Gospodarka 48 godzin

30 wrz 2020

Na swoim
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przeprowadził badanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Celem było poznanie motywacji, postaw i nastrojów polskich przedsiębiorców.
Zdecydowana większość badanych (80 proc.), niezależnie od powodów i okoliczności, pozytywnie ocenia swoją decyzję o założeniu firmy (41 proc. ocenia ją pozytywnie, 39 proc. raczej pozytywnie). Jedynie 10 proc. przedsiębiorców nie jest zadowolonych z tej decyzji. Niezadowoleni, to statystycznie nieco częściej właściciele firm z sektora handlu, osoby z niższym wykształceniem (podstawowym lub zawodowym), ale też takie, których sytuacja finansowa nie jest dobra – nie mają oszczędności ale mają zaciągnięte kredyty i pożyczki.

Reklamuj się tanio
Cięcia wydatków na reklamę to jedne z wielu działań marketingowych, które uległy redukcji wskutek pandemii. Rośnie za to popularność mało kosztowych działań, takich jak pozycjonowanie strony w internecie czy dotarcie do nowych klientów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak mówi ekspert od marketingu interaktywnego Kamil Sroka, firmy, które borykają się z problemem słabej widoczności w wyszukiwarkach i trudnościami z pozyskaniem nowych klientów drogą online, powinny zacząć od określenia głównych fraz kluczowych, na których chcą się koncentrować. Następnym krokiem jest rozbudowanie strony o odpowiednie treści – opisy podstron, wpisy na blogu, publikacje eksperckie. W tych materiałach powinny znaleźć się nie tylko informacje istotne dla klientów, ale również wymienione wyżej frazy kluczowe. Każde zdjęcie powinno być opisane. Pozycję strony w wynikach wyszukiwania poprawia również odpowiednie linkowanie do poszczególnych podstron. Przykładowo, wpis na blogu firmowym o tym, jak dobrać telefon, może zawierać link do oferty telefonów danego przedsiębiorstwa. – Warto też wcielić się w rolę potencjalnego klienta i z jego perspektywy przejrzeć stronę internetową. Czy strona szybko się ładuje i pasuje pod urządzenia mobilne? Na ile dobrze komunikuje przekaz firmy? Jak łatwo można znaleźć konkretną ofertę? Czy klient może szybko skontaktować się z firmą, czy zostaje tylko z formularzem kontaktowym i czeka na odpowiedzi na emaile po kilka dni? – wylicza Kamil Sroka. Korzystne przy relatywnie niskich nakładach finansowych może być również prowadzenie profili na Facebooku, Instagramie, Twitterze czy LinkedInie, co może umożliwić dotarcie do nowych odbiorców. Dobre wyczucie momentu, dzielenie się wartościowymi treściami oraz umiejętność zręcznego włączania się w konwersacje publiczne może otworzyć wiele nowych drzwi. Zwłaszcza, że właśnie za pośrednictwem social mediów wiele osób zadaje pytania o produkty lub usługi. Odpowiednie posty, które udostępniane są dalej, mogą być kluczem do poszerzenia świadomości o nawet najbardziej niszowej firmie, a tym samym promocji marki. – Najważniejsze jest stworzenie spójnej strategii marketingowej, która połączy wszystkie kanały i umożliwi dotarcie do klienta z jednolitym przekazem. Aktywna promocja marki jest trudna, jeśli w zasadzie nie do końca wiadomo, co właściwie chcemy powiedzieć klientom – dodaje ekspert.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...