Gabriela Sabatini miała urodziny

18 maj 2020

Znakomita przed laty argentyńska tenisistka Gabriela Sabatini w minioną sobotę skończyła 50 lat. W 1985 roku jako 15-latka doszła do półfinału wielkoszlemowego French Open, a 11 lat później po wygraniu 27 turniejów singlowych i 13 deblowych niespodziewanie zakończyła sportową karierę. W 2006 roku została przyjęta do Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sław.

Gabriela Sabatini w tenisa zaczęła grać, kiedy miała sześć lat. Jej ojciec Osvaldo Sabatini (zmarł w 2016) chciał, by któreś z jego dzieci grało w tenisa. Szybko przekonał się, że córka wykazuje większy talent niż starszy od niej o pięć lat brat. Gabriela pierwszy turniej wygrała mając ledwie osiem lat. Pięć lat później została najmłodszą zawodniczką, która wygrała Orange Bowl w Miami na Florydzie. Triumfowała w sześciu międzynarodowych turniejach juniorskich, wygrała juniorski French Open w singlu i w 1984 roku znalazła się na pierwszym miejscu w światowym rankingu juniorów. Rok później jako piętnastolatka wystartowała w rywalizacji seniorek i z miejsca osiągnęła sukces, dochodząc do półfinału zmagań na ziemnych kortach kompleksu im. Rolanda Garrosa w Paryżu. W pojedynku o finał Sabatini przegrała wtedy z legendarną amerykańską tenisistką Chris Evert.
W 1988 roku wystąpiła w grze podwójnej w parze z inną legendą światowego kobiecego tenisa, Niemką Steffi Graff. Obie stworzyły w latach 80. trudny do pokonania duet. Czterokrotnie wystąpiły w wielkoszlemowych finałach, ale po tytuł sięgnęły tylko raz – w 1988 roku triumfowały w debla na trawnikach Wimbledonu. Dwa lata później obie zmierzyły się w finale singla wielkoszlemowego US Open i wówczas lepsza okazała się Argentynka, dla której był to pierwszy i jak się później okazało, jedyny wielkoszlemowy tytuł w karierze w grze pojedynczej. Co zaś się tyczy jej współpracy z Graff, to Niemka była też jej najczęstszą rywalką w turniejach indywidualnych. W sumie stawały naprzeciwko siebie aż 40 razy, a większość ich pojedynków, bo 29, wygrała niemiecka tenisistka. Pokonała swoja argentyńska przyjaciółkę w finale US Open 1988, Wimbledonu 1991, WTA Finals 1987 oraz w meczu o złoty medal igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku. Sabatini okazała się natomiast lepsza od Steffi w finale US Open 1990 (to jej jedyny wielkoszlemowy triumf w karierze) oraz dwukrotnie wygrała WTA Finals, w 1988 i 1994. W sumie w trakcie profesjonalnej kariery Sabatini triumfowała w 27 turniejach głównego cyklu w grze pojedynczej oraz w 13 w grze podwójnej.
Sportową karierę zakończyła niespodziewanie mając zaledwie 26 lat. Jako powód podała zmęczenia ciągłymi podróżami, wyczerpującymi treningami i hotelowym życiem. Ale urodziwa tenisistka z Argentyny zdążyła przez dekadę gry w profesjonalnych turniejach zdobyć ogromną popularność na całym świecie. Odejście z zawodowego tenisa tej popularności nie zmniejszyło, co pozwoliło Sabatini na zaistnienie w świecie reklamy i marketingu, a także na realizację jej największego marzenia – tworzenie własnej marki perfum, z której dzisiaj jest chyba bardziej znana, niż z dawnych tenisowych dokonań. Pierwsze sygnowane jej nazwiskiem pojawił się na rynku, gdy miała ledwie 18 lat. Promując swoje perfumy, Argentynka odwiedziła nawet Polskę. O tej wizycie wspominała w jednym z ostatnich wywiadów. Wyznała, że była zaskoczona tym, jak dużą popularnością cieszyła się w kraju, w którym nigdy nie grała.
„Kiedy przestałam grać, mogłam promować moje perfumy w miejscach takich, jak Warszawa, gdzie nigdy nie byłam. W centrum handlowym, w którym miałam spotkanie z publicznością, oczekiwałam raczej małej grupy osób, tymczasem czekała na mnie wielka kolejka ludzi chcących zdobyć mój autograf. Dla mnie było to zaskakujące, ale też niesamowicie miłe przeżycie. W Budapeszcie przydarzyło mi się to samo. I w Bratysławie. Zastanawiało mnie, że zdarzało mi się to w miastach, gdzie nigdy nie grałam w tenisa, czyli ludzie znali mnie tam bardziej dzięki moim perfumom. To było dla mnie bardzo inspirujące doświadczenie” – powiedziała w jednym z wywiadów Sabatini.
Argentyńska gwiazda w 2006 roku została przyjęta do Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sław. Współpracuje też z UNICEF, UNESCO oraz organizatorami Olimpiad Specjalnych. Zaangażowała się w promocję Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich, które w 2018 roku odbyły się w jej rodzinnym Buenos Aires. Poza stolicą Argentyny dużo czasu spędza też w Zurychu oraz Miami. Prowadzi zdrowy tryb życia – codziennie uprawia sport i zdrowo się odżywia, ale niekiedy pozwala sobie na drobne przyjemności, jak gorąca czekolada. I wciąż zachwyca swoich fanów.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...