Bezkonkurencyjny mistrz dzienników

25 maj 2020

Wraz z ostatnim zapiskiem piątego tomu (1977-1989) kończy się czytelnicza przygoda tych, którzy tom po tomie (a było ich pięć) zapoznawali się z dziennikami Sandora Marai, a ściśle biorąc, z ich wyborem dokonanym przez tłumaczkę Teresę Worowską.

Od pierwszych zapisków z 1943 roku, prowadzi nas Marai, poprzez kolejne pięć tomów, do finału – do zapisku ostatniego, z 15 stycznia 1989 roku. Zapisek ten wyraża nastrój oczekiwania śmierci. Nieco ponad miesiąc później, 21 lutego, pisarz sam ją przywołał: popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę. W tym dzienniku można znaleźć zapowiedź tej chwili. Marai wspomina, że wykupił lekcje posługiwania się pistoletem i skrupulatnie rozważa, w jaki sposób się zastrzelić.
Skrajny pesymizm egzystencjalny Marai’a to żadne zaskoczenie. Pesymistyczna duchowość była – jeśli tak się można wyrazić – jego specjalnością, jego „znakiem firmowym”. Melancholia emigracyjna (połowę życia spędził na emigracji, we Francji, we Włoszech i USA) nie miała tu wiele do rzeczy: Węgry, w których się urodził w 1900 roku, które znał od podszewki i które opuścił u schyłku lat czterdziestych, także były źródłem jego goryczy.
Marai był skrajnym pesymistą „z urodzenia”, z charakteru, z temperamentu, choć to, że zdecydował się rozstać się z życiem w wieku 89 lat, oślepły, niesprawny i osamotniony, świadczy o tym, że i tak mimo wszystko był do tej gorzkiej egzystencji przywiązany. Jego pesymizm pochodził zarówno z wnętrza jego psychiki i jaźni, z jego doświadczeń indywidualnych, jak i miał też swe źródła w konstatacji świata, w którym żył i który obserwował. Już w pierwszych zapiskach ze stycznia 1977 napotykamy uwagi o rozpadającej się Europie Zachodniej, o fali terroryzmu w Italii i Niemczech, o wybuchach bomb, porwaniach. o dokonującym się każdego dnia złu na wielką skalę.
Marai nie lubi radzieckiego komunizmu, ale chyba nie mniej nie lubi okropności świata zachodniego i jego ogłupienia. Chciałoby się rzec: nic nowego pod słońcem. Od stycznia 1977 roku minęły 43 lata, a świat nie tylko nie jest ani na jotę lepszy, lecz może jest gorszy? A może „constans” zła jest nieruchoma? Mniej jest zapewne – może tylko do czasu – typowego dla tamtej epoki prymitywnego „bombowego” terroryzmu (bo znaleziono na niego sposoby wtedy nieznane?), nieco mniej konwencjonalnych wojen, ale za to trwają nieustanne wojny hybrydowe, narasta katastrofa ekologiczna świata, globalne ocieplenie i zanieczyszczenie, trwa fala politycznego populizmu, który sięga po władzę, a do tego dopadła nas globalna pandemia koronawirusa.
Jednak mimo tego pesymizmu autora, mimo niemożności znalezienia w jego zapiskach czegokolwiek krzepiącego dla ducha, mimo odczytywania ze stron dzienników Marai’a – generalnie – „prawd, co nie nowe”, z żalem żegnam się z nimi. Bo – według mojej oceny – to najlepsze, ze znanych mi, dzienniki w kategorii swojego gatunku. Znam dzienniki autorstwa postaci o większym prestiżu niż postać Marai’a, dzienniki większych od niego powieściopisarzy, wielkich postaci historycznych, wielkich złoczyńców, itd.
Nie znam jednak innych dzienników, w których każde zapisane zdanie miałoby swoją wagę, w których nie byłoby „pustych przebiegów”, „waty”, z których nie trzeba, jak ze średniej jakości ciasta, wyłuskiwać rodzynków interesujących obserwacji i myśli. Nie znam innych dzienników, które byłyby dziełem tak przenikliwej inteligencji, tak frapująco napisanych.
Sandor Marai był wybitnym powieściopisarzem, wybitnym prozaikiem, ale w tej kategorii można znaleźć bardzo wielu równych mu talentem, a też i wielu wspanialszych. Jako autor dzienników pozostaje w swojej kategorii mistrzem niedoścignionym.
Sandor Marai – „Dziennik 1977-1989”, wybór, przekład, opracowanie, przypisy i posłowie Teresy Worowskiej, „Czytelnik”, Warszawa 2020, str. 406, ISBN 978-83-07-03472-0

Najnowsze

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...