Chcemy dobrze, ale wychodzi jak zawsze

Jesteśmy na końcu Unii Europejskiej. W rankingu transformacji energetyki wyprzedzają nas wszystkie dawne kraje socjalistyczne, a smog zabija rocznie dziesiątki tysięcy Polaków.
Niedawno został opublikowany Indeks Transformacji Energetyki za rok 2020. Polska gospodarka zajęła w nim odległe 69 miejsce, choć lepsze o sześć lokat, niż rok wcześniej.
Indeks ten publikowany jest od 2013 r. pod auspicjami Światowego Forum Ekonomicznego (World Economic Forum) i stanowi wyraz opinii autorów raportu, a firmuje go Roberto Bocca – członek zarządu Komitetu Wykonawczego Światowego Forum.
Stwierdza on, że transformacja systemu energetycznego w ciągu ostatniej dekady, choć wolniejsza niż wymagana do osiągnięcia celów Porozumienia Paryskiego w zakresie przeciwdziałania zmianie klimatu, była znacząca. I dodaje, że obecnie istnieje jednak ryzyko, że ten z trudem wypracowany impet zostanie utracony, ponieważ trwająca pandemia COVID-19 nadal powoduje szkody gospodarcze i społeczne. Pandemia, według niego, jest bezprecedensowa pod względem skali i szybkości w ostatnich czasach – i może na nowo zdefiniować aspekty gospodarcze, polityczne i społeczne, istotne dla transformacji energetycznej.
Edycja raportu i Indeksu Transformacji Energetyki za rok 2020 jest kontynuacją jego poprzednich wydań i aktualnych badań, oraz opartych na faktach obserwacjach. Myślą przewodnią jest wsparcie decydentów w ich dążeniu do opracowania „mapy drogowej” dla bezpiecznego, zrównoważonego, przystępnego cenowo i sprzyjającego włączeniu społecznemu, systemu energetycznego przyszłości. Wpisuje się to harmonijnie w ramy globalnej realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju Agenda ONZ 2030.
Raport przedstawia wyniki tych badań podsumowując spostrzeżenia na temat wydajności systemu energetycznego krajów i ich gotowości do transformacji energetycznej. Indeks odzwierciedla trendy w globalnej transformacji energetycznej.
Prace nad nim organizuje wyspecjalizowany, składający się z przedstawicieli 23 organizacji oraz 17 indywidualnych ekspertów zespół badawczy, pracujący pod auspicjami Światowego Forum Ekonomicznego, lecz wyrażający własne opinie.
Transformacja energetyki w rozumieniu tegoż zespołu badawczego to przejście sektora energetycznego z kopalnych systemów produkcji i zużycia energii (w tym ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla)na odnawialne źródła energii, takie jak wiatr, słońce, a także baterie litowo-jonowe. Chodzi więc o rosnące „przenikanie” energii odnawialnej do ogólnego koszyka dostaw energii.
Indeks Transformacji Energetycznej składa się z dwóch części (subindeksów): oceny bieżącej wydajności systemu energetycznego oraz oceny środowiska sprzyjającego transformacji, czyli jej gotowości do szybkiej i skutecznej transformacji. Indeks jest średnią arytmetyczną tych dwóch subindeksów.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy). W jego konstrukcji, zespół posługuje się 40 ilościowymi i jakościowymi wskaźnikami monitorującymi i korzysta z wysoce wiarygodnych źródeł danych. W Indeksie 2020 uwzględnia się także wpływ pandemii COVID-19.
Wskaźniki są standaryzowane i agregowane w celu uzyskania wyników wyższego rzędu oraz jednakowo ważone aby uzyskać wyniki dla obu wzmiankowanych subindeksów. Pochodzą one od międzynarodowych wysoce wiarygodnych źródeł danych , aby zapewnić porównywalność między krajami i spójność w czasie.
Indeks Transformacji Energetyki analizuje stan transformacji energetycznej w 115 krajach, które stanowią 90 proc. ludności świata, 93 proc. światowego zapotrzebowania na energię i wytwarzają 98 proc. światowego produktu brutto. Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: www.weforum.org
Według raportu, kraje wprawdzie przekształcają swoje systemy energetyczne, ale poprawa ta nie jest spójna ani w poszczególnych krajach, ani w przedziałach czasowych.
Spośród 115 monitorowanych krajów, 94 poprawiły swój wynik w ciągu ostatnich sześciu lat; kraje te stanowią 70 proc. liczby ludności świata i wytwarzają 70 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla pochodzącego ze spalania paliw. Jednak tylko Argentyna, Bułgaria, Chiny, Czechy, Dominikana, Indie, Irlandia, Włochy, Słowacja, Sri Lanka i Ukraina, a więc zaledwie 11 krajów, poczyniło w tym okresie stałe i wymierne postępy w zakresie transformacji energetycznej. Jak widać, na tej krótkiej liście nie ma Polski.
Szwecja prowadzi w rankingu transformacji energetyki trzeci rok z rzędu, z wartością indeksu na poziomie 74,2 proc. (w skali od 0 do 100). Za wydajność systemu energetycznego otrzymała 79 proc. a za gotowość do transformacji – 69 proc. Za nią plasują się Szwajcaria, Finlandia, Dania i Norwegia.
Francja i Wielka Brytania są jedynymi krajami z Grupy G-20, które lokują się w pierwszej dziesiątce.
Średnia światowa wartość Indeksu Transformacji Energetyki wyniosła 55,1 proc., tak więc wartość indeksu Polski ukształtowała się poniżej średniej światowej!
Gotowość do transformacji energetycznej poprawiła się we wszystkich krajach, głównie dzięki zwiększeniu poziomu zaangażowania politycznego oraz lepszemu dostępowi do kapitału i inwestycji. Raport wyróżnia w tym względzie Kolumbię, Czechy, Węgry, Kenię, Maroko, Tajlandię i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które osiągnęły znaczące postępy.
W opinii autorów raportu, rok 2000 wyznacza początek „dekady realizacji” w zakresie transformacji energetycznej i zmiany klimatu. Biorąc jednak pod uwagę masową mobilizację zasobów rządowych i sektora prywatnego w celu złagodzenia skutków ubocznych pandemii COVID-19, istnieje ryzyko spowolnienia tempa transformacji energetycznej w perspektywie krótkoterminowej – chyba, że ożywienie gospodarcze wesprze realizację priorytetów w zakresie transformacji energetycznej w poszczególnych krajach.
Subindeks wydajności systemu energetycznego zapewnia ocenę systemu danego kraju w odniesieniu do jego realizacji trzech priorytetów: 1. Zdolności do wspierania rozwoju i wzrostu gospodarczego, 2. Powszechnego dostępu do bezpiecznych i niezawodnych dostaw energii i 3. Zrównoważenia środowiskowego w całym łańcuchu wartości energii. Celem transformacji energetycznej w danym kraju powinno być jednoczesne osiągnięcie tych trzech priorytetów, a tym samym utrzymanie zrównoważonego „trójkąta energetycznego”. Oczywiście poszczególne kraje podchodzą do transformacji energetycznej z różnych punktów wyjścia, posiadając właściwe sobie charakterystyki społeczno-gospodarcze i wobec tego ustalają priorytety uwzględniające te okoliczności.
Indeks to jak wiadomo jedna liczba i to stanowi jego niewątpliwy urok, a przy jego pomocy można budować rankingi krajów i dokonywać porównań między nimi oraz w czasie. Dla analityków ekonomicznych i politycznych ważne są jednak właśnie te wskaźniki, lecz wtedy trzeba się zapoznać z raportem.
Polska zajęła w omawianym indeksie 69 miejsce z wartością indeksu 52,9 proc., w tym za wydajność systemu energetycznego dostała 57 proc., a za gotowość do transformacji tegoż systemu 48 proc. Przed nami usytuowała się Turcja i Boliwia a bezpośrednio za nami Indonezja i Dominikana.
Spośród nowych członków Unii Europejskiej przed nami znalazły się wszystkie spośród tych krajów. Litwa i Łotwa zajęły wysokie 15 i 16 miejsce, pozycje 21 i 23 zajęły Estonia i Słowenia, 31 i 33 – Węgry i Rumunia, 37 i 42 – Chorwacja i Czechy. Bułgaria jest na 61 miejscu, no i my dopiero na 69.
Na 20. miejscu uplasowały się Niemcy, na 32 miejscu USA, na 78. Chiny i na 80. Rosja. Ukraina zajęła 102 miejsce.
Indeks Transformacji Energetycznej 2020 (w proc.)
1 Szwecja 74,2
2 Szwajcaria 73,4
3 Finlandia 72,4
4 Dania 72,2
5 Norwegia 72,2

67 Turcja 53,1
68 Boliwia 53,0
69 Polska 52,9
70 Indonezja 52,4
71 Dominikana 52,4