Demokracja zaczyna się w miejscu pracy

16 sie 2022

Kiedy patrzy się na dyskusje sprzed stu lat, uderza ich podobieństwo do naszych dzisiejszych dylematów. 

Kilka miesięcy temu historyk Timothy Snyder stwierdził, że obserwujemy upadek iluzji „polityki nieuchronności”. Chodziło mu o przekonanie, że demokracja liberalna będzie się stopniowo rozprzestrzeniała po świecie wraz z mechanizmami wolnorynkowymi – taki miał być nieuchronny kierunek historii czy nawet, jak pisał kiedyś Francis Fukuyama, jej koniec. Dziś ta koncepcja wydaje się cokolwiek naiwna. Mechanizmy, które służą do rozprowadzania po świecie towarów, niekoniecznie sprawdzają się w rozprowadzaniu demokratycznych idei – ani warunków do ich realizacji.

Podobnie było sto lat temu, po wybuchu pierwszej wojny światowej, po tym, gdy jasne stało się już, że w krajach takich jak Włochy czy Niemcy rośnie popularność postaw faszystowskich, po tym, jak Stanami Zjednoczonymi wstrząsał Wielki Kryzys. Ekonomista Karl Polanyi pisał o roztrzaskaniu wiary w „automatyczny postęp”, a filozof John Dewey o „przebudzeniu ze snu” o nieprzerwanym postępie.  Tak jak dzisiaj mówimy o kompromitacji ideologii neoliberalizmu, która obiecywała, że wystarczy uwolnić siły rynkowe i będzie dobrze, tak wtedy rozprawiano o kompromitacji leseferyzmu, podobnie skrajnej ideologii wolnorynkowej. 

Zarówno Dewey, jak i Polanyi uważali się za obrońców liberalnego porządku, ale w dzisiejszej Polsce byliby pewnie uznani za skrajną lewicę. Już choćby dlatego, że ich zdaniem w celu ocalenia demokracji i liberalnych swobód trzeba skończyć z wolnorynkowymi mrzonkami, sprzyjającymi garstce najbogatszych, i zacząć prowadzić politykę, która zasypuje nierówności społeczne. Dewey uważał, że u podstaw nowego demokratycznego porządku musi leżeć demokratyzacja stosunków w miejscach pracy, zakładająca też bardziej demokratyczny podział zysków. Jego zdaniem można, a nawet powinno się stosować inne środki pomocy klasie pracowniczej – od płacy minimalnej po podatki progresywne – ale kluczem jest zapewnienie ludziom wpływu na to, jak wyglądają miejsca, w których spędzają większość dnia. 

Nie wszystko wygląda dokładnie tak jak sto lat temu, ale akurat rada Deweya wydaje się nad wyraz aktualna. Być może dziś jeszcze bardziej niż wtedy. Słynny ekonomista Thomas Piketty zastanawiał się ostatnio w jednym z wywiadów nad wielkim paradoksem współczesnego kapitalizmu. Wszyscy mówimy o tym, jak ważna jest edukacja. I mimo setek problemów z organizacją nauki szkolnej, prawdą jest, że kraje rozwinięte, w tym Polska, mają najbardziej wykształcone społeczeństwa w całej swojej historii. Tylko co z tego, skoro potem większość tych wykształconych ludzi trafia do mocno hierarchicznych miejsc pracy, w których oczekuje się od nich pokornego wykonywania poleceń? To wielkie marnotrawstwo potencjału, a także przepis na pogłębianie konfliktów społecznych. 

Zamiast więc stawiać na piedestał garstkę miliarderów i robić z nich geniuszów oraz dobroczyńców ludzkości – ostatnio w tę rolę chętnie wciela się Elon Musk – zacznijmy tworzyć możliwości rozwoju dla demokracji pracowniczej. Od związków zawodowych, przez model niemiecki, gdzie pracownicy mają swoich przedstawicieli w zarządzie, po spółdzielnie. A kiedy politycy czy media deklarują wsparcie dla demokracji, to pytajmy o to, w jaki sposób wspierają demokratyzację miejsc pracy. Bo – jak słusznie przeczuwał Dewey – trudno budować demokratyczne społeczeństwo, gdy duża część tego społeczeństwa spędza większość dnia w iście niedemokratycznym środowisku.

Najnowsze

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Koszty leczenia stomatologicznego w Polsce: co myślą pacjenci?

Raport przedstawia obawy Polaków dotyczące stomatologii, z których najważniejszą jest koszt wizyt i leczenia, wskazany przez 41,9% respondentów. Strach przed lekarzem (36,7%) i ból (27,2%) zajmują dalsze miejsca. Wysokie wydatki na leczenie zniechęcają do wizyt, a długie oczekiwania na specjalistów oraz negatywne doświadczenia wpływają na motywację pacjentów. Autorzy raportu podkreślają konieczność poprawy komunikacji oraz przewidywalności kosztów, aby zwiększyć skłonność Polaków do regularnych wizyt dentystycznych.

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Polska ma szansę otrzymać 123,3 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2028–2034, co czyni ją największym beneficjentem w Unii. Kluczowe będzie, jak te fundusze wpłyną na życie Polaków, zwłaszcza w obszarach zdrowia, mieszkań i energetyki. Nowy model budżetowy łączy różne priorytety, co może wprowadzić konkurencję między potrzebami. Istotne jest, aby środki były skierowane na zrównoważony rozwój, a efekty inwestycji mogły być odczuwalne w codziennym życiu obywateli. Ostatecznie, to nie liczby, lecz realne korzyści dla społeczeństwa będą testem skuteczności budżetu.

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Sprawdź również

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...