5. W pierwszej rundzie pokonała Amerykankę Madison Brengle 6:3, 6:4, w drugiej Australijkę Maddison Inglis 6:1, 6:3. W ćwierćfinale Polka spodziewała się pojedynku z rozstawioną w imprezie z numerem 1 Australijką Ashleigh Barty, liderką rankingu WTA, lecz w 1/8 finału faworytka gospodarzy i obrończyni tytułu w tym turnieju nieoczekiwanie odpadła po porażce z Amerykanką Danielle Collins 3:6, 4:6. Trudno stwierdzić jakim wynikiem zakończyłby się pojedynek Barty ze Świątek, ale dla Collin starce z Polką było szokującym doświadczeniem. Amerykańska tenisistka przegrała pierwszego seta 2:6, a gdy w drugim przegrywała już 0:3, poprosiła o przerwę medyczną, a następnie skreczowała.
Nasza tenisistka do półfinałowego pojedynku z 23-letnią Szwajcarką Jil Teichmann przystępowała więc niespecjalnie zmęczona, czego nie można powiedzieć o rywalce, która w 1/4 finału stoczyła zaciętą trzysetową potyczkę z Łotyszką Anastasją Sevastową, pokonując ją 6:4, 6:7(8), 7:5. Polka wygrała bez większego trudu 6:3, 6:2. W drugim półfinale inna szwajcarska zawodniczka, Belinda Bencić, musiał stoczyć ponad dwugodzinny bój z 17-letnią nadzieją amerykańskiego tenisa Cori Gauff. Wygrana 7:6(2), 6:7(4), 6:2 kosztowała sklasyfikowaną w rankingu WTA na 12. pozycji Bencić mnóstwo sił, ale to chyba nie do końca tłumaczy jej klęskę 2:6, 2:6 w trwającej tylko 68 minut finałowej potyczce z Igą Świątek.
Na trybunach głównego kortu w Adelajdzie mimo pandemicznej sytuacji zasiadło dużo kibiców, w tym spora grupa Polaków. „Uwielbiam grać w Australii. Kocham to miejsce. Dziękuję wszystkim za to, że możemy tutaj być. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Dziękuję też moim sponsorom”. A wywiad zakończyła po polsku słowami: „Kompletnie nie spodziewałam się że będzie tu tylu moich rodaków. Mimo że jestem na drugim końcu świata, czuję się jak u siebie”.
Zdobycie pierwszego turniejowego „skalpu” w cyklu WTA nie był jednak tego dnia jedynym sukcesem naszej tenisistki. Po finałowym zwycięstwie w pojedynku z Bencić ogłoszono, że polska tenisistka podpisała umowę sponsorską z chińską firmą Xiaomi, światowym potentatem w branży elektronicznej, specjalizującym się w projektowaniu, tworzeniu oraz sprzedaży smartfonów, aplikacji i elektroniki użytkowej. Xiaomi dołączyło do listy sponsorów Świątek, na której znajdują się Lexus, Asics, Rolex, PZU i Tecnifibre.

Tenis: Świątek w marcu zagra w Dubaju

Pierwsze miesiące sezonu 2021 będą intensywne w wykonaniu Igi Świątek. W lutym polska tenisistka będzie rywalizować na antypodach, a po Australina Open przeniesie się na Bliski Wschód, konkretnie do Dubaju.

Pierwsze mecze w 2021 roku Iga Świątek zagra w Melbourne. Najpierw wystąpi w turnieju WTA 500, potem weźmie udział w wielkoszlemowym Australian Open 2021 (8-21 lutego). Po zakończeniu zmagań w stolicy stanu Wiktoria warszawianka przeniesie się do Adelajdy, a po zakończeniu zmagań w Australii przeniesie się na Bliski Wschód. Jej nazwisko znalazło się na liście zgłoszeń do największej imprezy w tym regionie – turnieju rangi WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships, który zostanie rozegrany w dniach 7-13 marca. Dla mistrzyni French Open będzie to debiut w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Lista zawodniczek zgłoszonych do imprezy w Dubaju budzi wrażenie. Otwiera ją aktualna liderka rankingu WTA, Australijka Ashleigh Barty, jest na niej broniąca tytułu Rumunka Simona Halep, a z Top 10 rankingu WTA nie ma jedynie Japonki Naomi Osaki.

Australian Open: Łagodzą skutki izolacji

Australijska federacja tenisowa (Tennis Australia) w porozumieniu z ATP i WTA dokonała korekty w założeniach organizacyjnych turniejów poprzedzających tegoroczny wielkoszlemowy Australian Open.

Szef Tennis Australia i dyrektor Australian Open Craig Tiley poinformował, że wobec tego iż ponad 70 zawodniczek i zawodników po przylocie na antypody z uwagi na możliwość zakażenia Covid-19 w trakcie lotów samolotami czarterowymi, zostało skierowanych na ścisłą kwarantannę bez możliwości opuszczania pokoju hotelowego i treningów na kortach, zostanie przeprowadzona korekta w kalendarzu startowym australijskiej części tenisowego sezonu. W miniony weekend w porozumienia z ATP i WTA dokonano zmian w harmonogramie turniejów poprzedzających Australian Open.
Początek dwóch turniejów rangi ATP 250, Murray River Open, w którym planuje wystąpić Hubert Hurkacz oraz Great Ocean River, przesunięto o jeden dzień – z 31 stycznia na 1 lutego, a liczbę uczestników w grze pojedynczej zwiększono do 56. O jeden dzień przesunięto też rozpoczęcie zmagań w drużynowym ATP Cup, które zaczną się 2 lutego.
Natomiast w kalendarzu imprez pod szyldem WTA Tour do już zaplanowanych dwóch turniejów w Melbourne, Gippsland Trophy i Yarra Valley Classic (zostaną rozegrane w dniach 31 stycznia – 6 lutego), dojdzie trzeci z rangą „500” – Grampians Trophy, a odbędzie się w dniach 3-7 lutego. Te zmiany zostały wprowadzone po to, aby dać 72 tenisistkom i tenisistom przebywających w ścisłej izolacji czas na odpowiednie przygotowanie się do startu w Australian Open. Ta grupa zawodniczek i zawodników dostanie również priorytet w dostępie do kortów treningowych, siłowni i odnowy biologicznej.
Trójka reprezentantów Polski, Iga Świątek, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak szczęśliwie nie znalazła się w samolotach, którymi podróżowały osoby z pozytywnymi wynikami testów na koronawirusa i mogli w czasie obowiązkowej kwarantanny opuszczać pokoje hotelowe i przez pięć godzin dziennie trenować na kortach.

Nagroda WTA dla trenera Igi Świątek

Piotr Sierzputowski, który doprowadził Igę Świątek do zwycięstwa w wielkoszlemowym French Open, został uznany przez Women’s Tennis Association (WTA) za najlepszego trenera w sezonie 2020. Polak jest trzecim szkoleniowcem, któremu WTA przyznała to wyróżnienie. Przed nim otrzymali je Niemiec Sascha Bajin, trener Japonki Naomi Osaki (2018) oraz Australijczyk Craig Tyzzer (2019), trener jego rodaczki Ashleigh Barty.

Jak co roku na zakończenie sezonu WTA przyznaje swoje indywidualne wyróżnienia. Iga Świątek, która jako pierwsza w historii polskiego tenisa wygrała wielkoszlemowy turniej w singlu, zgarnęła dwie takie nagrody. Najpierw została wybrana w internetowym plebiscycie kibiców na najbardziej lubianą tenisistką startującą pod szyldem WTA. Na pewno jednak równie mocno ucieszyła się z przyznanego w minionym tygodniu tytułu WTA’s Most Improved Player of the Year, wyróżnienia dla zawodniczki, która zrobiła największy postęp w trakcie jednego sezonu. W uzasadnieniu podkreślono, że dokonała historycznego wyczynu w polskim tenisie, ale podkreślono też, że w wieku 19 lat została najmłodszą kobietą od czasu Moniki Seles, która wygrała turniej na kortach Rolanda Garrosa. „Rozpoczęła sezon 2020, awansując do 1/8 finału Australian Open. W 2019 roku trafiła do Top 50, po tegorocznym turnieju w Paryżu weszła do pierwszej dwudziestki i kończy sezon na 17. miejscu” – napisano na oficjalnej stronie internetowej stronie Women’s Tennis Association.
Na „Tenisistkę Roku 2020” wybrano natomiast Sofię Kenin, którą Świątek pokonała w finale French Open. Ale 22-letnia amerykańska tenisistka jest także triumfatorką tegorocznego Australian Open i to przesądziło o wyborze WTA. Kenin jest ósmą tenisistką z USA, której przyznano tytuł „WTA Player of the Year”. Ale polskiej mistrzyni French Open cieszył się z jeszcze jednego prestiżowego wyróżnienia, tym razem jednak nie dla Igi Świątek, lecz dla jej trenera, 28-letniego Piotra Sierzputowskiego, którego WTA nagrodziła tytułem „Trenera Roku 2020”. „Ta nagroda jest wyrazem uznania dla zwycięskiego trenera za sukcesy na korcie, ale także za pełnienie funkcji ambasadora sportu i wprowadzanie coachingu na pierwszy plan” – podano w uzasadnieniu .
Tytuł „WTA Coach of the Year” został przyznany dopiero po raz trzeci. W pierwszej edycji, w 2018 roku, triumfował Niemiec Sascha Bajin, za pracę na rzecz Japonki Naomi Osaki, zaś przed rokiem Craig Tyzzer, za szkoleniowy wkład w sukcesy rodaczki Alhleigh Barty, którą doprowadził na sam szczyt rankingu i do triumfów w największych turniejach.
Sierzputowski jest trenerem Igi Świątek od czterech lat. Pod jego wodzą 19-letnia tenisistka osiągnęła życiowy sukces wygrywając wielkoszlemowy French Open na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa, pokonując w przełożonym z powodu pandemii na jesień turnieju nie tylko wspomnianą Sofię Kenin, ale też Nadię Podoroską, Martiną Trevisan, Simonę Halep, Eugenie Bouchard, Hsieh Su-Wei i Marketę Vondrousovą. To pierwszy w historii triumf polskiej tenisistki w nie tylko w paryskiej imprezie, ale w ogóle w turniejach Wielkiego Szlema.
Ale to nie jedyny sukces Świątek osiągnięty we współpracy z Sierzputowskim. Wcześniej wygrała juniorski turniej w Wimbledonie w 2018 roku i juniorski French Open 2018 w grze podwójnej, a także wygrała juniorski turniej w Australian Open 2017. „Kiedy rozpoczynaliśmy współpracę, Iga wróciła właśnie z French Open, ze swojego pierwszego juniorskiego Wielkiego Szlem. Widząc jak wtedy grała nie mogłem pojąć jakim cudem ona zaszła tak wysoko. Ale nie dokonałem gwałtownych zmian w jej grze, bo uznałem, że skoro doszła do takiego poziomu, to znaczy, że jej styl w tym momencie był właściwy. Potem stopniowo starałem się doskonalić jej grę, ale nie zmieniać. Stopniowo, małymi kroczkami, przechodziliśmy kolejne poziomy. Nie uważam się za nieomylnego, chętnie słucham uwag” – zapewnia najlepszy trener roku w opinii WTA.
Zanim całkowicie poświęcił się pracy z Igą Świątek, trenerskiego fachu uczył się m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez jakiś czas pracował w tenisowej szkole w Akademii Tenisowej Johana Krieka, dwukrotnego zwycięzcy Australian Open. Szkolił się jako tzw. travel coach, jeżdżąc z zawodnikami na turnieje. Po powrocie do Polski dostał posadę w Legii Warszawa, z którą wtedy mocno współpracowała agencja Warsaw Sports Group. Początkowo miał na próbę popracować z Igą przez kwartał, ale mimo różnych zawirowań jest jej trenerem już ponad cztery lata. W sztabie szkoleniowym są też psycholog Daria Abramowicz oraz trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk.

48 godzin sport

Nowy trener w Wiśle Kraków
Nowym szkoleniowcem Wisły Kraków został 44-letni Niemiec Peter Hyballa , który na trenerskim stołku zastąpił Artura Skowronka, zdymisjonowanego w minioną sobotę po ligowej porażce z Zagłębiem Lubin (1:2). Krakowski klub podpisał z nim umowę do 30 czerwca 2022 roku. Hyballa w swojej trenerskiej karierze prowadził zespoły Alemannii Aachen, Sturm Graz, NEC Nijmegen, Dunajskiej Stredy i NAC Breda. Od lutego tego roku pozostawał bez pracy. Polska będzie szóstym krajem w jego trenerskiej karierze. W roli trenera Wisły Niemiec zadebiutuje już w piątkowych derbach z Cracovią. Ponoć bardzo mu zależało, żeby poprowadzić zespół w tym meczu, bo ma na pieńku z trenerem „Pasów” Michałem Probierzem, z którym ostro się pokłócił w 2019 roku po meczu w I rundzie eliminacji Ligi Europy, gdy był trenerem Dunajskiej Stredy. Słowacki zespół wyeliminował wtedy Cracovię po dwóch remisach 1:1 i 2:2 dzięki zasadzie, że bramki na wyjeździe liczą się podwójnie.

Odwołano zimowe imprezy w Chinach
Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) potwierdziła, że z powodu narastającego zagrożenia Covid-19 Chiński Związek Narciarski oficjalnie poinformował, że w lutym i marcu 2021 nie będzie można przeprowadzić żadnych z zaplanowanych zawodów zimowego Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim, skokach i biegach narciarskich. Zawody te miały być też próbami przedolimpijskimi. Odwołane zawody to PŚ w skokach narciarskich (13-14 lutego) i kombinacji norweskiej oraz alpejski PŚ kobiet – zjazd i supergigant (27-28 lutego). Odwołano także PŚ w biegach (19-21 marca) w Zhangjiakou oraz zaplanowane w dniach 18-28 lutego mistrzostwa świata w snowboardzie w Yanqinq.

Mecz szczypiornistów Łomży Vive z PSG odwołany przez wirusa
Aż siedem przypadków zakażenia koronawirusem w Łomży Vive Kielce. W tej sytuacji nie ma mowy o rozegraniu meczu Ligi Mistrzów z PSG. Kielczanie przeszli testy 1 grudnia po kilku dniach samoizolacji. Oprócz siedmiu przypadków, jeden z zawodników otrzymał wynik niejednoznaczny i musi przebywać na izolacji. Reszta zespołu bez potwierdzonego zakażenia ze względów bezpieczeństwa pozostaje na kwarantannie. W najbliższy weekend mistrzowie Polski mieli zagrać w Superlidze ze Stalą Mielec.

Szwed zastąpi Jakuba Modera w Lechu Poznań
Występujący na pozycji defensywnego pomocnika Szwed Jesper Karlstroem od 1 stycznia będzie piłkarzem Lecha Poznań – poinformował w środę klub. 25-letni piłkarz grający ostatnio Djurgardens IF związał się trzyipółletnią umową z wicemistrzem Polski. Karlstroem w Lechu ma zastąpić Jakuba Modera, który najprawdopodobniej już zimą przeniesie się do Brighton Hove&Albion. Nowy piłkarz Lecha ma za sobą debiut w seniorskiej reprezentacji swojego kraju, w styczniu 2018 roku zagrał w towarzyskim meczu z Danią (1:0). Karltstroem będzie drugim obok Mikaela Ishaka szwedzkim piłkarze w kadrze wicemistrza Polski.

WTA wprowadziła system turniejowy na wzór ATP
Zarządzająca kobiecymi rozgrywkami tenisowymi WTA postanowiła skorzystać z doświadczeń swojego męskiego odpowiednika, ATP. Od sezonu 2021 turnieje pod egidą obu organizacji będą dzielić się na cztery kategorie: 1000, 500, 250 i 125. Do tej pierwszej kategorii będą zaliczane dawne turnieje WTA Premier Mandatory i WTA Premier 5, do drugiej WTA Premier, do trzeciej WTA International, a do czwartej WTA 125K Series (WTA Challenger). System liczbowy pozwoli na natychmiastowe zidentyfikowanie poziomu imprezy, dzięki czemu kibice będą mogli w łatwiejszy sposób śledzić tour. Ponadto dzięki temu nazwy upodobnią się do nomenklatury turniejów ATP. Profesjonalny tenis będzie miał ten sam system i stanie się bardziej jednolity – zapewniają władze WTA i ATP.

Odmrożono ranking WTA

Wznowieniem rywalizacji w cyklu turniejów WTA uaktywniło zamrożony w marcu z powodu pandemii światowy ranking. W najnowszym notowaniu pozycję w Top 50 utrzymały dwie nasze tenisistki – Magda Linette i Iga Świątek.

Po długich dyskusjach ostatecznie udało się uzgodnić nowe zasady przyznawania punktów w rankingu WTA. W klasyfikacji będą uwzględniane jedynie wyniki z okresu od marca 2019 do grudnia 2020 roku, a każdy turniej będzie punktowany tylko raz. To ukłon pod adresem zawodniczek, które w czasach pandemii rezygnują ze startów w niektórych turniejach. Na przykład z powodu odwołania turnieju WTA Finals 2020 anulowano zostały rankingi Porsche Race to Shenzhen w singlu i deblu.
W minioną niedzielę zakończył się natomiast turniej w Palermo, który był pierwszą imprezą pod szyldem WTA po wznowieniu rywalizacji przerwanej przez pandemię SARS-CoV-2. Zawody wygrała Francuzka Fiona Ferro, która w finale pokonała Estonkę Anett Kontaveit 6:2, 7:5.
W poniedziałek WTA opublikowała pierwsze po wznowieniu touru notowanie światowego rankingu. Pozycję liderki zestawienia utrzymała Australijka Ashleigh Barty, druga jest Rumunka Simona Halep, a trzecia Czeszka Karolina Pliskova, z którą niedawno w turnieju pokazowym wygrała Iga Świątek. Naszej 19-letniej tenisistce ten sukces punktów jednak nie przysporzył i w najnowszym notowaniu spadła o jedną lokatę i zajmuje obecnie 50. miejsce. Najwyżej sklasyfikowana z Polek Magda Linette pozostał na zajmowanej dotychczas 36. pozycji. W drugiej setce światowej listy mamy dwie zawodniczki – sklasyfikowana na 125. miejscy Katarzynę Kawę oraz zajmującą 174. lokatę Magdalene Fręch. Dwie kolejne Polki zajmują miejsca w trzeciej setce – Maja Chwalińska jest na 226., a Urszula Radwańska na 265. pozycji.
W tym tygodniu toczą się dwa turnieje rangi WTA International – w Pradze i w Lexington. W czeskiej stolicy w kwalifikacjach odpadła Magdalena Fręch (WTA 174), natomiast w Lexington Magda Linette w I rundzie wygrała z Amerykanką Lauren Davis (WTA 62) 6:2, 6:3.

Zlekceważyła pandemię

Amerykańska tenisistka Danielle Collins, sklasyfikowana obecnie na 51. miejscu rankingu WTA, została wykreślona z obsady pokazowych turniejów cyklu World Team Tennis. To kara za złamanie przepisów epidemicznych.

Podczas turnieju w White Sulphur Springs regulamin zakazywał opuszczania uczestnikom imprezy okręgu, w którym był rozgrywane zawody (resort Greenbrier) oraz stanu Wirginia Zachodnia. Cykl imprez organizowanych pod szyldem World Team Tennis to jedna z nielicznych imprez sportowych w Stanach Zjednoczonych, rozgrywanych mimo pandemii koronawirusa z udziałem kibiców. Rywalizują w nim mieszane drużyny, a wśród uczestniczek są m.in. Amerykanka Venus Williams oraz wracająca po wieloletniej przerwie do profesjonalnej rywalizacji Belgijka Kim Clijsters.
Organizatorzy surowo egzekwują jednak przepisy sanitarne i nie stosują wyjątków także wobec zawodniczek i zawodników. „Usunęliśmy Danielle Collins z obsady pozostałych do rozegrania imprez tegorocznej edycji World Team Tennis za złamanie regulaminu dotyczącego COVID-19. Ona opuściła resort Greenbrier oraz stan Wirginia Zachodnia, czym naraziła zdrowie i bezpieczeństwo innych uczestników zawodów. To niedopuszczalne zachowanie” – stwierdził dyrektor generalny cyklu WTT Carlos Silva.
Zajmująca 51. miejsce w rankingu WTA Collins w czerwcu sama mocno krytykowała Serba Novaka Djokovicia za podważanie sensu planowanego w US Open protokołu bezpieczeństwa. A lider rankingu ATP wyraził wątpliwość, czy rozegranie nowojorskiego turnieju Wielkiego Szlema będzie w ogóle możliwe przy proponowanych przez organizatorów obostrzeniach. Jak się okazało, miał rację, bo regulamin epidemiczny na Flushing Meadows będzie nawet surowszy niż zastosowany w cyklu WTT, w którym obowiązują m.in. testy na obecność koronawirusa dla zawodników oraz regularne mierzenie temperatury. Na trybuny wpuszczanych jest maksymalnie 500 osób. Dzięki ścisłej kontroli udało się wykryć obecność wirusa Covid-19 u amerykańskiego tenisisty Francesa Tiafoe.

Solidarność na korcie

Przerwa w tenisowych rozgrywkach mocno uderzyła po kieszeni żyjących ze startów w turniejach graczy. Zwłaszcza tych spoza dobrze zarabiającej światowej czołówki. I to im władze ITF, ATP i WTA postanowiły przyjść z finansową pomocą.

Wsparcie tej inicjatywy zapowiedzieli też organizatorzy turniejów Wielkiego Szlema oraz zawodniczki i zawodnicy z Top 100 światowych rankingów. O tym, że toczy trwają prace na opracowaniem koncepcji pomocy poinformował jako pierwszy wiceprezes Niemieckiego Związku Tenisowego Dirk Hordorff. Nowe informacje w tej sprawie ujawnił też lider rankingu ATP Novak Djoković w liście otwartym. Serbski tenisista potwierdził, że w tej chwili toczy się dyskusja nad propozycjami finansowego wsparcia dla niżej notowanych graczy. Uczestniczący w niej przedstawiciele ITF, ATP, WTA i turniejów Wielkiego Szlema planują zebrać z różnych źródeł około 9 mln dolarów i podzielić go równo na wytypowanych do pomocy zawodniczki i zawodników. Na lwią część tej kwoty mają się złożyć Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF), organizująca turniejową rywalizację mężczyzn ATP i zarządzająca rywalizacją kobiet WTA oraz organizatorzy czterech imprez wielkoszlemowych. Około 2 mln dolarów mają natomiast dorzucić do tej puli gracze z czołówki rankingów WTA i ATP w ramach funduszu pomocowego Player Relief Fund. Dobrowolnie na ten cel mają się złożyć zawodniczki i zawodnicy z Top 100 światowych list w grze pojedynczej oraz z Top 20 rankingu deblowego.
Z informacji przekazanych przez Djokovicia wynika, że pomocą planuje się objąć zawodniczki i zawodników zajmujących aktualnie w rankingach miejsca od 250. do 700. To gracze, którzy nie kwalifikują się do wielkoszlemowych eliminacji i dlatego trudniej jest im walczyć o wyższe premie na zawodowych kortach. Każdy tej grupy może liczyć na wsparcie w wysokości 10 tys. dolarów. W tym gronie są także Polacy – Urszula Radwańska (WTA 266), Katarzyna Piter (WTA 360), Natalia Siedliska (WTA 560), Kacper Żuk (ATP 305), Daniel Michalski (ATP 434), Jerzy Janowicz (ATP 470) i Michał Dembek (ATP 654).
Djoković wyjawił też zasady na jakich gracze ze światowej elity opodatkują się na rzecz Player Relief Fund. Proponuje się, żeby zawodnicy i zawodniczki z Top 5 rankingów WTA (Ashleigh Barty, Simona Halep, Karolina Pliskova, Sofia Kenin, Jelina Switolina) i ATP (Novak Djoković, Rafael Nadal, Dominic Thiem, Roger Federer, Daniił Miedwiediew) wpłaciły po 30 tys. dolarów, a wkład kolejnych będzie malał wraz z niższym miejscem w zestawieniu Top 100. Jeśli takie ustalenia zostaną zaakceptowane, notowany aktualnie na 29. światowej listy Hubert Hurkacz musiałby przekazać na fundusz pomocowy 10 tys. dolarów, a nasz najwyżej notowany deblista Łukasz Kubot 5 tys. dolarów. Z naszych tenisistek w Top 100 klasyfikowane są obecnie tylko Magda Linette (WTA 36) i Iga Świątek (WTA 49) – one także, jak Hurkacz, będą musiały wpłacić po 10 tys. dolarów. Raczej na pewno nikt się nie wyłamie, bo solidarność na korcie w czasie zarazy jest wymagana nawet w tak indywidualnym sporcie, jakim jest tenis.
Oficjalne turnieje tenisowe zostały zawieszone na razie do 13 lipca. Organizatorzy wielkoszlemowego US Open wciąż jeszcze mają nadzieję, że imprezę uda się przeprowadzić, nie rezygnują też animatorzy przełożonego na wrzesień turnieju French Open. Z myślą o tych zawodach trener Sereny Williams Patrick Mouratoglou wpadł na pomysł zorganizowania nieformalnych rozgrywek z udziałem zaproszonych graczy ze ścisłej światowej czołówki. Rywalizacja ma się toczyć na zamkniętych dla publiczności kortach jego prywatnej akademii tenisowej w Nicei na przełomie maja i czerwca. Mouratoglou nazwał te nietypowe rozgrywki Ultimate Tennis Showdown (UTS). Rywalizacja ma się toczyć przez pięć tygodni, ale żeby wszyscy mieli w tym interes, Francuz oferuje telewizjom nabycia praw telewizyjnych do transmisji na żywo. Pierwszy pojedynek ma się odbyć 16 maja, a zmierzą się w nim zajmujący 10. miejsce w rankingu ATP Belg David Goffin z klasyfikowanym na 103. pozycji Australijczykiem Alexem Popyrinem , którego dołączono do stawki wyłącznie dlatego, że jego ojciec jest udziałowcem UTS. Jak wieść niesie, gracze z Top 10 rankingów WTA i ATP wyrazili chęć udziału w tym przedsięwzięciu.
Nic dziwnego, także ich czeka chudy rok. Wiadomo już, że sierpniowy turniej WTA w Montrealu został przełożona na 2021 rok, a lipcowy turniej ATP w Hamburgu odwołano. Wielkoszlemowy French Open, który zazwyczaj odbywa się w Paryżu na przełomie maja i czerwca, przesunięto w marcu na termin 20 września – 4 października. Tydzień wcześniej zakończyć się ma US Open. Szef Amerykańskiej Federacji Tenisowej (USTA) Mike Dowse poinformował, że decyzja w sprawie tych zawodów ma zapaść w czerwcu. Opcję turnieju bez kibiców określił jako możliwą, ale ją wykluczył.