Czarny dzień dla naszych portfeli?

Nie dajmy się oszukiwać przy okazji Black Friday – apeluje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
70 proc. zniżki na wszystko? Drugi produkt gratis? – to często zwykłe bajki. Ruszyły wyprzedaże, które niejednokrotnie są próbą nabierania klientów. Handlowcy już od kilku tygodni kuszą konsumentów różnymi ofertami.
W tym roku Black Friday nie ma takiego rozmachu jak w poprzednich latach, bo większość sklepów w galeriach handlowych pozostaje zamknięta ze względu na obostrzenia związane z COVID-19. Akcja wielkich wyprzedaży przenosi się więc w dużej mierze do internetu. Odbywa się tam Cyber Monday – internetowy odpowiednik Black Friday. W wielu e-sklepach również reklamowane są zniżki, rabaty i promocje.
Co roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymuje skargi dotyczące rzekomych promocji, wyprzedaży i specjalnych okazji. Stanowią one ok. 10 proc. wszystkich zgłaszanych nieprawidłowości. – Kilka tygodni temu, wspólnie z Inspekcją Handlową, rozpoczęliśmy monitoring najpopularniejszych sklepów internetowych aby sprawdzić, czy nie oszukują oni konsumentów, wprowadzając w błąd co do rzeczywistego opustu cenowego. Może się zdarzyć, że któryś z przedsiębiorców będzie podnosił ceny przed wyprzedażą aby uatrakcyjnić zakup poprzez prezentację nieprawdziwej wartości obniżki ceny. Podobne działania mogą stanowić naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, dlatego konsumentom zalecamy ostrożność, zaś przedsiębiorców zachęcamy do rzetelności i uczciwości – oświadczył prezes UOKiK Tomasz Chróstny, który nie powiedział jednak, jakie rezultaty przyniósł ten kilkutygodniowy monitoring sklepów internetowych.
Z jakimi problemami najczęściej mierzą się konsumenci? To przede wszystkim żonglerka cenami – czyli stwarzanie pozoru, że promocja jest atrakcyjna poprzez podnoszenie cen kilka dni wcześniej, by przy okazji słynnego święta zakupowego je obniżyć.
Zastawiane są też promocyjne „przynęty” – czyli zachęcanie rzekomo wysoką obniżką do zakupu różnych artykułów, podczas gdy w rzeczywistości promocja dotyczy jedynie wybranych produktów. Klient widzi informację „drugi produkt za 50 proc”, po czym okazuje się, że chodzi wyłącznie o towary konkretnej marki a nie cały asortyment sklepu – podkreśla UOKiK.
Niejasne bywa naliczanie rabatów – zamiast deklarowanej wysokiej obniżki ceny, klient otrzymuje w istocie znacznie mniejszy upust. Zdarza się także anulowanie już opłaconych zamówień – najczęściej rzekomo z powodu „błędu systemu”.
Black Friday i Cyber Monday to okazje nie tylko do zakupów w Polsce, ale i poza nią. Prawa e-konsumenta są w całej Unii Europejskiej jednolite. Problemy z dochodzeniem roszczeń mogą się natomiast pojawić przy zakupach poza Unią, np. w krajach azjatyckich.
Jak wyjść cało z szału zakupów i wyprzedaży? UOKiK zaleca porównanie cen w wiarygodnych porównywarkach. Niektóre porównywarki oferują też sprawdzenie historii cen, dzięki którym można ocenić, czy promocja jest faktycznie korzystna.
Warto sprawdzić opinie o produkcie na niezależnych portalach, ponieważ zdarza się, że sklep usuwa niekorzystne komentarze z własnej strony. Należy też zwrócić uwagę na cechy charakterystyczne produktu, bo w dzień masowych wyprzedaży łatwo nabrać się na przykład na produkty łudząco podobne do znanej marki lub podrobione.
Wreszcie, trzeba uważać na reklamy i zawarte w nich informacje, szczególnie te wyglądające na nieformalne, które przychodzą w mediach społecznościowych – mogą pochodzić od oszustów.