Gospodarka 48 godzin

Ważne, kto to mówi
Warto jeszcze raz powtórzyć i dobrze zapamiętać to co powiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Stwierdził on, że ten kto się nie zgadza z obecną władzą, na podstawie pomówień może być w każdej chwili aresztowany i skazany – i jest to w czystej postaci państwo policyjne, którym rządzą służby, a nie premier, prezydent czy parlament. Prezes Marian Banaś niby nie powiedział nic nowego, chyba wszyscy Polacy wiedzą, że tak właśnie funkcjonuje panowanie Prawa i Sprawiedliwości w naszym kraju. Ważne jednak, że mówi to osoba wywodząca się z samego jądra PiS-owskiej władzy, taka która dobrze wie co mówi – i zna metody funkcjonowania ekipy, która ją postawiła na wysokie stanowisko. Trzeba mieć nadzieję, że wszyscy zapamiętamy te słowa prezesa Mariana Banasia. Niezależnie od obozu z którego się wywodzi, dziś należy docenić to, że nie chce on już dłużej być po złej stronie mocy – i staje w prawdzie. Prawdziwe są też jego słowa, iż NIK to dziś jedyna niezależna instytucja, na którą nie ma wpływu żadna partia ani władza. Może należałoby tu jeszcze wymienić Rzecznika Praw Obywatelskich, ale raporty rzecznika władza PiS może lekceważyć, zaś z wynikami kontroli NIK już się nie da tego tak łatwo zrobić.

Polacy zarabiają, państwo wydaje
W 2020 roku łączne wydatki publiczne naszego państwa w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły 29 754 zł i były o 5325 zł wyższe od jego dochodów. Ponadto, były aż o 4550 zł wyższe niż rok wcześniej – podaje FOR. W rezultacie polski dług publiczny wzrósł do 34 057 zł na osobę (czyli o 6521 zł), przy czym ponad jedna szósta tego zadłużenia, czyli ok. 5920 zł na mieszkańca to dług poza kontrolą parlamentu. Ubiegłoroczne wydatki na powstrzymanie i walkę ze skutkami pandemii COVID-19, w tym rekompensaty za lockdown, wyniosły 2722 zł, co oznacza, że 40 proc. wspomnianego przyrostu wydatków stanowią wydatki niezwiązane z pandemią.

Groźna bankowość internetowa
Po raz kolejny potwierdza się, że w Polsce nikomu nie należy ufać. Nie po raz pierwszy przestępcy podszywają się pod banki. Teraz, występując jako PKO Bank Polski, rozsyłają e-maile o tytule „Nieprawidłowy IBAN”. Fałszywa wiadomość przypomina e-maila z PKO BP – zawarta jest w niej prośba o sprawdzenie załączonego numeru IBAN. Załącznik zawiera szkodliwe oprogramowanie – jego otwarcie może sprawić, że stracimy pieniądze. IBAN to międzynarodowy numer kont bankowych. Umożliwia on przelewanie środków na zagraniczne rachunki bankowe oraz na otrzymywanie środków z zagranicy na konto krajowe. Numer IBAN jest unikalny i opisuje bank oraz właściciela prowadzonego w nim rachunku w przelewach międzynarodowych. Przestępcy w swoich mailach powołują się na rzekome przelewy pieniędzy na rachunek bankowy klientów PKO BP. Kłamliwy komunikat brzmi: ” Dzień dobry, z pozdrowieniami od naszego klienta próbowaliśmy wysłać przelew, ale wraca, potwierdź, że załączony numer IBAN jest prawidłowy lub możesz przesłać prawidłowy numer konta, abyśmy mogli przetworzyć płatność „. Władze banku PKO BP apelują, aby nie otwierać załączników i nie klikać w linki podane w tego rodzaju e-mailach i załącznikach. Jeśli kliknie się w link, straci się pieniądze i kontrolę nad kontem.