20 kwietnia 2024

loader

Dyskwalifikacja Boruca

Artur Boruc został ukarany za żenujące zachowanie w niedzielnym meczu z Wartą Poznań. Bramkarz Legii Warszawa został zawieszony przez Komisję Ligi na trzy kolejne spotkania ligowe oraz ukarany grzywną 25 tys. zł.

Zgodnie z regulaminem rozgrywek Artur Boruc mógł spodziewać się co najmniej trzech meczów zawieszenia za uderzenie w głowę i przewrócenie Dawida Szymonowicza. Za to zachowanie zresztą sędzia ukarał go czerwoną kartką. Jednak piłkarz Legii Warszawa zszokował też wszystkich tym, co zrobił tuż przed zejściem do szatni. Chciał jeszcze przybić piątkę z Cezarym Misztą, rezerwowym bramkarzem, który szykował się do wejścia na boisko. Wtedy Boruc odepchnął jeszcze pracującego w pobliżu operatora kamery. Już w poniedziałek potwierdziliśmy, że Komisja Ligi zajmie się również tą sytuacją. Komisja Ligi zdecydowała, że Boruc zostanie zawieszony na trzy spotkania. Do tego będzie musiał on zapłacić 25 tysięcy złotych kary. Środki z kar dyscyplinarnych ekstraklasa przeznacza na dofinansowanie projektów prowadzonych z klubami i ministerstwem sportu. – Tego typu zachowania muszą być piętnowane w adekwatny sposób, bowiem są sprzeczne z Regulaminem Dyscyplinarnym i Kodeksem Etycznym PZPN. Komisja Ligi w wymiarze kary uwzględniła także zachowanie zawodnika, którego dopuścił się wobec operatora kamery. Przypadkowo zaszedł on drogę Arturowi Borucowi, a odepchnięcie pracownika produkcji TV było nieadekwatne do zaistniałej sytuacji – uznała Komisja Ligi, która zajął się też wpisem Boruca w mediach społecznościowych, w którym obraził meczu Legia – Warta. Wcześniej bramkarz Legii dopuścił się już podobnego przewinienia, zatem Komisja stwierdziła, że działał warunkach recydywy, co wpłynęło na zaostrzenie kary.
Zachowanie Boruca było karygodne, więc surowość wymierzonej mu kary jest dyskusyjna. 25 tys. złotych to przy jego zarobkach w Legii sankcja niezbyt dotkliwa, a dyskwalifikację na trzy mecze będzie mógł wykorzystać na krótki urlopowy wypad z rodziną. Powie trenerowi, że odnowiła mu się kontuzja pleców.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Skargi Natalii Maliszewskiej

Następny

Nakaz aresztowania Robinho