PKO Ekstraklasa: Ostatnia odsłona bitwy o kasę

Kończący się sezon naszej piłkarskiej ekstraklasy od 7. kolejki był rozgrywany bez udziału publiczności. Mimo to z praw mediowych zarządzająca rozgrywkami spółka Ekstraklasa SA uzyskała ze sprzedaży praw medialnych przychód w wysokości 250 milionów złotych, a z umów sponsorskich kolejne 35 milionów złotych.

Najwięcej z tej góry pieniędzy dostaną trzy czołowe zespoły – mistrz Legia Warszawa zgarnie 32 mln zł, wicemistrz Raków Częstochowa prawie 30 milionów, zaś trzecia Pogoń Szczecin 26 milionów złotych. Kolejność na szczycie ligowej tabeli jest już znana i w ostatniej, 30. serii spotkań nic się w niej nie zmieni. Do obsadzenia pozostaje czwarta lokata, które też zapewnia ogromne pieniądze. Szanse na jej zajęcie wciąż ma jeszcze pięć drużyn – Piast Gliwice, Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin i Warta Poznań. Najmniejsze ma zajmują ósme miejsce ekipa Warty, ale gdyby jednak jakimś cudem zakończyła rozgrywki na 4. miejscu, zyskałaby na tym aż 4,4 mln złotych. Zważywszy na fakt, że budżet mniejszego z dwóch poznańskich klubów w ekstraklasie szacowany jest na 10 mln złotych, to warciarze mają dobry powód żeby do końca bić się o jak najwyższe miejsce w tabeli. Jeśli pozostaną na ósmej pozycji, to za osiągnięty wynik sportowy klub dostanie 2,75 mln zł, ale gdyby awansowali na czwartą lokatę, do klubowej kasy wpłynie podwójna premia 4,4 mln zł za wynik w ekstraklasie oraz dodatkowe 3,15 mln zł jako wsparcie dla najniżej notowanego w rankingu UEFA przedstawiciela ekstraklasy w europejskich pucharach.
Nie tylko jednak Warta, lecz także pozostałe zespoły bijące się o dające start w europejskich pucharach czwarte miejsce w ekstraklasie będą miały w 30. kolejce najwięcej do wygrania. W oparciu o wynik sportowy kluby PKO Ekstraklasy podzielą między siebie blisko 74 mln złotych. 40,5 mln zł – to łączna wysokość premii za miejsca zajęte na koniec sezonu, a do tego dochodzi jeszcze 31,5 mln zł dla zespołów, które wywalczą miejsca uprawniające do startu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji Europy oraz jako dodatki dla drużyn z dolnej ósemki tabeli i finansowe wsparcie dla jedynego spadkowicza (0,75 mln).
Znacznie jednak bardziej korzystne jest utrzymanie się w naszej klubowej elicie. W ostatniej ligowej kolejce bić się będą o to już tylko dwie drużyny – Stal Mielec i Podbeskidzie Bielsko-Biała. W lepszej sytuacji są mielczanie, bo im do utrzymania wystarczy remis w wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław, bo przy takim wyniku nawet wygrana Podbeskidzia w Warszawie z Legią nie uchroni „Górali” przed degradacją. Batalia o utrzymanie nie daje wielkich profitów za wynik sportowy, ale tu większą korzyścią są wpływy z tzw. kwoty stałej. Każdy uczestnik rozgrywek otrzymuje z tej puli za sezon 6,19 mln złotych. Spadek jest równoznaczny ze stratą tej kwoty, której w żaden sposób nie rekompensuje skromna zapomoga w kwocie 750 tys. złotych. 225 mln zł – tyle wynosi cały premiowy budżet w PKO Ekstraklasie. 44 procent z tej kwoty, czyli 99 mln złotych, jest przeznaczone na kwoty stałe, kolejne 45 mln złotych to pula za tzw. ranking historyczny. Tu brane są pod uwagę wyniki z ostatnich pięciu lat. Najlepszy klub, czyli Legia Warszawa, zainkasuje z tego tytułu ok. 5,5 mln zł.
Ostatnia kolejka PKO Ekstraklasy będzie szczególna także dlatego, że na trybunach znów pojawią się kibice. Po raz pierwszy od od 17 października 2020 roku. Początkowo stadiony miały zostać otwarte 21 maja, czyli już po zakończeniu sezonu ekstraklasy, ostatecznie jednak ministerstwa zdrowia dało zgodę na ich udostępnienie od 15 maja.
Dlatego ostatnia ligowa kolejka odbędzie się w niedzielę 16 maja. Rząd poinformował, że obiekty sportowe będą mogły wypełnić się maksymalnie w 25 procentach. Z rozluźnienia restrykcji wprowadzonych z powodu pandemii bardziej skorzystają kluby I i II ligi, bo one zmagania zakończą dopiero 13 czerwca. No i oczywiście fani reprezentacji Polski, bo jej czerwcowe towarzyskie mecze z Islandią i Rosją na stadionach we Wrocławiu i Poznaniu będzie mogło obejrzeć po 10 tysięcy widzów, a jest jeszcze szansa, że ta liczba może zostać zwiększona. Zależy to od rozwoju sytuacji epidemicznej w naszym kraju.

Zestaw par 30. kolejki:
Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała; Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa; Piast Gliwice – Wisła Kraków; Śląsk Wrocław – Stal Mielec; Cracovia – Warta Poznań; Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk; Lech Poznań – Górnik Zabrze; Wisła Płock – Zagłębie Lubin. Wszystkie mecze zostaną rozegrane w niedzielę 16 maja i rozpoczną się o 17:30, po raz pierwszy w tym roku z udziałem publiczności.

Legia dzieli na dole

Wygrany przez Raków Częstochowa 1:0 mecz z Piastem Gliwice zakończył w 29. kolejce rywalizację o tytuł wicemistrza Polski. Trzecia Pogoń Szczecin tylko zremisowała 1:1 z Zagłębiem Lubin i przed ostatnia serią spotkań ma cztery punkty straty do częstochowian. Mimo porażki czwartą lokatę utrzymał Piast Gliwice.

Rozegrany w poniedziałek na modernizowanym stadionie w Częstochowie mecz Rakowa z Piastem był ostatnią potyczką w przedostatniej kolejce naszej piłkarskiej ekstraklasy. Oba zespoły miały o co walczyć – gospodarze o wicemistrzostwo Polski, a goście o utrzymanie zapewniającego start w kwalifikacjach europejskich pucharów czwartego miejsca. Dla częstochowskiego klubu ten sezon już jest najlepszy w historii, bo wcześniej najwyżej w tabeli ekstraklasy byli na ósmej pozycji (sezon 1995/1996), więc nawet pewne już trzecie miejsce w obecnych rozgrywkach byłoby dla nich wielkim sukcesem. Ale apetyt, jak to się mówi, rośnie w miarę jedzenia. Ekipa trenera Marka Papszuna po przerwie na reprezentację w niewiele ponad miesiąc rozegrała dziewięć meczów, bo przecież poza spotkaniami ligowymi, w tym 5 maja w zaległym ze Stalą Mielec, 2 maja w Lublinie wywalczyła pierwszy w historii Rakowa Puchar Polski. Na zmęczenie nikt jednak w drużynie z Częstochowy nie narzekał i wszyscy rwali się do walki. Po półgodzinnej nawałnicy w wykonaniu obu zespołów Ivi Lopez posłał górą piłkę do wychodzącego na dogodną pozycję Vladimirsa Gutkovskisa, a łotewski napastnik nie zmarnował okazji i pokonał słowackiego bramkarza Piasta Frantiska Placha.
Piast z szansą na puchary
Raków w dwóch ostatnich meczach z Piastem nie stracił bramki, ale w poniedziałkowym starciu to gliwiczanie byli częściej w posiadaniu piłki. Nic to im jednak nie dawało, bo nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę gospodarzy. Trener gliwiczan Waldemar Fornalik w przerwie zdołał jeszcze mocniej zmobilizować swoich graczy i po zmianie stron byli już pod tym względem bardziej produktywni. Niestety, piłkarzom Piasta strzelecka fortuna tego dnia wybitnie nie sprzyjała. Pudłował nawet najskuteczniejszy polski piłkarz w ekstraklasie (14 goli) Jakub Świerczok, a Tomasz Jodłowiec w 64. minucie trafił w poprzeczkę. Zespół Rakowa bynajmniej nie prowadził „obrony Częstochowy”, tylko też atakował i stwarzał okazje do zdobycia kolejnych bramek. Jedną nawet zdobył, lecz arbiter anulował trafienie Jakuba Araka, bo dopatrzył się zagrania ręką. Ostatecznie jednak o wyniku przesądził gol Gutkovskisa i po ostatnim gwizdku sędziego Daniela Stefańskiego cała ekipa Rakowa urządziła na boisku fiestę, ciesząc się z pierwszego w historii klubu wicemistrzostwa Polski.
Trener Fornalik po meczu nie wyglądał na specjalnie zgnębionego, chociaż jego drużyna przegrała na wyjeździe po raz pierwszy od połowy października ub. roku (0:1 z Cracovią). Wiedział przecież, że mimo porażki Piast utrzyma premiowane startem w Lidze Konferencji Europy czwarte miejsce, a w ostatniej kolejce gliwiczanie na swoim boisku zagrają z rozbitą wewnętrznymi konfliktami Wisłą Kraków, która na dodatek nie ma już o co walczyć, bo mimo porażki u siebie z Lechem Poznań utrzymanie w ekstraklasie zapewniły jej remisy dwóch ostatnich zespołów w tabeli – Stali Mielec z Legią i Podbeskidzia z Wisłą Płock. Czasem jednak takie rachuby bywają zgubne. Jeśli gliwiczanie chcą znów spróbować sił w europejskich pucharach, muszą z ekipą „Białej Gwiazdy” po prostu wygrać, a wtedy nie będa musieli się oglądać na wyniki mających jeszcze szanse na ich wyprzedzenie zespołów Lechii Gdańsk, Śląska Wrocław, Zagłębia Lubin i Warty Poznań. Najgroźniejszym rywalem Piasta w tym wyścigu jest Śląsk, ale w ostatniej kolejce musiałby dosłownie rozgromić mielecką jedenastkę, ma bowiem bilans bramkowy gorszy od cztery trafienia. „Wszystko jest w naszych nogach i głowach. Nie będę chwalił drużyny po przegranym meczu. Jednak to, że tak funkcjonowała napawa optymizmem przed ostatnim spotkaniem z Wisłą Kraków” – stwierdził trener Fornalik.
Zadanie raczej mało realne do wykonania, bo zespół Stali pod wodzą trenera Włodzimierza Gąsiora ostatnio wygrał na wyjeździe z Pogonią 1:0 i Lechem 2:1, a u siebie przegrał z Rakowem w zaległym spotkaniu 0:1 i zremisował z Legią 0:0.
Poza tym mielczanie mają o co się bić, bo już tylko oni i Podbeskidzie są zagrożeni degradacją do I ligi. W tym sezonie spadnie z ekstraklasy tylko jeden zespół, zaś przed ostatnią kolejką w gorszej sytuacji są bielszczanie, którzy mają na koncie 25 punktów i trzy straty do przedostatniej w tabeli Stali. Ale teoretycznie mogą jeszcze wyprzedzić mielczan, jednakże pod warunkiem, że w najbliższą niedzielę w Warszawie wygrają z Legią, a Stal we Wrocławiu przegra ze Śląskiem. Trzeba jednak w ocenach uwzględnić fakt, że na trybunach pojawią się kibice. Na stadionie we Wrocławiu 25 procent pojemności trybun to 10 tysięcy żywiołowo dopingujących fanów. Tego czynnika trener Gąsior nie powinien zlekceważyć, bo zespół Śląsk pod wodzą Jacka Magiery od początku kwietnia przegrał tylko z Rakowem (0:2), a z Podbeskidziem wygrał 4:3, zaś w 29. kolejce z Wartą na wyjeździe 3:2. Kto wie do czego może być zdolny jeśli jego piłkarze dadzą się ponieść dawno niesłyszanemu na naszych ligowych boiskach dopingowi kibiców.
„Został nam ostatni mecz ze Stalą Mielec i już musimy o nim myśleć. W końcu wystąpimy przed publicznością, na stadionie może się pojawić ok. 10 tys. kibiców, z czego bardzo się cieszę. Nie wiem, które miejsce zajmiemy na koniec, skupiamy się wyłącznie na sobie. Chcemy wygrać, a gdzie nas to zaprowadzi, czas pokaże. Zależy to również od innych wyników w ekstraklasie” – przyznał trener Magiera po wygranym meczu z Wartą.
Legia rozdaje karty spadkowiczom
Ekipa świeżo upieczonych mistrzów Polski w dwóch ostatnich kolejkach znalazła się w roli arbitra rozstrzygającego w kwestii spadku z ekstraklasy. Co ciekawe, w rewanżowych starciach z tymi zespołami do jakiejś bardziej wytężonej walki mogła ich skłonić co najwyżej urażona ambicja, bo tak się dziwnie złożyło, że Legia w tym sezonie przegrała w rundzie jesiennej u siebie ze Stalą (2:3) i na wyjeździe z Podbeskidziem (0:1). W niedzielnej potyczce z mielczanami podopieczni trenera Czesław Michniewicza nie sprawiali jednak wrażenia jakoś przesadnie zmotywowanych. Wątpliwe zatem, by do spotkanie z „Góralami” podeszli inaczej.
W ekipie „Wojskowych” już trwa gorączka transferowa, bo władze klubu chcą jak najszybciej ustalić kadrę na nowy sezon i wzmocnić ją w kontekście walki w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Jeśli wierzyć nieoficjalnym informacjom, mistrz Polski jest bliski pozyskania kilku piłkarzy. Jednym z nich ma być 23-letni napastnik Qarabagu Agdam Mahir Emreli, król strzelców ekstraklasy Azerbejdżanu, który w obecnym sezonie w 19 meczach strzelił 16 goli. Ponoć bliski sfinalizowania jest też transfer środkowego obrońcy Zorii Ługańsk Joel Abu Hanna, piłkarz urodzony w Niemczech, ale mającego obywatelstwo Izraela. Z graczy już znajdujących się w kadrze Legii na kolejny sezon umowę przedłużył Artur Boruc, toczą się rozmowy z Pawłem Wszołkiem, Marko Vesoviciem, ponoć na sto procent ma też zostać czeski snajper Thomas Pekhart, który de facto już jest królem strzelców ekstraklasy. Czech ma na koncie 22 gole. Drugi w klasyfikacji Jakub Świerczok ma 14 trafień, a trzecie miejsce na podium z dorobkiem 12 bramek zajmują Portugalczyk Flavio Paixao (Lechia Gdańsk), Szwed Mikael Ishak (Lech Poznań) i Hiszpan Jesus Jimenez (Górnik Zabrze).

Wyniki 29. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 28. kolejki:

Stal Mielec – Legia Warszawa 0:0
Żółte kartki: de Amo, Kolew, Tomasiewicz – Hołownia, Mladenović, Slisz.
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).
Mecz bez publiczności.
Raków Częstochowa – Piast Gliwice 1:0
Gol: Vladislavs Gutkovskis (32).
Żółte kartki: Wdowiak – Badia, Żyro.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 1:1
Gole: Karol Podliński (70) – Michał Kucharczyk (8). Żółte kartki: Kruk, Balić, Podliński, Chodyna – Luis Mata, Drygas.
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Mecz bez publiczności.
Warta Poznań – Śląsk Wrocław 2:3
Gole: Maik Nawrocki (40), Mario Rodriguez (90) – Erik Exposito (49, 59), Robert Pich (82). Żółte kartki: Jakóbowski – Puerto.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Mecz bez publiczności.
Lechia Gdańsk – Cracovia 1:1
Gole: Flavio Paixao (69) – Cornel Rapa (25).
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 3:1
Gole: Jesus Jimenez (29, 64 karny), Alex Sobczyk (71) – Jakov Puljić (15).
Żółte kartki: Wiśniewski, Chudy – Mazur.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Płock 1:1
Gole: Jakub Hora (5) – Mateusz Szwoch (28 karny). Żółte kartki: Rzuchowski, Frelek, Rundić – Zbozień, Garcia.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez publiczności.
Wisła Kraków – Lech Poznań 1:2
Gole: Jakub Błaszczykowski (78) – Mikael Ishak (12), Pedro Tiba (61).
Żółte kartki: Brown Forbes – Czerwiński, Kwekweskiri, Karlstroem, Milić.
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 29 61 47:24
  2. Raków 29 56 43:24
  3. Pogoń 29 52 35:20
  4. Piast 29 42 37:29
  5. Lechia 29 42 39:35
  6. Śląsk 29 42 35:31
  7. Zagłębie 29 41 38:36
  8. Warta 29 40 32:32
  9. Lech 29 36 38:37
  10. Górnik 29 36 30:32
  11. Jagiellonia 29 34 37:47
  12. Cracovia 29 32 28:31
  13. Wisła P. 29 30 33:44
  14. Wisła K. 29 30 36:40
  15. Stal 29 28 30:46
  16. Podbeskidzie 29 25 29:59

Stal bez licencji PZPN

Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN rozpatrzyła wnioski o przyznanie licencji dla klubów ekstraklasy oraz I i II ligi. Licencji na występy w PKO Ekstraklasie w nowym sezonie nie otrzymała jedynie Stal Mielec.

Po analizie wniosków Komisja Licencyjna postanowiła przyznać licencje upoważniające do udziału w rozgrywkach pucharowych UEFA w sezonie 2021/2022 14 klubom: Legii Warszawa, Cracovii, Górnikowi Zabrze, Jagiellonii Białystok, Lechowi Poznań, Piastowi Gliwice, Lechii Gdańsk, Zagłębiu Lubin, Pogoni Szczecin, Wiśle Płock, Warcie Poznań (na stadionie w Grodzisku Wlkp.), Rakowowi Częstochowa, Śląskowi Wrocław i Arce Gdynia. Wiadomo już, że w nowym sezonie w kwalifikacjach europejskich pucharach zagrają Legia, Raków i Pogoń, a szanse na to mają jeszcze Piast, Warta, Zagłębie, Lechia i Śląsk. Arka Gdynia pojawiła się w tym zestawieniu jako finalista Pucharu Polski.
Komisja przyznała też licencje w sezonie 2021/2022 na grę w PKO Ekstraklasie, lecz nałożyła nadzór finansowy na Legię Warszawa, Cracovię, Górnika Zabrze, Jagiellonię Białystok, Lecha Poznań, Piasta Gliwice, Lechię Gdańsk i Zagłębie Lubin, natomiast na Pogoń Szczecin, Wisłę Płock, Wartę Poznań, Raków Częstochowa i Śląsk Wrocław dodatkowo, poza nadzorem finansowym dołożyła też nadzór infrastrukturalny. W sposób szczególny potraktowano Podbeskidzie Bielsko Biała i Wisłę Kraków, które także obciążono nadzorem finansowym, ale z obowiązkiem terminowego realizowania zawartych ugód i porozumień bez możliwości ich dalszego odraczania.
Jedynym klubem z obecnego składu PKO Ekstraklasy, któremu Komisja nie przyznała licencji jest Stal Mielec. Powodem odrzucenie wniosku były błędy w rocznym sprawozdaniu finansowym, niejasności w rozliczeniach transferów i niespłacone zobowiązania wobec pracowników oraz na rzecz ZUS i Urzędu Skarbowego. „FKS Stal Mielec złoży w trybie natychmiastowym odwołanie i przedłoży stosowne dokumenty spełniające wszystkie niezbędne wymogi licencyjne” – napisano w komunikacie mieleckiego klubu.

Tylko Legia zagra o miejsce w europejskiej elicie

Nowa edycja europejskich pucharów będzie inna, bo wystartują w niej nowe rozgrywki, Liga Konferencji Europy, trzecie pod względem rangi po Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Z kwartetu polskich zespołów tylko mistrz Polski Legia Warszawa zacznie od kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Pucharowy sezon 2021/2022 w Europie będzie wyjątkowy, bo w sumie w fazie grupowej Ligi Mistrzów, Ligi europy i Ligi Konferencji Europy rywalizować będzie aż 96 zespołów – po 32 w każdym z pucharów. Uruchomienie rozgrywek w Lidze Konferencji nie będzie miało żadnego wpływu na rywalizację w Lidze Mistrzów. Zmianie ulegnie tylko dotychczasowy format Ligi Europy, która stanie się bardziej elitarna, bo liczba uczestniczących w niej drużyn została ograniczona z 48 do 32, a kwalifikacje będą tylko dwuetapowe. Niestety, z racji niskiego rankingu polskich klubów w tych pucharowych rozgrywkach będzie mogła wystąpić tylko Legia Warszawa, ale tylko w przypadku, gdy odpadnie w drugiej, trzeciej lub czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Jeśli odpadnie w czwartej rundzie, automatycznie uzyska kwalifikację do fazy grupowej Ligi Europy, jeśli w trzeciej – zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji.
Zdobywca Pucharu Polski, czyli Raków Częstochowa, oraz dwa inne zespoły z ekstraklasy (Raków zajmie miejsce na podium, więc w pucharach zwolni miejsce dla zespołu, który zajmie w ekstraklasie czwartą lokatę).
Raków i także pewna już startu w europejskich pucharach Pogoń Szczecin do rywalizacji w Lidze Konferencji przystąpią od drugiej rundy kwalifikacji, co oznacza, że aby awansować do fazy grupowej muszą wyeliminować trzech przeciwników. Cztery szczeble eliminacji, czyli od pierwszej rundy, będzie musiał przejść czwarty zespół z naszej ekstraklasy.
W Lidze Konferencji nie zabraknie drużyn z najsilniejszych europejskich lig. Regulamin przewiduje miejsca dla zdobywcy Pucharu Ligi Angielskiej oraz drużyn z szóstych miejsc w La Liga, Bundeslidze i Serie A. Z różnych powodów dojdzie jednak tu do korekt, bo na przykład Anglii na pewno nie będzie reprezentował zdobywca Pucharu Ligi, bo trofeum w tym sezonie zdobył Manchester City, który jest o krok też od zdobycia mistrzostwa Anglii, ma zatem zapewnione miejsce w Lidze Mistrzów. Może też zakwalifikować się do nowej edycji jako obrońca trofeum, podobnie jak Chelsea Londyn, bo te dwa zespoły zagrają w tegorocznym finale
Champions League.
Mecze Ligi Mistrzów nadal będą rozgrywane we wtorki i środy, natomiast spotkania Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy odbywać się będą w czwartki. Pierwszy finał Ligi Konferencji UEFA wyznaczyła na 25 maja 2022 roku w Tiranie. Jego zwycięzca zapewni sobie prawo gry w fazie grupowej Ligi Europy w następnym sezonie. Natomiast finał Ligi Europy odbędzie się 18 maja w Sewilli, zaś finał Ligi Mistrzów 28 maja 2022
w Petersburgu.
Legia zacznie eliminacje Ligi Mistrzów 6 lub 7 lipca (rewanże odbędą się tydzień później). W I rundzie zostanie rozstawiona, lecz jeśli „Wojskowym” noga powinie się już na tym etapie, to kolejne mecze zagrają już w II rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy, w której także zostaną rozstawieni. Niepowodzenie w II rundzie oznacza potem możliwość gry w 3. rundzie el. dużo bardziej prestiżowej Ligi Europy (LE). Jeśli jednak Legia byłaby w 2. rundzie LM rozstawiona i grała z teoretycznie słabszymi drużynami, to wygrana na tym etapie kwalifikacji Champions League gwarantuje jesień w europejskich pucharach. Dlaczego? Drużyna, która dostanie się do 3. rundy el. LM w przypadku niepowodzenia przechodzi do 4 rundy el. LE. To na tej fazie rywalizację o Europę Legia przegrywała ostatnio z Karabachem 0:3 i Rangersami 0:0, 0:1. Teraz jednak potknięcie w 4 rundzie el. Ligi Europy, skutkuje przeniesieniem do fazy grupowej LKE. W niej też można pozyskać dobre pieniądze i zdobyć rankingowe punkty. Za udział w tej fazie są min. 3 oczka, ale wygrywając i remisując spotkania, można zdobyć odpowiednio 2 punkty i punkt. Schematy czym skutkują porażki lub wygrane w odpowiednich rundach kwalifikacji LM opisaliśmy na poniższej grafice.
A co czeka tercet pozostałych „pucharowiczów” z naszej ekstraklasy? Raków Częstochowa dzięki zdobyciu Pucharu Polski zagra w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy od II rundy, podobnie jak Pogoń Szczecin, ale żadna z tych dwóch naszych drużyn nie zostanie rozstawiona, dlatego mogą w najgorszym przypadku trafić na przeciwników klasy Rubina Kazań, Trabzonsporu czy Anderlechtu Bruksela.
Możliwość gry w el. LKE będzie miał jeszcze jeden polski zespół – zdobywca czwartej lokaty w ekstraklasie (dzięki wygranej Pucharu Polski przez Raków). Szanse na to mają jeszcze Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin, Warta Poznań, Lechia Gdańsk i Piast Gliwice. Czwarty zespół polskiej ekstraklasy na pewno zacznie zmagania w kwalifikacjach od pierwszej rundy tego pucharu. Zaplanowano ją na 8 lipca (rewanżowe mecze tydzień później). Gliwiczanie na pewno byliby w tej fazie kwalifikacji rozstawieni (pozostałe z wymienionych zespołów nie mogą być tego pewne), bo w ostatnich latach w Europie poprawili swój współczynnik (4,000). Ale to wciąż za mało żeby zostać rozstawionym nawet w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Raków i Pogoń zaczną rywalizację 22 lipca (wtedy startuje II runda kwalifikacji LKE). Piłkarze Legii będą musieli być gotowi do walki prawie pół miesiąca wcześniej. Gracze mistrza Polski nie będą więc mieli w tym roku
długich wakacji.

Terminy losowań eliminacji w sezonie 2021/2022:
8 czerwca: losowanie rundy wstępnej Ligi Mistrzów; 15 czerwca: losowanie I rundy el. Ligi Mistrzów oraz Ligi Konferencji; 16 czerwca: losowanie II rundy el. Ligi Mistrzów oraz Ligi Konferencji; 19 lipca: losowanie III rundy el. Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz Ligi Konferencji; 2 sierpnia: losowanie IV rundy wszystkich trzech pucharów.

Terminy el. Ligi Mistrzów 2021/22:
22 i 25 czerwca: runda wstępna;
6-7 lipca i 13-14 lipca: mecze i rewanże I rundy eliminacji;
20-21 lipca i 27-28 lipca: mecze i rewanże II rundy eliminacji;
3-4 sierpnia i 10 sierpnia: mecze i rewanże III rundy eliminacji;
17-18 sierpnia i 24-25 sierpnia: mecze i rewanże IV rundy eliminacji.

Terminy eliminacji Ligi Europy 2021/22:
5 sierpnia i 12 sierpnia: mecze i rewanże III rundy eliminacji; 19 sierpnia i 26 sierpnia: mecze i rewanże IV rundy eliminacji;

Terminy eliminacji Ligi Konferencji:
8 lipca i 15 lipca: mecze i rewanże I rundy eliminacji; 22 lipca i 29 lipca: mecze i rewanże II rundy eliminacji; 5 sierpnia i 12 sierpnia: mecze i rewanże III rundy eliminacji; 19 sierpnia i 26 sierpnia: mecze i rewanże IV rundy eliminacji.

Wyniki 28. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 28. kolejki:

Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 0:0
Żółte kartki: Mazur – Arsenić, Gutkovskis, Lederman.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Mecz bez publiczności.
Wisła Płock – Lechia Gdańsk 1:3
Gole: Dawid Kocyła (74) – Flavio Paixao (6 karny), Bartosz Kopacz (81), Joseph Ceesay (90).
Żółte kartki: García, Wolski – Tobers, Saief.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 0:0
Żółte kartki: Balić, Starzyński. Czerwona kartka: Balić (za drugą żółtą, po zakończeniu spotkania).
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Mecz bez publiczności.
Legia Warszawa – Wisła Kraków 0:0
Żółte kartki: Hołownia – Starzyński, Burliga, Gruszkowski.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Mecz bez udziału publiczności.
Pogoń Szczecin – Warta Poznań 1:1
Gole: Rafał Kurzawa (60) – Makana Baku (54).
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Lech Poznań – Stal Mielec 1:2
Gole: Tymoteusz Puchacz (80) – Wasyl Kraweć (89 samobójcza), Jonathan de Amo (90).
Żółte kartki: Milić, Sykora – Mak, Matras.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez publiczności.
Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0
Gole: Jakub Świerczok (44, 57).
Żółta kartka: Tulio (Podbeskidzie).
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Mecz bez publiczności.
Cracovia – Górnik Zabrze 1:0
Gol: Sergiu Hanca (3).
Żółte kartki: Alvarez, Siplak, Luis Rocha, Van Amersfoort – Sobczyk, Kubica, Wiśniewski, Jimenez, Gryszkiewicz, Manneh, Boakye.
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 28 60 47:24
  2. Pogoń 28 51 34:19
  3. Raków 27 50 41:24
  4. Piast 28 42 37:28
  5. Lechia 28 41 38:34
  6. Zagłębie 28 40 37:35
  7. Warta 28 40 30:29
  8. Śląsk 28 39 32:29
  9. Jagiellonia 28 34 36:44
  10. Lech 28 33 36:36
  11. Górnik 28 33 27:31
  12. Cracovia 28 31 27:30
  13. Wisła K. 28 30 35:38
  14. Wisła P. 28 29 32:43
  15. Stal 27 27 30:45
  16. Podbeskidzie 28 24 28:58

PKO Ekstraklasa: Raków też nie odbierze już Legii 15. mistrzostwa

W rozegranym awansem w środę meczu 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Jagiellonia zremisowała 0:0 z Rakowem Częstochowa. Ten wynik zapewnił Legii Warszawa 15. tytuł mistrza Polski, bo tracąc dwa punkty w Białymstoku ekipa Rakowa straciła matematyczne szanse na wyprzedzenie „Wojskowych”. Legia ma dziewięć punktów przewagi nad Rakowem i Pogonią, a te trzy zespoły mają do rozegrania już tylko po trzy mecze.

Losy mistrzowskiej korony zdawały się być rozstrzygnięte już od jakiegoś czasu. Ostatnią ekipą, która zachowała iluzoryczną szansę na zdetronizowanie Legii był Raków Częstochowa. Podopieczni trenera Marka Papszuna stracili już jednak szansę na przegonienie stołecznej ekipy, tracąc punkty w spotkaniu z Jagiellonią. Dzięki temu piłkarze Legii mogli więc otworzyć szampany w dniu, w którym nie musieli wychodzić na ligowe boisko. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2013/14, gdy tytuł zapewniła sobie – po bezbramkowym remisie Lecha Poznań z Pogonią Szczecin – również ekipa Legii.
Dla Legii to 15. mistrzostwo Polski w historii, drugie z rzędu i siódme w ostatnich dziewięciu latach. W liczbie mistrzowskich tytułów „Wojskowi” są w tej chwili samodzielnymi liderami w klasyfikacji wszech czasów. Wcześniej dzielili miejsce na najwyższym podium z zespołami Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów, które mają w dorobku po 14 triumfów w rozgrywkach ekstraklasy. Za tym utytułowanym tercetem plasuje się Wisła Kraków z 13 mistrzowskimi tytułami.
Raków rozegrał ligowy mecz z Jagiellonią awansem, bo w niedzielę 2 maja w Lublinie zmierzy się z Arką Gdynia w finale Pucharu Polski. W przypadku wygranej Rakowa zespół, który wywalczy czwartą lokatę w ekstraklasie, zagra w przyszłym sezonie w nowym europejskim pucharze – zwanym jak na razie roboczo Ligą Konferencji Europy.
Częstochowianie mają do rozegrania jeszcze zaległy mecz na wyjeździe ze Stalą Mielec (5 maja), ale po remisie w Białymstoku wynik tego spotkania nie ma już znaczenia. Tylko wygrana z Jagiellonią podtrzymywała jeszcze matematyczne szanse częstochowian na wyprzedzenie Legii, a byli już ostatnim zespołem mający jeszcze taką iluzoryczną możliwość. Z Pogonią i Rakowem Legia m bowiem lepszy bilans – w tym sezonie wygrała oba mecze z Rakowem (2:0 i 2:1), a z Pogonią zremisowała 0:0 na wyjeździe i wygrała 4:2 u siebie.

Zestaw par 28. kolejki
Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 0:0. Sobota, 30 kwietnia: Wisła Płock – Lechia Gdańsk, godz. 18:00, sędziuje Łukasz Szczech (Warszawa); Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin, godz. 20:30, sędziuje Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Sobota, 1 maja: Legia Warszawa – Wisła Kraków, godz. 15:00, sędziuje Szymon Marciniak (Płock); Pogoń Szczecin – Warta Poznań, godz. 17:30, sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz); Lech Poznań – Stal Mielec, godz. 20:00, sędziuje Jarosław Przybył (Kluczbork). Poniedziałek, 3 maja: Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała, godz. 15:00, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce); Cracovia – Górnik Zabrze, godz. 17:30, sędziuje Damian Kos (Gdańsk).

Wyniki 27. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 27. kolejki:
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 0:1

Gol: Tomas Pekhart (71 karny).
Żółte kartki: Biegański, Maloca, Alomerović – Hołownia, Pekhart.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez publiczności.
Stal Mielec – Pogoń Szczecin 1:0
Gol: Marcin Flis (22).
Żółte kartki: de Amo, Flis, Dadok – Drygas.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Mecz bez publiczności.
Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław 2:0
Gole: David Tijanić (48), Marcin Cebula (85).
Żółte kartki: Lederman, Piątkowski – Piasecki, Puerto. Czerwona kartka: Poprawa (73., Śląsk, za faul taktyczny).
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2
Gole: Jewgienij Baszkirow (33), Kamil Kruk (36) – Jakub Świerczok (21, 82).
Żółte kartki: Kruk – Huk.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Warta Poznań – Jagiellonia Białystok 2:0
Gole: Łukasz Trałka (40), Makana Baku (86).
Żółte kartki: Tiru, Kwiecień (Jagiellonia).
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 1:0
Gole: Marko Roginić (74).
Żółte kartki: Rzuchowski, Modelski – Kraweć, Ishak, Rogne, Skóraś.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Mecz bez publiczności.
Górnik Zabrze – Wisła Płock 0:2
Gole: Patryk Tuszyński (61), Mateusz Szwoch (80). Żółte kartki: Ściślak, Kubica, Boakye – Kocyła, Lagator, Zbozień, Uryga.
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Mecz bez publiczności.
Wisła Kraków – Cracovia 0:0
Żółte kartki: Burliga, Sadlok, Kone – Thiago, Luis Rocha.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 27 59 47:24
  2. Pogoń 27 50 33:18
  3. Raków 26 49 41:24
  4. Warta 27 39 29:28
  5. Zagłębie 27 39 37:35
  6. Piast 27 39 35:28
  7. Lechia 27 38 35:33
  8. Śląsk 27 38 32:29
  9. Lech 27 33 35:34
  10. Górnik 27 33 27:30
  11. Jagiellonia 27 33 36:44
  12. Wisła P. 27 29 31:40
  13. Wisła K. 27 29 35:38
  14. Cracovia 27 28 26:30
  15. Podbeskidzie 27 24 28:56
  16. Stal 26 24 28:44

PKO Ekstraklasa: Legioniści w końcu pokonali drużynę Piasta

W najciekawszym spotkaniu 26. kolejki PKO Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:0. Zwycięskiego gola w 75. minucie strzelił Portugalczyk Rafael Lopes. Ten wynik zapewnia „Wojskowym” zajęcie na koniec rozgrywek miejsca gwarantującego start w europejskich pucharach, bez względu na rezultaty czterech ostatnich meczów jakie pozostały im jeszcze do rozegrania w tym sezonie.

Jeszcze miesiąc temu zespół Legii przypominał rozpędzony walec, który bez trudu rozjeżdżał w lidze kolejnych przeciwników. Ale w meczach z Lechem Poznań i Cracovią coś w tej legijnej maszynerii przestało dobrze funkcjonować. Dwa bezbramkowe remisy przy jednoczesnych zwycięstwach ścigającej Legię zawzięcie Pogoni Szczecin zmniejszyło przewagę stołecznej drużyny z dziesięciu do sześciu punktów. Na domiar złego w spotkaniu z Cracovią czerwona kartkę zobaczył trener Czesław Michniewicz i Komisja Ligi zdyskwalifikowała go na dwa ligowe mecze. I to akurat z rywalami piekielnie niebezpiecznymi – z Piastem w Gliwicach oraz Lechią w Gdańsku. Z zastępstwie Michniewicza ekipę Legii z środowym spotkaniu z Piastem poprowadził z ławki trenerskiej jego asystent Przemysław Małecki. Ale bardziej istotna personalną roszadę szkoleniowcy warszawskiej drużyny dokonali przed meczem, wystawiając do gry dwójkę napastników.
Tym drugim, obok najskuteczniejszego strzelca zespołu Tomasa Pekhart, był tym razem 29-letni Portugalczyk Rafael Lopez. I on też został bohaterem wieczoru strzelając na kwadrans przed końcem spotkania zwycięską bramkę, która zapewniła Legii nie tylko komplet punktów, ale także pewny start w europejskich pucharach w nowym sezonie. Oczywiście stołeczna ekipa mierzy znacznie wyżej i chce zdobyć mistrzostwo Polski zapewniające udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek „Wojskowi” mają sześć punktów przewagi na drugą w tabeli Pogonią i 10 nad trzecim Rakowem (ale częstochowianie mają jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie ze Stalą Mielec).
Wyniki 26. kolejki:
Piast Gliwice – Legia Warszawa 0:1. Gol: Rafael Lopes (75). Warta Poznań – Raków Częstochowa 0:2. Gole: Vladislavs Gutkovskis (42), Jakub Kiełb (70 samobójcza). Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 1:0. Gol: Rafał Kurzawa (20).
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 3:0. Gole: Michał Skóraś (52), Mikael Ishak (57 karny), Dani Ramirez (65). Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:3. Gole: Krzysztof Mączyński (35), Patryk Janasik (61), Konrad Poprawa (83), Robert Pich (90) – Rafał Janicki (41), Kamil Biliński (70), Marko Roginić (78). Jagiellonia Białystok – Stal Mielec 3:3. Gole: Bogdan Tiru (3, 85), Tomas Prikryl (12) – Jonathan de Amo (18), Maciej Domański (68 karny), Mateusz Mak (90). Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 4:1. Gole: Karol Podliński (35), Patryk Szysz (71), Filip Starzyński (74), Samuel Mraz (87) – Sasza Balić (16 samobójcza). Cracovia – Wisła Płock 1:0. Gol: Marcos Alvarez (42 karny).
Zestaw par 27. kolejki
Piątek 23 kwietnia: Raków – Śląsk, godz. 18:00; Podbeskidzie – Lech, 20:30. Sobota: Górnik – Wisła Płock, 15:00; Zagłębie – Piast, 17:30; Wisła Kraków – Cracovia, 20:00. Niedziela: Warta – Jagiellonia, 12:30; Stal – Pogoń , 15:00; Lechia – Legia, 17:30.

Wyniki 25. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 25. kolejki:
Raków Częstochowa – Lech Poznań 3:1

Gole: Fran Tudor (10), Kamil Piątkowski (29), Marcin Cebula (56) – Mikael Ishak (49).
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin 0:2
Gole: Kacper Kozłowski (33), Sebastian Kowalczyk (64 karny).
Żółte kartki: Hora, Niepsuj, Kręcichwost, Janicki – Benedyczak, Triantafyllopoulos, Kowalczyk.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 2:2
Gole: Łukasz Zwoliński (87), Flavio Paixao (90 karny) – Dominik Steczyk (29), Patryk Sokołowski (48).
Żółte kartki: Kopacz, Kubicki – Lipski.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Mecz bez publiczności.
Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 1:1
Gole: Alasana Manneh (26) – Fabian Piasecki (70).
Żółte kartki: Paluszek, Janża, Kubica, Ściślak – Tamas, Poprawa, Exposito.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Mecz bez publiczności.
Wisła Kraków – Warta Poznań 0:1
Gol: Mateusz Kuzimski (88).
Żółte kartki: Szot, Frydrych – Kupczak, Ivanov.
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).
Mecz bez publiczności.
Wisła Płock – Jagiellonia Białystok 2:2
Gole: Mateusz Szwoch (78), Alan Uryga (90) – Jesus Imaz (35), Bartosz Bida (61).
Żółte kartki: Rasak, Rzeźniczak – Tiru, Wrzesiński.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Mecz bez publiczności.
Legia Warszawa – Cracovia 0:0
Żółte kartki: Hanca, Dimun (Cracovia).
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Mecz bez publiczności.
Stal Mielec – Zagłębie Lubin 0:2
Gole: Filip Starzyński (38 karny), Patryk Szysz (73). Żółte kartki: Czorbadżijski – Drażić.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 25 53 45:24
  2. Pogoń 25 47 32:17
  3. Raków 24 43 37:24
  4. Piast 25 38 33:25
  5. Lechia 25 38 35:29
  6. Warta 25 36 27:26
  7. Śląsk 25 35 28:24
  8. Zagłębie 25 35 31:32
  9. Górnik 25 33 27:27
  10. Jagiellonia 25 32 33:39
  11. Lech 25 30 32:33
  12. Wisła K. 25 28 34:34
  13. Wisła P. 25 26 29:39
  14. Cracovia 25 24 25:30
  15. Podbeskidzie 25 21 24:52
  16. Stal 24 20 24:41