Next Generation EU

1 cze 2020

Taki, symboliczny przydomek – „Następne pokolenie Unii Europejskiej” – nadano planom budżetowym UE na lata 2021-2027. Od miesięcy toczyły się wokół nich spory – przede wszystkim, co do wielkości budżetu.

Wszyscy z napięciem czekali więc na propozycję Komisji Europejskiej, którą na forum Parlamentu przedstawiła w środę (27 maja br.) Przewodnicząca Komisji, pani Ursula von der Leyen. To była najbardziej z dotychczasowych miarodajna „przymiarka”, do wielkich unijnych planów nie tylko ożywienia gospodarki po jej ostrym hamowaniu spowodowanym epidemią koronawirusa, ale też zbudowania Unii w pewnym sensie na nowo, zmodernizowania jej i uczynienia silniejszą.

Po wystąpieniu szefowej KE można powiedzieć, że pierwsza dobra wiadomość jest taka, iż projekt budżetu 2021-2027 jest znacznie lepszy niż wcześniejsze spekulacje. To jest łącznie 1 bilion 850 mld. Euro! Budżet miałby być niejako dwuczęściowy.

Pierwsza część – jeden bilion 100 mld. Euro – przeznaczone na tradycyjne, wieloletnie ramy finansowe, druga część – 750 mld. Euro – też podzielone na dwa: 500 mld. Euro na granty, a 250 mld. dostępne w formie pożyczek dla państw członkowskich.

Wynika z tych sum szansa, że w przyszłym budżecie Unii wydatki na politykę rolną, czyli dopłaty dla rolników, pozostaną na niezmniejszonym poziomie i podobnie będzie z polityką spójności, czyli z finansowaniem wyrównywania różnic między krajami bogatszymi a uboższymi w zakresie infrastruktury, transportu i wszelkiego rodzaju modernizacji wpływających na poziom i jakość życia obywateli.

Parlament Europejski przyjął te plany życzliwie, bo spełniają one oczekiwania europosłów co do wysokości, co do priorytetów budżetowych 2021-2027 oraz dostępności tego budżetu dla poszczególnych państw. Teraz Komisja Europejska i Parlament będą musiały przekonać do nich Radę Europejską. Ursula von der Leyen powiedziała: tyle mamy pieniędzy do podziału, ale jak je podzielimy, to dopiero będziemy ustalać. Dziś jeszcze żadna decyzja co do kryteriów przydzielania konkretnych sum poszczególnym państwom członkowskim nie zapadła, bo bez zgody Rady Europejskiej jest to niemożliwe. Zaapelowała więc do europosłów – przekonajcie do tych planów własne rządy i parlamenty narodowe. Macie takie możliwości: chadecy mają swoje rządy w krajach europejskich, socjaliści – mają, liberałowie – mają, Zieloni uczestniczą w rządach.

Chadecy, socjaliści, liberałowie i Zieloni, to jest większość w PE, która ma realne możliwości oddziaływania we własnych krajach. Działajcie więc! Gra toczy się bowiem nie tylko o to, żeby jakoś wyjść z kryzysu wywołanego koronawirusem, ale przede wszystkim o to, żeby nadać nowy kształt UE na następne lata. Chodzi o następne pokolenie Europejczyków, o to, żeby UE była mocniejsza, silniejsza, bardziej zwarta.

W wystąpieniach europosłów wyraźnie przebijała aprobata dla wzmacniania wspólnego rynku, chronienia go jako unijnej wartości, wyposażenia Komisji Europejskiej i innych instytucji europejskich w więcej instrumentów pozwalających na bardziej skuteczne niż dotąd działanie.
Priorytetem w przyszłych wydatkach Unii ma być oczywiście „Zielony ład”. Ten program będzie decydował o poziomie nowoczesności UE. Unia ma zdecydowanie rozwinąć digitalizację, która musi objąć całą gospodarkę i wszystkie sfery życia społecznego. Nowoczesna gospodarka plus większe, zdecydowanie bardziej odczuwalne przez społeczeństwo programy socjalne – to jest to, co Komisja Europejska deklaruje, a co Parlament Europejski wita z zadowoleniem.

Oczywiście te ambitne plany pochłoną wydatki na wielką skalę, które trzeba będzie sfinansować. Będą zatem nowe podatki i jest wola, żeby to zrobić. Chce się wprowadzić podatek od wielkich korporacji cyfrowych, podatek od śladu węglowego oraz – wynikający również z potrzeb „Zielonej Europy” – podatek związany z lotnictwem i żeglugą morską. Mowa oczywiście o CO2. Po raz pierwszy objęty tym mechanizmem ma być transport lotniczy i morski, które zostaną opodatkowane w ramach handlu emisjami.

Chce się w końcu wprowadzić podatek, który będzie dotykał najbogatszych – walka z unikaniem opodatkowania ma być wreszcie skuteczna i bezwzględna.

Krótko mówiąc planowane jest zbudowanie mechanizmów, siły i nowych możliwości, żeby Unia nie tylko pokonała kryzys wywołany koronawirusem, ale była odporna także na ewentualne przyszłe kryzysy.
Wielkie inwestycje – co powiedziano wyraźnie – są po temu niezbędne. Zwrócą się w postaci silniejszej Unii. Brak inwestycji spowoduje dużo większe koszty niż duże inwestycje. Wystąpienie pani Ursuli von der Leyen było kilka razy przerywane oklaskami.

Z dyskusji, która się następnie rozwinęła, wynika niezbicie, że cztery najważniejsze grupy polityczne są „za”. Parlamentarzyści podkreślali, że chodzi o nową Unię – Unię opartą o wartości, o solidarność wewnętrzną. Podkreślano również oczekiwanie, że żadne z państw nie będzie chciało korzystać kosztem innego państwa.

Mówiono, że 23 państwa i rządy są nastawione zdecydowanie pro-europejsko i są otwarte na Unię jutra. Natomiast cztery rządy – nie wymieniano, które – są rządami wciąż wyrażającymi różnego rodzaju kontestację.

Trzeba też zauważyć, że w żadnej wypowiedzi nie zakwestionowano wymogu praworządności i konieczności przestrzegania podstawowych wartości europejskich. Nawet pani Beata Szydło wyraziła wolę solidarności i nadzieje związane z tą propozycją budżetową.

Przy okazji chcę mocno podkreślić – zwłaszcza w kontekście wypowiedzi przesądzających już sumy przeznaczone dla Polski i pośpiesznego „wypinania piersi do orderów” – że żadnych konkretów w sensie ile i komu, nie było. To, co usłyszeliśmy, to są propozycje! To jest dobry początek, ale nie zapominajmy, że koniec wieńczy dzieło.

Uważam więc, że należy zachować spokój i przystąpić do bardzo intensywnej pracy. Założenie jakie powinniśmy przyjąć od początku – co do tego nie mam wątpliwości – powinno być takie: jeżeli będziemy chcieli aktywnie uczestniczyć w poszukiwaniu pozytywnych rozwiązań dla całej Unii, to możemy na tym skorzystać – właśnie taka współpraca jest wręcz oczekiwana. Jeśli jednak będziemy się ustawiać tylko w pozycji wiecznie niezadowolonego petenta, jeśli będziemy wzniecać konflikty i spory, to możemy skorzystać dużo mniej.

Mamy szansę być jednym z większych beneficjentów rodzącego się budżetu. To jednak nie oznacza w najmniejszym nawet stopniu sukcesu polityki „wstawania z kolan”.

Przekonanie tu i ówdzie pojawiające się, że można kontestować Unię, jej instytucje, zasady, którymi się kieruje, bo to i tak nie ma żadnego wpływu na wysokość unijnych benefitów, jest z gruntu fałszywe. Jeśli nawet pojawiają się takie sugestie, to są to sugestie fałszywe, podszyte prawdopodobnie jakimiś bieżącymi, lokalnymi potrzebami politycznymi. Rząd polski nie miał najmniejszego wpływu na wysokość i przeznaczenie kwot, o których mówiła przewodnicząca KE. PiS niczego nie wygrał, PiS nie przyczynił się w żadnej mierze do kształtu przedstawionych planów, ale może za to przyczynić się do przegranej w fazie ustalania szczegółów, kryteriów, zasad podziału. Jak do tego przyjdzie, to wszystkie rezolucje dotyczące praworządności w Polsce, podejmowane przez PE i lekceważąco traktowane przez rządzących, orzeczenia TSUE w polskich sprawach, zostaną położone na stole, przypomniane i odegrają swoją rolę w dyskusji ile, komu. Podnoszono to jasno i jednoznacznie – podnosiła to pani Ursula von der Leyen, chadecy, nasza grupa – S&D oraz liberałowie, że praworządność jest ostoją siły Unii Europejskiej. Uważam więc, że nasza dotychczasowa postawa może nam potencjalnie przysporzyć kłopotów a nie profitów. Możemy też odczuć negatywne skutki w związku z atmosferą wokół Polski w UE, która jest – mówiąc delikatnie – nie najlepsza.

Trzeba sobie jasno zdać sprawę, z nowego etapu, który Unia otwiera. To będzie zmiana oblicza Unii, wzmocnienie jej, a nie osłabienie. Unia ma być silniejsza, ma być graczem globalnym, ma sobie radzić w zmieniającym się świecie. Idzie się zdecydowanie w kierunku wyłonienia nowej, silniejszej, sprawniejszej struktury niż ta, jaką UE jest obecnie. Służyć temu będą wysiłki finansowe, organizacyjne i intelektualne, bowiem przyspieszone będą prace konferencji na temat „Jaka UE?”.

To jest ten moment, w którym zdecydują się również losy naszego kraju – albo wsiądziemy do pociągu zmian, albo zostaniemy na peronie kontestacji.

Najnowsze

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Jak skutecznie uczyć zdrowia psychicznego w szkołach?

Jak skutecznie uczyć zdrowia psychicznego w szkołach?

Edukacja zdrowotna ma na celu przygotowanie młodych ludzi do radzenia sobie z różnorodnymi wyzwaniami, zarówno fizycznymi, jak i emocjonalnymi. Uczy, jak rozpoznawać kryzysy, respektować granice oraz właściwie korzystać z internetu. W przeciwieństwie do wcześniejszego WDŻ, koncentruje się na zdrowiu i bezpieczeństwie ucznia, a nie na modelach życia rodzinnego. Ważne jest, by uczniowie nabyli kompetencje do wyrażania swoich potrzeb i granic. Edukacja ta powinna kłaść nacisk na praktyczne umiejętności, które są kluczowe w dorosłym życiu.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota.

Studencka rzeczywistość w Polsce to dramat! Warszawa ogłaszająca się akademicką stolicą, z nieznośnym wynikiem 17 studentów na jedno miejsce w akademiku. Miejsca kurczą się, a czynsze rosną – w stolicy nawet do 5,4 tys. zł za trzypokojowe mieszkanie. Prywatne akademiki, droższe, ale kuszące luksusem i wygodą, teraz stają w szranki z rynkiem wynajmu. Wydaje się, że drogo i rzadko – ale nadzieja na poprawę tli się w modernizacjach i nowych inwestycjach.

Sprawdź również

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...

Tusk kontra Nawrocki: Konflikt o Ceny Paliwa

Tusk kontra Nawrocki: Konflikt o Ceny Paliwa

Tusk kontra Nawrocki. Spór o ceny paliw nie jest już wyłącznie sporem gospodarczym. Coraz wyraźniej staje się częścią większego konfliktu między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. Nawrocki od początku swojej prezydentury intensywnie korzysta z...