27 lutego 2024

loader

Gospodarka 48 godzin

Aktywa rosną wolno

W Polsce w ubiegłym roku, mimo doskonałej koniunktury, aktywa finansowe netto zwiększyły się tylko o 3,9 proc. co stanowi ich najniższy wzrost od 2011 r. Wysokość aktywów na jednego mieszkańca wyniosła 8757 euro, co dało 37. miejsce w rankingu najbogatszych krajów pod względem aktywów finansowych netto na osobę. Depozyty bankowe wzrosły u nas o 9,5 proc (w tym roku to się zmieniło) – i nadal są najpopularniejszymi aktywami finansowymi w portfelach polskich gospodarstw domowych (udział prawie 52 proc.). Wartość wszystkich papierów wartościowych spadła zaś o 2,0 proc. (mają one 25 proc. udziału w naszych portfelach). Natomiast należności ubezpieczeniowe i emerytalne nie odnotowały wzrostu w 2019 r. (ich udział to 13 proc.). Niepokojące jest to, że już przed pandemią aktywa w Polsce rosły wolniej niż w innych regionach – i to zanim koronawirus zaczął wpływać na zamożność naszych gospodarstw domowych. Wskaźnik zadłużenia Polski należy zaś do najwyższych w Europie Środkowej i Wschodniej

Co warto zastosować

„Praca zdalna zniwelowała ryzyko zarażenia się w drodze do i z pracy, a zwłaszcza podczas jej wykonywania. Zdalny system pracy okazał się bezpieczniejszy, tańszy i wygodniejszy dla większości. To dobry kierunek działania” – uważa Zbigniew Żurek, ekspert Business Centre Club do spraw rynku pracy. Takie podejście nie jest jednak powszechnie aprobowane przez polskich przedsiębiorców, gdyż uważają oni, że praca zdalna ogranicza możliwości kontrolowania i sztorcowania pracowników. Tym niemniej niektóre rozwiązania towarzyszące pandemii, które na stałe rekomenduje ekspert BCC, cieszą się dużym poparciem pracodawców. Chodzi zwłaszcza o doraźne badania stanu zdrowia pracowników oraz sprawdzanie stanu ich trzeźwości. „Stan pandemii wymusił i wymusza nadal, tworzenie nowych relacji i rozwiązań. Należy im się przyglądać, niwelując te niekorzystne, a jednocześnie rozwijając pozytywne. Niektóre z rozwiązań, wytworzonych w czasie pandemii mogą okazać się słuszne także w czasie, gdy wirus zostanie ostatecznie pokonany” – dodaje Zbigniew Żurek.

Banki duszą gospodarkę
W trzecim kwartale tego 48,2 proc. polskich przedsiębiorców nie rozpoczęło żadnych inwestycji – podaje sondaż BIG InfoMonitor. W czwartym kwartale, w miarę pogarszającej się sytuacji gospodarczej Polski, skłonność do działań inwestycyjnych będzie zapewne jeszcze słabsza. Wpływa na to polityka banków komercyjnych działających w naszym kraju. Banki uznają bowiem, że pożyczki, udzielone przedsiębiorstwom w ramach tarcz antykryzysowych, zmniejszają ich zdolność kredytową – i nie chcą im udzielać własnych kredytów, do czasu wywiązania się z zobowiązań, nałożonych na firmy przez tarcze antykryzysowe. Bankierzy uważają, iż subwencja ze strony państwa polskiego zwiększa zadłużenie. Tymczasem przedsiębiorstwa, korzystające z tarcz antykryzysowych, nie oczekiwały takiego podejścia ze strony banków. To nie pierwszy przypadek, gdy banki komercyjne działające w Polsce, próbują dusić rozwój gospodarczy naszego kraju, zamiast go wspierać.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Darmozjady

Następny

Gospodarka turystyczna w dobie pandemii

Zostaw komentarz