Pamięć ofiarom, hańba mordercom

1 mar 2021

Pod koniec lutego w Hajnówce lewica razem z mieszkańcami czci pamięć prawosławnych zamordowanych przez „żołnierzy wyklętych”. W ubiegłych latach pełna zadumy uroczystość odbywała się przed prowokacyjnym marszem nacjonalistów wychwalających krwawy oddział „Burego”. Tym razem było inaczej.

W poczuciu, że inaczej nie da się powstrzymać nacjonalistów, depczących uczucia i pamięć większości mieszkańców regionu hajnowskiego, aktywistki Obywateli RP zarejestrowały w terminach, gdy w ubiegłym roku odbywały się marsze, własne zgromadzenia. Zakazywanie nacjonalistycznego pochodu było bowiem uchylane przez sądy. Podziałało o tyle, że narodowcy zrezygnowali z przemarszu przez Hajnówkę. Zamiast tego zorganizowali w niedzielę rajd samochodowy z Hajnówki do Narewki, też prowokacyjnie, bo przez wsie, gdzie „wyklęci” Romualda Rajsa siali śmierć i zniszczenie.

W sobotę jednak w upamiętnieniu ofiar nie przeszkodzili. Uroczystość zgromadziła kilkadziesiąt osób, w tym delegacje organizacji lewicowych.

Nie ma zgody na pochwałę zbrodni

– Oddaliśmy hołd, pozostawiliśmy po sobie znicze i minutę ciszy, aby zsolidaryzować się z rodzinami ofiar i upamiętnić osoby, które były bite, gwałcone, palone i zabijane za to, że wyznawały inną religię, porozumiewały się innym językiem, czy żegnały się inaczej niż katolicy. Wydarzenie, w którym wzięliśmy udział jest wyraźnym podkreśleniem, że nie ma zgody na to co będzie się działo w najbliższych dniach, czyli gloryfikację zbrodniarzy i marsze faszystowskich organizacji nacjonalistycznych, takich jak ONR – .wyjaśnili na Facebooku sens swojej obecności w Hajnówce działacze Młodych Razem. Obok nich kwiaty i znicze składali aktywiści podlaskiego okręgu Lewicy Razem oraz poseł Paweł Krutul z SLD. Zabrakło, inaczej niż w poprzednich latach Adriana Zandberga – w Warszawie zatrzymała go kwarantanna.

Po stronie ofiar, a nie morderców stanęli również delegacji Platformy Obywatelskiej i reprezentacja miejscowych samorządowców. A politycy PiS? Cóż, oni zabiegają raczej o elektorat maszerujących w pochodach „wyklętych”.

79 imion

Podczas uroczystości wymieniono wszystkie 79 ofiar „żołnierzy wyklętych”, zabitych w Zaleszanach, Zaniach, Szpakach i Puchałach Starych w 1946 r. Uczestnicy zgromadzenia mieli też przy sobie tablice z wypisanymi imionami i wiekiem ofiar – od kilku dni do wieku podeszłego.

Przed świecką uroczystością przy pomniku miała miejsce modlitwa w cerkwi Narodzenia św. Jana Chrzciciela, jednej z trzech hajnowskich świątyń prawosławnych. Część ofiar „Burego”, w tym wszyscy porwani, zmuszeni do przewożenia oddziału „wyklętych”, a na koniec rozstrzelani prawosławni furmani zostali w ubiegłym roku uznani przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny za świętych. Ośrodkiem ich kultu jest monaster w Zaleszanach, tych samych, które w 1946 r. spalili „wyklęci”.

Policja rozczarowała

Publiczna uroczystość ku czci ofiar „Burego” to już w Hajnówce tradycja. Świadczy o tym frekwencja na niej, mimo pandemii. Niestety smutną tradycję kuriozalnego wręcz zachowania kontynuowała miejscowa policja, której „udało się” na chwilę zaburzyć pełen zadumy nastrój.

W poprzednich latach mieszkańcy Hajnówki nie raz z niedowierzaniem patrzyli na spychanie pod płot i za podwójny kordon ludzi z transparentami „Bury nie jest bohaterem” czy deptanie białych róż przynoszonych na znak niewinności ofiar przez Obywateli RP stających na trasie przemarszu. W tym roku spora grupa funkcjonariuszy pilnie obserwowała, czy uczestnicy ściśle pokojowego, apolitycznego zgromadzenia stosują się do przepisów pandemicznych i, jak relacjonowała na Facebooku jednak z uczestniczek wydarzenia, natychmiast zatrzymała człowieka, który zdjął na chwilę maseczkę, by zjeść bułkę. Funkcjonariusze wylegitymowali część zgromadzonych, a cztery osoby, które odmówiły poddania się tej procedurze, odwieziono na komisariat.

W poprzednich latach żadne zachowanie maszerujących nacjonalistów nie skłaniało policji do interwencji – ani groźby zabijania wrogów ojczyzny, ani nawet przynoszenie przez uczestników ewidentnie nazistowskich symboli. Policja żądała natomiast karania blokujących marsz nacjonalistów – uniewinniały ich sądy.

Najnowsze

Krew nie jedzie na urlop

Krew nie jedzie na urlop

14 czerwca przypada Światowy Dzień Krwiodawcy. W tym roku globalna kampania WHO odbywa się pod hasłem „Jedna kropla...

Medalikarze

Medalikarze

W Polsce krok tylko od politycznej komedii do tragedii. Prezydent Wołodymyr Zełenski mógłby sam zrezygnować z nadanego...

Sprawdź również

Parada Równości po 25 latach

Parada Równości po 25 latach

Tysiące osób przeszły w sobotę 13 czerwca ulicami Warszawy w Paradzie Równości. Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem „25 lat dumy. 25 lat buntu”. Była to edycja rocznicowa. Pierwsza Parada Równości odbyła się w stolicy w 2001 roku, a organizatorzy zapowiadali...

Moralność czynszojadów

Moralność czynszojadów

Większość Polaków ma na własność mieszkania. Lokator to dla nich postać podejrzana. Podejrzana o niepłacenie w terminie czynszów. W ramach powszechnego uwłaszczenia, trwającego głównie w latach 90. i na początku XXI wieku, prawo własności do swoich mieszkań uzyskało w...

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Moralność czynszojadów

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...