
Państwa Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie odblokowania wartego 90 mld euro pakietu pożyczkowego dla Ukrainy. Wstępne zielone światło otrzymał też 20. pakiet sankcji wobec Rosji. Przez wiele tygodni przeszkodą było weto Budapesztu, wycofane po wznowieniu przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń do Węgier i Słowacji.
Cypr, sprawujący rotacyjną prezydencję w Radzie UE, poinformował o uruchomieniu pisemnej procedury zatwierdzenia obu decyzji. Formalna akceptacja ma nastąpić w czwartek po południu.
Pomoc dla Kijowa została politycznie uzgodniona już w grudniu, ale jej uruchomienie blokowały Węgry, wspierane przez Słowację. Spór dotyczył uszkodzonego odcinka rurociągu Przyjaźń na terytorium Ukrainy. Budapeszt twierdził, że bez przywrócenia dostaw rosyjskiej ropy nie zgodzi się na odblokowanie pieniędzy.
Ukraińskie władze odpowiadały, że instalacja została uszkodzona w wyniku rosyjskich ataków dronowych i jest naprawiana tak szybko, jak to możliwe. W środę węgierski koncern MOL podał, że operator po stronie ukraińskiej poinformował o wznowieniu przesyłu z Białorusi, a pierwsze dostawy do Węgier i Słowacji mają dotrzeć najpóźniej następnego dnia.
Wołodymyr Zełenski nazwał decyzję UE „właściwym sygnałem w obecnych okolicznościach”. Podkreślił, że Ukraina wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec Unii Europejskiej, także w sprawie funkcjonowania rurociągu, i dodał, że pakiet powinien zostać jak najszybciej uruchomiony.
Unijne środki mają pomóc sfinansować potrzeby Ukrainy w latach 2026–2027 i pokryć około dwóch trzecich zapotrzebowania Kijowa w tym okresie. Pożyczka ma być nieoprocentowana i wypłacona w dwóch transzach po 45 mld euro – w 2026 i 2027 roku.
Pieniądze będą pożyczane przez Unię na rynkach kapitałowych z gwarancją budżetu UE. Zgodnie z przyjętym mechanizmem Ukraina nie ma spłacać tych środków z własnego budżetu. Kapitał ma zostać rozliczony dopiero wtedy, gdy Rosja zacznie płacić reparacje wojenne.
Projekt nowego pakietu sankcji przewiduje dalsze ograniczenia w sektorze morskim, energetycznym i finansowym oraz rozszerzenie listy objętych restrykcjami statków, banków, osób i firm. W Brukseli podkreślają, że pierwsze środki mogą trafić do Kijowa już pod koniec maja lub na początku czerwca.









