Dominacja Graneruda

8 lut 2021

Norweski skoczek Halvor Egner Granerud wygrywając w sobotę konkurs Pucharu Świata w Klingenthal zwyciężył po raz dziewiąty w tym sezonie, a w niedzielę dorzucił dziesiąty triumf. Przed nim tylko najwięksi w tym sporcie dominatorzy, Adam Małysz, Peter Prevc i Matti Nykaenen, potrafili w jednym sezonie wygrać co najmniej połowę zaplanowanych konkursów.

W tym sezonie dominacja Halvora Egnera Graneruda nad resztą stawki może być deprymująca dla takich gwiazdorów, jak choćby Kamil Stoch, Stefan Kraft czy Ryoyu Kobayashi. Licząc z sobotnim konkursem w Klingenthal w obecnym sezonie Pucharu Świata odbyło się 18 zawodów, z których norweski skoczek wygrał połowę, czyli dziewięć. Trzy razy zwyciężał Kamil Stoch, dwukrotnie Niemiec Markus Eisenbichler, a po jednym konkursie wygrali Niemiec Karl Geiger, Dawid Kubacki i dwaj kolejni norwescy zawodnicy – Marius Lindvik i Robert Johansson. Granerud do swoich dziewięciu triumfów dorzucił jeszcze dwa drugie miejsca.
Lider biało-czerwonych Kamil Stoch w sobotę znów znalazł się za plecami Norwega i chociaż było to już jego 78. podium w karierze, nie był z niego w pełni zadowolony. Nietrudno się domyślić, że nasz trzykrotny mistrz olimpijski jest wyraźnie sfrustrowany niesamowitą regularnością Graneruda i łatwością, z jaką ostatnio wygrywa. W sobotę dwukrotnie oddał skoki powyżej 140 metrów. Jego przewaga w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest już tak znacząca, że tylko jakaś katastrofa może mu w tym roku odebrać „Kryształową Kulę”.
Po sobotnim zwycięstwie w Klingenthal Norweg ma już 389 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej PŚ Markusem Eisenbichlerem i 501 pkt przewagi nad zajmującym trzecie miejsce Stochem. Do zdobycia zostało już tylko 1000 punktów w 10 ostatnich indywidualnych zawodach sezonu.
Mimo to Norwegowie nie chcą jeszcze przesądzać zwycięstwa Graneruda. „Oczywiście jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Halvor zdobędzie Kryształową Kulę. Ale zostało jeszcze wiele konkursów, nie spieszmy się z gratulacjami” – mówi austriacki trener norweskiej kadry Alexander Stoeckl. Ta sama uwaga dotyczy rywalizacji w Pucharze Narodów. Jednak ona może być bardziej zacięta. Wygląda na to, że po drobnych problemach ze stycznia podnoszą się Polacy. W sobotę w Klingenthal drugi Kamil Stoch, czwarty Piotr Żyła, szósty Dawid Kubacki, 14. Jakub Wolny, 21. Andrzej Stękała i 30. Klemens Murańka zdobyli wspólnie 199 punktów. A zdobycz Norwegów była gorsza o 25 punktów. Lecz w klasyfikacji po 21 z 35 planowanych konkursów Norwegia wyprzedza Polskę o 302 pkt. Na trzecim miejscu, już bez szans na walkę o Kryształową Kulę, są Niemcy. Oni tracą do liderów aż 1110 punktów.
Norwegowie pozycję lidera zawdzięczają sukcesom odnoszonym w ostatnich tygodniach. Sobotnie zwycięstwo Graneruda było ich szóstym z rzędu (Lindvik w Zakopane, drużyna i Johansson w Lahti oraz Granerud dwa razy w Willingen i teraz w Klingenthal).
Stoeckl przyznaje, że w drugiej części sezonu jego zawodnicy mogą mieć więcej siły niż rywale. To dlatego, że przez ostrą, epidemiczną politykę norweskiego rządu bardzo rzadko wracają do domów. Oni tylko przejeżdżają z jednego miejsca startu na następne. „Mniej podróży oznacza więcej czasu na regenerację. Wygląda na to, że nie jest to złe dla naszych chłopaków” – przekonuje trener Stoeckl.
Z naszych skoczków rywalizację z Granerudem ostatnio toczy już tylko Kamil Stoch. W sobotę z nim przegrał, ale był drugi, ale Piotr Żyła zajął czwartą, a Dawid Kubacki szóstą lokatę. W niedzielę jednak po pierwszej serii miejsce w czołówce z szansami na walkę o zwycięstwo zajmował tylko Stoch, a Kubacki był dopiero 12., Andrzej Stękała 18., zaś Żyła po słabym skoku ledwie utrzymał się w Top 30 zajmując 25. miejsce. Już sam fakt, że Granerud nie był liderem po pierwszej serii skoków, tylko Eisenbichler, zwiastował wielkie emocje i dawał przy tym nadzieje, że dominacja Norwegów w tym sezonie nie został im dana raz na zawsze. Niestety, w drugiej serii Granerud znów pokazał wielką klasę i skacząc z najniższej belki startowej poszybował za 140 metr i ostatecznie zwyciężył po raz dziesiąty w tym sezonie. Drugą lokatę wywalczył Słoweniec Bor Palvlović (146 m), a dopiero trzeci był prowadzący na półmetku Eisenbichler (141,5 m). Czwartą lokatę zajął kolejny z Norwegów, Robert Johansson, a najlepszy z Polaków, Kamil Stoch, był dopiero szósty (138 i 137 m), a tuż za nim uplasował się Dawid Kubacki, który w drugiej próbie poszybował równie daleko jak Pavlović, czyli na 146 m. W drugiej dziesiątce mieliśmy trzech naszych reprezentantów – Piotr Żyła zajął 17. miejsce, Andrzej Stękała 18., a Jakub Wolny 20.

W klasyfikacji generalnej PŚ Granerud rzecz jasna znowu powiększył przewagę nad konkurentami. Norweg prowadzi z dorobkiem 1406 pkt, drugi jest Eisenbichler (977 pkt), trzeci Stoch (845), czwarty Żyła (665), a Kubacki zajmuje szóstą lokatę (640).

Żaden z rywali Graneruda nie zamierza ułatwić mu zadania, ale prawda jest tak, że jeśli Norweg utrzyma formę, może przejść do historii skoków narciarskich jako największy dominator w sezonie. „Siłą Halvora jest to, że świetnie dostosowuje się do każdej skoczni. I że jego pierwsza faza lotu, zaraz po wyjściu z progu, jest wszędzie bliska ideału. On najlepiej składa się do lotu, nie traci prędkości, dzięki czemu ma dużą energię w dolnej fazie lotu” – zachwala swojego podopiecznego trener Stoeckl.
Austriacki szkoleniowiec uważa, że Granerud za tydzień w Zakopanem też będzie walczył o zwycięstwo, chociaż w styczniowych zawodach na Wielkiej Krokwi nie popisał się zajmując odległe 23. miejsce, najgorsze w tym sezonie.
Skąd więc ta pewność, że teraz wypadnie lepiej? A no dlatego, że ponoć znalazł przyczyny tamtego słabego występu i wie jak je uniknąć. No cóż, przekonamy się czy nasi skoczkowie w swoim mateczniku pozwolą mu zapolować na kolejne zwycięstwa
w Pucharze Świata.

Najnowsze

Sejm jak chlew: posłowie PiS szczekali, Tusk ujawnia dowody korupcji Ziobry

Sejm jak chlew: posłowie PiS szczekali, Tusk ujawnia dowody korupcji Ziobry

Sejm jak chlew: posłowie PiS szczekali, Tusk ujawnia dowody korupcji Ziobry

Piątkowe posiedzenie Sejmu przeszło do historii jako dzień, w którym opozycja kompletnie straciła hamulce. Zamiast merytorycznej debaty – szczekanie z ław poselskich. Zamiast tłumaczenia się z powiązań z Zondacrypto – pomówienia i ataki.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...