Izabela Jaruga-Nowacka Cała była wychylona ku drugiemu człowiekowi

10 kwi 2020

10 kwietnia 2020 roku mija dziesięć lat od momentu kiedy wstrząsnęła nami wszystkimi wiadomość o niewyobrażalnej katastrofie prezydenckiego samolotu, którym na uroczystości katyńskie leciała delegacja państwowa z Prezydentem RP i 95 osobami towarzyszącymi.

Wśród nich była Izabela Jaruga-Nowacka, feministka, polityczka lewicy, wicepremierka w rządzie Marka Belki i Pełnomocniczka Rządu Leszka Millera ds. Równego statusu Kobiet i Mężczyzn, parlamentarzystka, niestrudzona obrończyni praw człowieka, praw kobiet i mniejszości.
Kiedy dzisiaj wspominam Izę, uświadamiam sobie jak bardzo brakuje nam jej właśnie teraz w czasie wielkiej próby. Kiedy tyle wokół ludzkich dramatów przykrywanych politycznym jazgotem, a tak trudno o dialog i wspólnotę.
Iza jaką pamiętam cała była wychylona ku drugiemu człowiekowi. Potrafiła jak nikt słuchać, jasno wykładać racje, ważyć argumenty i budować porozumienie. Ale nigdy nie przyjmowała do wiadomości konieczności godzenia się ze zgniłym kompromisem. Wtedy, gdy wbrew wszystkim i wszystkiemu głosiła konieczność liberalizacji ustawy aborcyjnej, bo nie ma wolności kobiet bez szacunku dla ich suwerennych decyzji, gdy walczyła o rzeczywistą ochronę kobiet, ofiar przemocy i wtedy, gdy wbrew stanowisku własnego rządu głosowała przeciw zaangażowaniu się Polski w wojnę w Iraku. Mówiła o tym: Ściana – zawsze gdzieś jest. Nie lubię wchodzić w zwarcia, ale wiem, że w polityce inaczej się nie da. Zawsze wiem, gdzie znajduje się moja ściana, mogę w czymś ustąpić i robię to, ale dokładnie wiem, kiedy już nie mogę się cofnąć ani o milimetr. I wtedy jestem konsekwentna do końca.
Taka była, konsekwentnie sprzeciwiała się nacjonalistycznym awanturom, szowinizmowi i motywowanemu fanatyzmem religijnym wykluczaniu i poniżaniu. Zawsze gotowa do pracy na rzecz potrzebujących, ale do pracy prawdziwej, służącej poszukiwaniu rozwiązań zmieniających ludzkie życie na lepsze. Zawsze w opozycji wobec politycznej hucpy i pustemu tromtradractwu. Polka i Europejka, polityczka, która mocno wierzyła w to, że polityka społeczna, której się poświęciła powinna wyznaczać cele, a polityka gospodarcza je realizować. A nigdy nie uwierzyła w neoliberalny dogmat o przypływie podnoszącym wszystkie łodzie. Politykom mamiącym ludzi bajkami o dawaniu wędki zamiast ryby, odpowiadała – gdy staw pusty, nie da rady złowić niczego. I zbudowała pierwszy skuteczny rządowy program dożywiania dzieci w szkołach i przedszkolach. Umocowany w budżecie państwa, a nie w charytatywnym „pochylaniu się nad biedą”. Wyznawała zasadę, którą przyjęła od swego autorytetu Aleksandra Małachowskiego – „Polska nie jest tak biednym krajem, by dzieci były głodne”.
Dla grona niepokornych aktywistek i aktywistów społecznych zaangażowanych w obronie praw człowieka i próbującym stawiać pierwsze polityczne kroki ku zmianie Polski i świata na lepszy, bardziej sprawiedliwy i otwarty dla każdej i każdego, Iza była przyjaciółką i wzorem. Mówiliśmy, że jest „drogowskazem”, który jednak nie tylko wskazuje drogę, ale razem z nami nowych dróg szuka i z nami nimi idzie. Często pod prąd, wbrew modzie. Była polityczną prekursorką i promotorką „kobiecych końcówek”, bo nigdy nie godziła się na brak równości i dyskryminację kobiet. Uczestniczyła w corocznych Manifach z pasją wołając „Patriarchat skona” i „Paradach Równości”. Wtedy gdy na głowy uczestników i uczestniczek faszyzująca prawica spod znaku ONR i Młodzieży Wszechpolskiej rzucała kamienie. Mówiła „oni mają tylko kamienie, za nami jest tyle osób”. Jako Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn wspierała i promowała projekt Ustawy o związkach partnerskich przygotowany przez senatorkę, profesorkę Marię Szyszkowską. W 2002 roku, kiedy niewiele lesbijek i gejów marzyło o realnej politycznej debacie o prawach osób nieheteronormatywnych Iza twierdziła: – „W Polsce powinny być zalegalizowane związki homoseksualne i takie pary powinny mieć prawo do wychowywania swoich dzieci”. Sprzeciwiała się krzywdzącym stereotypom, stawiała na równość w różnorodności. Była Iza polityczką lewicy, tej wywodzącej się z najlepszych tradycji polskiej myśli socjalistycznej i socjaldemokratycznej. Wierzyła w marzenia o szklanych domach, w to, że mieszkanie, dach nad głową, jest prawem i nie może być tylko towarem na rynku.
Za przesłanie przyjmowała słowa Imagine –
Wyobraź sobie, że nie ma państw,
to nie jest wcale trudne,
Bez zabijania, bez poświęcania
I nie ma żadnej religii
Wyobraź sobie, ze wszyscy ludzie
Żyją w pokoju
Może nazwiesz mnie marzycielem
Ale nie jestem sam jeden
Może i ty dołączysz do nas
A świat będzie jednością.
Nam, ludziom lewicy tłumaczyła: – „Zadaniem lewicy nie jest tylko stawanie co cztery lata do wyborów, ale przede wszystkim walka z niesprawiedliwością i wyzyskiem, walka o godność człowieka. Polska potrzebuje lewicy konsekwentnej, ideowej i przyzwoitej. Lewica musi zawsze stać po stronie słabszych, wyzyskiwanych, prześladowanych. Lewica odrzuca neoliberalizm jako doktrynę gospodarczą i społeczną. Lewica musi walczyć z biedą, bezrobociem i wykluczeniem. Lewica musi dać nadzieję tym, którzy wciąż czekają na społeczną sprawiedliwość.”
Byłam jej współpracowniczką, starałam się od niej uczyć, stawać się partnerką, towarzyszką w boju z obskurantyzmem i głupotą. Mówili o mnie „przyboczna”. Być jej przyboczną było dla mnie zaszczytem i największą, piękną przygodą.

• cytaty za: „Alfabet Jarugi-Nowackiej”, IW „Książka i Prasa”, Warszawa 2005 oraz „Drogi równości”, Fundacja „Przestrzenie dialogu”, Gdańsk 2011

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...