Pomieszanie z poplątaniem

Spór o to kto jest bardziej prawicowy i kto bardziej używa kłamstwa w uprawianiu polityki pomiędzy zaściankowo – narodowym PiS-em, a jeszcze bardziej dyktatorską Solidarną Polską Ziobry nabiera rumieńców.

PiS chce likwidacji wolnych mediów, ale Ziobro et consortes chcą tego jeszcze bardziej.
W każdym zamiarze wprowadzania zamordyzmu w kraju Ziobro chce bardziej niż prezes Kaczyński.
To się prezesowi nie podoba i wydał polecenie, by plujące jadem gęby od Ziobry zakneblować, czyli nie wpuszczać ich, do kiedyś publicznego radia i telewizji. Teraz swoje zrakowaciałe wizje kanthaki i kowalscy od Ziobry mogą promować tylko w mediach wolnych, które właśnie zaciekle zwalczają.
Tylko tam teraz mogą opowiadać o swoich planach. Tak więc chcą likwidacji wolnych mediów, które im umożliwiają wypowiedzi. Chcą, by media były tylko prawicowo- narodowe i pod ich zarządem, ale sam prezes, przy pomocy narzędzia, czyli Kurskiego zakazał im do TVP wstępu. Co z tego, że Kurski i Ziobro to sojusznicy w rozpieprzaniu kraju. Prezes Kaczyński jednym ruchem uczynił z nich wrogów.
Ziobrystom pozostaje odwrócenie kota ogonem. Zażądać likwidacji TVP, a optować za rozbudową wolnych mediów. Amerykanie będą bardzo zadowoleni i w dowód wdzięczności nie wycofają z naszego kraju swoich żołnierzy, których my zresztą utrzymujemy. Tak samo jak TVP, tyle że amerykanie każą sobie za pobyt więcej płacić.
1 września
Kolejna rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Na wrocławskim Oporowie składamy kwiaty. Przemawiają rządzący i przedstawiają tamte wydarzenia wedle swojej wizji. …
Zaatakowali nas komuniści, a potem od zachodu weszli Niemcy…. Tak to mniej więcej brzmiało.
Polska była przed wojna pięknym krajem, a żołnierze dzielni. Nie wspomina się przy tej okazji jak tamtejsze dowództwo naczelne i elity wiały do Rumunii pozostawiając żołnierzy i kraj samych sobie. …Polska miała wtedy mocna armię. Jednak przeciwnicy byli jeszcze mocniejsi…. Taka to dzisiaj obowiązuje wersja.
Jest w tym jakaś analogia do dzisiejszych czasów. Nasza pokawałkowana i zdziesiątkowana kadrowo armia też w propagandzie wygląda wspaniale, ale rzeczywistym, też częściowo propagandowym, zabezpieczeniem jest parę tysięcy żołnierzy amerykańskich.
Tak jest. Ten kto ma władzę, decyduje o przeszłości – jak napisał Orwell.