I po ptokach

7 lip 2025

Kanarki miały dla górników duże znaczenie, sygnalizowały niebezpieczeństwo. I nie było tak, że górnicy uciekali i zostawiali klatki z ptakami. Uciekali, zabierając je ze sobą, a po wydostaniu się z niebezpiecznej strefy próbowali kanarki reanimować, leciutko dmuchając im w dzioby. Ptaki dawały ostrzeżenie i nadzieję. Górnicy o nie dbali. „Po ptokach” znaczyło „wiejemy, by przeżyć”. Dowiedziałem się o tym w muzeum górnictwa od licencjonowanego przewodnika.

Poza górnictwem sformułowanie to zyskało w potocznym języku sens w zasadzie przeciwstawny. „Po ptokach”, czyli nie ma już co ratować. Jest przerąbane. Lub bardziej. Obserwując naszą scenę polityczną, która z dramatu osuwa się często w kabaret, jestem pewien, że już po ptokach. Nie jestem jednak pewny, w którym z dwóch funkcjonujących znaczeń.

Tajna wizyta Hołowni odbywana ciemną nocą może spowodować, że u partnerów koalicyjnych pojawi się nieufność i skłonność do zazdrości, choć ze względu na porę i miejsce spotkań – bo podobno nie tego jednego – powody do niepokoju powinna mieć chyba tylko żona.

Dawno, dawno temu, a dokładnie przed rokiem, Dominika Wielowiejska przedstawiła swoją analizę sytuacji politycznej, przestrzegając premiera Tuska przed wchodzeniem w buty Morawieckiego. Dominice Wielowiejskiej trudno zarzucić symetryzm, bo to zdrowy UnioWolnościowy rdzeń publicystyki. Pisała to wtedy, gdy nowy premier był już jedną nogą w jednym bucie Morawieckiego. W jej ocenie Tusk miał odbierać tlen Konfederacji. Być może odbierał na tyle skutecznie, że kandydat Konfederacji nie przeskoczył w pierwszej turze Nawrockiego. Może szkoda, bo akurat z nim (tj. Mentzenem) Trzaskowski realnie miał szansę wygrać i w dodatku nie musiałby pić jego piwa w towarzystwie Sikorskiego. No, ale to niezależne media prywatne i publiczne skutecznie wylansowały Nawrockiego.

Niestety (przynajmniej moim zdaniem), Tusk nie włożył drugiego buta Morawieckiego, tego bardziej modernizacyjnego. Wycofał się z podatku od importowanych wraków na kołach. Podsyca też histerię przeciw unijnemu paktowi migracyjnemu. „Tak naprawdę pakt ma głębokie uzasadnienie i jest przemyślany, bo jego głównym celem jest ograniczenie napływu imigrantów, a oprotestowana relokacja i tak nie będzie miała w przypadku Polski znaczenia, bo teraz to my jesteśmy państwem pod presją migracyjną i moglibyśmy liczyć na odciążenie przez innych. Ale premier uznał, że PiS-owi udało się tak skutecznie zaszczepić niechęć do paktu, że nie ma co z tym walczyć i lepiej zająć stanowisko takie jak obóz Kaczyńskiego” – cytat z Wielowiejskiej („Gazeta Wyborcza” 03.07.2024).

Tusk odpuścił również podatek katastralny, a państwowy Orlen – kwestię małych reaktorów jądrowych. Sprawa kolejnych elektrowni jądrowych też się ślimaczy, a wybory w Bełchatowie wygrała Konfederacja, obiecując m.in. budowę atomówki. Oczywiście, Konfederacja nie jest w stanie zrobić nawet połowy tego, co PiS, ale obietnica dała zwycięstwo. Łatwo było ją przelicytować i odebrać jądrową energię Konfederacji, tym bardziej że Bełchatów to optymalna lokalizacja drugiej elektrowni, a potrzebne są nam trzecia, czwarta i prawdopodobnie piąta, by zastąpić stare elektrownie na węgiel (działające od początku lat osiemdziesiątych). Tak przy okazji, po blackoutach w Hiszpanii i Czechach w końcu przyjdzie kolej na nas.

Jeśli już zmieniać politykę europejską, to właśnie w kwestii znoszenia utrudnień w budowie i finansowaniu elektrowni jądrowych. W kwestii badań i stosowania organizmów GMO również. W kwestii adaptacji Polski i Europy do zmian klimatycznych. Oprócz gwałtownych zmian pogodowych grozi nam susza, która podważy sytuację rolników w Polsce, o ile już tego nie zrobiła. Poziom wody na Królowej Polskich Rzek w rejonie Warszawy mierzy się w centymetrach.

Polska prezydencja chwali się działaniem na rzecz tzw. nowych technik genomowych, co jest oczywiście prowadzeniem nauki w ślepą uliczkę zamiast zniesienia ograniczeń w badaniach nad organizmami GMO oraz upowszechniania ich efektów. NMG to po prostu ubogie i ograniczone w zakresie kombinacji genomów GMO. To tylko potwierdza, że polska klasa polityczna nie rozumie nauki i nie chce korzystać z jej osiągnięć. W związku z tym nie bardzo ma również ochotę je finansować. W tej sferze niedługo więc też będzie po ptokach. W tym potocznym znaczeniu.


aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...