Piosenka o szatkowaniu

Inicjatywę polskich raperów, zbierających pieniądze na rzecz lekarzy walczących z koronawirusem, poseł Janusz Korwin-Mikke wykorzystał do śpiewania o wieszaniu i szatkowaniu socjalistów. Sejmowa Lewica złożyła już zawiadomienia do prokuratury i do Komisji Etyki Poselskiej.

W krótkim klipie poseł Konfederacji wymachuje bronią i wielokrotnie powtarza hasło znane z nacjonalistycznych demonstracji – to o wieszaniu na drzewach. Zapowiada również uwięzienie wszystkich demokratów, a socjalistów chciałby kastrować i szatkować. O samym celu zbiórki i koronawirusie w klipie nie słychać. Są też za to obelgi także pod adresem PiS; wszak według posła Konfederacji to też lewica.

Zwolennicy skrajnie prawicowego polityka, sądząc po reakcjach na portalach społecznościowych, są zachwyceni. Krytykom odpowiadają: to nie mowa nienawiści, to korzystanie z prawa do artystycznej ekspresji!
Parlamentarzyści Lewicy za dobrze jednak pamiętają, czym w polskiej historii – nie tak odległej – kończyło się nawoływanie do politycznej przemocy, w dowolnej formie.

Nie dla nienawiści

Są granicę dobrej zabawy, składamy doniesienie do prokuratury – informuje Hanna Gill-Piątek, łódzka posłanka Lewicy – nie ma zgody na jawne podżeganie do zabójstwa czy aktów przemocy wobec przeciwników politycznych. Tak zginęli Gabriel Narutowicz, Paweł Adamowicz czy Marek Rosiak, polityk PiS zastrzelony dziesięć lat temu w Łodzi w biurze poselskim. To nie są żarty, tylko paragrafy. Liczymy na szybką reakcję organów ścigania.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 119 par. 1 Kodeksu Karnego złożyła do Prokuratury Rejonowej w Otwocku grupa posłów i posłanek: obok cytowanej Gill-Piątek także Anita Kucharska-Dziedzic, Robert Obaz, Marek Rutka, Katarzyna Ueberhan, Katarzyna Kotula, Maciej Kopiec, Paweł Krutul oraz Monika Falej. Parlamentarzyści Lewicy, którzy od lat walczą z dyskryminacją i mową nienawiści zatruwającą polską debatę publiczną, są szczerze oburzeni.

Faszyści w garniturach

– Janusz Korwin-Mikke wykorzystał akcję charytatywną podżegając do nienawiści. Dwa dni po zakończeniu II Wojny Światowej padają takie słowa, jak „pieprzeni socjaliści mają wisieć zamiast liści” czy „Trzeba wziąć takiego drania, obciąć jaja albo gorzej”. Takie wypowiedzi w ustach posła oznaczają, że możemy zacząć bać się o własne życie. Faszyści w garniturach, nie mogą być tolerowani w przestrzeni publicznej! – komentuje Monika Falej.

Niepokojące analogie między klipem Korwin-Mikkego a nagonką rozpętaną przez endecką prasę bulwarową przeciwko osobie Gabriela Narutowicza dostrzega również posłanka Katarzyna Kotula.

– Korwin-Mikke w uwielbianej przez siebie konwencji skandalisty miesza Boga z bronią i życzy ludziom o innych poglądach śmierci. Niestety właśnie dołączył do tych, o których Tuwim pisał po zabójstwie Narutowicza, że “krzyż mieli na piersiach, a browning w kieszeni”. Smutne, że musi uciekać się do takich brzydkich chwytów żeby tylko pozostać w polityce – stwierdziła.

Komisja Etyki rozstrzygnie

Poseł Maciej Kopiec zainteresował sprawą agresywnego klipu również sejmową Komisję Etyki. To czteroosobowe ciało, złożone z przedstawicieli czterech największych sejmowych klubów, ma kompetencje raczej symboliczne: posła, który łamie zasady etyki dla parlamentarzystów, może ukarać zwróceniem uwagi, upomnieniem lub naganą. Nawet taki gest byłby jednak ważnym sygnałem, że na pewne zachowania posłów nie ma przyzwolenia.

– W związku z kolejnym już – w mojej opinii – niegodnym posła na Sejm RP, zachowaniem posła Konfederacji Janusza Korwina-Mikkego, apeluje do Komisji Etyki Poselskiej o zdecydowaną reakcję. Przez 30 lat obecności na scenie politycznej Korwin-Mikke nie nauczył się elementarza parlamentaryzmu, stosuje mowę nienawiści, nawołuje do mordowania ludzi i cynicznie wykorzystuje swoją pozycję do szkalowania osób o odmiennych poglądach politycznych. Stanowczo protestuję przeciwko głoszeniu tez, jakoby Polki i Polacy nie zgadzający się z poglądami Konfederacji byli „szmatami” – uzasadnia swój wniosek poseł Kopiec.