27 lutego 2024

loader

Autor: Tadeusz Wojciechowski

Tadeusz Wojciechowski

Drzemiąc na tarczach

Siedziałem na przyzbie czekając na gościa. Słońce ostatnio grzeje, sygnalizując prawdziwy początek wiosny. Zrobiło się ciepło i – jak przystało na sklerotyka – zacząłem drzemać. Śniło mi się, że otaczają mnie urocze aniołki płci żeńskiej, które chcą, aby było mi bardziej wygodnie…

Szczyt sezonu na fake newsy

Narażę się hurrapatriotom, ale pozwolę sobie na wyrażenie przekonania, że nasze społeczeństwo nie składa się wyłącznie z naturalnych geniuszy, ludzi wykształconych lub uczących się stale, jak nasz obecny prezydent. Mamy sporo takich, którzy nie czują potrzeby zgłębiania żadnej dziedziny wiedzy i żyją wyłącznie…

Kosztowna decyzja

Zaledwie niecały miesiąc, przed rosyjskim atakiem na Ukrainę, zebrana u mnie na przyzbie Rada Sklerotyków wyraziła przekonanie, że Władimir Władimirowicz nie podejmie takiej decyzji, jako niehumanitarnej, zbyt drastycznej i niedostatecznie uzasadnionej problemami politycznymi. Dałem temu wyraz w felietonie pt. Jak to na wojence ładnie (Trybuna 04.02.2033.).…

Suwerenność z epoki kamienia

Wojna Rosji z Ukrainą zasadniczo zmieniła tematykę informacyjną naszych elektronicznych środków masowego przekazu. Ale poprzednio, w ostatnich miesiącach, nie można było otworzyć telewizora i radia, aby nie natknąć się ma dyskusje o suwerenności i narzekania, że Unia Europejska usiłuje nam ją odbierać. Dożyliśmy bowiem zadziwiających czasów,…

Jak to na wojence ładnie!

Ta fraza z piosenki pamiętającej I wojnę światową przypomina mi się ostatnio kilka razy dziennie, kiedy słyszę nabrzmiałe tęsknotą za wojną głosy niektórych naszych polityków. Dołączają do nich także bardzo młodzi dziennikarze, którym wojna kojarzy się zapewne tylko z Irakiem i Afganistanem. Ostatecznie z Wietnamem, gdzie…

Strach

W ostatnich miesiącach zauważyłem istotną zmianę w zachowaniach i publicznych wypowiedziach działaczy, a nawet moich znajomych, szeregowych członków PISu. Pewność siebie wspierana pewnością poparcia „mas” i wiarą w nieomylność politycznych posunięć i koncepcji przywódcy, zaczęła się wyraźnie zmniejszać. Zaczął je zastępować niejednolity i nie zawsze tak samo…

Zabawy z bronią

Cała historia granicznej awantury z Białorusią i emigrantami traktowanymi jak pionki w rozbudowanej partii szachów ma – moim niesfornym zdaniem – dwie niezależne płaszczyzny. Z jednej strony była od początku niebezpieczną zabawą z załadowaną bronią, przykrą lub wręcz szkodliwą dla wielu ludzi…

Mały zamach

Pisałem już kiedyś, że słowo „zamach” ma w języku polskim kilka znaczeń. Można się „zamachnąć” na szwagra, męża czy żonę, można zamachać na powitanie czy pożegnanie, można w końcu organizować i przeprowadzać zamach na określone wartości naszego życia, albo „zamach stanu”, czyli siłowe przejęcie władzy w kraju.…

Z kim mamy honor?

Tak pytali się kiedyś polscy szlachcice nowego gościa lub przypadkowo spotkanej, nieznanej im osoby. Teoretycznie mogli pytać, „z kim mamy przyjemność?, ale, zwłaszcza w przypadku białogłowych, mogło to być dwuznacznie zrozumiane, jako sugestia zwana dzisiaj molestowaniem. Również pytające powitanie,…

Motyle na szpilkach

Jak zwykle nie będę wymieniał nazwisk. Ale w ostatnich tygodniach kilkoro pań i panów widocznych w telewizorze przypominało mi mniej wrażliwych szkolnych kolegów, którzy złowione motyle nabijali na szpilki, nie zadając sobie trudu ich uśpienia. Taki biedny motyl przez chwilę wił się bezradnie zapewne z bólu…