Żebyście byli weseli jako w niebie anieli

23 gru 2020

Na Nowy Rok wszystkim paniom dziennikarkom i panom dziennikarzom, których pan Obajtek kupił jak konia na targu w Skaryszewie składam szczere życzenia wyzbycia się złudzeń, że ktokolwiek zapłacze nad ich losem.

Jeśli myśleliście, że macie fajne pomysły, że wymyślacie jakieś społeczne super-akcje, że to, co piszecie samo się czyta, to dajcie sobie spokój. Publisi jest dokładnie wszystko jedno kto pisze, nie obchodzą jej layouty, ani żadne inne wasze wygibasy, żeby było atrakcyjnie, ciekawie, żeby przyciągało wzrok.

Ma być o wypadkach, kto ukradł, komu, kto kogo zabił, jakieś chore dziecko dla wzruszenia, sport – obowiązkowo, o naszej drużynie i w ogóle, no i program telewizyjny. Program telewizyjny – mus! Dobrze też, jak jest zdjęcie kogoś, kogo znamy.

– O, zobacz, to Kazik! I tak jego Krycha… Ty, zobacz, jaka ona gruba!…
I zdjęcie ze świata, bo światowi jesteśmy bardzo…
– Ty, kurde, byłem tu. Pod tą wieżą, nie. No pod tą, taką spiczastą. W tym, nie… No w tym, co główna ulica, to jakieś pola są, nie…
A kto to napisze? Co za różnica… Każdy może. Kowalski?
– Może być, nie. On fajnie pisze, nie. I w ogóle fajny jest, nie.
A nie Kwiatkowska lepiej?
– Kwiatkowska też może być. Też fajnie pisze, nie. I w ogóle fajna jest, nie…

Nie jesteście pierwsi, których PiS załatwił. Spójrzcie – przed wami ostatni numer najsłynniejszej polskiej popołudniówki po 1945 roku – „Express Wieczorny” z 30 czerwca 1999 r. Dostał się w PiS-owskie (wtedy PC-owskie) łapy przy ćwiartowaniu trupa RSW Prasa, Książka, Ruch. Następnie PiS (vel PC) się na nim uwłaszczył przy pomocy kredytu z Banku Przemysłowo-Handlowego w Krakowie, kierowanego przez Janusza Quandta – cudowne dziecko bankowości Polski Ludowej. Po buncie dziennikarzy, którzy nie chcieli być pisowską (PC-owską) tubą i po wypełnieniu obowiązków wyborczych, w 1993 r. „Express Wieczorny” został sprzedany szwajcarskiej spółce Marquard Media.

Zapewne w „ramach depolonizacji” postkomunistycznych mediów, ale o to trzeba by już spytać pana Czabańskiego – wpierw komucha, potem solidarucha, na końcu pisowca. Redaktora naczelnego „EW”, potem likwidatora RSW, a teraz kierownika Rady Mediów Narodowych. Obecnie pan Czabański repolonizuje to, co depolonizował – nowe czasy, nowe wyzwania, nowe potrzeby…

Że co, że polityka? To was zaskakuje? Biedactwa. A może właśnie nie polityka? Może czysty biznes? Może pan Obajtek –cudowne dziecko kapitalizmu w służbie PiS (można powiedzieć Janusz Quandt nowych czasów) naprawdę chce racjonalizować wydatki marketingowe swojego ropnego imperium? Może już wyliczył, że jak będziecie leżeć między hot-dogami, coca-colą i durexami, to on, jak kiedyś Czabański, prędzej dotrze z właściwymi treściami do publiczności? Może rzeczywiście publisia pogryzając chipsy nie zauważy, co czyta? W końcu są chwile między kęsem a sztosem, kiedy człowiekowi wszystko jedno, co mu pisane.

Tak, że drogie redaktorki i drodzy redaktorzy, nie stresujcie się, nie denerwujcie – wasza przyszłość jest w dobrych, sprawdzonych rękach. Wkrótce się przekonacie.

Najnowsze

Wyrwać Tuska?

Wyrwać Tuska?

Czeka nas odlewanie Tadeusza Mazowieckiego. W spiżu, w pomnikowej formie. Zaproponował to premier Donald Tusk, lider...

One-way ticket

One-way ticket

Przepraszam za angielski tytuł, ale jest on na wielu poziomach adekwatny. Dyskusje o komunikacji w Krakowie skupiają...

Sprawdź również

Radny KO i lekarz cudotwórca

Radny KO i lekarz cudotwórca

Dawid Kacprzyk, radny Ursusa związany z Koalicją Obywatelską i lekarz Warszawskiego Szpitala Południowego, zrezygnował z członkostwa w partii po publikacjach o swoich zarobkach i czasie pracy. Marcin Kierwiński poinformował, że przyjął jego rezygnację. Kacprzyk jest...

Parada Równości po 25 latach

Parada Równości po 25 latach

Tysiące osób przeszły w sobotę 13 czerwca ulicami Warszawy w Paradzie Równości. Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem „25 lat dumy. 25 lat buntu”. Była to edycja rocznicowa. Pierwsza Parada Równości odbyła się w stolicy w 2001 roku, a organizatorzy zapowiadali...

Moralność czynszojadów

Moralność czynszojadów

Większość Polaków ma na własność mieszkania. Lokator to dla nich postać podejrzana. Podejrzana o niepłacenie w terminie czynszów. W ramach powszechnego uwłaszczenia, trwającego głównie w latach 90. i na początku XXI wieku, prawo własności do swoich mieszkań uzyskało w...

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Moralność czynszojadów

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...