Gospodarka 48 godzin

25 kwi 2021

Wzrósł zysk z handlu
Obroty towarowe polskiego handlu zagranicznego w styczniu i lutym bieżącego roku wyniosły 185,6 mld PLN w eksporcie oraz 176,8 mld PLN w imporcie – podał Główny Urząd Statystyczny. Dodatnie saldo ukształtowało się na poziomie 8,8 mld PLN, gdy w tym samym okresie ubiegłego roku wyniosło 4,3 mld PLN, czyli ponad dwa razy mniej. W porównaniu z styczniem – lutym 2020 r. nasz eksport wzrósł o 7,2 proc., a import o 4,7 proc. Eksport wyrażony w dolarach USA wyniósł 50,0 mld USD, a import 47,6 mld USD (wzrost odpowiednio w eksporcie o 10,5 proc., a w imporcie o 7,9 proc. czyli bardziej imponujący niż w złotówkach). Dodatnie saldo ukształtowało się na poziomie 2,4 mld USD, a w analogicznym okresie 2020 r. wyniosło 1,1 mld USD. Skromniej wygląda to we wspólnej walucie. Eksport wyrażony w euro wyniósł 41,1 mld EUR, a import 39,2 mld EUR (wzrósł w eksporcie o 1,0 proc., a spadł w imporcie o 1,4 proc.). Dodatnie saldo wyniosło 2,0 mld EUR, gdy w styczniu – lutym 2020 r. 1,0 mld EUR.
Największy udział w polskim handlu zagranicznym mają kraje rozwinięte – 86,6 proc. w eksporcie (w tym Unia Europejska 75,3 proc.), zaś w imporcie 62,7 proc. (UE: 54,4 proc.). Natomiast najmniejszy udział odnotowaliśmy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, który w eksporcie wyniósł 5,2 proc., a w imporcie 7,0 proc. Dodatnie saldo uzyskaliśmy w obrotach z krajami rozwiniętymi: 49,9 mld PLN (13,4 mld USD, 11,0 mld EUR), w tym z krajami UE 43,6 mld PLN (11,8 mld USD, 9,7 mld EUR). Ujemne saldo odnotowano natomiast tradycyjnie z krajami rozwijającymi się – minus 38,3 mld PLN (minus 10,3 mld USD, minus 8,5 mld EUR) oraz z krajami Europy Środkowo-Wschodniej: minus 2,7 mld PLN (minus 0,7 mld USD, minus 0,6 mld EUR). Obroty z pierwszą dziesiątką naszych partnerów handlowych stanowiły 65,6 proc. eksportu i 64,9 proc. importu. W okresie styczeń – luty 2021 r. wśród głównych partnerów handlowych Polski odnotowano spadek eksportu do Wielkiej Brytanii (efekt brexitu) oraz Czech (efekt nie wiadomo czego), a w imporcie – spadek ze Stanów Zjednoczonych (efekt zmiany prezydenta), z Rosji (efekt wahań cen surowców), Korei Południowej i Francji (też nie bardzo wiadomo dlaczego). Jeśli chodzi o podstawowego partnera Polski, czyli Niemcy, to ich udział w naszym eksporcie wzrósł w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku o 2,0 punkty procentowe i wyniósł 29,0 proc., a w imporcie spadł o 0,5 p. proc. i stanowił 21,2 proc. Dodatnie saldo wyniosło 16,4 mld PLN (4,4 mld USD, 3,6 mld EUR) wobec 10,2 mld PLN (2,7 mld USD, 2,4 mld EUR) w analogicznym okresie 2020 r.
W całym polskim eksporcie największy wzrost dotyczył olejów, tłuszczy, wosków zwierzęcych (wśród których najbardziej znany jest pszczeli) i roślinnych, różnych wyrobów przemysłowych, chemii i produktów pokrewnych, surowców, maszyn i urządzeń transportowych oraz żywności i zwierząt żywych. Spadek odnotowano w paliwach mineralnych, smarach i materiałach pochodnych oraz napojach i tytoniu. Natomiast w imporcie największy wzrost nastąpił w chemii i produktach pokrewnych, towarach przemysłowych, surowcach, w napojach i tytoniu oraz w maszynach i urządzeniach transportowych. Spadek importu zaobserwowano w paliwach mineralnych, smarach i materiałach pochodnych.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...