Popieranie ludzi LGBT+ popłaca

18 lis 2021

Badania wykazują, że nieuzasadnione są obawy jakoby otwarte stosowanie praktyk wspierających nieheteronormatywne mniejszości na rynkach bardziej konserwatywnych, niosło ze sobą ryzyko ekonomiczne dla biznesu. 

Dyskryminacja społeczności LGBT+ jest nie tylko sprzeczna z konstytucyjną zasadą równości, ale też kosztowna. Może kosztować ona Polskę nawet 0,43 proc. produktu krajowego brutto –  w związku z obniżoną konkurencyjnością przedsiębiorstw, a także z powodu zwiększonych kosztów opieki zdrowotnej dyskryminowanej mniejszości – podkreśla  Towarzystwo Ekonomistów Polskich.

Istnieje wyraźna dodatnia korelacja pomiędzy konkurencyjnością gospodarek, a indeksami praw osób LGBT+, podobnie jak pomiędzy efektywnością finansową przedsiębiorstw, a wprowadzeniem przez nie polityk włączających w odniesieniu do tęczowej społeczności. Problem nierównego traktowania osób nieheteronormatywnych sprzyja także zjawisku „drenażu mózgów”.

Pod koniec października bieżącego roku odbył się finał czwartej edycji konkursu organizowanego przez LGBT+ Diamonds Awards, którego celem jest wspieranie osób i organizacji zaangażowanych w działania na rzecz równości w miejscu pracy. Inicjatora konkursu NatWest Group w Polsce wsparło szereg innych przedsiębiorstw. Edycja tego konkursu  przypadła na czas sejmowej debaty nad obywatelskim projektem „Stop LGBT”, któremu patronuje Kaja Godek oraz Fundacja Życie i Rodzina. W tym kontekście warto zapoznać się z argumentami ekonomicznymi przemawiającymi za inkluzją (włączeniem) osób LGBT+ w miejscu pracy i szerzej – w społeczeństwie.

Według tegorocznego raportu organizacji Open For Business (OFB), dyskryminacja osób LGBT+ (czyli nieheteronormatywnych, w tym lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transseksualnych, interseksualnych, aseksualnych, queer)  może kosztować Polskę nawet 9,5 mln zł rocznie. Szacuje się, że w przypadku naszego kraju homofobia przekłada się na utratę od 0,21 proc. do 0,43 proc. PKB.

Przeszło połowa tej kwoty wynika z nierówności w obszarze zdrowia: dyskryminacja osób LGBT+ prowadzi do pogorszenia ich stanu zdrowia, a w konsekwencji przyczynia się do negatywnych skutków ekonomicznych, zarówno z tytułu zwiększonych nakładów na leczenie, jak i zmniejszonej efektywności dotkniętych chorobą pracowników.

Autorzy raportu przywołują inne badania (EMIS 2017 MSM Survey oraz WHO Depression and Other Common Mental Disorders), z których wynika, że sam koszt leczenia depresji społeczności LGBT+ w Polsce może wynosić blisko 15 mld zł rocznie (zatem znacząco więcej niż cały szacowany przez OFB koszt dyskryminacji). Autorzy raportu wskazują także na szereg silnych korelacji między prawami osób LGBT+, a kluczowymi wskaźnikami ekonomicznymi. Globalny Indeks Konkurencyjności Światowego Forum Ekonomicznego (2017) jest skorelowany w 53 proc. i 55 proc. z odpowiednio F&M Global Barometer of Gay Rights oraz Global Barometer of Transgender Rights, pełniącymi rolę indeksów praw osób LGBT+, oraz w tym drugim przypadku, stricte praw osób transpłciowych. Na podobnym poziomie (54-56 proc.) skorelowany jest wskaźnik łatwości prowadzenia działalności gospodarczej publikowany przez Bank Światowy w dorocznym Doing Business Report (2020).

Badania Banku Światowego i LinkedIn wskazują na korelację pomiędzy otwartością i inkluzyjnością danych społeczeństw, a zdolnością gospodarek do przyciągania i zatrzymywania talentów – zwraca uwagę TEP. Według tych danych w Polsce od 2016 r. drastycznie spada przyrost wykwalifikowanych fachowców z tzw. zawodów przyszłości. W ostatnich dwóch edycjach rankingu LGA-Europe Rainbow Europe Polska zajmuje ostatnie miejsc wśród krajów UE pod względem przyjazności dla społeczności LGBT+.

Jednocześnie raport Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej z 2020 r. wskazuje, iż aż 42 proc. respondentów i respondentek była nękana w ciągu ostatnich 12 miesięcy z powodu przynależności do społeczności LGBTI (ostatnia litera w tym skrócie oznacza osoby interpłciowe). Są to czynniki kształtujące decyzje migracyjne rodzimych tęczowych pracowników, ale także osób z innych krajów rozważających relokację do Polski. Problem społeczności LGBT+ sprzyja zjawisku „drenażu mózgów” wpływającemu na konkurencyjność poszczególnych podmiotów gospodarczych oraz całych sektorów i gospodarek. W badaniach Queer Poles in UK (2019) odnajdujemy potwierdzenie tezy, że lepiej wykształceni Polacy i Polki częściej podają kwestie dyskryminacji społeczności LGBT+ jako powód emigracji (31,4 proc.) w porównaniu do średniej dla tego badania.

Większa konkurencyjność i efektywność środowisk inkluzywnych widoczna jest także na poziomie samych przedsiębiorstw. W badaniach MSCI All Country World (2020) przedsiębiorstwa sprzyjające włączaniu LGBT+ osiągają stopę zwrotu 9,1 proc. od roku 2010, tj. o 378 punktów bazowych wyższą, od podobnych przedsiębiorstw niewdrażających polityk przyjaznych społeczności LGBT+.

Jednocześnie, wyniki raportu New Global Champions (2020) pokazują, że obawy jakoby otwarte stosowanie praktyk wspierających nieheteronormatywne mniejszości na rynkach wschodzących, a zatem bardziej konserwatywnych, niosło ze sobą ryzyka ekonomiczne dla takich biznesów, nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na tych „trudniejszych” z punktu widzenia praw człowieka rynkach, przedsiębiorstwa sprzyjające inkluzji osób LGBT+ mają marżę EBIT oraz dynamikę wzrostu przychodów na poziomie porównywalnym z podobnymi przedsiębiorstwami.

Ten tekst porusza sprawy ekonomiczne. Jak wskazuje TEP, należy jednak podkreślić, że w przypadku osób LGBT mamy do czynienia z nadrzędną kwestią: prawa do równego traktowania niezależnie od orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, co jest wartością wynikającą z praw człowieka, a nie z przesłanek ekonomicznych. Gwarantuje je między innymi art. 21. Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, polska Konstytucja (nie wprost) oraz prawo pracy.

Promowanie różnorodności i inkluzywności w miejscu pracy jest również jednym z filarów strategii Komisji Europejskiej zapisanej w strategii na rzecz równości osób LGBTIQ (q to queer) na lata 2020-2025. Dane przedstawione  w tym tekście mają jedynie dostarczyć dodatkowe argumenty (ekonomiczne)  na rzecz włączania społeczności LGBT+, a także pokazać wymierne straty ponoszone przez gospodarkę, a zatem też całe społeczeństwo jako konsekwencję braku równości.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...