Radew wygrał wybory w Bułgarii. Kurs między Brukselą a Moskwą

20 kwi 2026

Po przedterminowych wyborach parlamentarnych z 19 kwietnia Roumen Radew ogłosił „zwycięstwo nadziei nad nieufnością” i „wolności nad strachem”. Przy poparciu sięgającym blisko 45 proc. nie były to słowa bez pokrycia. Według wstępnych wyników i szacunków kierowana przez niego koalicja Bułgaria Postępowa może liczyć na około 132 miejsca w 240-osobowym parlamencie, co otwiera drogę do samodzielnych rządów. W bułgarskiej polityce byłby to rezultat rzadki. Ostatni raz podobnie silna przewaga pojawiła się w 1997 roku, gdy blok proeuropejski przekroczył 52 proc.

Najważniejsze jest jednak samo rozstrzygnięcie. Po ośmiu wyborach w ciągu pięciu lat Bułgaria wreszcie dostała wyraźnego zwycięzcę. Przez ostatnie lata gabinety rozpadały się szybko, parlament się blokował, a kolejne głosowania nie przynosiły trwałego efektu. Tymczasowość stała się normą. Wyborcy mieli tego dość i właśnie na tym zmęczeniu zwycięski obóz zbudował swoją przewagę.

Radew nie jest postacią znikąd. Ma 62 lata, był pilotem myśliwskim i dowódcą sił powietrznych. W latach 2017–2026 sprawował urząd prezydenta Bułgarii. To funkcja głównie reprezentacyjna, ale przez całą kadencję należał do najważniejszych postaci w krajowej polityce. Zrezygnował w styczniu, by wystartować po grudniowej dymisji premiera Rossena Żeliazkowa i jego proeuropejskiego GERB.

Upadek tamtego rządu był skutkiem kolejnej fali protestów antykorupcyjnych, które otwarcie wspierał. Nie był to początek kryzysu, tylko jego dalszy ciąg. Już w 2021 roku demonstracje doprowadziły do upadku układu Bojka Borisowa, szefa rządu przez blisko dekadę. Potem przyszły kruche koalicje, krótkie gabinety i rosnąca frustracja. Borisow, komentując ten rezultat, ostrzegł, że wygrać to jedno, a rządzić to drugie. Trudno uznać tę uwagę za chybioną.

Nowy obóz władzy został złożony szybko i z bardzo różnych środowisk. Są w nim wojskowi, byli politycy socjalistyczni, urzędnicy oraz ludzie spoza klasycznego partyjnego zaplecza. Nie tworzy to spójnej doktryny, ale daje wspólnego przeciwnika – układ, który w oczach wielu Bułgarów od lat działał jak zamknięty obieg wpływów. Stąd mocny nacisk na walkę z korupcją i rozbicie tego, co Radew nazywa „oligarchią polityczną”. Z tego samego powodu pojawiła się zapowiedź wzmocnienia rady sądownictwa i odblokowania sparaliżowanego wymiaru sprawiedliwości.

Kampania nie opierała się wyłącznie na haśle rozliczeń. Obok deklaracji przychylnych biznesowi i innowacjom pojawił się wyraźny wątek społeczny, skierowany do ludzi najmocniej odczuwających wzrost cen i nierówności. W najbiedniejszym kraju Unii taki przekaz musiał wybrzmieć mocno. Było to widać także w materiałach publikowanych w sieci, gdzie zwycięzca pokazywał się raczej jako rozmówca zwykłych ludzi niż uczestnik partyjnych sporów.

Znacznie bardziej złożona jest jego linia wobec Unii i Rosji. Nie występuje jako przeciwnik integracji. Przeciwnie, zapewnia, że Sofia będzie kontynuować europejski kurs, ale zarazem podkreśla potrzebę „krytycyzmu” i „pragmatyzmu”. Po wyborach mówił, że Europa padła ofiarą własnej ambicji, by zostać moralnym przewodnikiem w świecie rządzącym się już innymi regułami. Jednocześnie opowiada się za powrotem do dialogu z Kremlem, zwłaszcza w sprawach energetycznych.

To właśnie ten kierunek budzi największy niepokój w Brukseli. Radew odrzuca zarzut prorosyjskości, ale sprzeciwiał się umowie o współpracy wojskowej z Kijowem, mówił o „niezwyciężoności” Moskwy i popierał odmowę wysyłania broni Ukrainie, argumentując, że biedna Bułgaria nie ma interesu w ponoszeniu takich kosztów. Stąd obawy, że w unijnej polityce pojawi się kolejny lider gotowy blokować wspólne decyzje i grać na rzecz rosyjskich interesów.

Na razie odcina się od takiego scenariusza. Zapowiada, że nie będzie wetował decyzji Unii wobec Rosji ani Ukrainy, także kolejnego pakietu sankcji. Ta deklaracja wyznacza granicę między twardym kursem a otwartym buntem wobec Brukseli.

Wyborcy dali mu silne poparcie, bo chcą końca politycznej prowizorki, rozliczenia elit i większej stabilności. Teraz zaczyna się trudniejsza część. Kampania się skończyła. Zostało rządzenie i odpowiedź na pytanie, czy da się połączyć obietnicę wewnętrznego porządku z balansowaniem między Moskwą a Brukselą.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...