10 lipca 2024

loader

Społeczna własność środków produkcji

Uważam, że są trzy działalności, które powinny być zarządzane przez obywateli z pominięciem rządu. Należy do nich zarządzanie: majątkiem narodowym, NFZ-tem i ZUS-em dlatego, że rząd patrzy często na te obszary przez pryzmat polityki i krótko okresowo, a społeczeństwo co najmniej w okresie pokolenia. Dziś chcę opisać moje spojrzenie na zarządzanie majątkiem narodowym.

Prywatyzacja w latach 90-tych była prowadzona, zdaniem wielu osób w sposób niezgodny z interesem Państwa i społeczeństwa. Spowodowało to wiele niekorzystnych zjawisk. Główne z nich to:

sprzedaż majątku państwowego po zaniżonych cenach,
przejedzenie środków uzyskanych z prywatyzacji,
uzależnienie decyzji o funkcjonowaniu zakładów na terenie Polski od decyzji zagranicznych przedsiębiorstw,
wyprowadzenie z fabryk w Polsce biur konstrukcyjnych, technologicznych oraz prototypowni i masowe korzystanie z opracowań zagranicznych.
fabryki wielkich koncernów w Polsce mają najczęściej charakter wielkich montowni,
utrata kontroli nad strategicznymi działami przemysłu,
utrata znanych polskich marek, które były rozpoznawalne w świecie,
wzrost bezrobocia.

Z kolei dzisiaj obsadza się kierownicze stanowiska w gospodarce „swoimi”, którzy są uzależnieni od rządu i rządowych partii politycznych, a niekoniecznie mają najwyższe kwalifikacje zawodowe. Skutkiem tego są rożne błędne decyzje przykładowo takie jak: powołanie funduszu promocji Polski, przymuszenie firm energetycznych do zakupu kopalń, które dzisiaj zostały ocenione, że mają wartość zerową, przymuszanie elektrowni do zakupu polskiego węgla, który jest zwykle gorszy jakościowo i droższy, zmuszenie do budowy elektrowni Ostrołęki II opartej o węgiel, przekopanie mierzei wiślanej, próby budowy promu pasażerskiego, repolonizacja sektora bankowego na siłę nie mająca uzasadnienia ekonomicznego, Zakup przez PKN Orlen gazet regionalnych i inne.

Z perspektywy upływającego czasu łatwo oceniać decyzje, bo wiemy jak dalej potoczyła się historia. Tym niemniej uważam, że można było wtedy i dzisiaj rozważyć inny sposób postępowania. Zamiast wprowadzać doktrynę neoliberalną można było kierować się efektywnością ekonomiczną społecznej gospodarki rynkowej.

Na mój sposób myślenia o zarządzaniu majątkiem narodowym ogromny wpływ miał artykuł z przed dziesięciu lat nie żyjącego już profesora Tadeusza Kowalika. Zawierał on opis propozycji amerykańskich liberałów ze środowiska akademickiego o tym jak rozumieć współczesny liberalizm. Uważali oni, że nie można zrealizować prawdziwej wolności bez realizacji dwóch pozostałych haseł rewolucji francuskiej to znaczy równości i braterstwa. Sądzili, że niewielu będzie myślało o wolności, jeżeli nie będzie miało zabezpieczonych podstawowych potrzeb. Ci liberałowie sto kilkadziesiąt lat po komunistach uznali, że najlepszym sposobem realizacji haseł rewolucji francuskiej jest uspołecznienie środków produkcji.

Przewidywali, że to uspołecznienie będzie zorganizowane w inny sposób niż w byłych krajach socjalistycznych. Po pierwsze uspołecznienie miało być bezpośrednie bez udziału państwa. Każdy żyjący obywatel miałby równy udział w majątku społecznym i w korzyściach z niego. Po drugie zostaną przejęte za odszkodowaniem wszystkie firmy gdzie własność jest oddzielona od zarządzania. Dotyczy to firm, gdzie rozproszenie kapitału akcyjnego jest tak duże, że nawet kilkudziesięciu akcjonariuszy nie ma większości kapitału. Po trzecie w zarządzaniu zostaną wykorzystane wszystkie osiągnięcia współczesnego kapitalizmu. Po czwarte jedynym celem będzie osiągnięcie maksymalnej efektywności ekonomicznej.

Oczywiście nie jestem zwolennikiem, aby w całości propozycje amerykańskich liberałów przenieść bezkrytycznie na grunt polski, ale niektóre propozycje można w Polsce wykorzystać.

Dzisiaj w Polsce społeczna własność środków produkcji realizowana jest przez własność państwową, własność komunalną i spółdzielnie produkcyjne. Proponuję powołać jeszcze Fundusz Majątku Narodowego (FMN) w którym będzie gospodarcza część aktywów państwowych. W ten sposób powstałby społeczny polski kapitał rynkowy.

Chcąc zbudować w ten sposób rynkowy polski kapitał trzeba stworzyć odpowiednie warunki, aby zachowywał się on jak kapitał rynkowy, a nie służył realizacji celów socjalnych, strategicznych czy politycznych. Dlatego też muszą być spełnione trzy następujące warunki:

majątkiem nie będzie zarządzał rząd tylko Fundusz Majątku Narodowego, instytucja odporna na naciski polityków,
zreformowany zostanie system bezpieczeństwa socjalnego tak, aby działalność gospodarcza była uwolniona od obowiązku ochrony socjalnej, którą powinno przejąć na siebie państwo,
stworzony zostanie system ochrony strategicznych interesów gospodarczych państwa przy pomocy przepisów państwowych, a nie własności.

Fundusz Majątku Narodowego będzie spółką akcyjną, którego akcjonariuszami będą wszyscy obywatele polscy żyjący chociaż jeden dzień w danym roku. Na koniec każdego roku będzie przeprowadzana weryfikacja osób uprawnionych do posiadania akcji funduszu. Akcje osób zmarłych nie są dziedziczone tylko dołączają do puli wszystkich akcji, które są ponownie rozdzielane na wszystkich żyjących obywateli w tym dzieci. Akcji funduszu nie można zbyć ani nabyć. Otrzymuje się je w roku urodzenia i traci w następnym roku po roku śmierci. Najwyższą władzą funduszu jest zgromadzenie akcjonariuszy. Może ono być przeprowadzone z fizycznym udziałem akcjonariuszy bądź ich pełnomocników lub przeprowadzone internetowo. Akcjonariusz, który chce uczestniczyć w zgromadzeniu może to zrobić osobiście lub dać swoje pełnomocnictwo firmie prawniczej lub doradczej do której ma zaufanie, grupujących pełnomocnictwa akcjonariuszy myślących podobnie o funkcjonowaniu funduszu. Radę funduszu będzie wybierało zgromadzenie akcjonariuszy. Kandydatem do rady może być tylko osoba spełniająca ścisłe kryteria (odpowiednie wykształcenie i doświadczenie w zarządzaniu podmiotami gospodarczymi) określone w regulaminie wyboru. Głównym zadaniem rady jest wybór zarządu funduszu w drodze konkursu. Podstawą materialną i kadrową do organizacji struktury zarządzania tym majątkiem mogą być istniejące obecnie instytucje takie jak: Ministerstwo Aktywów Państwowych, Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencja Rozwoju Przemysłu, Wojewódzkie wydziały nadzoru właścicielskiego. Fundusz z chwilą swojego startu będzie posiadał akcje wszystkich holdingów i spółek będących dzisiaj w dyspozycji Ministerstwa Aktywów Państwowych i innych jednostek rządowych. Majątek, który mógłby być przekazany do FMN wyceniany jest na około 760 mld zł. Głównymi ekonomicznymi zadaniami funduszu są: wzrost wartości funduszu co można oceniać zapisami księgowymi oraz wycenami rynkowymi poszczególnych spółek i wzrost rentowności funduszu oceniany wskaźnikiem zwrotu z kapitału. Kierując się zasadą efektywności należy mocno zmodyfikować strukturę funduszu wyzbywając się poprzez sprzedaż lub likwidację spółek trwale przynoszących straty lub nisko rentownych, w takich przestarzałych dziedzinach jak górnictwo, czy energetyka oparta na węglu. Uzyskane w ten sposób środki należy przeznaczyć na inwestycje w nowoczesne technologie wykorzystując w większym stopniu osiągnięcia polskich naukowców i kadry inżynieryjno-technicznej, z których można oczekiwać dużych zysków. FMN coroczne przekazywał będzie na dywidendę dla akcjonariuszy od 33% do 50% zysku netto.

Wprowadzenie instytucji Funduszu Majątku Narodowego nie oznacza likwidacji Ministerstwa Aktywów Państwowych. Będzie ono zajmowało się:
majątkiem, który nie przynosi dochodów ale konieczne jest jego istnienie np.: drogi, muzea, instytuty naukowe i inne, tworzeniem podmiotów do realizacji usług społecznych dla których nie można znaleźć wykonawców na rynku. Dotyczy to na przykład takich usług jak np.: edukacja, ochrona zdrowia, komunikacja miejska i inne.

Zwiększeniem konkurencji, likwidacji monopolu w celu obniżenia cen. Dla przykładu obecnie można by zbudować konkurencyjną szkieletową sieć telekomunikacyjną, lub konkurencyjną sieć dystrybucji gazu.

Przejęcia bankrutujących przedsiębiorstw jeżeli ich upadek jest niekorzystny dla społeczeństwa lub państwa a nie znaleziono nabywcy na rynku. Przykładowo jedynego szpitala w powiecie lub dużego banku mającego znaczący udział w rynku depozytów ludności.
Realizacji postępu naukowo-technicznego poprzez fundusze wysokiego ryzyka.

Po skutecznym wykonaniu zadań opisanych w punktach od drugiego do czwartego MAP powinno sprzedać na rynku powstałe lub restrukturyzowane przedsiębiorstwa.

Tak jak napisałem wcześniej, aby fundusz mógł się zachowywać rynkowo trzeba zdjąć z niego funkcje socjalne. Na przykład nie utrzymywać na siłę bankrutujące przedsiębiorstwo aby utrzymać miejsca pracy. Od działań socjalnych jest państwo i jego instytucje, a nie podmioty gospodarcze.
Ochronę interesów strategicznych państwa lepiej zapewnią odpowiednio skonstruowane przepisy i realne możliwości ich egzekucji. Interesem strategicznym państwa nie jest jakaś spółka, tylko to co ona robi lub nie robi w żywotnych sprawach państwa. Te interesy trzeba opisać w przepisach państwowych. Będą one dotyczyły wszystkich podmiotów gospodarczych działających w danym obszarze, a nie tylko jednej spółki
Skuteczności takiego rozwiązania dowiódł kryzys finansowy z 2008 r. Polski system bankowy mimo, że należał w większości do obcych banków w tym takich, które miały kłopoty (AIG, ING, Fortis) oparł się kryzysowi finansowemu dlatego, że regulacje państwowe stawiały wysokie wymagania z zakresu bezpieczeństwa finansowego i chroniły polski system bankowy. Warunkiem skuteczności przepisów jest możliwość ich egzekucji. Odpowiedni organ powinien mieć możliwości nakazania określonego postępowania przez przedsiębiorstwo. Jeżeli nakaz nie jest wykonywany nałożenia kary finansowej, a jeżeli to nie poskutkuje wprowadzenie zarządu komisarycznego.

Taka organizacja zarządzania majątkiem narodowym powinna przynieść wiele korzyści dla obywateli i państwa. Po pierwsze znika niebezpieczeństwo przejadania majątku narodowego przyszłych pokoleń. Po drugie prywatyzacja straci charakter ideologiczno-polityczny. Po trzecie bardziej racjonalny będzie dobór kadr w gospodarce. Po czwarte zdjęcie z funduszu innych funkcji niż gospodarczych powinno zwiększyć jego rentowność. Po piąte FMN zdejmie z rządu koszty administracyjne zarządzania majątkiem skarbu państwa i konieczność zajmowania się poszczególnymi branżami przemysłu oraz wydatki związane restrukturyzacją przemysłu. Po szóste obywatele uzyskają większy wpływ na swój majątek. Po siódme uzyskają rosnące dochody z corocznie wypłacanej dywidendy. Po ósme społeczeństwo polskie będzie spajane nie tylko kulturą, językiem, terytorium ale także bardzo realnym interesem gospodarczym. Po dziewiąte będzie preferowała rodziny wielodzietne. Konsekwencją dla budżetu będzie spadek spadek przychodów z tytułu dywidend rekompensowany w coraz większym stopniu podatkami z rosnącej skali i rentowności funduszu oraz podatkami od dywidend.
Wprowadzenie Funduszu Majątku Narodowego wymaga konstytucyjnego umocowania, po to aby nowa instytucja miała dużą stabilność i była niezależna od działań rządu i parlamentu. Jednak do czasu zmian w konstytucji mogłaby być wprowadzona ustawą.

W moim przekonaniu wielu Polaków jest zainteresowanych, aby istniał znaczny i rosnący majątek społeczny. Tak samo wielu jest przekonanych, że gospodarka powinna być zarządzana w sposób rynkowy. Przedstawiony pomysł łączy pragnienia obu tych grup. Może więc warto, aby lewica przedstawiła odpowiedni projekt ustawy i zaczęła zbierać podpisy pod referendum. Myślę, że przyniesie to korzystne zmiany w postrzeganiu partii. Moim zdaniem warto spróbować.

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poprzedni

Gnicie i butwienie systemu Kaczyńskiego

Następny

Pierwsza polska feministka

Zostaw komentarz