Bale na chińskim szlaku

24 lip 2019

Trener Realu Madryt Zinedine Zidane nie chce w swojej drużynie Garetha Bale’a. Walijczyk długo miał to w nosie i odmawiał odejścia z „Królewskich”. Ostatnio ponoć jednak zmienił zdanie i zgodził się na transfer. Hiszpańskie media donoszą z nieskrywaną radością, że Bale przyjął lukratywną ofertę z chińskiego klubu Jiangsu Suning.

Walijski skrzydłowy zarabia w Realu Madryt netto ponad 15 milionów euro rocznie, ma w Hiszpanii piękny dom i jest zadowolony z życia w tym kraju. Tak przynajmniej twierdził jego agent Jonathan Barnett tłumacząc, dlaczego Bale nie chce opuszczać madryckiego klubu. Piłkarza nie chciał jednak trener Zinedine Zidane, który wrócił do „Królewskich” pod koniec poprzedniego, nieudanego dla Realu sezonu i tego lata zaczął gruntowną przebudowę zespołu. Walijczyk w trakcie przerwy wakacyjnej lekceważył francuskiego szkoleniowca i irytował go wypowiedziami dla mediów, w których raz zapewniał, że nie ruszy się z Realu nawet gdyby miał do końca kontraktu grzać ławę, a innym razem podpowiadał swoim pracodawcom, że jeśli chcą się żeby odszedł, muszą mu zapłacić wszystkie pieniądze zapisane w kontrakcie.

W obu przypadkach nawet dla „Królewskich” było to kosztowne rozwiązanie, bo Bale ma umowę ważną jeszcze do końca czerwca 2022 roku, co oznacza, że pozbycie się go na jego warunkach kosztowałoby co najmniej 45 mln euro plus należne podatki, co w Hiszpanii oznacza niemal podwojenie tej kwoty.

Wojna z trenerem

Zidane nie zamierzał jednak odpuszczać i na letnie tournee po Stanach Zjednoczonych Walijczyka nie zabrał. Pytany o Bale’a przed towarzyskim meczem z Bayernem Monachium powiedział: „Nie ma go z nami, bo chciałbym, żeby jak najszybciej znalazł sobie inny klub. Im zrobi to szybciej, tym będzie dla niego lepiej”. Piłkarz nie zareagował, ale za niego zrobił to Barnett. „Zachowanie Zidane’a to hańba. Nie okazuje szacunku dla zawodnika, który tak dużo zrobił dla Realu Madryt” – grzmiał menedżer w wypowiedzi dla AFP. Francuski szkoleniowiec poczuł się dotknięty tym stwierdzeniem. „Po pierwsze, nigdy nikogo nie lekceważyłem, szczególnie piłkarzy. Zawsze mówię to samo. Piłkarze są najważniejsi w klubie. Po drugie, mówiłem, że klub próbuje znaleźć wyjście dla Garetha. Po trzecie, ale to jest najważniejsze, Bale nie zagrał z Bayernem, ponieważ nie chciał. Wciąż jest jednak piłkarzem Realu, trenuje z nami normalnie i zobaczymy, co się wydarzy” – powiedział Zidane.

Bale ma jednak prawo czuć się krzywdzony. Ten 30-letni obecnie zawodnik trafił do madryckiego klubu w 2013 roku z Tottenhamu Hotspur za 105 mln euro, co wtedy było światowym rekordem transferowym. Przez sześć sezonów rozegrał w barwach „Królewskich” we wszystkich rozgrywkach 231 meczów, strzelił 102 gole i zaliczył 65 asyst, co bez dwóch zdań jest osiągnięciem wybitnym. Czterokrotnie świętował z Realem zwycięstwo w Lidze Mistrzów, tyle samo triumfów w Klubowych Mistrzostwach Świata, trzy w Superpucharze Europy, raz mistrzostwo Hiszpanii i raz zdobycie Pucharu Króla. W ostatnim sezonie zaliczył 29 występów w Primera Division, siedem w Lidze Mistrzów, trzy w Pucharze Króla, dwa w Klubowych Mistrzostwach Świata oraz zagrał w Superpucharze. W sumie dało to 42 mecze we wszystkich rozgrywkach, więc nie da się powiedzieć, że był nieprzydatny.

Piłkarz ciągle bardzo drogi

Ostatecznie walijski skrzydłowy uległ presji i zamiast iść na wojnę z szefami Realu, zgodził się na transfer. Pojawił się jednak istotny problem, bo chociaż madrycki klub mocno obniżył wysokość kwoty transferowej, to piłkarz nie miał najmniejszego zamiaru godzić się na niższe zarobki w innym klubie. Chciał, żeby nowy pracodawca zagwarantował mu zarobki na takim samym poziomie, jaki miał w Realu. W Europie nikt jednak nie chciał go zatrudnić na takich warunkach. Nawet jego ukochany Tottenham.

Patową sytuację przełamała nieoczekiwanie oferta z Chin. Brytyjskie i hiszpańskie media podają, że do Realu Madryt wpłynęła oferta z chińskiego klubu Jiangsu Suning, piątego zespołu tamtejszej ekstraklasy w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach po 11 kolejkach zespół ten zajmuje szóstą lokatę. Okno transferowe w Chinach jest otwarte do 31 lipca i do tego czasu cała transakcje musi zostać sfinalizowana. Nie powinno być z tym problemu, bo ponoć Bale wyraził zgodę na transfer. Co go skłoniło do zmiany decyzji? Ponoć tylko pieniądze. W medialnych spekulacjach pojawiły się niewiarygodne wręcz kwoty, jakie rzekomo zaoferował mu chiński klub. Angielskie tabloidy zapewniają, że Jiangsu Suning będzie płacić Bale’owi milion funtów tygodniowo.

To byłoby szokująco wysokie wynagrodzenie, więc raczej trudno te rewelacje traktować poważnie, bo chociaż właścicielem i prezesem chińskiego klubu jest miliarder Zhang Jindong, to w Chinach już jakiś czas temu, nie bez nacisków rządzącej partii komunistycznej, ograniczono szastanie pieniędzmi przy zatrudnianiu piłkarskich gwiazd. Także dlatego, że najwyżej opłacani zawodnicy często prezentowali się tam przeciętnie.

Bale niekoniecznie musi wylądować w chińskiej lidze. Wspomniany Jiangsu Suning jest także większościowym udziałowcem Interu Mediolan, a zatem w niewykluczone, że walijski skrzydłowy ostatecznie trafi do Serie A.

 

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...