Coraz słabsza siła militarna Polski

Pod panowaniem PiS systematycznie spada zdolność naszej armii do prowadzenia efektywnych działań na lądzie, morzu i w powietrzu.
Światowy Indeks Siły Militarnej (Global Fire Power Index – GFP), corocznie aktualizowany od 2006 r., obejmuje 140 potęg wojskowych. Mottem tego raportu jest wypowiedź Bertranda Russela: „Wojna nie decyduje o tym, kto ma rację – tylko kto został”.
Według jego autorów, indeks i ranking GFP opiera się na potencjalnej zdolności każdego kraju do prowadzenia wojny na lądzie, na morzu i w powietrzu toczonej konwencjonalnymi środkami (bez użycia broni nuklearnej). Wyniki badań obejmują wartości związane z siłą roboczą, wyposażeniem armii, zasobami naturalnymi, finansami, logistyką i geografią.
Sam indeks bazuje na 50 indywidualnych czynnikach (składnikach) monitorujących. Wartość idealna indeksu GFP to 0,0000; im jest mniejsza jego wartość tym silniejsza jest teoretyczna zdolność bojowa kraju przy użyciu środków konwencjonalnych. Ranking publikowany przez niezależną organizację (brak dokładnych o niej danych na stronie internetowej). Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: www.globalfirepower.com
Pierwsze miejsce w rankingu siły militarnej zajmują Stany Zjednoczone z wartością indeksu na poziomie 0,0718 (w ubiegłym roku: 0,0606). Drugie miejsce zajmuje Rosja – 0,0791 (w ub. roku 0,0681), trzecie – Chiny – 0,0854 (0,0691), czwarte Indie – 0,1207 (0,0953) i piąte Japonia – 0,1599 (0,1501).
Polska zajmuje w aktualnym rankingu 23 miejsce (w ubiegłym roku 21) z wartością indeksu wynoszącą 0,4187 (w ub. roku 0,3397). W 2016 r. Polska zajmowała 18 miejsce. I w tym okresie systematycznie pogarszała zatem swoją pozycję.
W NATO (27 państw) Polska zajmuje pod względem siły militarnej dziewiąte miejsce (w ubiegłym roku ósme); za Kanadą a przed Grecją. Za nami są pozostali nowi członkowie Paktu Północno Atlantyckiego. Ostatni w rankingu członkowie NATO to Albania i Czarnogóra z indeksem 4,3841. W rankingu NATO nie są uwzględnione Islandia (bez stałej armii) i Luksemburg.
W Unii Europejskiej (jeszcze z Wielką Brytanią, w rankingu uwzględniono w sumie 25 państw) Polska zajmuje szóste miejsce; po Hiszpanii a przed Grecją. Pierwsze miejsce w UE zajmuje Francja – 0,1681 (w ub. roku 0,1702), Niemcy są na czwartym miejscu. Ranking UE nie uwzględnia Cypru, Luksemburgu i Malty.
Jeśli chodzi o uzbrojenie armii, to w dziedzinie samolotów i śmigłowców bojowych prym wiodą USA – 13.233. Rosja posiada 4.144 samoloty, Chiny – 3.260. Polska armia ma 469 jednostek latających i zajmuje 26 miejsce w ogólnym rankingu; po Meksyku i przed Syrią. W zakresie liczby lotnisk nasz kraj zajmuje 44 miejsce.
W rankingu siły militarnej bierze się pod uwagę oczywiście czołgi jako frontowe systemy walko pancernej. Jeśli chodzi o ich liczbę, to pierwsze miejsce ma Rosja – 13.000 (w ubiegłym roku 12.050), a po niej Korea Północna – 6.145. Polska armia posiada 1.069 czołgów i zajmuje 24 (w ubiegłym roku 20) miejsce w tym rankingu; po Japonii i przed Tajlandią. W zakresie potencjału i jakości dróg, a także linii kolejowych Polska zajęła 15 miejsce.
Jeśli chodzi o wyrzutnie rakietowe to pierwsze miejsce zajmuje Rosja – 3.860, a po niej Iran i Chiny. Na piątym miejscu są Stany Zjednoczone. Polska zajmuje tu 23 miejsce; po Białorusi i przed Bułgarią.
Pod względem siły marynarki wojennej i łodzi podwodnych pierwsze miejsce zajmują Chiny, potem są Rosja, Korea Północna i USA. Polska w tej dziedzinie zajmuje 29 miejsce; po Wielkiej Brytanii a przed Niemcami. Ranking uwzględnia wszystkie typy okrętów, w tym lotniskowce, okręty podwodne, korwety, fregaty, okręty wsparcie i jednostki pomocnicze. Nie są brane pod uwagę okręty lub inne jednostki pływające w budowie lub dopiero zamówione. Jeśli chodzi o liczbę portów morskich i terminali, to Polska zajmuje 71 miejsce.
W zakresie wielkości budżetów obronnych pierwsze miejsce zajmują USA – 740 mld dol, a po nich Chiny – 178 mld dol. Rosja wydaje na te cele 42 mld dol i zajmuje jedenaste miejsce. Polska według tego rankingu jest na 26 miejscu z kwotą 10,8 mld dol; po Pakistanie i Grecji. Nasi sąsiedzi wydają na cele obronne następujące sumy: Niemcy -57,4 mld dol, Ukraina – 9,6 mld mld, Czechy – 3 mld dol, Słowacja – 2,3 mld dol i Białoruś – 0,8 mld dol.
Raport uwzględnia roczne budżety wydatków na obronę każdego uczestnika rankingu GFP. Są to fundusze przydzielane przez rządy na pokrycie różnych aspektów funkcjonowania stałych sił zbrojnych, a mianowicie zaopatrzenia, utrzymania, wsparcia i emerytur. Dane pochodzą z oficjalnych źródeł a szacunki są dokonywane wtedy, gdy oficjalne dane nie są dostępne.
Jako ujemny czynnik siły militarnej kraju w rankingu GFP traktowany jest dług zewnętrzny. W tym subrankingu pierwsze miejsce, jako najbardziej zadłużony kraj świata zajmują Stany Zjednoczone z kwotą 19,9 bilionów dol, drugie Wielka Brytania – 8,1 biliona dol, trzecie i czwarte po 5,4 biliona dol, Francja i Niemcy. Chiny zajmują 13 miejsce z kwotą 1,6 biliona a Rosja 20 miejsce z kwotą długu 0,5 biliona dol. Polska usytuowała się na 29 miejscu z kwotą długu wynoszącą 241 mld $.
Jako dodatni czynnik jest natomiast traktowany produkt krajowy brutto według wartości parytetu siły nabywczej (PPP – Purchaising Power Parity). Tu pierwsze miejsce zajmują Chiny – 25,4 biliona dol, jako obecnie i od kilku już lat, największa gospodarka świata. Drugie miejsce zajmują Stany Zjednoczone – 19,5 biliona dol, trzecie Indie – 9,5 biliona dol. Rosja zajmuje 6. miejsce z sumą 4 bilionów dol. Polska znalazła się na 23 miejscu z sumą 1,2 biliona dol.
I wreszcie zasoby ludzkie, traktowane jako punkt wyjścia dla wszystkich innych wartości związanych z populacją i liczebnością potencjalnych sił zbrojnych; zazwyczaj bowiem im większa populacja tym większe siły zbrojne. I tu oczywiście pierwsze miejsce zajmują Chiny z liczbą ludności 1,4 mld osób, a zaraz po nich są Indie – 1,3 mld. USA zajmuję trzecie miejsce – 330 mln ludzi (według spisu ludności 2020), Rosja 9 – 142 mln. Polska w tym subrankingu zajęła 37 miejsce – 38,2 mln mieszkańców.
Nowym składnikiem Indeksu są siły paramilitarne, które wzmacniają zdolność bojową danego kraju w terenie. Niektóre kraje mogą wystawiać na front rezerwy i siły paramilitarne, a inne nie są zdolne do utrzymywania rezerw więc czynią siły paramilitarne istotnym elementem sił obrony. Inne z kolei oficjalnie nie popierają sił paramilitarnych, ale wciąż mogą ich używać.
Największe siły paramilitarne posiadają Bangladesz (6,8 mln osób), Korea Północna (6 mln osób) i Wietnam (5 mln osób). Chiny są na 8 miejscu (660 tys.) a Rosja na 9 (555 tys.). Polska znajduje się na 33 miejscu – 73,5 tys. osób. Wyprzedza nas m.in. Białoruś – 24 miejsce (110 tys.) oraz Ukraina – 29 (90 tys.). Z kolei Niemcy, Czechy i Słowacja nie posiadają takich sił. Wiele, nawet dużych krajów także nie posiada takich sił, np. Wielka Brytania
Na zamknięcie rankingu: znaczenie ma też terytorium do obrony, jako niezwykle ważny aspekt całości oceny siły militarnej kraju. Największym terytorialnie krajem świata jest oczywiście Rosja z powierzchnią 17,1 mln km kwadratowych, drugim jest Kanada, trzecim USA (po 9,9 mln km kw), a czwartym Chiny – 9,6 mln km kw. Polska zajmuje tu 68 miejsce.
Indeks Siły Militarnej 2021
Miejsce Wartość
USA 1 0,0718
Rosja 2 0,0791
Chiny 3 0,0854
Indie 4 0,1207
Japonia 5 0,1599

Kanada 21 0,3956
Tajwan 22 0,4153
Polska 23 0,4187
Wietnam 24 0,4189
Ukraina 25 0,4396

Wszystkim nam brakuje szczęścia

Pod panowaniem PiS jesteśmy coraz bardziej nieszczęśliwi i żyjemy krócej. Raport ONZ i OECD dokładnie to pokazuje.
Od 19 lat publikowany jest raport poświęcony szczęściu (zadowoleniu z życia, satysfakcji), przygotowywany przez wyspecjalizowaną ONZ-owską agendę Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju oraz Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) zawierający Światowy Indeks Szczęścia oraz odpowiedni ranking.
Tegoroczny (dziewiąty z rzędu) raport Światowego Szczęścia koncentruje się na skutkach COVID-19 – i jego wpływu na strukturę i jakość życia ludzi. Najważniejszym źródłem danych, zwłaszcza w tym roku, był Światowy Sondaż Gallupa, który – według autorów raportu – jest wyjątkowy pod względem zakresu i porównań z globalnymi corocznymi badaniami. Analitycy Gallupa wnieśli również swój wkład w treść kilku raportów.
Od kilku lat skład redakcyjny i badawczy raportu ewoluował. Ważnym ogniwem badawczym są także obecnie Centrum Badań nad Dobrostanem w Oxfordzie oraz Centrum Zrównoważonego Rozwoju Uniwersytetu Columbia. Kluczową osobą w pracach nad raportem jest znany w Polsce od lat 90. Jeffrey D. Sachs – dyrektor Instytutu Ziemi.
W rankingu 2021 Polska zajęła 39. miejsce, z wartością indeksu 6,139. Stanowi to niestety regres o 3 miejsca w rankingu w stosunku do wcześniejszego okresu trzyletniego 2016-2019. Indeksem WHI i rankingiem objętych jest obecnie 155 krajów.
Indeks ten służy jako kryterium do hierarchizacji krajów według ogólnego poziomu ich poczucia szczęścia w danym momencie i jest obliczany dla wszystkich krajów członkowskich OECD oraz ponad 100 pozostałych państw.
Tegoroczny (dziewiąty z rzędu) raport World Happiness koncentruje się na skutkach COVID-19 oraz na tym jak radzono sobie z pandemią na całym świecie.
Najgorszym skutkiem pandemii były 2 miliony zgonów z powodu COVID-19 w ubiegłym roku. Wśród społeczeństw wystąpiła większa niepewność ekonomiczna, niepokój, zakłócenia w każdym aspekcie życia, a dla wielu osób codziennością stał się stres oraz wyzwania dla zdrowia psychicznego i fizycznego.
Zdaniem autorów raportu, jest zadziwiająca odporność w tym jak ludzie ogólnie oceniają swoje życie. Zmiana z lat 2017-2019 na 2020 wprawdzie różniła się znacznie w poszczególnych krajach, ale nie na tyle aby w istotny sposób zmienić dotychczasowe rankingi. Te same kraje pozostają w czołówce. Emocje zmieniły się bardziej, niż generalnie zadowolenie z życia podczas pierwszego roku pandemii, pogarszając się w okresie blokad. Według badań Gallupa, na całym świecie nie zauważono ogólnej zmiany pozytywnego nastawienia do życia, ale odnotowano około 10 proc. wzrost liczby osób, które stwierdziły, że poprzedniego dnia były zmartwione lub smutne. Zaufanie i możliwość liczenia na innych stanowi główne wsparcie w ocenie życia, zwłaszcza w obliczu kryzysów. Dla przykładu: ocenia się, iż poczucie, że utracony portfel zostanie zwrócony przez policjanta, sąsiada lub nieznajomego, jest ważniejsze dla szczęścia, niż dochód, poziom bezrobocia i poważne zagrożenie dla zdrowia.
Zdrowie psychiczne było jedną z ofiar zarówno pandemii, jak i wynikających z niej blokad. Gdy wybuchła pandemia, w wielu krajach nastąpił duży i natychmiastowy spadek zdrowia psychicznego – zwłaszcza wśród osób, które już wcześniej miały więcej problemów ze zdrowiem psychicznym, czyli u kobiet, młodych ludzi i ludzi uboższych. I w ten sposób zwiększyły się istniejące nierówności w dobrostanie psychicznym. Pandemia rzuciła takie jak nigdy dotychczas światło na nasze zdrowie psychiczne.
Jednym z głównych elementów polityki wobec pandemii było fizyczne dystansowanie się lub samoizolacja, co stanowiło poważne wyzwanie dla więzi społecznych ludzi, niezbędnych dla ich szczęścia. U osób, których poczucie więzi spadło obniżyło się także poczucie szczęścia, analogicznie jak dla osób, których poczucie samotności wzrosło, a wsparcie społeczne się zmniejszyło. Wiele pozytywnych cech życia człowieka takich jak wdzięczność, wytrwałość, wcześniejsze kontakty, wolontariat, ćwiczenia i posiadanie zwierzaka pomogło chronić poczucie więzi.
Brak możliwości pracy ma negatywny wpływ na samopoczucie. W krajach, w których wprowadzono bardziej znaczącą ochronę rynku pracy dla pracowników, na ogół odnotowano mniej dotkliwe spadki poczucia dobrobytu. Na tych, co pozostali w pracy wpływ był mieszany. Negatywny wpływ pandemii dla świata pracy będzie trwać, a przejście na pracę zdalną prawdopodobnie zostanie jeszcze na długo po ustąpieniu kryzysu.
Aby ocenić postęp społeczny trzeba wziąć pod uwagę zarówno jakość życia jak i jego długość. Nie tak dawno nasz GUS obliczył spadek oczekiwanego przeciętnego trwania życia w Polsce wskutek pandemii na 1,4 roku. Ekonomiści zajmujący się zdrowiem, od pewno czasu, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, faktyczną długość życia korygują o stan życia w zdrowiu, publikując specjalne tablice trwania życia bez niesprawności.
Światowy Indeks Szczęścia ma charakter złożony (agregatowy). Składa się na niego się sześć czynników (subindeksów), a indeks jest ich trzyletnią średnią ważoną. Został wprowadzony dla porównań międzynarodowych i określa generalnie poziom zadowolenia z życia integrując czynniki ekonomiczne i społeczne, w tym subiektywne poczucie szczęścia społeczeństwa danego kraju. Indeks jest syntetycznym miernikiem opisującym efekty w zakresie rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej.
Te sześć czynników, które składają się na indeks WHI to:

  1. Produkt krajowy brutto (dane Banku Światowego) według siły nabywczej w dolarach USA, a nie wg kursów walut,
  2. Oczekiwana długość trwania życia w dobrym zdrowiu (wg WHO),
  3. Wsparcie społeczne (wg Gallupa),
  4. Wolność (wg Gallupa),
  5. Szczodrość (dobroczynność) wobec innych (wg Gallupa)
  6. Postrzeganie korupcji (wg Gallupa).
    Czołówka rankingu WHI 2021 to: Finlandia, Islandia, Dania, Szwajcaria, Niderlandy, Szwecja, Niemcy i Norwegia.
    Wartość Indeksu Szczęścia dla Finlandii wynosi 7,889 a dla Polski – tylko 6,139. Taki jest obecnie nasz dystans do najlepszych. Niemcy, do których tak lubimy się porównywać, awansowały na 7. miejsce z 15. i mają wartość indeksu wynoszącą 7,312.
    Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami jest 8: Czechy (16 miejsce), Malta i Słowacja (23, awans o 15 lokat), Chorwacja, Słowenia, Estonia, Litwa, i Łotwa (zajmująca 34 pozycję).
    Za nami są pozostałe nowe kraje UE – czyli tylko Węgry (43 miejsce) i Bułgaria (56, z wartością indeksu 5,598). Rumunia nie była tym razem objęta badaniem (podobnie jak Ukraina).
    I jeszcze porównanie do „wielkich”: USA (ten „ideał” szczęścia) zajmują 14. miejsce, Chiny – 52 i Rosja – dopiero 60.
    Indeks i pełny raport 2021 można znaleźć pod adresem www.worldhappiness.report
    Zbliżony intencjonalnie i tematycznie do powyższego indeksu jest Happy Planet Index (Indeks Szczęścia Planety). Badanie to prowadzone jest przez New Economics Foundation (Fundacja Nowej Ekonomii) od 2006 r. w 161 krajach
    Indeks składa się z trzech czynników: 1. Zadowolenie z życia (satysfakcja) – wg badań Gallupa 2. Długość trwania życia – wg statystyk ONZ 3. Osobisty ślad środowiskowy (ecological footprint) – wg Living Planet Report, w którym za podstawę przyjęto iloraz produkcyjnej powierzchni Ziemi i liczby ludności (2,1 globalnego hektara na 1 mieszkańca planety).
    Konstrukcja tego indeksu jest dość złożona. Jest to iloczyn długości życia i wskaźnika zadowolenia z życia podzielony przez ekologiczny ślad. Wskaźniki te korygowane są dodatkowo odpowiednimi współczynnikami. Od 2015 r. tak obliczony indeks korygowany jest także in minus o stopień nierówności w poszczególnych miernikach.
    Dotychczas opublikowano trzy raporty: w 2009, 2012 i 2016 r. W raporcie za 2009 r. Polska zajmowała 77. miejsce a w raporcie z 2016 r. awansowała na 62. z wartością Indeksu 27,5. Na korekcie z tytułu nierówności indeks podstawowy stracił 11 proc.
    Czołówka rankingu to: Kostaryka (wartość indeksu 44,7), Meksyk, Kolumbia, Vanuatu i Wietnam. Bezpośrednio przed nami lokują się Włochy i Szwecja a za nami: Mauritius i Czechy. Końcówkę rankingu HPI stanowią Mongolia, Benin, Togo i Czad.
    Kilka lat temu (w 2016 r.) opublikowano także europejską wersję Indeksu Szczęścia Planety, z tym że w miejsce śladu środowiskowego wprowadzono ślad węglowy. Ten czynnik to całkowita emisja gazów cieplarnianych do atmosfery, wyliczana jako średnia ważona gospodarki energetycznej opartej na węglu i gazie (2/3) oraz energii atomowej (1/3).
    Polska zajęła w tym europejskim Indeksie 19 lokatę. Pierwsza piątka rankingu to: Islandia, Szwecja, Norwegia, Szwajcaria i Cypr. Ostatnie miejsce (30) zajęła Estonia. Pod względem długości życia Polska zajmowała 23. miejsce (pierwsze miejsce – Szwajcaria), pod względem śladu węglowego zajęliśmy także 23 miejsce (pierwsza pozycja – Luksemburg). Natomiast pod względem satysfakcji z życia Polska była na 22 miejscu (pierwsza – Dania).
    Raport zwierający powyższy Indeks znaleźć można na stronie www.neweconomics.org. Raport metodologiczny i faktograficzny za 2016 r. liczy 340 stron. Jest co poczytać.
    Na koniec tematu „szczęście” warto odnotować (co zresztą zrobił Donald Tusk w swoim ostatnio wydanym dzienniku), że w Bhutanie od dawna już podstawową kategorią oceny rozwoju społecznego nie jest nasz znany PKB lecz Szczęście Narodowe Brutto (GNH – Gross National Happiness).
    Do tej złożonej kategorii zalicza się 9 czynników, w tym warunki życia, zdrowie (mentalne i fizyczne), poziom edukacji, dobre rządzenie, warunki ekologiczne, gospodarka czasem, jakość życia, kulturę i relacje międzyludzkie. Każdy z tych czynników składa się z kolei z 3-5 elementów. Indeks Szczęścia Narodowego Brutto zawiera się w przedziale od 0 do 1,0.
    Raport z 2016 r. podaje np. , że GNH wzrósł w okresie od 2010 do 2015 r. z 0,743 do 0,756, czyli o 1,8 proc. W miastach indeks ten wynosi 0,811 a na wsi – 0,731. GNH według płci: mężczyźni – 0,793, kobiety – 0,730. W raporcie znajdziemy także poziom tego indeksu według regionu kraju, wykształcenia, wieku a nawet stanu cywilnego,
    Struktura społeczna wg Indeksu Szczęścia Narodowego Brutto w 2015 r. to: 8,4 proc. bardzo szczęśliwych ludzi (w 2010 r. – 8,3 proc.), 35 proc. szczęśliwych (w 2010 r. – 32,6 proc.), 47,9 proc. umiarkowanie szczęśliwych (w 2010 r. – 48,7 proc.) i 8,8 proc. nieszczęśliwych (w 2010 r. – 10,4 proc.).
    W omawianych dzisiaj indeksach Bhutan zajmował w 2015 r. (roku pierwszego wydania w tym kraju raportu na temat Szczęścia Narodowego Brutto) następujące miejsca: w World Happiness Index – 84., a w Happy Planet Index – 56.
    Światowy Indeks Szczęścia 2021
    1 Finlandia 7,889
    2 Islandia 7,575
    3 Dania 7,515
    4 Szwajcaria 7,508
    5 Niderlandy 7,504

37 Malta 6,157
38 Chile 6,153
39 Polska 6,139
40 Japonia 6,138
41 Brazylia 6,110

Indeks Szczęścia Planety 2016
1 Kostaryka 44,7
2 Meksyk 40,7
3 Kolumbia 40,7
4 Vanuatu 40,6
5 Wietnam 40,3

60 Włochy 28,1
61 Szwecja 28,0
62 Polska 27,5
63 Mauritius 27,4
64 Czechy 27,3

Potrzeba więcej wolności gospodarczej

Swoboda w gospodarce sprzyja tworzeniu miejsc pracy, wzrostowi płac, poprawie jakości opieki zdrowotnej.
W marcu został opublikowany Indeks Wolności Gospodarczej datowany na 2021 r. Polska gospodarka zajęła w nim 41. miejsce, a w ubiegłym roku 46. To postęp. Także wartość indeksu wzrosła, choć niewiele bo z 69,1 do 69,7.
Indeks publikowany jest od 1995 r. przez Centrum Fundacji Dziedzictwa dla Handlu Międzynarodowego i Ekonomii (CITE), przy współpracy Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Światowej Organizacji Handlu a przede wszystkim Światowego Forum Ekonomicznego. Obejmuje 184 kraje. Autorami raportu i indeksu są: Terry Miller, który jest dyrektorem Centrum Handlu Międzynarodowego i Ekonomii Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej, Anthony B. Kim – kierownik do spraw badań w tymże Centrum i redaktor Raportu i Indeksu Wolności Gospodarczej. W zespole autorów pracują także James M. Roberts i Patrick Tyrell pracownicy naukowi w wspomnianym Centrum. Prezesem Fundacji Dziedzictwa – wydawcy Indeksu – jest pani Kay C. James.
Jak stwierdzają autorzy we wstępie do raportu: „Od momentu powstania w 1995 r. Indeks obrazuje ogólnoświatowy postęp, który wynika z przyjęcia i wspierania przez rządy zasad wolnej wymiany, przejrzystości i uczciwej konkurencji w ramach rządów prawa /…/ Wolność gospodarcza sprzyja tworzeniu miejsc pracy, wzrostowi płac, zwiększenia możliwości wyboru dla konsumentów, poprawie jakości opieki zdrowotnej, edukacji i stanu środowiska naturalnego.”
Indeks ma charakter złożony (agregatowy) na który składa się 12 bloków tematycznych jednakowo ważonych (tworzących osobne cztery subindeksy) i 35 wskaźników oceniających różne aspekty wolności gospodarczej. Te cztery subindeksy to: praworządność (prawa własności, efektywność sądownictwa i uczciwość rządu), wielkość rządu (obciążenia podatkowe, wydatki rządowe i kondycja fiskalna), efektywność regulacyjna (swoboda działalności gospodarczej, swoboda pracy i swoboda monetarna) oraz otwartość rynku (swoboda handlu, inwestowania i swoboda finansowania). Efektywność sądownictwa to według raportu przede wszystkim niezawisłość sądów i jakość postepowania sądowego.
Obszary wolności gospodarczej objęte badaniami oraz indeksem to głównie: wolność biznesu, handlu zagranicznego, wolność monetarna (niezależność banków centralnych), wolność inwestowania, zwłaszcza przez inwestorów zagranicznych, ochrona własności, wolność od korupcji i rynek pracy.
Wolność pracy według definicji raportu to zdolność jednostek do znalezienia możliwości zatrudnienia i pracy, a dla przedsiębiorców zdolność do swobodnego zawierania umów o pracę i zwalniania zbędnych pracowników, gdy nie są już potrzebni – co jest niezbędne do zwiększenia wydajności i utrzymania ogólnego wzrostu gospodarczego.
Swoboda działalności gospodarczej to łatwość rozpoczynania, prowadzenia i zamykania działalności gospodarczej (13 czynników). Indeks to jak wiadomo jedna liczba i to stanowi jego niewątpliwy urok. Przy jego pomocy można budować rankingi krajów i dokonywać porównań między nimi oraz w czasie. Dla analityków ekonomicznych i politycznych ważne są jednak właśnie te bloki i wskaźniki, lecz wtedy trzeba się zapoznać z raportem (524 strony). Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: www.heritage.org/index
Indeks 2021, w którym uwzględnia się politykę gospodarczą i warunki panujące w 184 krajach w okresie od 1 lipca 2019 roku do 30 czerwca 2020 r. pokazuje, że gospodarka światowa jako całość jest nadal „umiarkowanie wolna”,
W 2010 r. zajmowaliśmy 71. miejsce, pięć lat później już 42. W 2016 r. – 39. postęp był więc wyraźny. A w 2021 r. tylko 41 miejsce.
W 1995 r. (pierwszy rok publikacji indeksu) zaczynaliśmy od 50,7 pkt. Warto odnotować, że w okresie 2007-2015 wartość indeksu wzrosła o 10,5 pkt, podczas gdy w okresie 2015-2021 tylko o 0,6 pkt.
Względnie dobre oceny uzyskaliśmy w dziedzinie zdrowych finansów (94,6 pkt), wolności monetarnej (80,8 pkt.) oraz inwestycji zagranicznych w Polsce – na poziomie 80 pkt. Ale są i dziedziny, gdzie oceny nie sięgają nawet 50 pkt na przykład w sferze praworządności czy wydatków rządowych. Raport nie szczędzi krytycznych słów na ten temat.
Czołówka rankingu światowego to: Singapur, Nowa Zelandia, Australia, Szwajcaria oraz Irlandia. Wartość Indeksu dla Singapuru wynosi 89,7 pkt, a dla Polski 69,7 pkt czyli lepiej niż rok wcześniej o 0,6 pkt. Taki jest obecnie nasz dystans (20 pkt.) do najlepszego pod względem wolności gospodarczej.
Polska została zaliczona do III grupy krajów o umiarkowanej wolności gospodarczej (jest ich 59). II grupa to kraje (33) o umocnionej swobodzie gospodarowania mające powyżej 70 pkt.; mamy zatem w kolejnym roku szansę by trafić do tej grupy. Pierwsza grupa to zaledwie 5 krajów o poziomie indeksu powyżej 80,0 pkt. W tegorocznej edycji Indeksu nie ujęto już Hongkongu i Macao jako niezależnych krajów, ze względu na ich podporządkowanie Chinom.
IV grupa liczy 81 krajów z wynikami poniżej 60 pkt., wykazujących znaczne braki w dziedzinach związanych z praworządnością i otwartością swoich rynków. Do nich należą też duże gospodarki, jak Chiny, Indie, Brazylia i Argentyna.
Istnieje wyraźna zależność miedzy zwiększeniem wolności gospodarczej a osiąganiem wyższego wzrostu gospodarczego per capita. Współczynnik korelacji pomiędzy PKB na mieszkańca a stopniem wolności gospodarczej jest dość wysoki i wynosi 0,68. W krajach pierwszej grupy „wolnych” gospodarczo PKB na mieszkańca według parytetu siły nabywczej wynosi 71.576 dol, w drugiej grupie – 47.706 dol, w trzeciej (do której należy Polska) – 22.005 dol i wreszcie w czwartej – 6.834 dol.
Raport podkreśla także, że wskaźnik ubóstwa skrajnego zmniejszył się w okresie od momentu pierwszej edycji Indeksu (1995 r.) z 34,3 proc. do 9,2 proc. obecnie, co przypisuje się w jakimś stopniu zwiększeniu pola wolności gospodarczej.
Korelacja między Iideksem dynamizmu przedsiębiorstw a wolnością gospodarczą wynosi 0,54. Z kolei korelacja między indeksem innowacyjności krajów a wolnością gospodarczą wyniosła aż 0,76. Wskaźniki te pokazują współzależności między stopniem swobody gospodarczej a PKB i innowacyjnością.
Wysoki jest także współczynnik korelacji – na poziomie 0,65 – między wolnością gospodarczą a indeksem demokracji. Dążenie do większej wolności gospodarczej jest zatem ważnym krokiem w kierunku demokratyzacji; wzmacnia pozycję uboższych i buduje klasę średnią. I wreszcie, ważna jest korelacja między wolnością gospodarczą a postępem społecznym wyrażonym Indeksem Rozwoju Społecznego (HDI), która osiąga poziom 0,7.
Średni indeks wolności gospodarczej w skali światowej wynosi w tym roku 61,6 pkt, czyli tyle samo ile rok wcześniej. Jesteśmy więc przynajmniej powyżej tej średniej. Ale niestety nieco poniżej średniej europejskiej, która wynosi 69,8 pkt. W Europie Polska zajmuje 25. miejsce. Postęp w sferze poszerzania wolności gospodarczej wykazało 89 krajów, niestety w 80 krajach wystąpił regres. A w 10 krajach – bez zmian.
W Europie znaczący postęp osiągnęły (o 1,5 – 3 pkt.): Hiszpania, Czarnogóra, Chorwacja, Armenia, Cypr i Ukraina. W Azji postęp tego rzędu uzyskały: Mongolia, Kazachstan, Uzbekistan i Wietnam. W Afryce Subsaharyjskiej: Demokratyczna Republika Kongo, Erytrea, Sierra Leone i Togo. W Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie: Algieria i Egipt. W Ameryce: Kuba, Dominikana, Gujana i Ekwador.
Z Europy w pierwszej piątce wolności gospodarczej jest tylko Szwajcaria i Irlandia, a w pierwszej dziesiątce jeszcze Wielka Brytania, Dania i Estonia. Średni poziom Indeksu Wolności Gospodarczej w krajach Europy to 70,1, czyli prawie 10 pkt. powyżej średniej światowej.
Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami są: Estonia – 8 miejsce, oraz Litwa (15 miejsce), Czechy (27), Łotwa (30), Bułgaria (35), Malta (36). Prawie wszystkie awansowały o co najmniej jedno miejsce. Za nami jest zaś Rumunia (43 miejsce), Słowenia (48), Węgry (55), Słowacja (61), Chorwacja (79).
USA zajęły 20 miejsce (w ubiegłym roku 17). Warto odnotować dla porównania, że Chiny w edycji Indeksu 2021 r. znalazły się dopiero na 107. miejscu (wartość indeksu 58,4 pkt.), poniżej średniej światowej oraz także poniżej średniej regionalnej. Japonia jest na 23 pozycji, Rosja na 92, Indie na 121. Ostatnie miejsce na świecie zajmuje Korea Północna z wartością indeksu 5,2 pkt.
Indeks Wolności Gospodarczej 2021
1 Singapur 89,7
2 Nowa Zelandia 83,9
3 Australia 82,4
4 Szwajcaria 81,9
5 Irlandia 81,4
39 Hiszpania 69,9
40 Bahrajn 69,9
41 Polska 69,7
42 Tajlandia 69,7
43 Rumunia 69,5

Korupcja drastycznie rośnie pod rządami PiS

Osłabianie niezależności sądów oraz stała erozja praworządności i demokratycznego nadzoru w Polsce, stworzyły warunki do rozkwitu korupcji na najwyższych szczeblach władzy – stwierdza światowy raport.
Pod koniec stycznia 2021 r. został opublikowany światowy Indeks Postrzegania Korupcji w sektorze publicznym, zawierający wyniki badań w tym zakresie oraz ranking za 2020 rok. Polska zajęła w nim dopiero 45. miejsce (dwa lata temu – 36.).
Indeks ten opracowuje i publikuje od 1995 r. organizacja Transparency International, obecnie dla 180 krajów.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy), a jego wartości lokują się na skali od 0 do 100. 100 punktów to najwyższa ocena – kraj bez korupcji, ze stabilnym systemem politycznym, wysoką efektywnością regulacji dotyczących zapobiegania konfliktom interesów oraz sprawnym funkcjonowaniem instytucji publicznych. Indeks mierzy postrzeganie poziomu korupcji w sektorze publicznym, opierając się na 13 różnych badaniach eksperckich i biznesowych.
Badania te dotyczyły głównie łapownictwa, nieprawidłowości w wykorzystaniu funduszy publicznych dla celów prywatnych, protekcyjnego wykorzystywania kontaktów z urzędami dla prywatnych korzyści, nepotyzmu w służbie cywilnej – ale także i pozytywnych działań danego państwa w walce z korupcją.
Każde z tych 13 badań kończyło się oceną wyrażoną liczbowo a sam indeks był ich średnią ważoną. Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie www.transparency.org/cpi.
Jeśli chodzi o metodologię, to według raportu każde źródło danych używane do skonstruowania tego indeksu musi spełniać następujące kryteria, aby kwalifikować się jako ważne: 1. Szacuje ryzyko lub postrzeganie korupcji w sektorze publicznym, 2. Jest oparte na wiarygodnych i prawidłowych badaniach, 3. Pochodzi z renomowanej organizacji, 4. Pozwala na wystarczające zróżnicowanie wyników, 5. W przypadku znacznej większości krajów uwzględnia wyłącznie oceny ekspertów krajowych lub przedsiębiorców oraz 6. Jest regularnie aktualizowane.
Indeks Postrzegania Korupcji za 2020 r. został obliczony na podstawie 13 różnych źródeł danych z 12 różnych instytucji, które rejestrują postrzeganie korupcji w ciągu co najmniej ostatnich dwóch lat. Aby kraj mógł być ujęty w tym indeksie, minimum trzy źródła muszą go ocenić. Łączny wynik danego kraju jest następnie obliczany jako średnia wszystkich zestandaryzowanych wyników dostępnych dla tego kraju.
W 2009 r. zajmowaliśmy w tym rankingu dopiero 49. miejsce, pięć lat później już 35, a w klasyfikacji za 2016 r. – już 29, a więc postęp był wyraźny. Jednak w następnych rankingach w 2017 i 2018 r. mamy spadek na 36. miejsce. Aż o osiem lokat!. A w ubiegłym roku nastąpił spadek o kolejnych dziewięć miejsc w rankingu!.
Czołówka rankingu światowego to Dania i Nowa Zelandia, mające po 88 pkt. oraz Finlandia, Singapur i Szwecja – po 85 pkt. Poziom wartości indeksu dla tej grupy to zatem 85 – 88 pkt. Dania jest od wielu lat liderem w Europie, jeśli chodzi o zapobieganie zjawiskom korupcji w sektorze publicznym.
Wartość w skali Indeksu Postrzegania Korupcji dla czołowych państw jest wysoka, ale jednak nigdzie nie wynosi idealnych 100 punktów. Polska zebrała tylko 56 pkt. Taki jest obecnie nasz dystans do najlepszych pod tym względem – aż 32 punkty różnicy.
Już we wstępie do raportu zawierającego wyniki rankingu z 2020 r. podkreśla się, że ukazuje on raczej ponury obraz korupcji na świecie. Podczas gdy większość krajów poczyniła niewielki lub żaden postęp w walce z korupcją w ciągu prawie dwudziestu lat, to ponad dwie trzecie z nich wykazuje indeks na poziomie poniżej 50 pkt (ich średnia to 43 pkt.). Według raportu Transparency International 2020, od roku 2012 tylko 26 krajów wykazało postęp w zwalczaniu korupcji a w 16 krajach wystąpił nawet regres.
W zachodniej Europie i w całej Unii Europejskiej średnia wartość Indeksu Postrzegania Korupcji to 66 pkt. Polska ma aż o 10 pkt. mniej.
Rosja zajmuje w tym rankingu dopiero 129 miejsce (poprawa o 8 pozycji). Chiny usytuowały się na 78. miejscu (rok temu na 87), a USA na 25 (w 2019 r. zajmowały 21 miejsce).
Ostatnie miejsca zajmują państwa najbardziej skorumpowane: Sudan, Wenezuela, Jemen, Syria i Somalia – z wartością indeksu wynoszącą 12 – 16 pkt.
Od 2012 roku 22 kraje wykazały postęp, w tym z nowych członków UE jest to tylko Estonia. 21 krajów zanotowało regres, w tym Kanada, Nikaragua i Australia.
Spośród nowych krajów UE przed nami jest Estonia (17. miejsce) oraz Litwa, Słowenia (oba na 35) i Łotwa (42 miejsce). Warto zauważyć, że rok wcześniej wszystkie te wymienione kraje były za nami!
Na ostatnich miejscach w grupie nowych członków UE znajdują się Bułgaria (69. miejsce) oraz na tym samym poziomie Węgry i Rumunia.
Wiele gorzkich słów dostało się w raporcie szeroko rozumianej opiece zdrowotnej, zwłaszcza w kontekście COVID-19. Według raportu korupcja jest tu powszechna: od przekupstwa za testy na COVID-19, przez leczenie i inne usługi zdrowotne, po zamówienia publiczne na sprzęt medyczny.
Analiza wykazała, że korupcja odciąga fundusze od bardzo potrzebnych inwestycji w opiekę zdrowotną, pozostawiając społeczności bez lekarzy, sprzętu, leków, a w niektórych przypadkach nawet bez klinik i szpitali. Ponadto, brak przejrzystości w wydatkach publicznych zwiększa ryzyko korupcji i nieskutecznego reagowania na kryzys.
Badania pokazują też, że korupcja nadal osłabia demokrację, zwłaszcza podczas pandemii. Kraje o wyższym poziomie korupcji zazwyczaj najgorzej sobie radzą z kwestią demokracji i naruszeniami praworządności podczas zarządzania kryzysem COVID-19. Wydają też mniej na zdrowie.
Według słów przewodniczącej Transparency International pani Delii Ferreira Rubio, pandemia COVID-19 to nie tylko kryzys zdrowotny i gospodarczy. To kryzys korupcyjny i to taki, z którym obecnie nie potrafimy sobie poradzić.
W najnowszym raporcie sporo uwagi poświęcono także Polsce. Z wynikiem 56 pkt. Polska znacząco spada w rankingu postrzegania korupcji. Według raportu, partia rządząca krajem konsekwentnie promuje działania, które osłabiły niezależność sądów. Stała erozja praworządności i demokratycznego nadzoru w Polsce stworzyła warunki do rozkwitu korupcji na najwyższych szczeblach władzy.
Ponadto, jak wskazuje raport, w czasie trwania pandemii krajowy ustawodawca zmienił i uchylił dziesiątki ustaw, wykorzystując kryzys jako pretekst do przeforsowania niebezpiecznych przepisów. Polski parlament ograniczył również dostęp do informacji dla obywateli i dziennikarzy oraz umożliwił nieprzejrzyste wydatkowanie środków publicznych związanych z pandemią.
Próba zapewnienia bezkarności urzędnikom, którzy złamali prawo w związku z pandemią, a także brutalna (tak twierdzi się w raporcie) rozprawa policji z pokojowo nastawionymi demonstrantami praw kobiet, zwiększyły napięcie w kraju i ujawniły intencje partii rządzącej do dalszego umacniania swojej władzy, mimo rosnącego niezadowolenia społecznego.
Poprzez niedawny sprzeciw wobec UE, która uznała rządy prawa za warunek uzyskania funduszy unijnych, polscy przywódcy polityczni narazili na szwank demokrację i reformy antykorupcyjne.
Raport podsumowując ten wątek stwierdza, że w Polsce przywódcy rządowi wykorzystują kryzys COVID-19 do osiągnięcia korzyści politycznych, podważając demokrację, prawa człowieka i wysiłki antykorupcyjne.
Indeks postrzegania korupcji 2020
1 Dania 88
1 Nowa Zelandia 88
3 Finlandia 85
3 Singapur 85
3 Szwecja 85
44 Łotwa 57
45 Gruzja 56
45 Polska 56
45 St. Lucia 56
48 Dominikana 55

Chcemy dobrze, ale wychodzi jak zawsze

Jesteśmy na końcu Unii Europejskiej. W rankingu transformacji energetyki wyprzedzają nas wszystkie dawne kraje socjalistyczne, a smog zabija rocznie dziesiątki tysięcy Polaków.
Niedawno został opublikowany Indeks Transformacji Energetyki za rok 2020. Polska gospodarka zajęła w nim odległe 69 miejsce, choć lepsze o sześć lokat, niż rok wcześniej.
Indeks ten publikowany jest od 2013 r. pod auspicjami Światowego Forum Ekonomicznego (World Economic Forum) i stanowi wyraz opinii autorów raportu, a firmuje go Roberto Bocca – członek zarządu Komitetu Wykonawczego Światowego Forum.
Stwierdza on, że transformacja systemu energetycznego w ciągu ostatniej dekady, choć wolniejsza niż wymagana do osiągnięcia celów Porozumienia Paryskiego w zakresie przeciwdziałania zmianie klimatu, była znacząca. I dodaje, że obecnie istnieje jednak ryzyko, że ten z trudem wypracowany impet zostanie utracony, ponieważ trwająca pandemia COVID-19 nadal powoduje szkody gospodarcze i społeczne. Pandemia, według niego, jest bezprecedensowa pod względem skali i szybkości w ostatnich czasach – i może na nowo zdefiniować aspekty gospodarcze, polityczne i społeczne, istotne dla transformacji energetycznej.
Edycja raportu i Indeksu Transformacji Energetyki za rok 2020 jest kontynuacją jego poprzednich wydań i aktualnych badań, oraz opartych na faktach obserwacjach. Myślą przewodnią jest wsparcie decydentów w ich dążeniu do opracowania „mapy drogowej” dla bezpiecznego, zrównoważonego, przystępnego cenowo i sprzyjającego włączeniu społecznemu, systemu energetycznego przyszłości. Wpisuje się to harmonijnie w ramy globalnej realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju Agenda ONZ 2030.
Raport przedstawia wyniki tych badań podsumowując spostrzeżenia na temat wydajności systemu energetycznego krajów i ich gotowości do transformacji energetycznej. Indeks odzwierciedla trendy w globalnej transformacji energetycznej.
Prace nad nim organizuje wyspecjalizowany, składający się z przedstawicieli 23 organizacji oraz 17 indywidualnych ekspertów zespół badawczy, pracujący pod auspicjami Światowego Forum Ekonomicznego, lecz wyrażający własne opinie.
Transformacja energetyki w rozumieniu tegoż zespołu badawczego to przejście sektora energetycznego z kopalnych systemów produkcji i zużycia energii (w tym ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla)na odnawialne źródła energii, takie jak wiatr, słońce, a także baterie litowo-jonowe. Chodzi więc o rosnące „przenikanie” energii odnawialnej do ogólnego koszyka dostaw energii.
Indeks Transformacji Energetycznej składa się z dwóch części (subindeksów): oceny bieżącej wydajności systemu energetycznego oraz oceny środowiska sprzyjającego transformacji, czyli jej gotowości do szybkiej i skutecznej transformacji. Indeks jest średnią arytmetyczną tych dwóch subindeksów.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy). W jego konstrukcji, zespół posługuje się 40 ilościowymi i jakościowymi wskaźnikami monitorującymi i korzysta z wysoce wiarygodnych źródeł danych. W Indeksie 2020 uwzględnia się także wpływ pandemii COVID-19.
Wskaźniki są standaryzowane i agregowane w celu uzyskania wyników wyższego rzędu oraz jednakowo ważone aby uzyskać wyniki dla obu wzmiankowanych subindeksów. Pochodzą one od międzynarodowych wysoce wiarygodnych źródeł danych , aby zapewnić porównywalność między krajami i spójność w czasie.
Indeks Transformacji Energetyki analizuje stan transformacji energetycznej w 115 krajach, które stanowią 90 proc. ludności świata, 93 proc. światowego zapotrzebowania na energię i wytwarzają 98 proc. światowego produktu brutto. Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: www.weforum.org
Według raportu, kraje wprawdzie przekształcają swoje systemy energetyczne, ale poprawa ta nie jest spójna ani w poszczególnych krajach, ani w przedziałach czasowych.
Spośród 115 monitorowanych krajów, 94 poprawiły swój wynik w ciągu ostatnich sześciu lat; kraje te stanowią 70 proc. liczby ludności świata i wytwarzają 70 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla pochodzącego ze spalania paliw. Jednak tylko Argentyna, Bułgaria, Chiny, Czechy, Dominikana, Indie, Irlandia, Włochy, Słowacja, Sri Lanka i Ukraina, a więc zaledwie 11 krajów, poczyniło w tym okresie stałe i wymierne postępy w zakresie transformacji energetycznej. Jak widać, na tej krótkiej liście nie ma Polski.
Szwecja prowadzi w rankingu transformacji energetyki trzeci rok z rzędu, z wartością indeksu na poziomie 74,2 proc. (w skali od 0 do 100). Za wydajność systemu energetycznego otrzymała 79 proc. a za gotowość do transformacji – 69 proc. Za nią plasują się Szwajcaria, Finlandia, Dania i Norwegia.
Francja i Wielka Brytania są jedynymi krajami z Grupy G-20, które lokują się w pierwszej dziesiątce.
Średnia światowa wartość Indeksu Transformacji Energetyki wyniosła 55,1 proc., tak więc wartość indeksu Polski ukształtowała się poniżej średniej światowej!
Gotowość do transformacji energetycznej poprawiła się we wszystkich krajach, głównie dzięki zwiększeniu poziomu zaangażowania politycznego oraz lepszemu dostępowi do kapitału i inwestycji. Raport wyróżnia w tym względzie Kolumbię, Czechy, Węgry, Kenię, Maroko, Tajlandię i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które osiągnęły znaczące postępy.
W opinii autorów raportu, rok 2000 wyznacza początek „dekady realizacji” w zakresie transformacji energetycznej i zmiany klimatu. Biorąc jednak pod uwagę masową mobilizację zasobów rządowych i sektora prywatnego w celu złagodzenia skutków ubocznych pandemii COVID-19, istnieje ryzyko spowolnienia tempa transformacji energetycznej w perspektywie krótkoterminowej – chyba, że ożywienie gospodarcze wesprze realizację priorytetów w zakresie transformacji energetycznej w poszczególnych krajach.
Subindeks wydajności systemu energetycznego zapewnia ocenę systemu danego kraju w odniesieniu do jego realizacji trzech priorytetów: 1. Zdolności do wspierania rozwoju i wzrostu gospodarczego, 2. Powszechnego dostępu do bezpiecznych i niezawodnych dostaw energii i 3. Zrównoważenia środowiskowego w całym łańcuchu wartości energii. Celem transformacji energetycznej w danym kraju powinno być jednoczesne osiągnięcie tych trzech priorytetów, a tym samym utrzymanie zrównoważonego „trójkąta energetycznego”. Oczywiście poszczególne kraje podchodzą do transformacji energetycznej z różnych punktów wyjścia, posiadając właściwe sobie charakterystyki społeczno-gospodarcze i wobec tego ustalają priorytety uwzględniające te okoliczności.
Indeks to jak wiadomo jedna liczba i to stanowi jego niewątpliwy urok, a przy jego pomocy można budować rankingi krajów i dokonywać porównań między nimi oraz w czasie. Dla analityków ekonomicznych i politycznych ważne są jednak właśnie te wskaźniki, lecz wtedy trzeba się zapoznać z raportem.
Polska zajęła w omawianym indeksie 69 miejsce z wartością indeksu 52,9 proc., w tym za wydajność systemu energetycznego dostała 57 proc., a za gotowość do transformacji tegoż systemu 48 proc. Przed nami usytuowała się Turcja i Boliwia a bezpośrednio za nami Indonezja i Dominikana.
Spośród nowych członków Unii Europejskiej przed nami znalazły się wszystkie spośród tych krajów. Litwa i Łotwa zajęły wysokie 15 i 16 miejsce, pozycje 21 i 23 zajęły Estonia i Słowenia, 31 i 33 – Węgry i Rumunia, 37 i 42 – Chorwacja i Czechy. Bułgaria jest na 61 miejscu, no i my dopiero na 69.
Na 20. miejscu uplasowały się Niemcy, na 32 miejscu USA, na 78. Chiny i na 80. Rosja. Ukraina zajęła 102 miejsce.
Indeks Transformacji Energetycznej 2020 (w proc.)
1 Szwecja 74,2
2 Szwajcaria 73,4
3 Finlandia 72,4
4 Dania 72,2
5 Norwegia 72,2

67 Turcja 53,1
68 Boliwia 53,0
69 Polska 52,9
70 Indonezja 52,4
71 Dominikana 52,4

Spadamy w najważniejszych rankingach

Coraz mniej nowoczesna gospodarka, coraz mniej demokracji, coraz gorsza jakość rządzenia. Taka jest Polska pod panowaniem PiS.
Od 2004 roku fundacja Bertelsmanna przygotowuje Indeks Transformacji, który regularnie co dwa lata analizuje i ocenia jakość demokracji, gospodarki rynkowej oraz rządzenia w 137 – obecnie – krajach, w tym oczywiście także w Polsce. Na początku było ich 116. Są to kraje będące w procesie transformacji oraz kraje rozwijające się.
Ostatni z Indeksów Transformcji to indeks za 2020. Ocena oparta jest na licznych raportach, zwłaszcza szczegółowych raportach krajowych (5000 stron) opracowanych we współpracy z ponad 280 ekspertami z wiodących uniwersytetów i ośrodków analitycznych w ponad 120 krajach.
Pełny raport wraz z rankingiem opracowanym według Indeksu Transformacji 2020 oraz raportem dotyczącym Polski, można znaleźć na stronach internetowych www.cadal.org. Autorami dość obszernego (35 stron) raportu polskiego są: S. Donner, H. Hartmann, R. Schwarz i S. Steinkamp (ich adresy mailowe są w raporcie).
Omawiany tu Indeks transformacji to jedyny międzynarodowy indeks porównawczy , który mierzy jakość rządzenia na podstawie danych z samooceny i oferuje wszechstronną analizę zarządzania politycznego w procesach transformacji.
Według raportu fundacji Bertelsmanna ograniczona wolność słowa, zakneblowana prasa czy pozbawione uprawnień sądy konstytucyjne to z reguły cechy autokracji. Najnowszy Indeks Transformacji 2020 pokazuje, że praworządność i swobody polityczne także ulegają erozji w coraz większej liczbie krajów. Głównymi przyczynami są nadużycia władzy i kumoterstwo, które zwiększają nierówności ekonomiczne i przyczyniają się do rozłamów społecznych. Skutki obecnej pandemii grożą intensyfikacją tego procesu.
Według raportu, na całym świecie rośnie liczba ludzi rządzonych słabo lub coraz mniej demokratycznie. Po raz szósty z rzędu spadły wskaźniki jakości demokracji, gospodarki rynkowej i rządów ujęte w międzynarodowym Indeksie Transformacji – uzyskując najniższy poziom od początku badań. Spośród 137 badanych krajów Indeks 2020 klasyfikuje 74 kraje jako demokratyczne, a 63 jako rządzone autokratycznie.
Spadające globalne średnie wskaźniki dla demokracji są zasadniczo wynikiem słabnących tendencji demokratycznych i coraz bardziej represyjnych autokracji. Podział władzy uległ znacznej erozji w ostatniej dekadzie w 60 krajach. W 58 krajach prawo do demonstracji i wolność do organizowania się zostały ograniczone.
Według opinii autorów raportu, wolność wyrażania opinii i wolność prasy zostały ograniczone nawet w połowie badanych krajów. W około 20 proc. krajów będących w procesie transformacji i krajów rozwijających się, jakość demokracji pogorszyła się lub ponownie wzrósł poziom represji.
W opinii autorów raportu fundacji Bertelsmanna, uderzający jest demontaż rządów prawa i swobód obywatelskich w stabilnych demokracjach. Raport wymienia tu przykładowo hinduski nacjonalizm w Indiach, prawicowy populizm w Brazylii czy autorytarny kurs Węgier.
Brigitte Mohn – członek zarządu fundacji Bertelsmanna stwierdza dobitnie: „ Nacjonalizm i nepotyzm nie są nowe, ale stały się akceptowalne na całym świecie. Nawet dawni liderzy demokracji, którzy jak Polska czy Węgry znajdują się w sercu Europy, obecnie wykazują niepokojące komplikacje, jeśli chodzi o praworządność i jakość demokracji.”
Rezultaty Indeksu Transformacji 2020 podkreślają, że pozytywne impulsy do transformacji płyną obecnie znacznie rzadziej od rządów, niż od krytycznych społeczeństw obywatelskich, które opierają się demontażowi standardów demokratycznych.
Indeks Transformacji składa się z trzech subindeksów dotyczących sfery: politycznej, ekonomicznej oraz rządzenia – i opiera się na 17 kryteriach, 52 wskaźnikach monitorujących i 7124 wynikach badań. Pierwsze dwa subindeksy łączone są także w jeden.
Subindeks dotyczący transformacji politycznej składa się z siedmiu kryteriów (państwo, podział władzy, partycypacja polityczna, stan prawa, stabilność instytucji demokratycznych, integracja polityczna i społeczna), bazujących na odpowiedziach na 18 zasadniczych pytań dotyczących sfery demokracji.
Subindeks dotyczący ekonomii składa się także z siedmiu kryteriów (m. in. poziom rozwoju ekonomicznego, organizacji rynku i konkurencja, stabilność monetarna i fiskalna, poszanowanie własności prywatnej) oraz z 14 wskaźników, monitorujących zwłaszcza sferę gospodarki rynkowej.
Subindeks dotyczący rządzenia krajem składa się z pięciu kryteriów (m. in. umiejętności kierownicze, zdolność do osiągania konsensusu, współpraca z zagranicą) i 20 wskaźników monitorujących.
Spośród krajów Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej badano 17 krajów, w tym wszystkie 11 będące obecnie członkami Unii Europejskiej – i te ostatnie zostaną tu odpowiednio analitycznie wyróżnione.
Na wstępie warto podać, że produkt krajowy brutto na mieszkańca według parytetu siły nabywczej dla 2020 r. przyjęty w raporcie to 31.342 USD, a wskaźnik Giniego – 31,8.
W pierwszej dziesiątce krajów liderów (spośród 137) Indeksu Transformacji 2020 w dziedzinie demokracji, wymieniono w raporcie: Estonię, Litwę, Czechy, Słowenię, Łotwę i Słowację.
Polska jest na 19 miejscu, a Węgry na 43. Polskę zaliczono teraz do drugiej grupy zaawansowania demokracji, razem z Bułgarią i Węgrami. W Indeksie Transformacji 2018 Polska zajmowała 11 miejsce i była w pierwszej grupie, tej najbardziej demokratycznej.
W pierwszej dziesiątce krajów liderów w transformacji ekonomicznej wymieniono: Czechy, Słowenię, Estonię, Litwę, Słowację i Łotwę. Polska jest na 12 miejscu, a Węgry na 23. Polskę zaliczono tym razem do pierwszej grupy, najbardziej zaawansowanej w transformacji ekonomicznej. Do drugiej grupy zaliczono Chorwację, Rumunię, Bułgarię i Węgry. W Indeksie Transformacji 2018 Polska zajmowała 9 miejsce.
W pierwszej dziesiątce krajów liderów w jakości rządzenia wymieniono: Estonię, Litwę, Czechy i Łotwę. Polska – na 22 miejscu, a Węgry na 93. Polskę zaliczono w tej sferze do drugiej grupy krajów, razem ze Słowenią, Słowacją, Bułgarią i Chorwacją, Węgry zaś dopiero do czwartej grupy, bardzo słabo zaawansowanej. W Indeksie 2018 Polska zajmowała 18 miejsce i także była w drugiej grupie.
Regres naszego kraju jest więc wyraźny i co gorsza, odnotowany w tak krótkim okresie czasu. Regres ten dotyczy nie tylko utraty niezłej pozycji, ale także obniżenia wartości subindeksów po okresie względnie dobrych wyników.
Wartość subindeksu transformacji politycznej (głównie demokracji) w 2020 r. wyniosła w Polsce (w skali 0 – 10,0) – 7,95, a w 2018 r. – 8,55. Wartość subindeksu transformacji ekonomicznej wyniosła w 2020 r. 8,36 a w 2018 r. – 8,61. I wreszcie, wartość subindeksu transformacji w zakresie jakości rządzenia w 2020 r. wynosiła 6,15, a w 2018 r. – 6,25.
Trzeba tu odnotować, że we wszystkich tych trzech rankingach Węgry zostały zakwalifikowane na ostatnich miejscach spośród 11 nowych krajów członkowskich w Unii Europejskiej. Nie jest to więc dobry przykład do naśladowania.

Indeks Transformacji 2020
Polityka Ekonomia Rządzenie

1 Estonia 2 3 1
2 Litwa 4 5 6
3 Czechy 5 1 7
4 Słowenia 7 3 11
5 Łotwa 9 9 8
6 Słowacja 10 7 17
7 Rumunia 15 19 73
8 Chorwacja 17 17 25
9 Bułgaria 18 20 21
10 Polska 19 12 22
11 Węgry 43 23 93

Nasza koślawa transformacja

Polska zajęła dopiero 108 miejsce w rankingu państw budujących zieloną gospodarkę, ale poprawiliśmy się w ochronie środowiska.

Niedawno został opublikowany Environmental Performance Index – EPI (Indeks Efektywności Środowiska) oraz Ranking 2020, opracowywany co dwa lata przez Center for Environmental Law & Policy (Centrum Prawa i Polityki Ochrony Środowiska) Yale University i Center for International Earth Science Information Network (Centrum Międzynarodowej Sieci Informacyjnej Nauk o Ziemi) Columbia University przy współpracy Światowego Forum Ekonomicznego. Polska zajęła w nim 37. miejsce (dwa lata temu 50.), z wartością indeksu 60,9 (dwa lata temu 64,1) w skali 0 – 100. Raport obejmuje 180 krajów.
Raport operuje 24 szczegółowymi wskaźnikami zgrupowanymi w 10 kategoriach i dwóch wymiarach: 1. Zdrowie Środowiska (40 proc.), które rośnie wraz z rozwojem gospodarczym i dobrobytem oraz 2. Witalność Ekosystemu (60 proc.), która zależy od industrializacji i urbanizacji. Indeks jest średnią arytmetyczną ważoną tych wymiarów.
Jak stwierdzono w raporcie, dokładny pomiar trendów środowiskowych stanowi podstawę skutecznego kształtowania polityki. Pozwala ocenić w skali krajowej stopień zbliżenia krajów do ustalonych celów polityki ochrony środowiska. Raport, w tym indeks, zwraca uwagę na liderów oraz opóźnionych w zakresie efektywności środowiskowej, daje wgląd w najlepsze praktyki i zapewnia wytyczne dla krajów, które aspirują do bycia liderami w zakresie zrównoważonego rozwoju.
Na zdrowie środowiska składa się szereg czynników. Przede wszystkim jest to jakość powietrza. Zanieczyszczenie powietrza w pomieszczeniach i na zewnątrz stanowi według WHO główne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, a powstaje w wyniku naturalnego lub spowodowanego przez człowieka uwalniania szkodliwych zanieczyszczeń do atmosfery. Ostatnie badania pokazują, że około 5 mln osób rocznie umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczenia powietrza. To także jakość wody. Niska jakość wody i nieodpowiednie warunki sanitarne wpływają na wszystkie aspekty życia.
W rankingu Zdrowie Środowiska liderem jest Dania z wartością 76,4, a do pierwszej piątki należą jeszcze Luksemburg, Rumunia, Wielka Brytania i Słowenia. W dziesiątce mieszczą się także Czechy i Słowacja; zaraz po tych krajach lokują się Węgry.
Polska jest dopiero na 26. miejscu, z wartością subindeksu na poziomie 62,3, a więc o 14,1 pkt poniżej lidera. Bezpośrednio przed nami znajduje się Litwa, a po nas – Bułgaria.
Na Witalność Ekosystemu składa się głównie różnorodność biologiczna i stan siedlisk. Wskaźniki w tej dziedzinie mają na celu ocenę wyników danego kraju w zakresie ochrony siedlisk i gatunków. W ostatnich dziesięcioleciach w naturalnych siedliskach odnotowano znaczny spadek różnorodności biologicznej. Wiele gatunków zagrożonych jest wyginięciem.
Szczególne znaczenie poświęca się w raporcie zagadnieniu lasów. Ok. 1,6 mld osób jest zależnych od lasów, jeśli chodzi o źródła utrzymania. Lasy maja kluczowe znaczenie także dla regulacji klimatu. Stanowią siedlisko dla 80 proc. zwierząt lądowych, roślin i owadów.
Na Witalność Ekosystemu składa się także globalne rybołówstwo oraz globalne systemy energetyczne i transportowe uwalniające gazy zatrzymujące ciepło do atmosfery, które ogrzewają powierzchnię planety i degradują zdrowie publiczne. Zanieczyszczenia powietrza negatywnie wpływają na integralność i funkcjonowanie ekosystemu.
Dla zdrowia ludzi i ekosystemów zasadnicze znaczenie ma skuteczne zarządzanie ściekami. Nieoczyszczone ścieki zanieczyszczają rzeki, jeziora i oceany, co może oznaczać rozprzestrzenienie chorób. Problem jest szczególnie palący w krajach borykających się z brakami wody. Oddzielne zagadnienie to rolnictwo.
W rankingu Witalność Ekosystemu liderem jest Finlandia z wartością 99,3 pkt. Niemal ideał. W pierwszej piątce znajdują się jeszcze Norwegia, Szwecja, Islandia i Szwajcaria. Polska w tym subindeksie lokuje się dopiero na 43 miejscu z 58,9 pkt., a więc o 40,4 pkt poniżej poziomu lidera. W tym subindeksie w pierwszej dziesiątce nie ma ani jednego nowego członka Unii Europejskiej.
Te dwa subindeksy tworzą Ogólny Indeks Środowiska. Indeks i pełny raport można znaleźć: www.epi.envirocenter.yale.edu/epi2020
Czołówka Rankingu Środowiska EPI to: Dania, Luksemburg, Szwajcaria, Wielka Brytania i Francja. W pierwszej dziesiątce znajduje się jeszcze kilka członków UE: Austria, Finlandia, Szwecja i Niemcy.
Wartość Indeksu dla Danii wynosi 82,5 a dla Polski – 60,9. Taki jest obecnie dystans (21,6 pkt.) do najlepszych. Polska zajmuje także 12. miejsce w Europie Wschodniej.
Spośród nowych krajów UE przed nami są: Słowenia (18 pozycja), Czechy (21), Słowacja (26), Estonia (30), Rumunia (32), Węgry (33), Chorwacja (34), Litwa (35) i Łotwa (36). Za nami plasuje się tylko Bułgaria (41).
W 2010 r. zajmowaliśmy 63, ale dwa lata temu już 50. W porównaniu z Indeksem 2018 zaszły spore zmiany, także w czołówce rankingu. Szwajcaria była wtedy dopiero na 16 miejscu a teraz na 3. Francja na 10, teraz na 5.
Pozycje naszych sąsiadów ze Wschodu: Białoruś – 49, Ukraina – 60 i Rosja – 58.
USA zajęły 24. miejsce, Chiny – 120.i Indie – 167.
Polecam także bardzo ciekawy indeks poświęcony środowisku, a konkretnie zielonej gospodarce, mianowicie Global Green Economy Index 2018 (Globalny Indeks Zielonej Gospodarki), który obejmuje swymi badaniami 130 krajów (w 2016 r. tylko 80). Liczba krajów objętych badaniami corocznie wzrasta. Indeks publikowany jest od 2010 r. przez Dual Citizen LLG, firmę doradczą z siedzibą w USA.
W tym indeksie autorzy posługują się 20 wskaźnikami szczegółowymi zagregowanymi w czterech wymiarach: 1. Przywództwo i zmiany klimatu, 2. Sektory wydajności, 3. Rynki i inwestycje i 4. Środowisko. Omawiany Indeks GGEI jest często cytowany w literaturze fachowej, a według autorów raportu najczęściej wykorzystywanym przez decydentów z sektora prywatnego, organizacji międzynarodowych i społeczeństwa obywatelskiego. Raport 2018 wraz z Indeksem opublikowany jest na stronie: www.dualcitizeninc.com/global-green-economy-index
Czołówka rankingu to: Szwecja (wartość indeksu 0,7608), Szwajcaria, Islandia, Norwegia i Finlandia. W 2018 r. Polska zajęła dopiero 106. miejsce z wartością indeksu 0,4101, czyli zaledwie 54 proc. indeksu Szwecji! Przed nami Tunezja i Rosja, a bezpośrednio za nami Bułgaria i Czad.
Spośród nowych krajów UE przed nami znajdują się Węgry (32), Litwa, Słowenia, Chorwacja, Rumunia, Czechy, Estonia, Łotwa i Słowacja (83).Za nami tylko Bułgaria.
I wreszcie kolejny indeks z serii Środowiska Naturalnego to Europejski Indeks Zielonych Miast (European Green City Index) opracowywany prze The Economist Intelligence Unit. Jest to także indeks złożony z kilku wskaźników monitorujących, obejmujących takie dziedziny, jak: CO2, Energia, Budownictwo, Transport, Woda, Odpady, Jakość powietrza i Zarządzanie Środowiskiem. Dziedziny te tworzą indywidualne subindeksy i następnie indeks ogólny. W badaniach wzięto pod uwagę 30 stolic państw.
Na pierwszym miejscu znalazła się Kopenhaga z wartości indeksu 87,31 pkt. a w pierwszej piątce są ponadto Sztokholm, Oslo, Wiedeń i Amsterdam. Warszawa zajęła 16. miejsce z indeksem 59,04, a więc o 28,27 pkt poniżej lidera. Budapeszt znajduje się na 17. miejscu, Praga na 24. Pod względem wymienionych wyżej wskaźników monitorujących Warszawa zajmuje: CO2 – 20. miejsce, Energia – 14. Budownictwo – 16, Transport – 24, Woda – 25, Odpady – 24, Jakość Powietrza – 19 i Zarządzanie Środowiskiem – 5. miejsce!. Brawo Ratusz Warszawy.
Indeks Efektywności Środowiska 2020 1. Dania 82,5 2. Luksemburg 82,3 3. Szwajcaria 81,5 4. Wielka Brytania 81,3 5. Francja 80,0 35. Litwa 62,9 36. Łotwa 61,6 37. Polska 60,9 38. Singapur 58,1 39. Bułgaria 57,0

Konieczny warunek rozwoju

Pod panowaniem Prawa i Sprawiedliwości w polskiej gospodarce występuje trwały deficyt wolności.
Niedawno został opublikowany Indeks Wolności Gospodarczej (Index of Economic Freedom) obejmujący rok 2020 r. Polska gospodarka zajęła w nim 46. miejsce.
Indeks publikowany jest od 1995 r. przez The Heritage Foundations Center for International Trade and Economics (Fundacja Centrum Dziedzictwa Międzynarodowego Handlu i Ekonomii – CITE), przy współpracy Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Światowej Organizacji Handlu a przede wszystkim Światowego Forum Ekonomicznego (World Economic Forum), dla 180 krajów.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy) na który składa się 12 bloków tematycznych tworzących osobne cztery subindeksy oraz 35 wskaźników oceniających różne aspekty wolności gospodarczej.
Obszary wolności gospodarczej objęte badaniami oraz indeksem to głównie: wolność biznesu, handlu zagranicznego, wolność monetarna (niezależność banków centralnych), wolność inwestowania (zwłaszcza przez inwestorów zagranicznych), ochrona własności, wolność od korupcji i rynek pracy.
Indeks to jak wiadomo tylko jedna liczba i to stanowi jego niewątpliwy urok – a przy jego pomocy można budować rankingi krajów i dokonywać porównań w czasie oraz między nimi. Dla analityków ekonomicznych i politycznych ważne są jednak właśnie te bloki i wskaźniki. Lecz żeby je analizować, trzeba się zapoznać z raportem (liczącym 524 strony).
W 2010 r. zajmowaliśmy w tej klasyfikacji 71. miejsce, pięć lat później już 42, a w 2016 r. – 39. Postęp był więc wyraźny.
Ale niestety od 2016 r. mamy regres – zajmujemy dopiero 46 pozycję. Nie o takim miejscu w rankingu marzył w 1989 r. Mieczysław Wilczek ówczesny minister przemysłu, czy kilka lat wcześniej w ramach prac nad II etapem reformy gospodarczej premier prof. Zbigniew Messner. A tworzenie warunków wolności gospodarczej nie wymaga przecież wielkich nakładów finansowych – lecz „tylko” dobrego prawa i jego przestrzegania.
Względnie dobre oceny uzyskaliśmy w dziedzinie zdrowych finansów (92,2 punktów), wolności monetarnej (82 pkt.) oraz inwestycji zagranicznych w Polsce – na poziomie 80 pkt. Ale są i dziedziny, gdzie oceny nie sięgają nawet 45 pkt, na przykład jeśli chodzi o praworządność w naszym kraju. Raport nie szczędzi krytycznych słów na ten temat.
Czołówka rankingu światowego to: Singapur, Hong Kong (Chiny), Nowa Zelandia, Australia i Szwajcaria. Indeks i pełny raport można znaleźć: www.heritage.org/index
Wartość Indeksu Wolności Gospodarczej dla Singapuru wynosi 89,40 pkt, dla Polski: 69,3 pkt, czyli o 1,5 pkt lepiej niż rok wcześniej (choć miejsce to samo). Taki jest obecnie dystans do najlepszego pod względem wolności gospodarczej.
Polska została zaliczona do trzeciej grupy krajów (jest ich 62), o umiarkowanej wolności gospodarczej (moderately free). Druga grupa to kraje o umocnionej swobodzie gospodarowania (mostly free), a jej skala rozpoczyna się od 70 pkt. Mamy zatem w kolejnym roku szansę, aby zostać zaliczeni do tej grupy.
Trzeba mieć świadomość, że współczynnik korelacji pomiędzy produktem krajowym brutto na jednego mieszkańca a stopniem wolności gospodarczej jest dość wysoki i wynosi 0,63. Natomiast korelacja między Indeksem Dynamizmu Przedsiębiorstw a wolnością gospodarczą wynosi aż 0,87. Z kolei korelacja między Indeksem Innowacyjności krajów a wolnością gospodarczą wyniosła 0,76. Wskaźniki te pokazują istniejącą współzależność między stopniem swobody gospodarczej a PKB oraz innowacyjnością.
Średni Indeks Wolności Gospodarczej w skali światowej wynosi w 2020 r. równo 61,6 pkt, czyli o 0,8 pkt. więcej niż rok wcześniej. Jesteśmy więc przynajmniej powyżej tej średniej. Ale niestety, poniżej średniej europejskiej, która wynosi 69,8 pkt. W Europie Polska zajmuje 25. miejsce.
Postęp w sferze poszerzania wolności gospodarczej wykazały 124 kraje, ale niestety w 50 wystąpił regres. W Europie znaczący postęp osiągnęły Białoruś, Ukraina, Armenia, Mołdawia i Azerbajdżan – wzrost o 3 – 4 pkt. W Azji postęp tego rzędu uzyskały Kazachstan, Uzbekistan i Wietnam. W Afryce: Gwinea Równikowa, Madagaskar, Gambia i Togo.
W Europie liderem (w pierwszej piątce klasyfikacji światowej) w zakresie wolności gospodarczej jest Szwajcaria. W pierwszej dziesiątce świata znajdują się jeszcze Irlandia, Wielka Brytania, Dania i Estonia. USA zajęły 17. miejsce.
Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami są: wymieniona już Estonia (10 pozycja) oraz Litwa (16), Czechy (23), Łotwa (32), Bułgaria (36), Malta (42), Rumunia (38) i Cypr (37). Prawie wszystkie te państwa awansowały o co najmniej jedno miejsce. Za nami jest zaś Słowenia (52), Węgry (62), Słowacja (60), Chorwacja (84).
Warto odnotować dla porównania, że Chiny w edycji Indeksu Wolności Gospodarczej 2020 r. znalazły się dopiero na 103. miejscu (wartość indeksu 59,5 pkt.), czyli poniżej średniej światowej i także średniej regionalnej. Japonia zajęła 30 pozycję, Rosja – 94., Indie – 120. Na ostatnim, 180 miejscu na świecie znajduje się Korea Północna, z wartością indeksu 4,2 pkt.
Indeks Wolności Gospodarczej 2020
1 Singapur 89,4
2 Hongkong 89,1
3 Nowa Zelandia 84,1
4 Australia 82,6
5 Szwajcaria 82,0
44 Azerbejdżan 69,3
45 Kolumbia 69,2
46 Polska 69,1
47 Urugwaj 69,1
48 Belgia 68,9

Nasze poczucie bezpieczeństwa

Bilans ostatnich lat: coraz więcej Polaków trafia do aresztów, ubywa zabójstw, przybywa przestępstw seksualnych wobec małoletnich, zaś efektywność rządzenia wyraźnie spada.

Gallup, agencja, która nie wymaga chyba prezentacji, opublikowała parę dni temu Globalny Indeks Prawo i Porządek 2020 (Global Law and Order Index), w którym Polska zajęła dopiero 40. miejsce. To jednak lepiej o dziewięć miejsc niż w 2016 roku.
Indeks jest po raz kolejny opracowany i opublikowany przez Gallupa dla 144 państw, czyli więcej o 10 niż 2016 r. Badania zostały przeprowadzone na próbach o łącznej liczbie 175 tysięcy osób, co oznacza, że w każdym kraju próba liczyła po około 1000 osób w wieku powyżej 15 lat. Współczynnik ufności badań (pokazujący ich prawdopodobną wiarygodność) wynosi 95 proc.
Raport nawiązuje bezpośrednio do Celów Zrównoważonego Rozwoju Agenda ONZ 2030, wśród których znajduje się Cel nr 16: pokój, sprawiedliwość dla wszystkich oraz efektywne i dostępne instytucje na wszystkich poziomach.
Indeks i sam raport Gallupa dają swoją odpowiedź na generalne pytanie: czy świat jest bezpieczniejszy? Chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa osobistego i osobiste doświadczenia związane z przestępczością i egzekwowaniem prawa. W szczególności zaś ważne są odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy w mieście lub okolicy, w której mieszkasz masz zaufanie do lokalnej policji?
  2. Czy czujesz się bezpiecznie, spacerując samotnie w nocy po mieście lub w okolicy w której mieszkasz?
  3. Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy skradziono pieniądze lub majątek tobie lub innemu domownikowi?
  4. Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy zostałeś napadnięty?
    Indeks ma charakter złożony (agregatowy) na który składają się wskaźniki cząstkowe Sam indeks jest średnią arytmetyczną ważoną wszystkich tych wskaźników, przy czym wagi, które są im przypisane zostały opracowane przez wybitnych ekspertów z danych specjalistycznych dziedzin.
    Globalny Indeks Prawo i Porządek 2020 oraz pełny raport można znaleźć na stronie www.gallup.com. Opis metodologii badań i dane szczegółowe dostępne na stronie Gallup’s Country Dataset details.
    Indeks końcowy to jedna syntetyczna liczba i przy jej pomocy można budować rankingi krajów. Skala wartości indeksu kształtuje się w granicach od 0 do 100.
    W 2016 r. w Globalnym Indeksie Prawo i Porządek zajmowaliśmy 49. miejsce a w 2020 roku awansowaliśmy na 40 miejsce. Bezpośrednio przed nami są Nowa Zelandia i Filipiny. Po nas Serbia i Estonia.
    Czołówka rankingu to, jak pokazano w tabeli: Singapur (od wielu lat), Turkmenistan, Chiny (w poprzednim indeksie nie były badane), Islandia i Kuwejt (także nie był wcześniej badany). Spośród krajów europejskich w pierwszej dziesiątce są jeszcze Szwajcaria, Austria, Finlandia i Norwegia.
    Wartość Indeksu dla lidera Indeksu Singapuru wynosi 97 proc. a dla Polski: 84 proc. I taki jest obecnie nasz dystans do najlepszego. Miejsce w rankingu zajmujemy dość odległe ale różnica w wartości indeksu nie jest już tak duża.
    Nowe kraje Unii Europejskiej zajmują następujące miejsca: przed nami lokuje się tylko Słowenia (16). Za nami są: Serbia (41), Węgry (43), Chorwacja (62), Słowacja (64), Łotwa (72), Litwa (73), Bułgaria (78) i Rumunia (81).
    Czechy, które w Indeksie 2016 zajmowały 27 miejsce, tym razem z jakichś powodów w Indeksie 2020 nie występują. Niemcy są na 26 pozycji a Francja na 31.
    Jak to wygląda u sąsiadów spoza UE?: Białoruś – 77 miejsce, Rosja – 92, a Ukraina – 112.
    Godne odnotowania jest bardzo wysoka trzecia pozycja Chin. Stany Zjednoczone zajmują natomiast 36. miejsce.
    Końcowe pozycje w rankingu zajmują: RPA, Liberia, Wenezuela, Gabon i ostatni Afganistan z 144 miejscem i wartością Indeksu na poziomie 43.
    Jeśli chodzi o zróżnicowanie w skali regionów, to przodują kraje Azji Wschodniej i one też wykazały największy postęp – od 87 proc. w 2017 r. do 92 proc. w 2020 r. Wysoko notowane są także kraje Europy Zachodniej lecz już bez postępu w tych latach. Postęp wykazały też kraje Ameryki Łacińskiej i Karaibów (choć są na ostatnim miejscu w klasyfikacji regionów): z 62 proc. w 2017 r. do 66 proc. w 2020 r. Przoduje tu Salwador – 79 proc., postęp o 6 punktów procentowych.
    Główny Urząd Statystyczny na specjalnej stronie SDG publikuje mnóstwo wskaźników obrazujących stan realizacji w Polsce poszczególnych Celów Zrównoważonego Rozwoju, w tym także oczywiście Celu nr 16, o którym tu mowa (link: sdg.gov.pl/peace-and-justice-strong-institutions/. 10 wskaźników jest już publikowanych a kolejne 13 czekają na ostateczne ich zdefiniowanie i następnie na publikację. Zachęcam do okresowego odwiedzania tej strony.
    Oto niektóre z wskaźników podanych przez GUS. Współczynnik zgonów w wyniku zabójstw na 100 tys. ludności: w 2010 r. – 0,92 a 2018 r. – 0,53. Poczucie bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania w procentach: w 2015 r. – 90,6 a w 2019 r. – 92,3 proc. Liczba stwierdzonych przestępstw przeciwko wolności seksualnej popełnionych wobec osób małoletnich: w 2016 r. – 1.426, a w 2019 r. – 1.603. Udział osób tymczasowo aresztowanych w ogólnej liczbie przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych: w 2015 r. – 5,9 proc., a w 2018 r. – 10,2 proc. Wskaźnik efektywności rządzenia (na który składa się bezstronność i jakość świadczenia usług publicznych oraz niski poziom korupcji): w 2014 r. – 0,83 pkt. a w 2018 r. – tylko 0,66 pkt.

    Globalny Indeks Prawa i Porządku 2020
  5. Singapur 97
  6. Turkmenistan 97
  7. Chiny 94
  8. Islandia 93
  9. Kuwejt 93 38. Nowa Zelandia 84 39. Filipiny 84 40. Polska 84 41. Serbia 84 42.Estonia 83

Postęp społeczny jest powolny i nierówny

Rosnące dane o światowym PKB maskują rzeczywiste problemy, z jakimi borykają się społeczeństwa i rzesze zwykłych ludzi. Polska wciąż nie może wyjść z załamania, jakie zafundowały jej rządy PiS.

Kilkanaście dni temu został opublikowany raport grupy badawczej współpracującej z Deloitte poświęcony postępowi społecznemu oraz związany z nim ranking 2020. W tej konkurencji Polska zajęła 31. miejsce (w ubiegłym roku 33), z wartością indeksu 84,32 ( w ub. roku 81,25).
Indeks ten służy jako kryterium do klasyfikowania krajów według ogólnego poziomu ich rozwoju społecznego w danym roku i jest obliczany obecnie dla 163 krajów (w ub. roku dla 149).
Indeks Postępu Społecznego (Social Progress Index) jest opracowywany i publikowany dopiero od 2014 r. Składa się aż z 51 wskaźników społecznych i środowiskowych, aby można było uzyskać, jak piszą autorzy raportu, wyraźniejszy obraz tego jak naprawdę wygląda nasze życie codzienne.
Indeks nie mierzy wprawdzie szczęścia i zadowolenia z życia ludzi, ale koncentruje się na rzeczywistych warunkach życiowych: w obszarach od schronienia i wyżywienia po prawa i edukację. Śledzi zmiany zachodzące w społeczeństwie w kolejnych latach, jest syntetycznym miernikiem opisującym efekty rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy), na który składają się trzy subindeksy – i jest ich średnią ważoną. Został wprowadzony dla celów porównań międzynarodowych i określa poziom rozwoju społecznego integrując czynniki ekonomiczne i społeczne danego kraju. Stanowi uzupełnienie wobec produktu krajowego brutto. Pokazuje kraje osiągające bardzo różne ogólne poziomy rozwoju społecznego i bardzo różniące się od siebie wzorce postępu społecznego.
Kraje o wysokich dochodach zwykle osiągają wyższy postęp społeczny niż kraje o niskich dochodach. Jednak zależność ta, jak pokazuje indeks, nie jest ani prosta ani liniowa.
Trzy subindeksy, które składają się na podstawowy Indeks Postępu Społecznego to : 1. Podstawowe potrzeby ludzkie, 2. Podstawy dobrobytu oraz 3. Szanse.
W skali świata indeks w okresie sześciu lat poprawił się z 62,14 w 2014 r. do 64,24 w 2020 r. (ale już było 64,47 w 2019 r.) – czyli zaledwie o 2,10 pkt. Średnia światowa lokuje się na poziomie między Ghaną (103 miejsce) i Azerbejdżanem (104 miejsce). Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: socialprogress.org/index/global/results
Zdecydowanie największy postęp osiągnięto w zakresie dostępu do informacji i komunikacji – który zwiększył się o 11,49 pkt w ciągu ostatnich 6 lat. Dużą rolę odegrał tu wzrost dostępu do internetu i abonamentów na telefony komórkowe, szczególnie w krajach rozwijających się.
W sumie, postęp jest jednak bardzo powolny i w dodatku nierówny. Tylko 46 krajów osiągnęło tempo postępu wyższe niż 3 pkt. Świat osiąga gorsze wyniki w zakresie postępu społecznego niż wskazywałby na to średni PKB na mieszkańca.
Sygnalizuje to, że mamy zasoby, aby żyło się nam lepiej – i aby być lepszymi – zaś rosnące dane PKB maskują w jakimś sensie rzeczywiste problemy, z jakimi borykają się społeczeństwa i rzesze zwykłych ludzi.
Średni światowy produkt brutto na jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej (PPP) wyniósł 15.939 dolarów w 2019 r. (szacunków dla roku 2020 jeszcze nie opublikowano). Średni PKB Polski w roku 2020 wyniósł zaś 33.086 dol. (37 miejsce w świecie). PKB lidera Indeksu Postępu Społecznego, czyli Norwegii wynosi 63.633 dol – co oznacza dopiero siódme miejsce w świecie).
Bardzo ciekawa i znamienna jest ocena szans na zrealizowanie 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju według Agendy ONZ do 2030 r. Zdaniem autorów raportu, na podstawie 51 wskaźników Indeksu Postępu Społecznego, świat idąc w dotychczasowym tempie nie osiągnie tych celów przed 2082 rokiem!
Czołówka rankingu SPI 2020 to: Norwegia, Dania, Finlandia Nowa Zelandia i Szwecja.
Wartość Indeksu dla Norwegii wynosi 92,73 (w skali 0 – 100) a dla Polski 84,32. Taki jest obecnie – wynoszący 8,41 pkt – nasz dystans do najlepszych.
Niemcy, do których lubimy się porównywać, zajmują jedenastą (w ubiegłym roku ósmą) lokatę z wartość indeksu 90,56. USA z kolei zajmują dopiero 28. pozycję w rankingu i są jednym z tylko trzech krajów świata, w których Indeks Postępu Społecznego spadł w ciągu ostatniej dekady.
Ostatnie – 163 miejsce zajmuje Sudan Południowy z wartością Indeksu 31,06 (w ub. roku 24,44). Wśród krajów rozwijających najszybszy postęp wykazały Gambia, Etiopia i Tunezja.
Spośród nowych krajów UE przed nami są: Słowenia (22 lokata, wartość Indeksu 87,71), Estonia (24) i Czechy (25). Za nami zaś pozostałe nowe kraje UE: Litwa (32), Łotwa (35), Słowacja (36), Węgry (38), Chorwacja (39), Bułgaria (43) i Rumunia (45 miejsce z wartością indeksu 78,35).
Nasi sąsiedzi zajmują: Białoruś – 47 miejsce, Ukraina – 63, Rosja – 69. Chiny zajęły 100. miejsce a Indie 117.
W zakresie pierwszego subindeksu (podstawowe potrzeby ludzkie) Polska zajmuje 23 miejsce z wartością 94,44, drugiego – podstawy dobrobytu – 36 miejsce z wartością 83,67 a w trzecim – szanse – 33 miejsce z wartością 74,86. Średnie światowe dla tych subindeksów odpowiednio 74,65, 60,82 i 57,25; zatem lokujemy się znacznie powyżej średniej. Jednak do Norwegii nam jeszcze daleko: 96,85, 93,39 i 87,95.
W latach 2014 – 2015 Polska zajmowała już 27 miejsce, ale w 2016 r. spadła na 30, w latach 2017-2018 była na 32, zaś w ubiegłym roku na 33. miejscu.
FKUB

Indeks Postępu Społecznego 2020

  1. Norwegia 92,73
  2. Dania 92,11
  3. Finlandia 91,89
  4. Nowa Zelandia 91,64 5. Szwecja 91,62 29. Singapur 85,46 30. Malta 84,89 31. Polska 84,32 32. Litwa 83,52